post Avatar

Opublikowane 16.09.2018 13:25 przez

redakcja

Choć Legia i Lech od początku sezonu mają sporo problemów, to bezpośrednie spotkanie tych drużyn wciąż wywołuje dodatkowy dreszczyk emocji. W ekstraklasowych realiach to cały czas spotkanie hitowe, walka dwóch światów, która jeszcze przed startem jest przedmiotem różnorakich porównań i analiz. A skoro tak, to wypada też rozbić obie ekipy na czynniki pierwsze i przyjrzeć się im pozycja po pozycji, próbując przy tym oszacować ich siłę.

Zabawa jest o tyle skomplikowana, że i w Lechu, i w Legii, choć rozgrywki trwają stosunkowo krótko, doszło już do niezliczonej liczby kombinacji ze składem czy ustawieniem. Wytypowanie wyjściowej jedenastki jednych i drugich na dzisiejsze spotkanie nie należy więc do rzeczy prostych i ma raczej charakter przypuszczeniowy. Oczywiście na koniec może się okazać, że Lech wcale nie zagra w ustawieniu z trójką obrońców, a w Legii za partnera Artura Jędrzejczyka będzie robił Mateusz Wieteska, ale na ten moment te zestawienia wydają się najbardziej prawdopodobne. Kto w takim razie w naszych oczach wypada lepiej w poszczególnych pojedynkach?

Radosław Cierzniak = Matus Putnocky

Putnocky na początku sezonu przegrywa rywalizację z Jasminem Buriciem, ale ponieważ ten w ostatnim tygodniu trenował tylko indywidualne, to wydaje się, że w meczu z Legią Ivan Djurdjević postawi właśnie na Słowaka. Sęk w tym, że w swoich dotychczasowych występach Putnocky raczej nie imponował formą, więc kibice Lecha nie mogą przyjąć tej decyzji ze spokojem. Czy jednak fani Legii mają większy komfort? W ostatnim czasie bardzo dużo pisało się o konflikcie Arkadiusza Malarza z Ricardo Sa Pinto, a wystawienie w poprzedniej kolejce Radosława Cierzniaka wielu odebrało jako dowód na to, że w bramce Legii faktycznie następuje zmiana warty. Przed spotkaniem z Lechem raczej nie dojdzie do kolejnych roszad, choćby przez fakt, że w tygodniu Malarz zmagał się z urazem. W wyjściowym składzie pewnie znów zobaczymy Cierzniaka, który z Cracovią zagrał w porządku, ale nikogo raczej nie olśnił. W pojedynku – jakkolwiek patrzeć – rezerwowych golkiperów stawiamy więc na remis.

Stolarski = Cywka

Pierwsza para z pola i pierwsze kombinacje z naszej strony, które wynikają z różnicy w ustawieniu obu ekip. Stolarski zagra pewnie klasycznego prawego obrońcę, Cywkę widzimy raczej na wahadle, choć nie będziemy specjalnie zdziwieni, jeśli również wyjdzie dziś na boisko jako klasyczny boczny defensor (jak chociażby w ostatnim meczu z Piastem). Kto z tej dwójki wygląda lepiej? Prawdę mówiąc, i Cywka, i Stolarski kojarzą nam się z wybieganiem i zasuwaniem po całej długości boiska od początku do końca meczu. Obaj od czasu do czasu potrafią przynieść odrobinę korzyści w ofensywie i z reguły nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Zbierając to wszystko do kupy, ciężko któregoś z nich postawić wyżej, więc znów postawimy na remis.

Artur Jędrzejczyk > Rafał Janicki

Sprawa niczym z piosenki Anny Jantar – jasna jak słońce i prosta jak drut. Skoro według licznych doniesień i przecieków Jędrzejczyk kolejny raz ma zagrać na środku bloku defensywnego Legii, to siłą rzeczy musimy zestawić go z którymś ze środkowych obrońców Lecha. Koniec końców padło na Janickiego, ale szczerze mówiąc – były (?) reprezentant Polski wygrałby z każdym zawodnikiem, którego Djurdjević ma do dyspozycji jeśli chodzi o tę pozycję. Odkąd bowiem Jędrzejczyk wrócił do pierwszego zespołu, jest najpewniej grającym defensorem mistrza Polski, który nie tylko skutecznie broni, ale także atakuje. Dlatego nawet nie ma o czym mówić.

Inaki Astiz = Thomas Rogne

Z jednej strony przeciętny Astiz, który w tym sezonie już dwa razy razy wyleciał z boiska za czerwoną kartkę. Z drugiej – nieustannie połamany Rogne, który za każdym razem, gdy tylko pokaże się z dobrej strony, to wypada z gry na kilka następnych kolejek, by potem od nowa dochodzić do formy. Na silę moglibyśmy napisać coś o mocnych stronach jednego i drugiego albo wytypować, który więcej wnosi do gry swojego zespołu czy jest bardziej pożyteczny, ale mimo wszystko chyba nie ma to większego sensu. Na dziś obaj prezentują zbliżony poziom, więc kolejny raz orzekamy remis.

Adam Hlousek > Vernon De Marco

Hlousek sezon zaczął obiecująco – od gola w meczu z Zagłębiem Lubin i asysty w spotkaniu z Koroną. Później całkiem przyzwoicie zaprezentował się na tle Lechii, by następnie z powodu urazu wypaść z gry na kilka tygodni. W tym czasie De Marco nie próżnował i w kolejnych meczach przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty, prezentując się na zmianę albo słabo, albo żenująco. Z dwójki lewonożnych zawodników, którzy najpewniej zagrają jednak na trochę innych pozycjach, stawiamy więc na Czecha, który zwyczajnie jest lepszym zawodnikiem.

Domagoj Antolić = Łukasz Trałka

Antolić, po tym, jak Legia wpadła w ręce Ricardo Sa Pinto, bez wątpienia stał się piłkarzem bardziej żwawym, konkretniejszym i odrobinę skuteczniejszym. Daleko nam oczywiście do stwierdzenia, że Chorwat za chwilę pozamiata całą ligę, ale nie będziemy mu też umniejszać – ostatnio faktycznie pokazał, że coś tam jednak potrafi. Czy gwarantuje więcej jakości niż Trałka? Tutaj mamy wątpliwości, bo chociaż pomocnik Lecha z czterech ostatnich meczów aż dwa przesiedział na ławce rezerwowych, to mimo wszystko nadal jest istotną postacią w szatni poznańskiej ekipy. Najlepiej świadczą o tym jego ważne gole zdobyte w pierwszych meczach sezonu, które ostatecznie przesądziły sprawę. Kolejny remis.

Cafu < Pedro Tiba

Portugalskie starcie dość wyraźnie wygrywa Pedro Tiba. Piłkarz z Poznania nie dość, że ma lepsze liczby od warszawskiego rywala, to zwyczajnie więcej wnosi do gry swojego zespołu. Cafu tak naprawdę zanotował tylko jeden ponadprzeciętny występ – w czwartej kolejce z Piastem Gliwice. Tiba takich meczów ma co najmniej ze trzy i choć szał, który wywołał na wejściu trochę już opadł, to w tym starciu Lech i tak jest górą.

Dominik Nagy < Wołodymyr Kostewycz

Kolejne – jeśli patrzeć na pozycje – nie do końca dokładne porównanie, ale z drugiej strony obejmujące dwóch lewonożnych i ofensywnie usposobionych zawodników. No a przy trochę takie starcie bez historii, bo Nagy do tej pory nie pokazał nic przesadnie ciekawego, a Kostewycz wraca po przerwie spowodowanej kontuzją. Ostatecznie postawiliśmy jednak na tego Ukraińca, który przed przymusową pauzą prezentował się bardzo obiecująco, o czym swego czasu pisaliśmy tak:

W poprzednim sezonie był w ścisłej czołówce zawodników, którzy najczęściej w lidze posyłali dośrodkowania w pole karne. Natomiast w tym sezonie co dogrywa piłkę ze skrzydła, to pod bramką rywala się kotłuje. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że w meczach z Cracovią i Szachtiorem zaliczył więcej udanych wrzutek niż przez całe poprzednie rozgrywki. Dziś już do przerwy mógł mieć z cztery asysty, ale albo pudłował Gytkjaer, albo świetnie bronił Klimowicz, albo po prostu jego dogranie Jevtić zamienił na asystę przy trafieniu Duńczyka.

Dlatego właśnie Kostewycz.

Michał Kucharczyk < Kamil Jóźwiak

Po jednej stronie barykady stary ligowy wyjadacz, po drugiej – świeżak, który w gruncie rzeczy wciąż uczy się Ekstraklasy. No ale ponieważ jest wyjątkowo pojętnym adeptem, to z rywalizacji z rutyną i doświadczeniem wraca z tarczą. Jóźwiak w tym sezonie jest po prostu jednym z najlepszych piłkarzy Lecha. Jego motorem napędowym, który – nie licząc meczu z Wisłą – zawsze mocno wybija się ponad ligową szarzyznę. Kucharczyk oczywiście też ma swoje atuty, ale obecnie to Jóźwiak może więcej.

Jose Kante < Joao Amaral

Kolejne starcie, którego wynik oscylował w okolicach remisu. Amaral, podobnie zresztą, jak Tiba, zaliczył bardzo udane wejście do ligi, by z każdym kolejnym meczem stawać się trochę bardziej… hmm… ekstraklasowym. Ogólnie jednak trzyma całkiem wysoki poziom, potrafi nie tylko strzelić bramkę, ale też przedryblować rywala czy celnie podać cztery razy z rzędu, a to już coś. Kante z kolei jest zawodnikiem bardzo pożytecznym, który w lidze strzelił dla Legii już dwa ważne gole, a biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki ma ich na koncie więcej od Carlitosa, czego nikt raczej nie zakładał. Ponieważ jednak do tej pory trochę wyżej ocenialiśmy Amarala (nota 4,40, Kante – 4,33), to stawiamy właśnie na Portugalczyka.

Carlitos = Christian Gytkjaer

Przypadek podobny to tego, który przedstawiliśmy ciut wyżej, więc chcąc zachować konsekwencję powinniśmy postawić na Gytkjaera, który póki co zapracował u nas na notę 4,50 (Carlitos – 4,43). Ostatecznie jednak uznaliśmy, że na chwilę porzucimy zasady konsekwencji i postawimy na remis. Dlaczego? Ano dlatego, że Hiszpan jest od Duńczyka bardziej wszechstronny, poza bramkami gwarantuje też asysty i choć ogólnie zagrał w jednym meczu więcej niż Gytkjaer (13 do 12), to na boisku spędził aż 250 minut mniej, więc siłą rzeczy miał też mniej okazji do powiększenia swojego dorobku. Duńczyk był wprawdzie nieco bliżej wygranej, ale ostatecznie przyklepujemy remis.

*

Podsumowując:

Dwa rozstrzygnięcia na korzyść Legii
– Pięć remisów
– Cztery rozstrzygnięcia na korzyść Lecha

Przepaści zatem nie ma, co najprawdopodobniej zwiastuje na wyrównane spotkanie. Raz jeszcze musimy jednak podkreślić, że w niektóre pary (Nagy-Kostewycz, Hlousek-De Marco) zestawiliśmy trochę na siłę i w gruncie rzeczy nikt nie powinien być zaskoczony, jeśli Lech zagra dziś w ustawieniu podobnym do tego z meczu z Piastem Gliwice, wystawiając Kostewycza na lewej obronie i Raduta na skrzydle. Inna sprawa, że to nie miałoby większego wpływu na nasze zestawienie, bo Ukraińca ocenilibyśmy wyżej od Hlouska, a Rumuna na równi z Nagym. Ogólnie więc Lech wygląda na zespół odrobinę mocniejszy, ale jest to różnica na tyle nieznaczna, że nie zapewnia choćby krzty komfortu.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 16.09.2018 13:25 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mtc
mtc

Standardowe blabla, aby się artykuł pojawił i było co klikać…
Jaki sens ma porównanie np. lewych obrońców, skoro i tak nie grają bezpośrednio przeciw sobie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

No. I bramkarzy nie ma co porównywać, i napadziorów.
Przecież też nie grają bezpośrednio przeciw sobie.

nieobiektywny
nieobiektywny

A o co Malarz pożarł się z tym Pintą, bo nie na czasie jestem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibicu
kibicu

Legia ma coś do udowodnienia. Miejmy nadzieję że w końcu zacznie grać na miarę swoich możliwości i powróci tam gdzie jej miejsce czyli na szczyt. Dziś mecz z Lechem to wiadomo danie głównie i to nie tylko w naszej ekstraklasie, nie rozumiem o co chodzi z tym Szymańskim? Facet stanowi o sile Legii, interesują się nim wielkie kluby a on znów ma nie zagrać? Dodatkowo nie fair postępują z Eduardo uważam. Taki zawodnik powinien być przynajmniej na ławie, umiejętności piłkarskich nie zatracił, a na ostatnie minuty na dobicie przeciwnika może się przydać. A tu do rezerw bo jeden mecz mu nie wyszedł.. Miejmy nadzieję że zobaczymy dzisiaj taką Legię jaką zawsze chcielibyśmy oglądać.. walczącą z charakterem i w koncu żeby pokazali swoje prawdziwe możliwości i umiejętności. A co do klubu z Luksemburga, ten klub rozbił Mistrza Rumunii przypominam, zagra teraz w fazie grupowej LE!! To jest jak się okazuje silny europejski zespół i obawiać się go będą w grupie, kto wie czy z tej grupy nie wyjdą. Spokojnie mają szanse powalczyć z Milanem. Poza tym tacy piłkarze jak Pazdan, Jędrzejczyk, Mączyński czy Kucharczyk nie zapomnieli jak się gra w piłikę, o Cafu czy Philipsie nie wspominając.. Przydałby się dziś też Szymański..

nieobiektywny
nieobiektywny

A ile meczów wyszło temu Eduardu?

kibicu
kibicu

A ile dostał szans??? zeby sie wykazac???

Murphy
Murphy

kibicu
Może nie dostał, bo wyglądał za słabo, żeby w ogóle wpuszczać go na boisko.

Murphy
Murphy

kibicu
Papier wszystko przyjmie.

ed
ed

Jakie wielkie kluby ? Te same co interesowaly sie Furmanem i Wolskim ?

kibicu
kibicu

Co tu dużo dodawać, porównywać.. Legia jest drużyną zdecydowanie lepszą na papierze i nie ma tu jakichś powodów do dysputy. Tylko kwestia kiedy ta drużyna odpali, miejmy nadzieję że już dziś i to z Lechem. Ja już czekam z wielką niecierpliwością na ten piłkarski hit. Reprezentacji Czarnogóry,Serbii, Chorwacji.. Węgier, no i oczywiście Polski bo Jędrzejczyk czy Szymański lada chwila do reprezentacji powrócą. A w Lechu kto może straszyć? Ci Skandynawowie z 3 lig wcześniej.. może Kostewycz który tylko biega..

nippon
nippon

Ja powiem tylko tyle ze daje sobie bana zanim zrobi to Weszło… komentarz ukryty

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020