Mur w defensywie, współpraca liderów. Pozytywy po Włochy – Polska
Weszło

Mur w defensywie, współpraca liderów. Pozytywy po Włochy – Polska

Kto spodziewał się dużo gorszego meczu ręka w górę. Las rąk przed nami, las rąk jak okiem sięgnąć. A jednak mamy prawo czuć niedosyt po remisie we Włoszech, co jasno sugeruje, że mecz miał więcej plusów niż minusów.

Pewna linia obronna

Może nie gra już Del Piero. Może nie grają też Totti, Baggio, Inzaghi, Ravanelli, Zola, Vieri, Enrico Chiesa, Vialli, Signori, Delvecchio, Montella, Di Natale, Toni. Ale to wciąż Squadra Azzurra, nie reprezentacja bezludnej wyspy. Wciąż grają tutaj czołowi gracze Serie A, a Balotelli przyjechał z Francji po najlepszym sezonie od lat.

I my nie tylko nie daliśmy im zdobyć bramki z gry. My im w ogóle nie daliśmy grać w ofensywie. Poza strzałem z wapna Włosi u siebie oddali jedno celne uderzenie. Zza pola karnego, złapane w zęby przez Fabiańskiego.

To był najlepszy występ naszej formacji defensywnej od bardzo dawna, kto wie, czy nie od Euro 2016. Po francuskim turnieju znowu wróciliśmy do schematu: ofensywa ciągnie zespół za uszy. Dzisiaj pokazaliśmy oblicze, które sprawiło, że dwa lata temu znaleźliśmy się o karne od strefy medalowej mistrzostw Europy. Widzieliśmy współpracę formacji, widzieliśmy nowe ogniwa szybko łapiące, o co chodzi w schemacie, widzieliśmy wyjątkowo uważną grę.

Tak trzymać. Wystarczy kontynuacja tego co w Bolonii.

Współpraca Zielińskiego z Lewandowskim

Dwóch najlepszych polskich ofensywnych zawodników, dwóch którzy na swoich pozycjach znajdują się w europejskim topie. Tylko w owocnej współpracy Lewego i Zielińskiego możemy upatrywać szansy na to, że nasz atak będzie nieprzewidywalny, zaskakujący, skuteczny.

Do tej pory bywało różnie – a to Lewandowski szukał innych graczy lub szedł sam, a to Zieliński nie brał odpowiedzialności za grę. Zbyt intensywnej współpracy nie było. Wczoraj jednak stał się cud. Obaj współpracowali, jak gdyby nie tylko występowali razem w kadrze, nie tylko w klubie, ale jeszcze znali się z jednego podwórka na osiedlu. Umówmy się: akurat defensywa Włoch jest jej najmocniejszym punktem, a ta dwójka potrafiła ją pięknie wyprowadzić w pole.

Piszczek 2.0

Łukasz Piszczek wielkim piłkarzem dla reprezentacji był. Kropka. A nowe zdanie pisze Bereszyński i nie musi być ono ani trochę słabsze.

Wczoraj Bereś zagrał koncertowo. Zamknął na cztery spusty prawą stronę dla Włochów. Imponował inteligencją i sprytem – zawsze wiedział, jak obić piłką rywala zyskując korzyść, szukał niebanalnych rozwiązań w rozegraniu. No i ta kondycja – chyba nie było na boisku piłkarza, który w dziewięćdziesiątej minucie wciąż zasuwałby w takim tempie, wliczając w to Pietrzaka który pojawił się chwilę wcześniej.

Kontry po wysokich odbiorach

Ironia: to Włosi od pierwszej minuty próbowali założyć nam wysoki pressing, naciskając już od szesnastego metra, ale to my strzeliliśmy bramkę zaczynając akcję od odbioru na ich połowie.

Nie był to jednak odosobniony przypadek – zaskakiwaliśmy Squadra Azzurra kilkukrotnie, rozpoczynając od tego dynamiczne kontry. Zwykle zawodziły w finalnej fazie, ale drużyna Brzęczka przećwiczyła wczoraj owocnie wariant gry z drużynami, które chcą szukać okazji po ataku pozycyjnym.

Rozegranie Fabiana

Wysoki pressing Włoch tylko raz stworzył jako takie zagrożenie pod naszą bramką (strzał Bernadeschiego). Szczerze mówiąc, nie było w tym zazwyczaj tak wielkiej pracy obrońców, którzy wielokrotnie unikali krótkich podań między ustawionymi na naszej połowie włoskimi formacjami, a rolę rozgrywającego przejmował Fabian i spełniał się w tej roli – jego długie zagrania były prawie zawsze celne, potrafiły błyskawicznie rozpocząć atak. Oczywiście następnym razem dobrze by było go odciążyć, ale poradził sobie z niełatwym zadaniem znakomicie.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (39)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
FilipGronowski

Najbardziej mi żal Linettego bo chłop jest dobrym graczem a w reprze zachowuje się jak jeszcze nie tak dawno Zieliński. Co Brzęczek z nim zrobił że się dogaduje z Lewym to warto przekazywać w trenerskich, polskich podręcznikach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

Ja bym jednak studził optymizm bo Włochy były przetragiczne. Tyle razy ile skrzydłowym piłka pod nogą uciekła gdzieć na aut albo po rozegraniu poleciała w jakimś absurdalnym kierunku to nie widziałem nawet w Ekstraklasie. Nie postawili nam trudnych warunków, męczyła ich piłka, a my ją im oddaliśmy broniliśmy się i patrzyliśmy jak cierpią sami ze sobą. Właściwie poza obroną, która była średnio przetestowana, z gry żaden z naszych piłkarzy za wiele nie miał. Ten mecz był niewiele bardziej optymistyczna dla nas niż dl Cracovii spotkanie z Legią.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszlacki Komentator

Do plusów trzeba zaliczyć też to, że selekcjoner gra z drużyną, a nie siedzi smutny na ławce.
Jak to moja żona powiedziała: „widać wiatr w oczach tego Brzęczyszczykiewicza” 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vooyek_Zbooyek

Moja żona w drugiej połowie powiedziała, że wygląda jak o drugiej rano na weselu na wsi.

Kaszanka

Powinno być 3:0, dla Polski, ale jak to kadra nie umieją tego wykorzystać.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Obrona na + ale to w większości dlatego że Włosi byli fatalni w ataku.
Najgorsze jest to że nie mamy środka, nie ma kto rozgrywać.Większość piłek rozgrywa….. Fabiański po tiki tace z obrońcami.Z lepszym przeciwnikiem nie umiemy dłużej pograć w ataku pozycyjnym co jest tragedią.Najgorsze to i tak są zmiany.Wchodzi Szymański zamiast Linettego, wchodzi jakiś Pietrzak….. zamiast takiego Frankowskiego.Tylko dlatego ich wstawił bo ich trenował, jednego w Wiśle Płock, a drugiego w Katowicach, nie ma do tej żenady innego wytłumaczenia.Jeszcze ta akcja z Kubą.Chłop nie gra w klubie, nie ma formy, ale co tam gra 80 minut…. Takim sposobem Brzęczek zabija motywacje u innych.
Po co się starać jak potem w meczu wychodzą jacyś parodyści z ekstraklasy tylko dlatego że jak pisałem ,,wielki” trener ich trenował.Kogo potem powoła? Szwocha? Furmana? czy może Angielskiego?

przemo00116

Po zdaniu że nie ma kto rozgrywać nie czytałem tych bzdur dalej

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

A kto rozgrywał? Typowa Polska akcja to jak pisałem klpeka obrońców, potem do bramkarza i wyjazd laga.Czsami ktoś może poda do środka ale potem znowu wycofajnie do bramkarza i to samo.

przemo00116

Napisz że w ogóle to zagraliśmy beznadziejnie to będzie kwintesencja polactwa cebulactwa

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

A jak zagraliśmy dobrze? Zagraliśmy typowo jak gramy czyli po Polsku czyli nie za dobrze i nie za słabo.

Misquamacus

Jednak jesteś upośledzony. Jeśli chodzi o wiedzę czysto piłkarską. Klepka obrońców i laga?!? Owszem, trochę w drugiej połowie, w pierwszej klepaliśmy ich szybką piłką, po świetnym, wysokim pressingu. Nigdy nie będziemy grali tak, jak Hiszpania, nie miej złudzeń.

A już to wyrzygiwanie Brzęczkowi nazwisk, jakich to nie powołał i kogo to nie wprowadził, i dlaczego, to już w ogóle poziom rynsztoku. Całe szczęście jesteś nikim i nigdy nie będziesz miał możliwości prowadzenia nawet reprezentacji przemęczonych pracą rybaków, więc tyle twojego, co sobie popierdolisz w necie.

Pumpkin

A nie pomyślałeś, że taktyka „klepania”, „rozgrywających” i Joga Bonito w środku pola przyniosła nam „efekt” w postaci chujowizny z Senegalem niecałe 3 miesiące temu? Nie mamy wykonawców na klepanie, mamy drwali i przecinaków, którzy nadają się właśnie na taką grę, jaką prezentowaliśmy w piątek. Niski pressing, kontry i momentami, zaznaczam
momentami, przejscie do
wysokiego i próba przyciśnięcia przeciwnika. Skąd kurwa weźmiesz rozgrywającego? Widziałeś mecz z Senegalem, kiedy Zieliński został tam ustawiony? Ten chłopak nie nadaje się do roli klasycznego playmaykera, to nie Pirlo.
Brzęczek zabija motywację i innych, bo wprowadził chłopaków, którzy grali u niego? A Nawałka zabił, grając w pierwszym swoim meczu Kosznikiem, Marciniakiem i kilkoma innymi agregatami, którzy do reprezentacji nadają się mniej więcej, jak Grzegorz Schetyna albo Rysiu Kalisz?
Szymański zagrał dobry mecz, wszyscy się do niego przypierdalają, ale chłopak nie odstawał drastycznie na tle Włochów, odbierał, walczył, nie widać było drewna i tremy. Poza tym ma 23 lata, a nie około 30, jak wspomniane eksperymenty Nawałki z meczu ze Słowacją 5 lat temu. Pietrzak dostał konkretne zadanie – przeszkadzać na lewym skrzydle i pomoc Recy. Straciliśmy gola podczas jego gry? Nie. Popełnił drastyczne błędy? Nie przypominam sobie (być może się mylę).
Widzę od dłuższego czasu Twoje posty (zarówno tutaj, jak i na
legia.net), momentami zgadzam się z Tobą, ale w tym przypadku proponuję nieco lodu
na głowę, a jak nie pomoże, to baranka w ścianę. Nasza reprezentacja właśnie tak będzie wyglądała w większości meczów – chwilowe błyski z przodu, dzięki kontrom i umiejętnościom indywidualnym zawodników, wypady do wysokiego pressingu co jakiś czas, żeby zaskoczyć przeciwnika i wypracowywanie goli zwartym przeszkadzaniem rywalom i nie pozwoleniem im na rozwinięcie skrzydeł. A jak się komuś to nie
podoba i oczekuje klepania to zawsze może się przerzucić na Hiszpanię. Nie mamy potencjału ludzkiego na grę, o jakiej mówisz.
Frankowski to pierdoła, grzeczny chłopczyk, który boi się własnego cienia. Poza tym jest w kiepskiej formie. Może dlatego Brzęczek go nie wprowadził?

Siwy z Łęcznej
Górnik Łeczna

Trzeba mieć jaja jak arbuzy, żeby nie powołać najlepszego polskiego pomocnika jakim jest Grosik, Jurek jak na razie się wybronił i mimo że znamy się kupę lat, to będę miał go na oku i będę patrzył mu na ręce

Jarek Gierczak

Do więzienia kalafiorze

ahmed

ten mecz pokazal, ze Polska na MS w rosji, mogla naprawde miec dobry wynik. wystarczylo tylko nie bawic sie w eksperymenty z ustawieniem… niestety glupota i narcyzm Nawalki, ktory opamietal sie dopiero w ostatnim spotakaniu to glowna przyczyna porazki na MS. nowy selekcjoner mial druzyne rowna, badz lepsza od Wloch, takze wynik jest do przyjecia. wydaje sie, ze wyciagnal wnioski z bledow poprzednika.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pyra

Porównywać Bereszynskiego do Piszczka to tak jakby ktoś twierdzil że Milik gra na poziomie Lewego. W drugiej połowie Włoch tak zakrecil Beresiemze ten do teraz jeszczesię kręci niczym baczek do dzieci. Jakiś tam poziom przentuje ale do Piszczka mu tak daleko jak Rydzykowi do kupna samochodu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pyra

Jesteś glupszy niż ten kogo parodiujesz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Wydaje ci sie, ze kazdy kto potepi ksiedza pedofila, bandyte kaczynskiego czy oblesnego cynicznego zlodzieja rydzyka, to syn ubeka i kurwy. Skad sie bierze umyslowa nedza takich buszewskich jak ty? Niech zgadne – chodziles na religie a teraz bierzesz 500plus.

Unioslem sie, niezdrowo z rana, ale nie mam nerwow jak ktos zajezdza symetryzmem nawet na zart o rydzyku.

A co do komunistow, to tak sie sklada, ze prawie wszyscy sa dzis w pisie. Poczawszy od Piotrowicza skonczywszy na Kaczynskim z zapalem realizujacym polityke Kremla.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Z afery Fozz Kryze wylaczyl watek braci Kaczynskich, choc to oni byli jej najwiekszymi beneficjentami. Sedzia Kryze – najpierw za komuny skazywal opozycje pozniej prawa reka Kaczynskiego, typowe dla pissu. Dalej lecisz symetryzmem i wpierdoliles sie na wlasna mine. Pieknie ☺

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Po pierwsze: brzydze sie zarowno peowcami, sldowcami, jak i pisowcami – i ubekami i kosciolem – a na kazda krytyke pisu slysze odpowiedz: a twoj PZPR, twoj Tusk nie lepszy.
Po drugie: okraglostolowa Solidarnosc to takze Kaczynscy – nie da sie wklejac tu zdjec, bo zaraz bys zobaczyl kaczora jak pije z kiszczakiem wodke w Magdalence – nie jest ani troche lepszy od reszty ” okraglostolowych zdrajcow”

I koncze dyskusje – szkoda nerwow w niedziele z rana

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

skynet

Wniosek jest taki, ze Nawalka zjebal nam Mundial, tak jak Smuda Euro

GEDANIA
Lechia Gdańsk

W rzeczy samej. Analogia między Smudą na EURO 2012 a Nawałką na MŚ 2018 jest praktycznie jeden do jednego. Faken może sobie pluć w brodę, bo naprawdę niewiele brakowało, żeby miał w Polsce pomniki i ulice swojego imienia… A tak to odszedł w niesławie z łatką Nikodema II Dyzmy.

Savalas

nie widziałem tutaj niczego innego niż zwykle. Dobre 30 minut, koszmarne rozegranie piłki od tyłu, kuriozalne zmiany ( nie mieliśmy szans przy 1-1 wygrać grając 9 tką defensywnych piłkarzy ), piłkarze nie grający w klubach ( przez co obrona Częstochowy ). Wygraliśmy bo jeździli na tyłkach, w tej formie na MŚ znów byśmy z grupy nie wyszli.

dkozii

Jeżeli Bereszyński jest taki super to wypad na lewą obronę. Bez problemu sobie poradzi a Recę zastąpimy ostoją defensywy wielkiego Dynama Kijòw, Tomkiem Kędziorą… Lub ewentualnie Olkowskim, ktòry tak jak Klich zagrał parę świetnych meczy w Anglii…

Misquamacus

Meczy to ci dziewczyna w stodole.

Poznaniak

Widac ze Bednarek jest ulubiencem weszlo.pl Az sie serce raduje ze dostrzezono tyle pozytywow u Beresia a u Bednarka nic Przerzuc sie na szachy na spadochronach autorze tego pouczajacego opisu

Misquamacus

Pisz po polsku, cieciu, albo zamilcz.

Celtu

Jaramy się w pewnym sensie tymi Włochami,ale tak naprawdę poza czterema gwiazdkami na koszulkach to nic w nich nie ma.Fajne chłopaki na przyzwoitym piłkarskim poziomie,jednak zaryzykuję stwierdzenie że to na chwilę obecną najsłabsza Włoska reprezentacja od momentu,kiedy futbol jest mniej lub bardziej transmitowany w telewizji.Zagraliśmy uważnie w obronie,kilka razy wyprowadziliśmy fajne kontry i to wystarczyło na ugranie remisu. Myślę że przy takich rywalach jak Włosi,czy mocno przeciętni Portugalczycy możemy się utrzymać w dywizji A

dkozii

Obserwując Brzęczka podczas wczorajszego meczu można zrozumieć Bońka, kiedy mòwił, że podczas rozmowy z jeszcze kandydatem na trenera dostrzegł w oczach Jurka to coś… To coś było wczoraj widać. Brzęczek to był wulkan, był prawie na boisku, jak 12 zawodnik. Widać że ma niesamowity zapał do tej roboty a to bardzo ważne, zawodnik to czuje. Ale żeby nie było tak pięknie to zmiany jakie przeprowadził naprawdę do kitu… Niezrozumiałe.

NiedzielnyKibic

„Mur w defensywie”… Trudno powiedzieć czy mur czy zgniła palisada, bo nikt w nią za mocno nie kopał. O Gliku i Bednarku można powiedzieć tylko tyle, że się nie skompromitowali. Reca coś tam próbował, zapału nie można mu odmówić. Błaszczykowski przeszkadzał mu jak tylko mógł. Bereszyński faktycznie niezły, ale co najwyżej „Piszczek 0,25” jeżeli mówimy o Piszczku w formie. O jakości środka pomocy decydował moim zdaniem Klich i widać to było od razu jak tylko zszedł. Krychowiak aktywny, tego nie można odmówić ale nie można powiedzieć że nie dał Włochom żyć w środku a wyprowadzał piłkę fatalnie. No i obaj z kretyńskimi faulami i kartkami od początku. Linetty chyba dlatego wszedł żeby ktoś w końcu zaczął coś grać ze środka i nie wyszło. Chyba, bo zmiany ogólnie były mało zrozumiałe. Kurzawa faktycznie umie dograć, ale porusza się jak cielak Jodłowiec. Zieliński to trochę jaśniejszy punkt, ale też przepuścił setkę zanim wykorzystał to mniej banalne podanie. Czytam zachwyty nad taktyką, a tymczasem przez większość meczu polegała ona na waleniu lagi na ślepo i może Lewy coś zdziała. I zdziałał, bo padaka, jaką grali Włosi w pierwszej połowie aż się o to prosiła. Nasz środek pola przeważnie bezradny w graniu do przodu, max dwa podania i strata. Włosi- to samo. To był mecz dwóch równorzędnie słabych drużyn, Lewy zrobił różnicę a Błaszczykowski ją zniwelował. Ale najsmutniejsze jest to, że czwarty selekcjoner z rzędu uparcie gra tym jednym napastnikiem i do tego utrwaliła się już ta wycofana, asekuracyjna pomoc. Jak wszyscy stoją między 30 a 35 metrem bez względu na to gdzie jest piłka to naprawdę mało istotne czy to jest na papierze 5-4-1 czy 4-5-1 (bo nikt mi nie powie że Zieliński jest napastnikiem). Tym smutniejsze, że miał tym razem Milika w pełni sił i Piątka w gazie.
… a z Grosickiego można się śmiać, ale przy takich ślimakach jak Kurzawa i Błaszczykowski bardzo go brakowało.

wpDiscuz