post Avatar

Opublikowane 09.09.2018 06:47 przez

Sebastian Warzecha

Jest w tym gościu niesamowita moc i pewność siebie. Jest dążenie do jasno określonego celu – mistrzostwa wagi ciężkiej. Jest radość z boksowania. Jest odpowiednia siła ciosów. Kiedy to wszystko połączy, zdolny jest zrobić w ringu naprawdę fenomenalne rzeczy. Znakomicie oglądało się jego dzisiejszą walkę, która tylko potwierdziła to, co wszyscy wiedzieliśmy: Adama Kownackiego stać na rzeczy wielkie.

Charles Martin, dzisiejszy przeciwnik Kownackiego, to nie pierwszy lepszy bokser z przypadku. Amerykanin ma prawie dwa metry wzrostu i ponad dwa metry zasięgu ciosów. W swojej karierze przegrał tylko jedną walkę – z Anthonym Joshuą, który ponad dwa lata temu odebrał mu pas wagi ciężkiej federacji IBF. Tak przynajmniej było do dzisiaj. Bo po dziesięciu rundach boksowania z Polakiem, sędziowie uznali jednogłośnie, że lepszy był nasz rodak.

Choć dziś nie występował w roli babyface’a, bo do ringu wszedł z nieogolonym zarostem, to wciąż łatwo było Kownackiego lekceważyć, jeśli widziało się go między linami po raz pierwszy. Figurą przypomina raczej typowego wujka Henia z rodzinnych imprez, nie imponuje też techniką, łatwo gubi gardę i często musi przez to przyjmować ciosy. Ale – jak i typowy wujek Henio – głowę ma niesamowicie mocną i potrafi otrząsnąć się po najpotężniejszych uderzeniach rywali. Braki defensywne nadrabia atakiem: kiedy się rozpędzi, trudno go zatrzymać, a ilość ciosów, jakie potrafi zadać w trakcie jednej rundy jest wręcz oszałamiająca. Dziś zaczął, jak na siebie, na spokojnie – po czterech starciach miał na koncie nieco ponad 240 wyprowadzonych uderzeń. 60 na rundę.

Do końca czwartej rundy nie dawał zresztą dojść rywalowi do słowa. Od początku odważnie podszedł do Amerykanina, skracał dystans i starał się atakować, niemal bez chwili wytchnienia. Taktyka oczywista, ale skuteczna, kiedy naprzeciw ma się gościa o takim zasięgu. Do ringu wchodził cięższy niż w poprzednich walkach, choćby tej z Arturem Szpilką, co tłumaczono w najprostszy możliwy sposób: rezygnuje nieco z szybkości na rzecz siły ciosów. I na początku zdawało to egzamin doskonale, wydawało się, że jeszcze runda, maksymalnie dwie, a były mistrz świata wyląduje na deskach.

I wtedy Martin odżył, a Kownacki nieco się cofnął – piąta i szósta runda to prawdopodobnie najgorszy okres Polaka w walce. Inicjatywę zdecydowanie przejął Amerykanin, to on zadawał więcej skutecznych ciosów, a Babyface nie potrafił ich unikać (pamiętacie jeszcze, że ma problemy z trzymaniem gardy, co nie?). To był ten moment pojedynku, w którym zaczęliśmy się martwić o jego rozstrzygnięcie. Na szczęście Adam  nie brał porażki pod uwagę. Nie przy takim dopingu fanów, jaki otrzymał w Barclays Center. Już przy wejściu obu zawodników to Polaka przywitały oklaski, a Amerykanina buczenie. Na wszelki wypadek przypominamy: to starcie odbywało się w Nowym Jorku. Przypominają się czasy Andrzeja Gołoty!

Choć wiadomo, że Adam to postać miejscowa. W USA żyje od kiedy skończył siedem lat, mieszka niedaleko wspomnianej hali, aż siedem ze swoich osiemnastu zawodowych walk stoczył właśnie w niej. Do tego boksuje na amerykańskiej licencji, choć zawsze podkreśla, że jest Polakiem i jego sukcesy zapisują się na konto naszego kraju. To głównie to ostatnie sprawiło, że tylu naszych rodaków wybrało się na tę walkę i przez wszystkie dziesięć rund mogliśmy słuchać chóralnego „Adam Kownacki”, skandowanego z trybun. Szczególnie w tych najtrudniejszych momentach. Nieocenione wsparcie.

Po dwóch gorszych rundach Adam się pozbierał – stanął pewniej na nogach i wrócił do tego, co dawało efekty na początku: napieprzania. Znów przycisnął Martina, znów starał się atakować. Sęk w tym, że Prince, bo taki przydomek nosi Amerykanin, już nieco się w tym wszystkim zorientował i radził sobie z naporem Polaka lepiej, umiejętnie kontratakując. Ostatnie cztery starcia to tak naprawdę wymiana ciosów, w której każda z rund mogła być punktowana w dwie strony. Dlatego drżeliśmy o końcowy wynik, choć z przebiegu całego pojedynku raczej postawilibyśmy na zwycięstwo Adama. I mielibyśmy rację.

Swoją drogą, jeśli nudzą was walki Fury’ego, Wildera czy Joshui, koniecznie odpalcie ostatnią rundę z pojedynku Kownacki – Martin. To, jak Polak się pozbierał w – wydawało się – beznadziejnej sytuacji i odpowiedział na wyprowadzone przez rywala ciosy, to czysta bokserska magia. Szczególnie, biorąc pod uwagę, że ten gość nigdy nie boksował na takim dystansie i nie byliśmy pewni, czy wytrzyma to kondycyjnie. Dostaliśmy najlepsze potwierdzenie tego, że Adam to twardziel i wojownik z krwi i kości.

Udzielając wywiadu po walce, Kownacki powiedział krótko: „Szukam tych największych celów. Myślę, że udowodniłem dziś, że jestem zawodnikiem z pierwszej dziesiątki. Wydaje mi się, że teraz potrzebuję większej walki”. Nie zgadzamy się. Adam nie tyle jej potrzebuje, co po prostu musi ją dostać. Już przed dzisiejszym starciem był dwunasty w rankingu BoxRec, teraz jeszcze poprawił sobie notowania, pokonując byłego mistrza świata. Do tego wciaż jest niepokonany. Pora zrobić kolejny krok, a jeśli postawi go skutecznie, to kto wie… może czeka go walka o pas i spełnienie marzeń?

Fot. Newspix

Opublikowane 09.09.2018 06:47 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Też mi się przypomniały te mordobicia z czasów Gołoty, zero defa i konkurs na silniejsza szczękę 😉

MaciekGKS
MaciekGKS

Panowie chyba ogladali inna walke, bo Adam jest strasznie sliskim przyciwnikiem jak na wage ciezko i te ciosy, nawet jesli sa celne to BARDZO malo z nich jest czystych, a co dopiero mowic o ciosach potencjalnie konczacych.

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Jakość jakością, ale chodzi o sam styl 😉

Krzycho
Krzycho

Nie są to może czyste ciosy na podbródek czy inne kończące walkę , ale widać, że siła ciosu jest. Poza tym wali te bomby seriami, w kombinacjach, np. to co zrobił w 10 rundzie- ja myślałem ze on zaraz padnie a tu nagle na głowę Murzyna zaczeły się sypać bomby, że niewiele zabrakło aby to on skończył walkę przed czasem.
Słaba obrona, którą nadrabia odpornością na ciosy i trochę za mała szybkość- to jego wady, które musi poprawić, bo jakby dziś na ringu w 10 rundzie był Wilder to by walkę skończył.

MionelLessi
MionelLessi

Starcie z Kownackiego z Joshuą czy Wilderem przypominałoby pojedynek gołej dupy z batem. Mimo wszystko życzę mu takiej walki – niech sobie chłopak zarobi. Zasłużył na to dużo bardziej niż chociażby Wach.

R4 K.O. 87
R4 K.O. 87

Najwieksza dysproporcja sylwetka-umiejetnosci w boksie zawodowym.
100 tys $$$ za walke w New York goscia z bilansem 19-0 przed walka wieczoru to jakas kpina…
Baby Face jeszcze ze 2 walki i dostanie kogos z prawdziwego topu, trzymam kciuki Adam.

MaciekGKS
MaciekGKS

Wydawalo mi sie, ze Fury juz udowodnil, ze sylwetka nie walczy?…

renegat
renegat

ten chlopak ma prawdziwe serce do walki, styl walki maksymalnie ofensywny i wrecz totalny. do tego mocna szczeka, co u boksera tej kategorii jest bardzo wazne. dla wielu ten brzuszek jest mylacy, ale uwierzcie, ze taka jest jego naturalna predyspozycja. on jest bokserem a nie rzezbiarzem.
.
na dzien dzisiejszy z Wilderem, Joshua i nawet Furym, ciezko go porownywac. nie bedzie mu latwo z tymi przeciwnikami. ale pamietajmy, ze do momentu kompletnego nokautu nawet Szpilka klepal ladnie Wildera. a Kownacki ma 100 razy mocniejsza szczeke. ten Martin naprawde jest mocny. to byly mistrz swiata, wielki byk, przygotowal sie swietnie do tej walki i walczyl z calych sil o swoja przyszlosc i kariere. faktycznie Joshua go znokautowal wczesniej. chociaz wtedy Prince podchodzil do sportu mniej powaznie, co opowiadal przed walka z Kownasiem. takze serce Kownasia tryumfuje na dzien dzisiejszy, a jak bedzie w przyszlosci, zobaczymy.

LOBO
LOBO

Nie ma co porównywać walki gita z tym jak mógłby zaboksować Adam, do tego trzeba pamiętać, że praktycznie pierwsze przyspieszenie Wildera zakończyło walkę. Wilder bije potwornie mocno, a do tego nie obca mu walka z kontry, więc pewnie i Kownackiego ustrzeliłby prędzej czy później. Jestem przekonany, że warunki fizyczne obecnych mistrzów są czymś co dla Kownackiego jest nie do przeskoczenia, w przeciwieństwie do Martina oni potrafią to wykorzystać.

Świroos
Świroos

Obrona, obrona i jeszcze raz obrona jeżeli chce myśleć o tytułach.

Mati_W
Mati_W

Swietna walka. Przypomnialy sie czasy Goloty. Obrona do poprawy i bedzie dobrze. Jednakze jeszcze kilka walk z dobrymi przeciwnikami potrzebne. Do tego czasu nie ma co nawet myslec o walce mistrzowskiej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GrigorijKalmanawardze
GrigorijKalmanawardze

Dożywotni szacunek u mnie za wysłanie recydywisty Szpilki na dechy. Po tej walce uwierzyłem, że jest jeszcze jakaś sprawiedliwość na tym świecie i człowiek miły i kulturalny pokazał chamowi i przestępcy gdzie jego miejsce.

MurzynBanBo
MurzynBanBo

Szpilka i przestepca no no jak Cie zlapia bez karty rowerowej na bmxsie to bedziedzsz porownywaln przestepca

GrigorijKalmanawardze
GrigorijKalmanawardze

Nie kuźwa, wzór cnot wszelakich i oaza kultury, pomniki mu stawiać i po szkołach wozić. Nigdy w życiu nie dostałem nawet mandatu a z Policją miałem styczność raz, jak się sąsiad z góry zatrzasnął, więc każdy typ który siedzi w pierdlu to dla mnie przestępca. Może u Ciebie na dzielni typów segreguje się wg. ciężkości przestępstw, dla mnie kryminalista to kryminalista. Zwłaszcza taki pozbawiony kultury Szpilka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szymański niczym Wolski_ Zbyt podobni, żeby spać spokojnie....png
zymański niczym Wolski_ Zbyt podobni, żeby spać sp.png
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

piotrz
piotrz

Gruby z pod Łomży rządzi.

Yarek
Yarek

Przyjemnie się walkę oglądało. Nasz bokser może nie wygląda jak herkules, ale nie brakuje mu serducha do walki. Oby takich pojedynków było jak najwięcej!

Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie ufam politykom, to oni podzielili Polskę

– Nie idę na drugą turę, bo nie ma mojego kandydata. W takiej sytuacji mogę zacytować powiedzenie, że to jak wybór między dżumą a cholerą. A ja nie chcę chorować, chcę być zdrowy. A nawet gdybym się wybrał, bo tak wypada, bo frekwencja i tak dalej, to przekreślę obu kandydatów – mówi Wojciech Kowalczyk w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020