KTS odpowiada na porażkę w Pucharze Polski: 13:3 z Coco Jambo!
KTS

KTS odpowiada na porażkę w Pucharze Polski: 13:3 z Coco Jambo!

Po czym poznać dobrą drużynę? Ano między innymi po tym, że na porażkę nie reaguje płaczem w poduszkę, tylko zakasaniem rękawów i chęcią pokazania, że wpadka była tylko wypadkiem przy pracy. Czyli wychodzi na to, że KTS Weszło jest całkiem niezłą ekipą, bo na pechowe odpadnięcie z Pucharu Polski zareagował najlepiej jak można – wysoką wygraną w lidze. 13:3 z Coco Jambo.

I tak szczerze mówiąc, od początku było widać, kto w tym spotkaniu będzie rozdawał karty. KTS od razu siadł na rywala i na efekty nie musieliśmy czekać: najpierw Madej zmieścił piłkę w siatce z podania Zdyba, potem Sikorski dobił piłkę na pustaka po interwencji bramkarza. Kiedy role w tym meczu zostały rozdane, spektakl toczył się bez większych emocji dla osób postronnych. KTS musiał to starcie wygrać i tak też się stało, a gra toczyła się w sumie o to, ile bramek wsadzi dzisiaj Madej. Ostatecznie skończył na siedmiu sztukach, ale nie zamykajmy się w samych liczbach, bo trzeba podkreślić w jak różny sposób napastnik i kapitan KTS-u potrafił zbierać te skalpy. A to z dystansu, a to w sytuacji sam na sam, a to z karnego, a to na pustaka. Niby to ostatnie może nie wydawać się kozackie, jednak kto ogląda ekstraklasę, ten wie, że i tutaj trzeba umieć wygrać starcie z przeklętym prostokątem.

41488302_257865991725250_2572208527200223232_nFrekwencja jak zwykle całkiem dopisała

Madej ładował na pustaka, bo dobrze działały skrzydła KTS-u. W pierwszej połowie z boku szalał Sikorski, potem zmienił go Knap i rywale też nie mogli rozstawić leżaków, bo zafarbowany na granatowo pomocnik zaliczył dwie asysty. A propos zmienników: w drugiej połowie swoją szansę dostał Bartłomiej Szczęśniak, znany tu i tam pod pseudonimem Mieciu, i można się zastanawiać, czy tę okazję wykorzystał. Przyjął w końcu loba od rywala, kiedy może dość niepotrzebnie wychodził z bramki. Ale przykład idzie z góry, z mundialu, od Szczęsnego.

41326740_293982684765042_5638887181670940672_nSebastian ‚Siema Chopie’ Wach i Dominik Klekowski na majku

Co do rywali – wsadzili KTS-owi trzy bramki, więc coś tam umieli, ale niestety trudno nie oprzeć się wrażeniu, że gdyby połowę swojej boiskowej agresji i gadaniny przełożyli na umiejętności, za tydzień ich mecze puszczałby Canal+. Ekipa Coco Jambo miała wieczne pretensje: do sędziego (ten odpowiedział czerwoną kartką), do rywali, tylko nie do siebie, a chyba jednak tutaj należy szukać przyczyn tak srogiego oklepu. Jeśli ktoś zasługiwał na uwagę u przeciwników, to chłopak z numerem 93 i napisem Bąbel na koszulce. Niesłychany ma ten gość gaz i gdy tylko starczało mu sił, boczni obrońcy KTS-u nie dawali sobie z nim rady. W efekcie przyszedł jeden gol Bąbla, a powinien mieć i asystę na początku spotkania, lecz po doskonałej wrzutce jego kolega spudłował.

Trybuny? Trybuny jak zwykle przy meczu KTS-u bawiły się świetnie, a był to przecież mecz wyjazdowy. Nie zabrakło megafonu, przyśpiewek, muzyki w przerwie i apelu do Wojtka Kowalczyka, by zrealizował zakład. Otóż poszło o to, że jeśli Madej strzeli dzisiaj hat-tricka, Kowal przebierze się w strój Krecika. Madej zaliczył siedmiopak, więc ten Krecik musi być naprawdę odstawiony, chyba że Kowal dorzuci jeszcze Wilka i Zająca.

W każdym razie: KTS po dwóch meczach ma bilans 14:3 i chyba nikt nie ma wątpliwości, że zmierza piętro wyżej.

41412368_240897796595989_6954626343803813888_nEkipa KTS-u zgodnie z prośbą trybun podeszła do płota.

Coco Jambo – KTS Weszło 3:13

Bramki dla KTS: Madej x7, Kropiewnicki x3, Sikorski x2, Zaleski

KOMENTARZE (12)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

A legja? #BekaZlegi

Bonzai
KS Wesoła twitch.tv/bonzaiyou

Coco strzeliło e gole w jednym meczu 😮 dzięki weszlaki, tego potrzeba było 😉

Kurt Rolson
Galeria Oprychów (07 Zgłoś się)

Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyli lepsi.

Złapałem „13” pod Kinem Femina i po 20 minutach zameldowałem się na stadionie przy Kawęczyńskiej.
Gdy rozpoczął się ten popołudniowy spektakl, miejsc siedzących było jak na lekarstwo. Pogoda idealna do kopania, a także kibicowania.

Trybuny dość powściągliwe w dopingowaniu, prym wiódł sektor „weszlaków”. Atmosfera fantastyczna. Dużo śmiechu, browaru, czasem i ziołem zapachniało, no i oczywiście szydera na dobrym poziomie.
Mnie spodobało się najbardziej jedno zdanie, padło przy stanie 2:11, a brzmiało tak…”czerwona kartka ustawiła mecz” – padłem :)
Nawiasem mówiąc, gdyby Coco Jumbo wyszło na Weszło całą, swoją osiemnastką meczową, nic by to nie dało, „weszłowpierdol” i tak by nastąpił.
Co do meczu, to po kilku minutach można było przewidzieć, co się wydarzy. Kanonada KTS Weszło była nieunikniona. Różnice klas gołym okiem zauważyłby nawet Steve Wonder. Szkoda tylko, że dali sobie strzelić 3 bramki…

Zawodnik z nr „9” to prawdziwa dziewiątka. Zastawianie, drybling, technika użytkowa, no i soczyste pierdolnięcie z kopyta, a ponadto szybki, zwinny, silny i zadziorny. Parametry  fizyczne znakomite. Muskulatury może CR 9 by mu nie pozazdrościł, ale sylwetka solidna, natomiast wzrost coś na oko jak „Lewy” lub Benzema.
Zresztą stylem gry przypomniał mi francuza. Niekwestionowany MVP zawodów.
„Mietek” dostał szansę w drugiej połówce i cieżko wyczuć, czy przekonał do siebie trenera – mnie nie zachwycił specjalnie, ale chłopa bym nie skreślał, widać, iż drzemie w Nim potencjał  😉
Gdy wchodził na murawę, witały go gromkie brawa i przyjazne okrzyki ze wszystkich sektorów na stadionie.
Trudno się nie zgodzić z opisującym relację dziennikarzem. Porównanie do W. Szczęsnego w pełni uzasadnione, jak to się mawia, w punkt.
Trzeba uczciwie powiedzieć, że bramkarz Weszło miał też jedną, spektakularną interwencję – w pojedynku jeden na jeden wyszedł z opresji po mistrzowsku.
Gorszy występ „Mietka” można tłumaczyć tym, że grał w przepoconej i brudnej bluzie swojego zmiennika. To z pewnością było dla Niego mało komfortowe. Jeden trykot dla dwóch bramkarzy, zapachniało troszkę amatorką 😉

W teamie Coco moją uwagę dwóch kopaczy. Jeden to skrzydłowy, szalał jak niegdyś Marc Overmars, naprawdę zankomity występ na tle kolegów. Drugi grajek, to gość z środka pola chyba… W każdym razie wżarł mi się w pamięć tym, że na koszulce miał napis „Gatuzo”. Poza brodą niczym innym Włocha nie przypominał. Duże brawa dla tego pana za dorzucenie elementu humorystycznego do tego eventu.
Krótko podsumowując. Widowisko fantastyczne, grad goli (niektóre naprawdę przedniej urody), sielanka na trybunach i co ważne, pełna kulturka.

Ćwierć wieku kibicuję Legii i nigdy nie byłem na spotkaniu wyjazdowym.
KTS Weszło wspieram od dwóch tygodni i zaliczyłem już pierwszy w życiu wyjazd. Morzna? Morzna!

Nie mogę się doczekać spotkania na tzw. własnych śmieciach, czyli na Marymoncie. Co tam się będzie działo…
I nie chodzi mi tu wcale o pęto podwawelskiej :)
Zabiorę ze sobą żonę i dziecko.

NIEZDECYDOWANYM ZDECYDOWANIE POLECAM!

Czytał: Lucjan Szołajski

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek99
CHrześcijańska Unia Jedności

Wynik nie zamiecie pod dywan dyskusji o akademii. Weszło! Żądamy czynów i realizacji przedsezonowych obietnic.

Kormoran358

Szczyt formy przyszedł o tydzień za późno.

M.S.

Madej do kadry.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lupi45

Czy mogę gdzieś znaleźć artykuł o przegranej weszło w pucharze? Bo szukam i nie widzę, a podobno odpadli pechowo. Może sędzia był przekupiony przez Legie, żeby Kowal i Stano znowu nie trafili na Lazienkowska, hehe. Czołem.

wpDiscuz