post Avatar

Opublikowane 10.09.2018 18:12 przez

Rafal Bienkowski

Można zażartować, że w siatkówce jedyną pewną rzeczą są już chyba tylko trzy odbicia. Im bardziej schodzimy z parkietu w głąb gabinetów działaczy, tym więcej „innowacji”. Przy okazji mistrzostw świata we Włoszech i Bułgarii kolejny raz przekonujemy się, że coś takiego jak sztywny regulamin imprezy nie istnieje, a zamiast niego jest tylko świstek papieru, na którym można wygumkować lub dopisać co się chce. Chociaż parodystyczne turnieje, w których jawnie sprzyjano gospodarzom, a porażki w cudowny sposób zamieniały się w zwycięstwa, nie są żadną nowością.  

Włosi i Bułgarzy tym razem wzięli gumkę, żeby uszczuplić meczowe protokoły. Zamiast zwyczajowych 14 zawodników, każda z reprezentacji miała mieć możliwość wysłania na parkiet i do kwadratu dla rezerwowych łącznie 12 graczy. Odzew trenerów był natychmiastowy: szkoleniowcy zawiązali koalicję i naskoczyli na gospodarzy oraz FIVB z petycją, że na takie aneksy absolutnie się nie zgadzają. Okrojenie składów meczowych obniżyłoby potencjał zespołów, a dobrym tego przykładem byłaby nasza reprezentacja, która dysponuje wyrównaną czternastką i Vitalem Heynenem, który uwielbia rotować składem. Runąłby też jego misterny plan z zabraniem na mundial tylko trzech środkowych i aż trzech atakujących. Belg musiałby bowiem pewnie odesłać na trybuny jednego bombardiera. Światowa federacja na szczęście jednak ugięła się i kuriozalna korekta nie przeszła.

Skąd w ogóle taki pomysł w głowach organizatorów? Wersja oficjalna mówi o oszczędnościach (rozumiemy, że dwaj gracze zostaliby też wypędzeni z hotelu i nie dostaliby jeść), nieoficjalna o tym, że Włosi i Bułgarzy chcieli dzięki temu wyrównać swoje szanse, bo przez kontuzje mają krótkie ławki.

Dziwactw jest jednak więcej. Kolejny dotyczy tego, które zespoły awansują z drugiej rundy do finałowej „szóstki”. Najpierw rzut oka na ogólną drabinkę, bo będzie łatwiej to ogarnąć:

MWCH_2018_Formula_Table

Jak widać, do drugiej fazy awansują po cztery najlepsze drużyny z każdej z sześciu grup. Dla przykładu, gdyby Polacy wygrali swoją, trafiliby do zestawu „H” pozostając w Warnie. Z drugiej rundy do strefy pucharowej awansują z kolei zwycięzcy grup oraz – to ważne – dwie drużyny z drugich miejsc. Ale wcale nie dwie najlepsze ogólnie, jak mówiło się wcześniej. Gospodarze wymyślili sobie później, że do dalszej fazy przejdzie bowiem jedna najlepsza ekipa z miast włoskich i jedna z miast bułgarskich. Czyli gdyby nasi zajęli w swojej grupie drugie miejsce, nie musieliby patrzeć na rozstrzygnięcia z grup E i F. A więc istnieje scenariusz, w którym do fazy pucharowej wskoczy drużyna z gorszym dorobkiem, tylko dlatego, że znalazła się w takim, a nie innym mieście.

Co jeszcze? Jeśli ktoś myśli, że pierwsza runda odbywać się będzie według takich samych zasad, jak było u nas w 2014 r., to jest w błędzie. We Włoszech i Bułgarii zespoły, które awansują do kolejnej rundy, „zabiorą” ze sobą punkty wywalczone ze wszystkimi rywalami. Gdzie w Polsce w dalszej fazie liczył się tylko dorobek zdobyty z innymi ekipami, które wyszły z grupy. To akurat sensowny ruch, bo przynajmniej w teorii nie będzie nieważnych meczów, ale na gospodarzy oraz FIVB i tak spadają gromy, bo znów gra się inaczej.

I kolejny raz wraca pytanie – jakim cudem przez tyle lat nie doczekaliśmy się jednego, sztywnego regulaminu imprez mistrzowskich? Dlaczego co turniej, to grzebanie w papierach? Dlaczego światowa federacja pozwala ustawiać klocki pod gospodarzy? Dlaczego kibice przy każdym kolejnym turnieju muszą studiować turniejowe handbooki?

„Takiego burdelu nie widziałem”

Afera z protokołami pewnie nie byłaby taka głośna, gdyby nie fakt, że to Włosi zaserwowali nam w przeszłości najbardziej parodystyczny mundial. Turniej z 2010 r. przeszedł do historii jako promujący cwaniactwo, kalkulowanie co bardziej się opłaca, wygrana czy porażka. Do tego gospodarze tak ustawili drabinkę, aby różami usłać sobie drogę do strefy medalowej (grali z Egiptem, Japonią i Iranem).

To była impreza, gdzie porażki w cudowny sposób zamieniały się w zwycięstwa. Najsłynniejszym meczem, który był jawnym wałkiem, była potyczka Brazylijczyków z Bułgarami w drugiej rundzie, gdzie Canarinhos przegrali gładziutko 0:3 (18:25, 20:25, 20:25). Mecz miał wyłonić zwycięzcę grupy, a tak akurat się ułożyło, że wątpliwą nagrodą za pierwsze miejsce był mecz z mocną Kubą w kolejnej fazie. Brazylijczykom nie za bardzo podobała się taka perspektywa, dlatego odpuścili mecz. Trener Bernardo Rezende posłał do boju rezerwy, a na rozegraniu zamiast syna Bruno zagrał… atakujący Theo. Młody Rezende musiał zostać w hotelu, bo powalił go tajemniczy ból żołądka.

O tym, jak chore były tamte mistrzostwa, na własnej skórze przekonali się też biało-czerwoni prowadzeni wówczas przez Daniela Castellaniego. Polacy dostali w grupie mocnych Serbów, solidnych Niemców i słabą wtedy jeszcze Kanadę. W ostatniej kolejce mierzyli się z rywalami z Bałkanów. Stawką spotkania było nie tylko pierwsze miejsce w grupie, ale przede wszystkim zestaw rywali w kolejnej rundzie. Skończyło się tym, że Serbowie chcąc znaleźć się w o wiele łatwiejszej grupy z Kubą i Meksykiem, podłożyli się (1:3 w setach 19:25, 18:25, 25:21, 23:25). Polacy jako zwycięzcy byli z kolei skazani na Brazylię i Bułgarię. I było pozamiatane, skończyło się na łomocie i miejscach 13-18.

Ale co się pocieszyliśmy z wygrania grupy, to nasze…

26.09.2010, TRIESTE, SIATKOWKA, MISTRZOSTWA SWIATA, POLSKA - NIEMCY, TRENER DANIEL CASTELLANI, BARTOSZ KUREK (POL), RADOSC PO WYGRANYM MECZU, FIVB MEN'S WORLD CHAMPIONSHIP, POLAND - GERMANY, FOT. TOMASZ JASTRZEBOWSKI / FOTO OLIMPIK / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland

Tak imprezę w Italii wspominał później rozgrywający Paweł Zagumny: – To był dziwny system gry, można było sobie wybrać ścieżkę łatwiejszą bądź trudniejszą poprzez wygrywanie lub przegrywanie. Stworzyli go Włosi pod reprezentację Anastasiego, żeby dojść jak najwyżej, nie spotykając na swojej drodze żadnego mocnego przeciwnika. My na tym się nacięliśmy. Wygraliśmy mecz z Serbią, który nie decydował o niczym. Paradoksalnie, przegrywając go, mielibyśmy łatwiejszych przeciwników w dalszej fazie rozgrywek. W ten właśnie sposób Serbowie dotarli aż do półfinału, natomiast my, zdecydowani zwycięzcy grupy, trafiliśmy na bardzo dobrze dysponowanych Bułgarów oraz najmocniejszych Brazylijczyków. Oba mecze zostały przez nas wyraźnie przegrane 0:3. W finale Brazylia pokonała Kubę, po raz trzeci z rzędu zdobywając mistrzostwo świata. W meczu o trzecie miejsce Serbowie wygrali z Włochami, którym nie pomogły, jak widać, nawet kombinacje z regulaminem rozgrywek.

Po mistrzostwach Castellani został zwolniony. Jedni brali go w obronę, bo jednak grał z Serbią uczciwie, inni krytykowali. Wśród tych drugich znalazł się m.in. były trener żeńskiej kadry Andrzej Niemczyk. Jego zdaniem jeśli system rozgrywek stwarza jakieś możliwości, należy z nich skorzystać. – Jeśli system rywalizacji daje ci możliwość wyboru, to byłbyś głupcem, wybierając fiata 125p zamiast nowiutkiego modelu porsche (…) Argentyńczyk nie wyleciał z posady selekcjonera Polaków za złe wyniki. Stracił pracę dlatego, że był harcerzykiem. Tego nikt nie napisze i nie powie. Ja mogę mówić szczerze: finansowo na harcerstwie Castellaniego, który podczas mistrzostw świata we Włoszech postanowił grać uczciwie i się nie podkładać, stracił Polsat Sport, „Przegląd Sportowy” i sponsorzy związani z siatkówką – pisał w jednym ze swoich felietonów w „PS” Niemczyk.

Piotr Dudek, najsłynniejszy polski sędzia siatkarski, który prowadził mecze na największych imprezach włącznie z igrzyskami olimpijskimi, gwizdał na tamtym mundialu. Zapytaliśmy go, jak wspomina włoski turniej.

Maczanie paluchów przez nieodpowiednie osoby w regulaminach wypaczyło sens grania. Ale co my mogliśmy zrobić? Sędzia idzie na mecz i ma sędziować. Niby jest jakiś punkt, że jeśli drużyna nie chce grać uczciwie, to można ją ukarać, ale jak udowodnić, że zespół nie chce grać? Jak udowodnić, że zawodnik oszukał komisję medyczną, przez co drużyna została bez rozgrywającego? Albo jak udowodnić, że gracz z premedytacją odbiera zagrywkę w sufit. Zawsze powie, że akurat źle wykonał ten element techniczny. To bardzo ciężkie tematy – mówi i dodaje: – My po prostu z kolegami wychodziliśmy i sędziowaliśmy te dziwne mecze. Chociaż ja na szczęście byłem poza tą śmieszną grupą. W pierwszej rundzie gwizdałem w Weronie w grupie z Kubą i Brazylią i tam grało się jeszcze normalnie. Największe jaja były w drugiej fazie. Chciałbym, żeby w tym roku nie było takiego skandalu, bo cierpi na tym cała dyscyplina.

W język nie gryzie się też Jerzy Mróz. Członek zarządu Polskiego Związku Piłki Siatkowej i organizator Memoriału Huberta Wagnera z bliska śledził rywalizację na Półwyspie Apenińskim.

Włosi odwalili wtedy niezły numer. Czułem się zażenowany oglądając tamten turniej. Pamiętam jak na lotnisku spotkaliśmy Raula Lozano, który akurat prowadził Niemców. Jeden z kolegów złapał go za głowę i mówi „cześć, kombinatore!”. Bo jego drużyna też coś kombinowała – mówi Mróz i dotyka przy okazji tematu samej organizacji imprezy z perspektywy kibica: – W życiu większego burdelu nie widziałem. Na halę każdy mógł wnieść co tylko chciał, miałem bilet w danym sektorze, pracownik ochrony mówił tylko „siedźcie tam, gdzie wolne”. Poszliśmy do loży i nikt nas nawet nie ruszył. Komedia. U nas w porównaniu do tego, to jest majstersztyk.

Sędzia ze wstydu aż uciekał po kątach

Ale żeby nie było, że reprezentacja Polski zawsze była pokrzywdzona. We Włoszech byliśmy harcerzykami, ale już podczas mistrzostw Europy w 2011 r. w Austrii i Czechach (tutaj organizatorem był akurat CEV, ale on też ma sporo za uszami) to my byliśmy cwaniakami wykorzystującymi dziurawy system rozgrywek. I jak pamiętamy, dało to nam ostatecznie nawet brązowy medal.

Przypomnijmy. Biało-czerwoni w ostatnim grupowym meczu grali ze Słowacją. Opłacało się im przegrać ze znacznie niżej notowanym rywalem, bo dzięki temu zajęliby w grupie trzecie miejsce i uniknęli w ewentualnym ćwierćfinale Rosjan. Prowadzący Polaków Andrea Anastasi największe gwiazdy schował więc w kwadracie dla rezerwowych, w ich miejsce posłał na parkiet młodziaków i skończyło się na wymarzonym 1:3. Włochowi trzeba jednak oddać, że przynajmniej nie próbował się po wszystkim wybielać, tylko wprost przyznawał, że takie są po prostu realia.

Panowie z FIVB zawsze namiętnie też mieszali w regulaminie Ligi Światowej. Chodziło zarówno o często zmieniający się kształt drabinki, jak i to, co decyduje o kolejności miejsc w tabeli przy takiej samej liczbie zdobytych punktów. Piotr Dudek: – My w tej chwili narzekamy na Włochów, ale przypomnę, że kiedyś zrobiono system pod nas. Wróćmy chociażby do finału Ligi Światowej w Gdańsku w 2011 r., gdzie ni z gruszki, niż pietruszki zmieniono nagle, że liczą się zwycięstwa, a nie małe punkty (ratio – przyp. red.). A przecież Polacy nie mieli ich wystarczająco, żeby wyjść z grupy. Ja tam byłem akurat rezerwowym sędzią i lekko uciekałem po kątach, żeby nie rozmawiać z niektórymi ludźmi zainteresowanymi zmianami w regulaminie.

O pewnych subtelnych zmianach w przebiegu imprezy głośno było też przed czterema laty podczas MŚ na naszej ziemi. Najgłośniej krzyczeli tu Brazylijczycy, którzy byli zwycięzcami grupy w drugiej rundzie, a w nagrodę kazano im przenieść się z Katowic do Łodzi. Twierdzili, że dobra gra nie dała im żadnej przewagi. Brazylijczycy skarżyli się też, że drużyna wcześniej nie miała informacji o przeprowadzce i dowiedziała się o niej „tuż przed północą”. A później wykłócali się jeszcze, że kiedy Polacy mieli wolny dzień między meczami, oni grali dzień po dniu.

Moje prywatne odczucie jest takie, że to najmniejszy problem. Zmiana miasta jednak nie miała wpływu na przebieg turnieju, wszędzie boisko ma takie same rozmiary. Najgorsze jest to grzebanie w drabinkach i ustawianie ich pod siebie, tak jak zrobili wtedy Włosi w Trieście. To jest chore – przekonuje Jerzy Mróz.

Dlaczego siatkówka nie podąża drogą futbolu, gdzie zasady rozgrywania największych turniejów są z góry ustalone i niepodważalne? Nasi rozmówcy są zgodni – przede wszystkim dlatego, że FIVB jest bardzo podatna na wpływy krajowych federacji. A dzieje się tak, ponieważ chętnych do organizacji największych imprez wcale nie ma tak wielu. Wystarczy wspomnieć, że w XXI w. tylko my organizowaliśmy turniej finałowy LŚ aż cztery razy. Także o znacznie bardziej prestiżowy mundial nie wszyscy chcą się bić, czego dowodem jest to, że Japonia organizowała go w 1998 i 2006 r., a kreatywni Włosi w 2010 i 2018 r. A pamiętajmy, że dla FIVB te imprezy to dwa główne źródła utrzymania, dlatego działacze są bardzo elastyczni względem gospodarzy, w wielu sprawach idą im na rękę. I takim była także pierwotna zgoda na zmiany w feralnych protokołach meczowych.

Gdyby to przeszło, byłby totalny kabaret. Aczkolwiek formalnie takie zmiany wprowadzać można, bo o ile FIVB ma swoje ogólne przepisy, to jednak przy każdej imprezie są jeszcze tzw. przepisy organizacyjne. Dlatego regulaminy dotyczące rozstawiania drużyn są tak dziwne. Prawda jest taka, że gospodarz zawsze ustawia system pod siebie – uważa Piotr Dudek.

Emerytowany już arbiter szczerze przyznaje, że niekiedy nawet on musi dobrze usiąść do przestudiowania reguł kolejnych turniejów. – Czasami ktoś mnie zaczepia i pyta o zasady danej imprezy. Radzę wtedy dokładnie przeczytać regulamin, rozpisać zespoły itd. Bo zwykły kibic czasami za cholerę nie będzie wiedział, o co chodzi.

RAFAŁ BIEŃKOWSKI

Fot. newspix.pl

Opublikowane 10.09.2018 18:12 przez

Rafal Bienkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kaszanka
Kaszanka

To takie żenujące, wy cały czas patrzycie na tą pierd….. gałę w naszym kraju wierząc, że przyjdzie ten oto moment i Polonia Bytom zdobędzie Puchar Europy, Widzew będzie ogrywał giganty a Górnik będzie co sezon w LM.

A o siatkówce, ręcznej, czy żużlu, ch… k…. napier……. artykuły o podróżach, KTS-IE, rozmów o niczym z KIMŚ, czy mikroskopijnych klubach. Dlaczego o tym mówię? BO PATRZĘ NA TYCH SKUR….. Z MISJI NA MARSA, PS, TVP SPORT i innych i k… tylko o tej pierd….. piłce i jej FATALNYM STANIE, kur… o pierd… życiu piłkarzy i ich decyzjach. Przepraszam po raz drugi za ten pogardliwy język, ale ja już po prostu nie mogę ;( płakać mi się chce, bo w piłce jest jeszcze gorzej niż 15 lat temu, a Smokowski i inni będą tumanić, że kurwa piłka u nas idzie do przodu 🙁

kasztan
kasztan

Chyba trochę przesadzasz z tym narzekaniem na weszlaków, przecież to od początku miał być portal ściśle piłkarski, a nie ogólnosportowy. Bardzo fajnie się złożyło że wraz ze startem radia, Stano pozbierał paru dziennikarzy z innych dyscyplin i teraz kilka artykułów o innych sportach się regularnie pojawia. chłopaki z „misji” mówią tylko o tym co jest popularne, przecież oni mówią o ekstraklasie nawet jej nie oglądając więc daj sobie z nimi spokój. ja też chciałbym więcej o żużlu ale podejrzewam że Łopaciński i tak ma już za dużo na głowie żeby jeszcze pisać artykuły na weszło.

Kaszanka
Kaszanka

kasztan, ja do niczego nie zmuszam aby zmieniał swój harnonogram, zainteresowania, czy życie, ale mam swój punkt widzenia, rozumiem oczywiście, że moja wypowiedź powyżej nie jest wyszukana i kulturalna, i może być odebrana jako wypowiedź frustrata. A primo, mam zainteresowania które są lekko mówiąc niszowe (chodzi mi tu tylko o sport). 😉

Utyje szarańcza
Utyje szarańcza

A to Ty jesteś tym gościem co przechodzi do vege baru i robi gównoburze obsłudze dlaczego nie może zamówić schabowego.

Kaszanka
Kaszanka

Bardziej, dlaczego w menu nie ma kaszanki z dodatkiem pokrojonej kiełbaski i cebulki.

efrenbatareyes
efrenbatareyes

W hipokryzji zawsze jesteśmy mocni. W piłce zmieniają liczbę uczestników w turnieju, zmienili mecze towarzyskie na LN, zmieniała się LM. puchar uefa, trudno to inaczej nazwać niż zmiany w regulaminie. A odpuszczanie meczu w piłce to temat stary jak sama dyscyplina. Jeśli dwie drużyny potrzebują remisu do awansu – taki pada. Już tak nie cukrujcie tej piłce.

Joopiter
Joopiter

Tyle, że zmiany są zawsze dużo wcześniej ogłaszane i każdy wie, jakie będą zasady kwalifikacji czy gry w danym turnieju. W siatkówce często dowiadujesz się o zmianach za pięć dwunasta. Nie mówiąc już o takim skurwysyństwie jaki był na tych MŚ we Włoszech (masz to opisane w artykule) i ordynarnym układaniu drabinki pod gospodarza. W piłce nie do pomyślenia, „u nas” nawet jak w LM rok po roku wpadną na siebie te same drużyny to pojawiają się teorie spiskowe i padają podejrzenia o „grzanie kulek”, tak więc wszyscy są dość wyczuleni na sprawy fair play w tym aspekcie.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz
Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Joopiter: wszyscy wyczuleni i podejrzewają o grzanie kulek, to powiedz mi w takim razie dlaczego co rundę w LM i LE jest losowanie? Dlaczego nie rozpisuje się drabinki jak na MŚ na cały sezon po losowaniu grup? Zresztą… czy w zeszłym sezonie Roma nie zaczęła sprzedawać biletów na mecz półfinałowy z Liverpoolem już przed losowaniem? Wiedzieli, że trafią na Liverpool i wiedzieli, który z dwumeczu zagrają u siebie…

Weszło
05.12.2020

Bezbarwny hit w Niemczech? Bayern i Lipsk nie postrzelają

Bayern kontra Lipsk, wielki hit niemieckiej Bundesligi. Naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny za naszą zachodnią granicą. Murowani kandydaci do mistrzostwa kraju. Nie możemy więc przepuścić takiej okazji i nie sprawdzić typów na to spotkanie. Tak się składa, że nasi koledzy od bukmacherki przygotowali kilka ciekawych zdarzeń, na których możemy porządnie zarobić. Bayern Monachium – […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Legia faworytem u siebie, czy Lechia może coś ugrać?

Dwa mecze bez strzelonej bramki, dwa mecze bez wygranej. Nigdy nie jest dobrze przyjeżdżać na mecz z taką passą. Jednak najgorzej, kiedy ta passa trafia się przed spotkaniem z mistrzem Polski. Lechia Gdańsk nie będzie faworytem starcia z Legią – to wiadome. Pytanie, czy cokolwiek w stolicy ugrają? Próbujemy na to odpowiedzieć, sprawdzając ofertę naszych […]
05.12.2020
Weszło
04.12.2020

Boże, jaki ten mecz był obrzydliwy

Dziesięć żółtych kartek. Czterdzieści dwa faule. Czerwona kartka. Kartki dla sztabów obu drużyn. Kontrowersje przy bramkach i rzutach karnych. Wszystko było w tym meczu – poza grą w piłkę nożną. W obozach Cracovii i Wisły ktoś za mocno wziął sobie to serca tę gadkę, że w derbach trzeba jeździć na dupach i zapieprzać. Obejrzeliśmy jakiś […]
04.12.2020
Niemcy
04.12.2020

No i to jest SuperPiątek!

Gdy spojrzeliśmy na skład Herthy Berlin na dzisiejsze derby z Unionem – załamaliśmy się. Mimo kontuzji głównego konkurenta do gry, mimo ciężaru oczekiwań, z jakimi wiązał się jego transfer – Krzysztof Piątek zaczął mecz na ławce. Trener Bruno Labaddia wolał rozpocząć derbowy bój bez klasycznej dziewiątki, niż postawić na Polaka. Dopiero w przerwie, przy wyniku […]
04.12.2020
Weszło FM
04.12.2020

Co czeka nas w sobotę na Weszło FM? Zerknijcie w ramówkę!

W weekend Weszło FM nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie – przyspiesza, bo czeka nas kilka naprawdę ciekawych meczów. Ramówka na sobotę: 8.30 – 10.25 „Dwójka bez sternika” z duetem P&P, czyli Paczul i Piela. W programie m.in. rozmowa z Tomaszem Frankowskim do krakowskich derbach 10.25 – 12.00 „Stan Futbolu”. Krzysiek Stanowski i jego goście to […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Miedź sto mil od regularności

Jeśli ktoś zadałby nam karkołomne zadanie określenia poczynań Miedzi Legnica w tym sezonie I ligi za pomocą jednego słowa, mielibyśmy ułatwione zadanie, bo przynajmniej wiedzielibyśmy, że jedno wyrażenie odpadłoby na samym starcie tych językowych rozważań. Jakie? Ano mianowicie „regularność”. Podopieczni Jarosława Skrobacza są tak nieprzewidywalni i tak nierówni, że robi się to po prostu zabawne.  […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gorsi od Azerów, Bułgarów i Cypryjczyków. Ile polskie kluby osiągnęły w Lidze Europy?

Wielkimi krokami zbliża się rewolucja w europejskich pucharach. Inauguracja UEFA Conference League w sezonie 2021/22 spowoduje, że dla polskich klubów nie tylko droga do Ligi Mistrzów, ale i do Ligi Europy stanie się wyjątkowo kręta, ciasna i wyboista. Tylko mistrz Polski będzie miał szansę, by wystąpić w tych rozgrywkach. Pozostałym ekipom pozostania walka o awans […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Zrezygnowali z Benfiki, bo mają zaraz Podbeskidzie. Hahaha!

Chcieli do Europy. Tak o nią walczyli, tak ją wspominali, ach, cóż to były za czasy, gdy ogrywało się Juventus, Manchester City albo Fiorentinę. W końcu, po latach, dostali się do fazy grupowej. I co? Wystawili rezerwy. Polska piłka w jednym obrazku. Debilizm pogania idiotyzm. Odpuścić mecz z Benfiką, żeby skupić się na starciu z […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Freebet 25 PLN na derby Berlina w TOTALbet!

Darmowe zakłady? Znamy, lubimy. W TOTALbet o tym wiedzą, dlatego dzisiejszy mecz Herthy z Unionem obstawimy bez ryzyka. A z jakiej to okazji? Z takiej, że ten legalny bukmacher oferuje nam „Kalendarz Adwentowy”. W ramach tej promocji czekają na nas 24 bonusy – jeden każdego dnia. Dziś dzięki temu zgarniemy freebet na derby Berlina. I […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gole po przerwie, kartki dla Wisły | TYPY NA DERBY KRAKOWA

Derby Krakowa, co by tu z nimi zrobić? Jeśli nie wiecie, to mamy dla was dobre wieści. Chętnie wam podpowiemy, na co warto postawić u bukmachera, żeby po derbach obudzić się w lepszym nastroju. Nasi kumple przygotowali szeroką i ciekawą ofertę, więc zajrzeliśmy do każdego z nich i wybraliśmy cztery typy na piątek z Ekstraklasą. […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Cagliari się zabezpiecza – Walukiewicz z dłuższą umową

Sebastian Walukiewicz krok po kroku buduje swoją markę w Italii. Cagliari Calcio właśnie ogłosiło, że przedłużyło kontrakt z 20-letnim reprezentantem Polski. Umowa obowiązywać będzie do 30 czerwca 2024 roku. Oczywiście nie oznacza to, że Polak ją wypełni. Wręcz przeciwnie, bo ciężko odczytywać to inaczej niż jako sygnał, że klub z Sardynii mocno wierzy w to, […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Kraków nie stawia na wychowanków? Młodzieżowcy Cracovii i Wisły pod lupą

Ostatnimi czasy w stronę Cracovii i Wisły kierowane są zarzuty, iż zdecydowanie za mało stawiają na młodzież z Krakowa i okolic. Zamiast systematycznego i odważnego ogrywania młodych zawodników, w obu klubach z Grodu Kraka można zaobserwować tendencję do masowego ściągania bardzo przeciętnych obcokrajowców. Coraz częściej słychać głosy, iż poprzez to rywalizacja derbowa traci swój unikatowy […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Skrzypek: – W czym obcokrajowcy Cracovii są lepsi od Polaków? Chore!

– Przy lepszej pracy osób zarządzających, Cracovia co roku mogłaby walczyć o awans do europejskich pucharów. Z takim budżetem, z takimi możliwościami – absolutny mus. Inna sprawa tyczy się Wisły, tu moje zdanie jest takie, że nie zawsze zawodnik z bogatym CV będzie odpowiednim trybikiem do danej drużyny, stąd ograniczone możliwości na boisku. Ludzie odpowiedzialni […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Stanowisko: Janusz Filipiak vs bidulka Wisła

Zawrzało wczoraj na linii Janusz Filipiak – Wisła Kraków. Krzysztof Stanowski komentuje to w swoim felietonie wideo. Zapraszamy.
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

PowerPlay. Hit w pierwszej lidze i odrodzony Hajduk

Aj, cóż to będzie za mecz. Lider I ligi kontra wicelider, zdecydowane najlepszy atak kontra zdecydowanie najlepsza defensywa. Nie mogliśmy sobie odpuścić, w dzisiejszym PowerPlayu znów zajrzymy do Niecieczy, ale nie zabranie i typów bardziej egzotycznych. Zwłaszcza, że musimy zmazać plamę po ubiegłym tygodniu – po dwóch odcinkach na 66-procentowej skuteczności, ostatnio trafiliśmy tylko z […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Derby absurdów, czyli co nas bawiło w Krakowie w ostatnich latach

Derby Krakowa to zawsze ekscytujące wydarzenie dla Ekstraklasy. W obliczu biedy derbowej na najwyższym poziomie rozgrywkowym nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że to najmocniejsze lokalne derby w Polsce. Bogata historia tych klubów robi swoje – nawet jeśli ani Wisła, ani Cracovia nie aspiruje dziś do walki o tytuł mistrzowski. Natomiast postanowiliśmy podejść do tego starcia […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Świąteczne prezenty Totolotka – 6 bonusów w grudniu!

Legalny bukmacher Totolotek udowadnia, że nie tylko Robert Lewandowski może odwiedzić Świętego Mikołaja i poprosić go o przysługę. Wygląda na to, że sympatyczny starszy pan w czerwonym stroju odwiedzi także tych, którzy obstawiają w Totolotku! W grudniu gracze otrzymają od niego sześć świątecznych prezentów. Pierwszy można zgarnąć już dziś. W nowej promocji Totolotka gracze mają […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Smuda pytał: a widzieliście kiedyś boisko pod górkę?

– Z trenerem Łazarkiem wbiegaliśmy na Kasprowy Wierch. Franciszek Smuda, który wziął nas pod swoją opiekę, powiedział wprost o takim bieganiu: „A widzieliście, chłopcy, kiedyś boisko pod górkę?”, Stosował swoją filozofię. Która polegała tez na tym, że jak mieliśmy obóz w Niemczech, to po interwałach musiałem pod drzewem ze zmęczenia zwymiotować – Łukasz Skrzyński, dwukrotny […]
04.12.2020