post Avatar

Opublikowane 12.09.2018 13:04 przez

Norbert Skorzewski

1:1 z Włochami po bardzo obiecującej grze, 1:1 z Irlandią po morderstwie futbolu. W kilka dni potrafiliśmy zagrać zarówno świetnie jak i fatalnie. Sinusoida, która pokazuje, że przed naszą reprezentacją jeszcze sporo pracy. Dlatego po pierwszym zgrupowaniu nie można wyciągać zbyt wielu wiążących wniosków, ale na pewno wypada wskazać kilku wygranych i przegranych, bo takich nie brakuje.

Wygrani

Kto pokazał się z najlepszej strony? Na pewno nie można pominąć Mateusza Klicha. Wiadomo, jak wygląda ścieżka jego kariery. Same zakręty, jeżeli tylko wychowanek Tarnovii Tarnów próbował szczęścia w innej lidze niż holenderska. Ten sezon – przynajmniej na razie – wydaje się przełomowy. Klich odnalazł się w Leeds, czyli drużynie Marcelo Bielsy. Gra wszystko w pierwszym składzie – najczęściej od deski do deski – regularnie strzela (trzy trafienia w sześciu meczach), zaliczył asystę. Co najważniejsze – przełożył swoją formę na poziom reprezentacyjny. Z Włochami zagrał bez kompleksów obok zdecydowanie bardziej doświadczonych (przede wszystkim reprezentacyjnie) Grzegorza Krychowiaka i Piotra Zielińskiego. Oczywiście, nie zbliżył się do ich poziomu, ale imponował solidnością. Szybko złapana żółta kartka związała mu nogi, może nie dawał tyle przy rozegraniu, ile od niego oczekiwaliśmy, ale całościowo absolutnie nie wyglądał źle. Zaliczył przecież najważniejszy odbiór meczu  – wygarnął piłkę na trzydziestym metrze od bramki rywali, co zapoczątkowało akcję bramkową naszej reprezentacji.

Z Irlandią wszedł i zapewnił nam remis. Miał jeszcze jedną sytuację, kilka razy ładnie rozrzucił piłkę. Mimo że grał tylko pół godziny, wybraliśmy go najlepszych zawodnikiem naszej kadry. Generalnie ma za sobą bardzo solidne zgrupowanie, na duży plus.

Jednym z najważniejszych pytań przed meczem z Włochami było to, jakiego partnera do środka obrony dokooptuje Kamilowi Glikowi Jerzy Brzęczek. Padło na Jana Bednarka, który nie tylko zagrał bardzo solidny mecz. Więcej – on wyglądał, jakby od dobrych kilku tygodni regularnie występował w Premier League. Widać, że obok doświadczonego obrońcy Monaco czuje się pewniej i jest w stanie pokazać więcej atutów. Gdybyśmy mieli wskazać jego błędy w obronie, musielibyśmy właśnie skończyć wyliczankę. Nie stwierdzono ich. Przerywał akcje, dominował w powietrzu, a i dał coś od siebie w ofensywie, kiedy zgrał głową do Krychowiaka po dalekim wyrzucie z autu Recy, tworząc akcję bramkową.

Z Irlandią solidnie zaprezentował się Marcin Kamiński, ale wygranym zgrupowania go nie nazwiemy. To nie był przełomowy występ, po którym ochrzcilibyśmy go partnerem Glika. W tym momencie na takiego zapowiada się Bednarek, problemem jest tylko jego brak regularnej gry w klubie…

Kolejne wyróżnienia idą do Bartosza Bereszyńskiego i Piotra Zielińskiego. Wiadomo, spodziewaliśmy się ich występu z Włochami od pierwszej minuty. Wiadomo, liczymy, że będą kluczowymi zawodnikami naszej kadry przed kilka najbliższych lat. Ale – co najważniejsze – teraz dostaliśmy namacalny dowód, że są w stanie zapewnić jakość na tle naprawdę solidnego rywala. Jeżeli niezmordowany Bereszyński będzie grał tak jak z Włochami, bez problemu załata dziurę po Łukaszu Piszczku. Kwestia podtrzymania formy, a w piątek prezentował się niczym Piszczek w najwyższej dyspozycji. Z kolei Zieliński zaliczył jeden ze swoich najlepszych występów w kadrze. Brał na siebie odpowiedzialność, szukał niebanalnych rozwiązań, imponował techniką i dryblingami, świetnie uzupełniał się z Robertem Lewandowskim. Nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji na początku spotkania, ale tym występem dał nadzieje na przyszłość. Znamienne, że w momencie jego zejścia, nasza gra siadła. Oby tylko tę formę podtrzymał, bo przebłyski w kadrze zdarzały mu się nie raz i nie dwa, a potem wiemy, jak się kończyło.

Na małe wyróżnienie zasługuje Damian Kądzior, który zaliczył debiut na plus. Ale podkreślamy – to tylko małe wyróżnienie. Wszedł w przerwie spotkania z Irlandią, długo nie pokazywał się do gry, ale w końcu zdominował prawą stronę. Tak jak pisaliśmy wczoraj: A to zamknął akcję i oddał przyblokowany, ale celny strzał, a to wrzucił do Szymańskiego i niewiele brakło, by inny zmiennik dobrze strzelił, a to podobnym podaniem ze swojej flanki obsłużył Frankowskiego. Debiut na plus.

Przegrani

Ewidentnych przegranych naliczyliśmy trzech. Zacząć trzeba rzecz jasna od Kuby Błaszczykowskiego, który nie dał żadnych argumentów selekcjonerowi, by dalej na niego stawiać. Mecz z Włochami? Najsłabszy w drużynie, zagubiony, sprokurował bezsensowny rzut karny. Po faulu niepotrzebnym, nieodpowiedzialnym, nieprzystającym tak doświadczonemu gościowi. W ofensywie dawał bardzo, ale to bardzo mało. Gdy pomagał Recy w defensywie, również nie ustrzegł się błędów. Starcie z Irlandią? Znów długo na boisku, znów bez większego wkładu w naszą ofensywną grę, do tego w defensywie zawiódł przy golu, bo O’Dowda miał tyle miejsca i czasu, że dokładna wrzutka była w zasadzie formalnością. Generalnie Jerzy Brzęczek daje mu grać regularnie, stara się budować go w wywiadach, ale piłkarz się mu nie odpłaca. I kto wie, czy to nie ten moment, by swoje założenia względem Kuby nieco zmienić. Nie odbieramy mu tego, co dał kadrze w przeszłości, aczkolwiek to już nie jest piłkarz do pierwszego składu, tym bardziej że w swoim klubie raczej nie będzie występował regularnie.

Dalej Karol Linetty, na którego trochę brakuje nam słów. Po meczu z Włochami, w którym wszedł z ławki, ochrzciliśmy go największym przegranym obok Błaszczykowskiego. W głośnym wywiadzie skarżył się na brak minut na mundialu, a na boisku nie pokazał literalnie nic. Jeszcze gorzej wyglądał, kiedy musieliśmy oglądać go w dłuższym wymiarze czasowym. W pierwszej połowie był przefatalny, po przerwie nieco się odblokował, ale i tak odstawał fizycznie. Udział w akcji bramkowej zaliczył, próbę strzału z dystansu oddał, ale generalnie nawet w połowie nie pokazał tego co w Sampdorii.

Tak samo jak Krzysztof Piątek nie zaprezentował tego, czym na razie zachwyca kibiców w Genui. Cofał się głęboko, szukał gry, ale jego współpraca z Milikiem (który też zagrał bardzo słabo i pewnie gdyby nie asysta w końcówce, to by się w naszym zestawieniu znalazł) nie funkcjonowała. Wczoraj pisaliśmy, że był zagubiony w akcji, co najlepiej definiuje jego występ.

I to by było na tyle. Generalnie zgrupowanie przyniosło kilka pytań – tym bardziej po spotkaniu z Irlandią – na które Jerzy Brzęczek będzie musiał odpowiedzieć. Bo trzeba przyznać, że optymizm po meczu z Włochami delikatnie przygasł, ale nie ma się temu co dziwić.

Fot. FotoPyk

Opublikowane 12.09.2018 13:04 przez

Norbert Skorzewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 17
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
FilipGronowski
FilipGronowski

Piątkowi dac jeszcze parę szans.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kcramsib
Kcramsib

Z tym Recą prawda. Z gościa może wyrosnąć, jeśli czegoś spektakularnie nie spierniczy, drugi Wawrzyniak – piłkarz niby na kadrę za słaby, ale korzystający z braku jakiejkolwiek poważnej konkurencji na tej pozycji…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lion
lion

O czym wy mówicie? Przecież na tym zgrupowaniu Reca konkurował z Pietrzakiem, kto będzie ewentualnym zmiennikiem Rybusa.

Misquamacus
Misquamacus

Wszystko, powiedzmy, ok, ale kurwa. Szczęsny?!? Elektryczny? Gdzieś ty to wypatrzył, chyba w szatni pod prysznicem, jak fajkę palił. Elektryczną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wojsal
wojsal

„Z kolei Zieliński zaliczył jeden ze swoich najlepszych występów w kadrze. Brał na siebie odpowiedzialność, szukał niebanalnych rozwiązań, imponował techniką i dryblingami” – to dlaczego obrońcy musieli, po wymianie podań między sobą, podawać do bramkarza? A te dryblingi i branie odpowiedzialności, to też było w meczu z Włochami? Bo jakoś nie przypominam sobie.

Borjomi
Borjomi

Odnoszę czasami wrażenie że wszyscy chcieliby aby Zieliński podawał, rozgrywał, strzelał bramki, bronił, odbierał a może jeszcze stanął na bramce. Czy wiesz na jakiej pozycji zagrał w meczu z Włochami?

wojsal
wojsal

Nie wiem na jakiej pozycji grał. Na pewno nie był rozgrywającym. Pamiętam go z trzech akcji: strzał w II piętro, zmarnowana setka i gol. Dryblingów, rozgrywania, grania do przodu nie zauważyłem w tym meczu.

Pantrenerreprezentacji
Pantrenerreprezentacji

muszę stwierdzić z najwiekszym przekonaniem , i oczywiście bezstronnie ( wbrew wszelkim insynuacjom ) że zdecydowanie najlepszy był Kuba Błaszczykowski , kóry zdecydowanie przewyższa zarówno formą jak i jakością piłkarską wszystkich innych kadrowiczów . Gdyby nie Kuba, nasza gra wygladałaby dużo słabiej , dlatego chcę z tego miejsca dac opór wszelkim niefachowym komentarzom , i powiedziec jasno i dobitnie – Kuba gra , i bedzie grał w tej druzynie !!

Raducioiu
Raducioiu

No panie trenerze…
Pełna zgoda.

MarekKoniarek
MarekKoniarek

Zieliński w kręgu zainteresowań Man City

Screenshot_20180911-094946.png
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

emperor
emperor

Naprawdę nie wiem jak można nie zapisać Recy na plus. Przy wszystkich niedociągnięciach, to widać że jak zacznie regularnie grac we Włoszech (choćby w Serie B najpierw), to może być ten wyczekiwany lewy obrońca. Bo Rybus nim nie jest i już nie będzie.

Z Klichem to bym się wstrzymał, on już miał przynajmniej ze dwa momenty w karierze, kiedy się wydawało ze teraz już tylko w górę. Choć w tej chwili najbliżej mu do zajęcia pozycji CM. Oby przetrwał cały sezon w Championship i to jeszcze z Bielsą.

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Reca na razie biega, skacze i rzuca. Kopanie wciąż średnio. Ale jest na czym budować. Warzywniak przewyższał go jednak pod względem piłkarskiego IQ.

Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020