post Avatar

Opublikowane 17.09.2018 14:47 przez

Norbert Skorzewski

Aklimatyzacja? A komu to potrzebne? A dlaczego? Mniej więcej takie pytania zadawaliby na początku swojego pobytu w Poznaniu Pedro Tiba i Joao Amaral, gdyby tylko znali język polski. Pokazali oni, że w ich słowniku o aklimatyzacji nie ma mowy. Niestety, z biegiem czasu coraz mocniej wyhamowywali, a dobre wrażenie, które zostawili po sobie na początku, na razie jest tylko miłym wspomnieniem.

Zarówno jeden, jak i drugi w sezon weszli z buta. Trzeba było sięgnąć głęboko do kieszeni, by sprowadzić ich do Poznania, ale szybko odetchnięto z ulgą, gdy okazało się, że są oni w stanie z miejsca zapewnić jakość. Amaral strzelił gola w debiucie, pokonując bramkarza Szachtiora Soligorsk. W rewanżu zaliczył dwie asysty, walnie przyczyniając się do awansu Kolejorza. Imponował przede wszystkim sprintami z głębi pola, wydawało się, że tym sposobem przyprawi niejedną ekstraklasową defensywę o mdłości.

Kto do niego asystował, gdy wyrównywał stan rywalizacji na Białorusi? Rzecz jasna Tiba, bo przecież nie Gajos czy Radut, którzy zawodzą od dłuższego czasu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie jest on typem gracza, który z miejsca zagwarantuje fajerwerki. Jego atuty są inne. Portugalczyk do perfekcji opanował piłkarskie fundamenty – tak przynajmniej wydawało nam się na początku – co czyniło go zawodnikiem o naprawdę dużej wartości. Pamiętamy mu jeszcze chociażby mecz z Wisłą Płock, kiedy w końcówce – po bardzo ładnym uderzeniu – zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo.

Niestety, im dalej w las, tym forma portugalskiego zaciągu coraz bardziej się ulatniała. Rzut oka na nasze oceny mówi wszystko. Amaral: 3, 6, 5, 3, 5, 3. Tiba: 7, 4, 5, 7, 5, 4, 5, 4. Niby tragedii nie ma, przede wszystkim w kontekście tego drugiego, ale gołym okiem widać, że od dłuższego czasu nie są oni w stanie przebić bariery noty wyjściowej. Nie są w stanie dać Kolejorzowi czegoś ekstra.

Tak samo było wczoraj, z Legią. Zamiast pociągnąć Lecha do walki, imponowali minimalizmem. Oczywiście nie tylko oni, cały zespół – delikatnie mówiąc – nie wylewał siódmych potów. Ale od Portugalczyków – gości, sprowadzonych za tak duże pieniądze i gości, od których tak dużo się wymaga – żądaliśmy czegoś innego niż tylko bezbarwnego wegetowania z dala od pola karnego Legii.

Tiba niby miał całkiem wysoką dokładność podań (82%), ale z drugiej strony wygrał tylko 38% pojedynków, w tym zaledwie trzy z dziesięciu na ziemi. Miał tylko jeden udany zwód (cztery próby), zaliczył również sześć strat, tylko czterokrotnie odbierając piłkę. Amaral nie był lepszy – ciut więcej wygranych pojedynków, trochę mniej strat, ale generalnie spora bryndza.

Gdybyśmy mieli wskazać, kiedy to wszystko tak koncertowo się spartoliło, najprawdopodobniej zwrócilibyśmy uwagę na mecz z krakowską Wisłą. I to nie tylko w kontekście Tiby i Amarala, lecz całego Lecha. Amaral odegrał jednak główną rolę, bo przy stanie 2:0 dla Kolejorza nie wykorzystał świetnej sytuacji. Lech prowadziłby 3:0, a tak poległ 2:5. Przegrał, od tego momentu zaliczając ostry zjazd. Miał szansę na pięć ligowych zwycięstw z rzędu, tymczasem obecnie nie wygrał od czterech spotkań.

„Kolejorz” wpadł w kryzys, podobnie jak portugalski zaciąg. Jeżeli Ivan Djurdjević cierpi w ostatnich dniach na nieprzespane noce, to z powodu wielu problemów Lecha, nie tylko tych portugalskich. Nie ma co jednak ukrywać – spadek formy Tiby i Amarala jest jedną z najbardziej wyraźnych dolegliwości, które nękają jego zespół.

 Fot. FotoPyk

Opublikowane 17.09.2018 14:47 przez

Norbert Skorzewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Chłopaki się szybko zaaklimatyzowali i dostosowali do otaczających ich okoliczności przyrody, niepowtarzalnych!

dario armando
dario armando

Cały Lech jest obecnie daremny ,ale oni przynajmniej piłkarsko się bronią ,bo widać ,że są z lepszej futbolowej bajki niż większość kolegów.

Kunta Kinte
Kunta Kinte

Dostosowali się do Polaków…!
W tej lidze czy się stoi, czy się leży, kilka/kilkanaście tysi w euro się należy…!

szybkiLopez
szybkiLopez

Extra zaciąg ja za ten hajs

Ssa Pento
Ssa Pento

Tibia fajna gra, polecam

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pilkarski_kibic
Pilkarski_kibic

… a Zurkowski niestety nie zdazyl uciec i caly ciag drwali z Legii, Wisly i innych klubow. ktorzy na niego polowali moga powiedziec teraz, ze ich misja zakonczyla sie sukcesem.

Kunta Kinte
Kunta Kinte

Arboleda nie brzydził się nawet palcem w dupie pogrzebać…!
Czego nie robiło się kiedyś dla zwycięstwa…?!

AsafaPowell
AsafaPowell

Co do ostatniego zdania to trzeba dodać, że jednym z najbardziej hejtowanych w Polsce zawodników jest Zieliński (piłkarz techniczny) a najbardziej się chwali Jacka Góralskiego (typowy drwal), to pokazuje jak u nas się postrzega piłkę…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Co do Amarala to być może są zbyt duże wymagania. 27 lat i zaledwie 2 sezony w najwyższej klasie rozgrywkowej w Portugalii i to nie w klubie z czołówki ale w broniącym się przed spadkiem. Przecież całkiem nie dawno Jaga wyeliminowała 5 klub z portugalskiej ligi. Przecież tam jest wielka trójca i reszta jest tylko dla nich tłem. Nawet można napisać że Vitoria Setubal znalazła godnego następcę Amarala. Wczoraj w pucharze ligi bramkę zdobył… Hildeberto i to nie jakąś przypadkową. 😉 https://twitter.com/TurekPawel1987/status/1041345786859216898

M.
M.

Przecież to standard….
Wszyscy Ci goście przychodzą do Polski, grają jeszcze rozpędem, a później się dostosowują.
Wciąga ich specyfic%ny lokalny klimat.

Lluc93
Lluc93

Ooo i znowu wasze fantastyczne oceny przytaczacie i tę 5 dla Amarala z Piastem po takim występie: 0 strzałów, 1 kluczowe podanie, 3/18 wygrane pojedynki, zwody 2/10, 0 odbiorów, 11 strat. Jak chcecie w co drugi artykuł o Ekstraklasie wsadzać te oceny to najpierw wystawiajcie je po obejrzeniu meczu, a nie skrótu.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Jak ktoś zagra 2 dobre mecze, a potem 3 słabe i 2 przeciętne to nie jest spadek formy. To znaczy, że piłkarz jest chimeryczny i na 7 spotkań odpala w dwóch.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

El_Konrado
El_Konrado

Zastanawiam się tak szczerze mówiąc, skąd brały się opinie, że u tego trenera będzie jazda na dupach itd. Jak widzę jego osobę, to widzę gościa zrezygnowanego, z zerową charyzmą, taki Dyzma, którego niejako na siłę wypchnęli na salony i nie potrafi się odnaleźć. Gdzieś tam w środku mierzi go wewnętrzne „co ja tutaj qrwa robię, chyba ich poyebało, trenowanie pierwszej drużyny? WTF?”.
I teraz tak na chłodno oceniając, najlepsze mecze Lech rozegrał jeszcze na samym początku ligi, prawdopodobnie jadąc jeszcze na końcówce tego co zostało z przygotowań Bjelicy. Teraz wygląda to gorzej z tygodnia na tydzień. Wspominając mecze sprzed paru lat, to zawsze Lech w meczach z Legią orał trawę, może nie zawsze kończyło się szczęśliwie, ale było mega zaangażowanie z obu stron. Teraz to oni wyglądają jak Legia późnego Jozaka zmiksowana z Legią późnego Klafuricia, czyli apatia, przechodzenie obok meczu, strach w oczach i brak jakiegokolwiek pomysłu na grę. Dodatkowo jeszcze te próby Djurdievicia czy jak on tam ma z trójką obrońców. Nie będę ukrywać, że za Lechem nie przepadam, ale kibiców Lecha to jest mi ogromnie żal. Zawsze tłumnie przychodzili na stadion, robili fajną atmosferę, fajnie dopingowali zespół, a tutaj właściciele od lat serwują im jakies goovno.

Tak bardzo przechwalają sie świetna akademią, wychowankami, itd. To ja się pytam, kto do qrvy podejmuje decyzje żeby za takich Tibę i Amarala wyłożyć 10mln pln, czy nawet więcej, skoro macie tylu utalentowanych wychowanków.

Wypyerdolić połowę z tego zaciągu szrotu i postawić na swoich chłopaków. Owszem, może na rok, czy dwa będzie walka o ósemkę zamiast podium, ale na pewno będzie walka, ambicja, a z czasem też przyjdą wyniki. Później uzupełnić tylko pojedynczymi młodymi talentami i do przodu. Zamiast 10mln wydawać na Tibę i Amarala, to dorzucić jeszcze 5 i spróbować wyjąć takiego Żurkowskiego chociażby. Kurcze jak ja tęsknię za czasami, gdy Ekstraklasa była przepełniona piłkarzami identyfikującymi się z klubami, w których grali, a nie wkładami do koszulek jak obecnie to widzimy. To że co roku mamy kilka klubów w Eklapie, które są w czołówce drużyn z najstarszą średnią wieku w Europie to nie przypadek. Jesteśmy swego rodzaju umieralnią dla wszelakiego szrotu, który nie zaistniał nigdzie indziej. Przykre to …

Lechowi życzę, żeby właściciele yebnęli się w te puste łby i zamiast wywalać miliony w kolejnych badziewiaków, to sprowadzili w końcu sztab trenerski z prawdziwego zdarzenia!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tekker
Tekker

Najlepszym wyjściem dla Rutkowskich jest zatrudnienie kogoś pokroju Petrescu i danie mu pełnej autonomii na okres 2-3 lat. Skończyłyby się typowo polskie wymówki o aklimatyzacji i złym przygotowaniu fizycznym.

tencowie
tencowie

Obaj dostosowują się do gry obrony. Tiba musi mieć piłkę przy nodze dlatego sam często wraca po nią na swoją połowę. Wystarczyło, że w Warszawie wracał też za nim pomocnik Legii i Tiba już piłki nie otrzymywał a obrońcy w Lechu są tacy pewni, że zamiast rozegrać piłkę tak by wróciła do playmakera, dawali długie podania na Gytkjera lub na drugiego bohatera artykułu Amarala. Gytkjer nie miał najmniejszych szans z Wieteską czy Jędrzejczykiem a Amaralowi wzrost nie pomagał w walce o górne piłki. Oczywiście Portugalczyk mógł wyrównać i spartolił koncertowo ale w gruncie rzeczy za ich oceny odpowiada właśnie fatalna obrona Kolejorza.

El_Konrado
El_Konrado

Dobrze mówisz, właśnie tego typu opinii brakuje na forach internetowych. Powiedziec ten hooyowy bo krzywo kopnął a ten zajebisty bo ma 5 bramek i hooy, ze 4 z karnych to nawet chłopaki z Canalu dają radę. Ja bym jeszcze tutaj dodał, że sztab Legii przeczytał taktykę Lecha perfekcyjnie i równie perfekcyjnie dobrał pod to kontr-taktykę. Właśnie to co mówisz, uprzykrzanie życia piłkarzom odpowiedzialnym za rozgrywanie, wypychanie Lecha z piłką na ich połowę, wymuszanie rozgrywania akcji przez mocno przeciętnych obrońców, ale jest jeszcze jedna rzecz. Po to jest trener, żeby w takim momencie powiedział, o qrwa, rozpracował mnie portugalski cwaniaczek, to teraz szybciutko przechodzimy na wariant B, ty przesuwasz się tu, wy zamiana pozycji, za ciebie wchodzi ten i gramy to co ostatnio sobie przygotowaliśmy. Tak to powinno wyglądać, ale niestety nie wyglądało. Lech grał cały czas to samo od pierwszej do ostatniej minuty. Kreatorzy gry wyłączeni całkowicie, pozostały wymiany piłki między środkowymi obrońcami, ty do mnie ja do ciebie, a później przejaw bezsilności, czyli jeb i laga do przodu, a nóż widelec coś tam z tego wyjdzie. Raz prawie się udało, to chyba Trałka zrobił jeb do przodu, a tu niespodziewanie ruszył z piłką do przodu Amaral i gdyby na miejscu Wieteski był Pazdan/Astiz, to byłby gol. No ale to było wszystko.
Acha, jeszcze raz prawie się udało, jak Jóźwiak na samym początku znalazł Gytkiaera i ten spudłował z przyzwoitej pozycji. I to tyle. Przez pozostałe 90 minut Lech nie pokazał nic i miał szczęście, że Legia jest na etapie odbudowywania podstaw motoryki i taktyki, a ofensywnie nadal kuleje. Klasowa drużyna zlałaby ich z 5:0. Gdzie był trener Lecha ja się pytam i czy to oby na pewno trener ? Gdzie są te talenty z najlepszej akademii w kraju, którą tak bardzo przechwalają się włodarze. Wszedł ten napastnik, nie zapamiętałem nazwiska, wysoki, krótko ścięty, taki masywnie ubity, no postura takiego kozaka na dziewiątkę, no ale chłop się już na dzień dobry prawie zabił na piłce. Tomczak, Tomczyk, jakoś tak, nie dał podstaw, żeby teraz grzebać w necie i sprawdzać jego nazwisko. Ciekaw jestem bardzo jak zaprezentuje się Miedź w starciu z Legią. Chłopaki z Legnicy grają świetny dla oka radosny futbol i jak na razie są dla mnie dużym zaskoczeniem na plus. „Grubasek” Forsell tak wyszydzany i to od lat ! jest w czubie strzelców Eklapy. Ciekawe czy dadzą rozklepać Legię, która zdaje się z wolna wracać do żywych.

Weszło
24.09.2020

Bawarska maszyna się nie zatrzymuje. Bayern z Superpucharem Europy

Mają czego żałować piłkarze Sevilli po meczu o Superpuchar Europy. Bayern Monachium – zespół oczywiście lepszy, jeżeli oceniać pełen przebieg spotkania – był dzisiaj mimo wszystko do ukąszenia i miał całkiem sporo problemów w defensywie. Andaluzyjczykom zabrakło jednak skuteczności w kluczowych momentach, a Bayern takich błędów nie wybacza, o czym przekonał się już choćby Olympique […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Kristopher Vida. Piłkarz dyskretny jak Tesla w godzinach szczytu

Kristopher Vida. Taki piłkarz, kojarzycie? Jeśli nie, to żaden skandal, nawet to rozumiemy. Bo gość jest w Polsce od pół roku i tak naprawdę nie dał nam ani jednego powodu, żeby nie myśleć o nim, jak o meteorycie. Bardzo kosztownym nie tylko ze względu na to, że Piast Gliwice sporo za niego zapłacił. Także dlatego, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Gra lepsza niż wynik. Piast wypunktowany w Kopenhadze

No cóż, można się było tego spodziewać: Piast Gliwice tegoroczną przygodę z pucharami kończy na meczu z FC Kopenhaga. Mimo to odczuwamy spory niedosyt. Jeśli ktoś spojrzy na suche 0:3, pomyśli sobie, że nie było tematu i Duńczycy naszego przedstawiciela zgnietli. A wcale tak to nie wyglądało.  Dotychczas obowiązywał w tym sezonie następujący podział: Piast […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowa miotła nie pozamiatała, ale awans zrobiła

Po meczu z Górnikiem Zabrze i generalnie po niemrawym początku sezonu dało się wyczuć, iż kibice Legii Warszawa obawiają się meczu z kosowską Dritą Gnjilane. Wystarczyło jednak mniej więcej pół godziny tego spotkania, byśmy przekonali się, że równie dobrze można było bać się małej myszy, która błąka się gdzieś po piwnicy. Zasługa nowego szkoleniowca, którym […]
24.09.2020
Bukmacherka
24.09.2020

Obstawianie zakładów dzięki Typerplus.pl będzie teraz dużo prostsze!

Dziś możesz już obstawić każdą dyscyplinę sportową w zakładach bukmacherskich. Nie ma znaczenia, czy jest to piłka nożna, koszykówka, tenis hokej czy któraś z mniej popularnych, jak golf, pesapallo lub krykiet. Coraz większa liczba ludzi decyduje się na urozmaicenie widowiska sportowego poprzez obstawianie go online. To pozwala na przeżywanie jeszcze większych emocji w trakcie meczu. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Uwaga Łódź i okolice: w piątek na Widzewie zbiórka darów dla ojczyzny Fundambu

Słuchajcie, mamy do was sprawę. W zasadzie to nie my, a wszyscy obywatele Demokratycznej Republiki Konga. Przed nami ogromna (przynajmniej mamy nadzieję, że ogromna) zbiórka darów na rzecz ojczyzny Merveilla Fundambu. Cel jest szczytny, chodzi po prostu o to, żeby pomóc komuś, kto tej pomocy potrzebuje. Dlatego, choć akcję mocno nagłośnili już organizatorzy, jako osoby, […]
24.09.2020
Anglia
24.09.2020

Serbski wojownik chce podbić Premier League. Kluczowy sezon Mitrovicia

„On był źródłem całego niebezpieczeństwa. Cały czas musieliśmy być czujni, a i tak strzelił dwa gole.” Takie słowa z ust Marcelo Bielsy nie zdarzają się codziennie, a już na pewno nie w przypadku każdego piłkarza. Mówi się, że są kluby zbyt dobre na ligowe zaplecze, ale jednocześnie nie na tyle jakościowe, aby utrzymać się w […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile bramek strzelą pucharowicze w 5. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 5. kolejce Ekstraklasy strzelą kluby reprezentujące nas w pucharach. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie […]
24.09.2020
Hiszpania
24.09.2020

Legenda się żegna. Luis Suarez przechodzi do Atletico

Sześć sezonów. 198 bramek. 97 asyst. Oszałamiające 59 trafień w 53 meczach sezonu 15/16. Element – bez cienia przesady – jednego z najbardziej ekscytujących ofensywnych tridente w historii futbolu, które tworzył razem z Messim i Neymarem. Cztery mistrzostwa Hiszpanii, cztery Copa del Rey. Jedna wygrana Liga Mistrzów. Nie będzie już Luisa Suareza w barwach Barcelony. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Lewandowski z kolejnym pucharem? Bayern faworytem meczu o Superpuchar

Bayern, czyli giganci europejskiej piłki w 2020 roku, stoją przed szansą powiększenia gabloty. O co? O Superpuchar UEFA, a takich ciekawostek w Monachium zbyt wiele nie mają. Jeśli Bawarczycy ograją Sevillę, zatriumfują w tych rozgrywkach dopiero po raz drugi w historii. Ale lepszy rydz niż nic. Typujemy, że Robert Lewandowski odhaczy kolejne zadanie na liście. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowy trener, nowy Michał Karbownik, który zostanie w Legii?

Czy Czesław Michniewicz odmieni Legię Warszawa i w jaki sposób to zrobi? Te pytania od jakichś trzech dni zadają sobie wszyscy ludzie, którzy obserwują polską piłkę klubową. Niedługo odkrywane będą kolejne karty. Coś powie nam dzisiejszy mecz z Dritą Gnjilane, choć oczywiście nie zakładamy, że po takim czasie ręka nowego szkoleniowca będzie bić po oczach, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Dlaczego Piast nie jest skazany na pożarcie?

Nie ulega wątpliwości, że z trójki naszych pucharowiczów Piast w III rundzie eliminacji Ligi Europy wylosował zdecydowanie najgorzej. Jeśli przejdzie FC Kopenhaga, będzie to już coś naprawdę dużego dla polskiej piłki w jej obecnym położeniu, zwłaszcza że dopiero co w poniedziałek gliwiczanie rozgrywali mecz ligowy i zaraz musieli jechać do Danii. Gospodarze są wyraźnym faworytem, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Piast pomści Lechię i odpłaci się Wilczkowi?

Tak się dziwnie składa, że w obecnej edycji pucharów świetnie idzie nam odpłacanie się rywalom. Malmoe powiozło Cracovię, to Lech odprawił Hammarby. Omonia wygrała z Legią, to Lech ograł Apollon. Co wy na to, żeby skompletować hattricka i dać pstryczka w nos Duńczykom i Kamilowi Wilczkowi? Polak cieszył się z losu i bardzo chce powtórzyć […]
24.09.2020
Blogi i felietony
24.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Dani Ramirez zaczynał polską przygodę od Stomilu Olsztyn i polecam pochylić się nad tym przypadkiem. Bowiem Dani Ramirez grał w Stomilu źle. Nikt za nim nie płakał, gdy odchodził. Miał tylko przebłyski. Nawet wiosenne wyniki: z Ramirezem w pierwszym składzie Stomil nie wygrał ani jednego meczu, a wręcz stoczył się na dno tabeli. Ramirez wylądował […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Powieźć Drite, awansować do fazy grupowej. Prosta misja Legii

W takich meczach jak starcie Legii Warszawa z Dritą zwykle mówi się, że zaczynamy liczyć wynik od 3:0 dla faworyta.A że faworytem jest mistrz Polski, to specjalnie nas taka wróżba nie dziwi.My jednak postaramy się was przekonać, że warto zacząć liczyć wcześniej.Choćby dlatego, że w eWinner znajdziemy kilka atrakcyjnych typów na to spotkanie.Sprawdźcie nasze podpowiedzi! […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

7 powodów, dla których warto rzucić okiem na mecz o Superpuchar Europy

Lech Poznań swoim wczorajszym zwycięstwem na Cyprze narobił nam apetytu na kolejne sukcesy polskich klubów w eliminacjach do Ligi Europy. Dziś koncentrujemy zatem uwagę przede wszystkim na meczach Piasta Gliwice i Legii Warszawa. Ale na tym piłkarskie emocje dla polskich kibiców się wcale nie kończą. O 21:00 Bayern Monachium zmierzy się bowiem z Sevillą FC […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

20 szybkich ciekawostek o FC Kopenhaga

Piast Gliwice zmierzy się dziś z FC Kopenhagą. Faworytem nie jest – delikatnie mówiąc. Zapraszamy na 20 szybkich ciekawostek o rywalu gliwiczan. 1. Pewnie nie wiedzieliście – w FC Kopenhadze gra Kamil Wilczek, bohater najbardziej kontrowersyjnego transferu w duńskiej piłce tego lata. Media społecznościowe piłkarza zalała fala obraźliwych wpisów, nawet nie wszyscy kibice FCK byli […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

PRASA. Lech silniejszy od Bogów, Wilczek chciał trafić na Piasta, Drita przyjechała po awans

O czym dziś piszą w gazetach? Głównie o Lechu, Legii oraz Piaście, czyli bez zaskoczenia. Mamy m.in. dwie rozmowy z Kamilem Wilczkiem, który bardzo się ucieszył na wieść, że zagra przeciwko gliwiczanom. – Bardzo! Obserwowałem losowanie i po cichu na to liczyłem. Dla mnie to podróż sentymentalna, choć sentymentów na boisku nie będzie. Fajnie jednak […]
24.09.2020