post Avatar

Opublikowane 07.09.2018 17:42 przez

Kacper Bartosiak

Colin Kaepernick powraca. Zapomniany już nieco futbolista od dłuższego czasu nie może znaleźć nowego pracodawcy w futbolowej lidze NFL. Mimo to właśnie został twarzą najnowszej kampanii reklamowej firmy Nike, która świętuje 30-lecie hasła „Just Do It”. Sprawa wzbudziła kontrowersje i doprowadziła do nietypowej akcji protestacyjnej. Najbardziej oburzeni klienci zapowiadają bojkot marki i… palą rzeczy wyprodukowane przez Nike’a.

„Uwierz w coś – nawet jeśli będziesz musiał w związku z tym poświęcić wszystko” – tak w wolnym tłumaczeniu brzmi hasło reklamowe, którego twarzą stał się Kaepernick. Po raz pierwszy zrobiło się o nim głośno w 2016 roku jeszcze przed startem sezonu zasadniczego NFL. To właśnie wtedy rozgrywający San Francisco 49ers włożył kij w mrowisko. Przed meczem – podczas odgrywania hymnu – zamiast stać postanowił usiąść. Po rozmowie z jednym z zawodników, który w wojsku służył w Iraku i Afganistanie, w kolejnych meczach zdecydował się na klęczenie. To właśnie w tej formie jego „protest” zyskał w końcu uwagę mediów.

„Nie mogę stać i z dumą patrzeć na flagę, gdy w moim kraju ludzie wciąż są dyskryminowani ze względu na kolor skóry. To coś ważniejszego niż sport. Ludzie giną na ulicy, a winni wciąż nie ponoszą za to konsekwencji” – tłumaczył Kaepernick w wywiadach. Dowody na poparcie jego słów pojawiały się co i rusz. We wrześniu 2016 roku 40-letni Terence Crutcher został zastrzelony przez policjantów na środku drogi w Oklahomie. Nie miał przy sobie broni. Nie był też pijany ani pod wpływem narkotyków. Wcześniej podobna historia miała miejsce w Ferguson i odbiła się szerokim echem.

Takie sytuacje zdarzają się w Ameryce co jakiś czas, ale rzadko bywały nagrywane. Przełomem była sprawa Rodneya Kinga, który w 1991 roku padł ofiarą policyjnej brutalności. „Akcję” sfilmował wtedy zupełnym przypadkiem jeden z mieszkańców Los Angeles. Nagranie trafiło do mediów, a szef miejscowej policji nie dowierzał w to co zobaczył. Jego funkcjonariusze po prostu pastwili się nad bezbronnym człowiekiem, który nikogo nie atakował. Policzono, że znajdujący się na łopatkach King otrzymał 56 uderzeń policyjną pałką.

Nagranie nie budziło wątpliwości, a oprawców nie bronił nawet ich szef. Pod koniec kwietnia 1992 roku nieoczekiwanie dla wszystkich sąd jednak uniewinnił funkcjonariuszy, nie dopatrując się przekroczenia uprawnień. W szoku był również Tom Bradley – czarnoskóry burmistrz Los Angeles, dopiero drugi Afroamerykanin na tym stanowisku w historii USA. W dniu ogłoszenia kuriozalnego werdyktu coś jednak pękło – na ulicach miasta rozpętały się zamieszki. Ludzie atakowali policję, okradali i podpalali sklepy oraz bili się między sobą. Po latach o skali zjawiska najlepiej świadczą suche liczby – zginęły 63 osoby, ponad 2 tysiące osób zostało rannych, a do aresztu trafiło ponad 12 tysięcy osób. Porządek udało się przywrócić dopiero z pomocą Gwardii Narodowej, a straty wyceniono na miliard dolarów.

Sprawa Kaepernicka podzieliła Amerykę, a wokół niej zaczęły dziać się rzeczy dziwne. Popierała go zdecydowana większość Afroamerykanów i imigrantów, z kolei najwięcej krytyki słyszał ze strony zatwardziałych konserwatystów. Z polskiego punktu widzenia ten temat może wydawać się na pierwszy rzut oka mocno absurdalny – czy klęcząc podczas hymnu można go lekceważyć?

Amerykanie są jednak na tym punkcie wyjątkowo wyczuleni. Podczas igrzysk olimpijskich w 1968 roku Tommie Smith i John Carlos wywalczyli złoto i brąz w biegu na 200 metrów. Na podium – w trakcie słuchania hymnu – wyciągnęli do góry zaciśnięte pięści w skórzanych rękawiczkach. „Jeśli wygrywam, to jestem Amerykaninem, a nie czarnym Amerykaninem. Jeśli jednak zrobię coś złego, to staję się Murzynem. Jesteśmy czarni i jesteśmy z tego dumni. Czarna Ameryka zrozumie nasz gest” – tłumaczył wówczas Smith, ale spotkał się z powszechną krytyką.

Po latach przedstawił szersze tło. Obaj sprinterzy martwili się nierówną dostępnością do niektórych zawodów oraz kontrowersjami wokół odebrania mistrzowskiego tytułu Muhammadowi Alemu, który odważył się skrytykować wojnę w Wietnamie i odmówić dołączenia do armii. W ojczyźnie obu spotkał głównie środowiskowy ostracyzm. Dziennikarze nie przebierali w mocnych słowach, a rodziny obu sprinterów otrzymywały pogróżki jeszcze długo po zakończeniu igrzysk.

Sportowiec kontra prezydent

W kwestii Kaepernicka jest trochę inaczej. Na początku sezonu zasadniczego NFL po rozpoczęciu akcji regularnie wygrywał w sondach na najbardziej nielubianego zawodnika ligi, ale… koszulka z jego nazwiskiem długo sprzedawała się też najlepiej. Zdecydowana większość weteranów wojennych krytykowała jego postawę, ale byli też tacy, którzy nie widzieli w niej nic złego. Problem społeczny – do którego odwoływał się zawodnik – wciąż jednak istniał, a do protestu zaczęli przyłączać się kolejni. Liga NFL stała się rozpolitykowana jak nigdy, a wyniki oglądalności zaczęły spadać. W końcu paliwo się jednak zużyło. Kaepernick był już coraz bardziej odległym wspomnieniem, a emocje zaczęły opadać. Przez moment wydawało się, że wszystko może rozejść się po kościach. Wtedy do akcji wkroczył Donald Trump.

W międzyczasie budzący kontrowersje zawodnik stracił pracę – klub z San Francisco nie przedłużył z nim umowy. Pojawiły się dwie teorie – według jednej z nich zawodnik po prostu spuścił z tonu, więc nikt nie chciał przyjąć „gorącego kartofla”, który nie dość, że nie gwarantuje świetnego poziomu sportowego, to jeszcze wzbudza olbrzymie kontrowersje. Według drugiej wersji cała sytuacja miała mieć podłoże wyłącznie polityczne, a ostracyzm względem Kaepernicka był spowodowany dokładnie tymi czynnikami, które doprowadziły go do protestu.

Trump postanowił wykorzystać te wszystkie wydarzenia w brudnej politycznej grze. Publicznie beształ właścicieli klubów NFL, którzy nie robili nic, by walczyć z protestami w swoich drużynach. Straszył, że jeśli nie podejmą działań to w końcu pozbawi ich zniżek podatkowych. Na Twitterze wzywał też komisarza ligi Rogera Goodella do tego, by… odgórnie nakazał futbolistom stanie podczas hymnu. Z dogasającego powoli ogniska Trump z właściwą sobie gracją słonia w składzie porcelany stworzył kolejny pożar.

Konsekwencje łatwo było przewidzieć – były dokładnie odwrotne od intencji prezydenta. Po jego słowach po raz pierwszy hymnu na kolanach wysłuchali wszyscy zawodnicy jednej z drużyn. Mało tego – do graczy Dallas Cowboys dołączył wówczas także właściciel klubu, co również było wydarzeniem bez precedensu. Klęczeć podczas hymnu zaczęli nawet baseballiści, a publicznie Kaepernicka wsparły legendy NBA – Michael Jordan i LeBron James. Takiej wojny po prostu nie da się wygrać.

W międzyczasie na ulicach nadal w podejrzanych okolicznościach ginęli ludzie, a zawodnik pozostawał bez pracy. Niedawno zdecydował się nawet na… pozwanie ligi NFL. Adwokat Kaepernicka zamierza dowieść, że jego klient nie może liczyć na zatrudnienie tylko i wyłącznie przez zmowę właścicieli klubów. Złożony przez NFL wniosek o oddalenie pozwu został odrzucony i wszystko wskazuje na to, że kolejną część igrzysk zobaczymy już niedługo na sali sądowej.

Informacje na temat procesu pojawiły się pod koniec sierpnia. Na początku września wszystko wróciło z jeszcze większą siłą rażenia w związku z kampanią reklamową Nike’a – Kaepernick został jedną z jej twarzy. Z marką współpracuje od 2011 roku, ale od momentu odejścia z NFL nie pojawił się w żadnej kampanii. Trudno się nie zgodzić z reklamowym sloganem – faktycznie w pewnym sensie poświęcił wszystko walcząc w swoim zdaniem słusznej sprawie. Reakcje na spot łatwo przewidzieć – znów obejrzeliśmy pełną polaryzację. Niektórzy zaczęli palić rzeczy wyprodukowane przez Nike’a, inni zaczęli wzywać do… odwrócenia bojkotu i masowych zakupów w sklepie tej firmy.

„Podobnie jak NFL – której oglądalność MOCNO SPADŁA, Nike jest równany z ziemią przy pomocy złości i bojkotu. Zastanawiam się czy oni mieli świadomość, że to się tak skończy? Jeśli chodzi o samo NFL to wciąż ciężko mi się to ogląda i dalej tak będzie – dopóki nie zaczną stać pod FLAGĄ” – napisał w mediach społecznościowych niezawodny Donald Trump.

Marketing w służbie idei?

Oczywiście możemy się oszukiwać, że w tym wszystkim zwyciężyła naiwna wiara wielkiej korporacji w ideały, ale chyba każdy, kto ma więcej niż 7 lat, doskonale wie, że świat reklamy po prostu tak nie działa. Oburzenie Trumpa jest po prostu komiczne – kontrowersyjna kampania musiała zostać poprzedzona serią wieloaspektowych badań rynku, które smutnych panów w garniturach doprowadziły do wniosku, że jednak warto pójść w tym kierunku. Nawet mimo fali krytyki, która z pewnością została po prostu wliczona w koszty. Nie jest przecież przypadkiem, że kampania wystartowała godziny przed startem sezonu zasadniczego NFL i tuż po ogłoszeniu kolejnych sądowych rewelacji na linii Kaepernick – NFL.

„Wierzymy, że Colin jest jednym z najbardziej inspirujących sportowców tego pokolenia. Wykorzystał siłę sportu do tego, by pchnąć świat naprzód. Dzięki niemu chcemy dotrzeć z hasłem „Just Do It” do kolejnej generacji sportowców” – komentował w do bólu przewidywalnych i okrągłych słowach Gino Fisanotti, dyrektor wykonawczy Nike’a.

Mimo wszystko pohukiwania rezydenta Białego Domu przyniosły pewien efekt. W maju władze ligi faktycznie wprowadziły zapis, który pod groźbą kary pieniężnej obliguje wszystkich zawodników do wysłuchania hymnu w pozycji stojącej. Alternatywą ma być… pozostanie w szatni. Każde inne zachowanie będzie napiętnowane. To klasyczne posunięcie w białych rękawiczkach. Karani przez ligę będą nie poszczególni zawodnicy, a kluby. Już teraz można łatwo przewidzieć jakie konsekwencje mogą dotknąć niesfornych graczy – będą podobne jak w przypadku Kaepernicka. Co jest na dłuższą metę cenniejsze – święty spokój czy trzymanie zawodnika, który nie chce się podporządkować?

Paradoksalnie cała sprawa sprowadza się w sumie do świętej dla Amerykanów pierwszej poprawki, która zakazuje ograniczania wolności słowa, religii, prasy i zgromadzeń. Tylko czy może ona znaleźć zastosowanie w przypadku prywatnych firm? Werdykt Sądu Najwyższego z 1963 roku pokazuje, że tak. Uznano wówczas, że prywatna firma pod wpływem nacisków ze strony władz może być traktowana jako podmiot państwowy. W przypadku Kaepernicka trudno pominąć sedno: czy rzeczywiście klęczenie podczas hymny jest równoznaczne z jego lekceważeniem? Nic na to nie wskazuje – nikomu z protestujących nie chodzi przecież o obrażenie wojennych weteranów. Celem jest symboliczne zasygnalizowanie pewnego problemu. Można różnie oceniać samą diagnozę, ale czy zawodnicy nie mają prawa do wyrażania takich opinii w ten sposób? Pewnie zamiast klęczeć mogliby przedstawiać swoje postulaty w wywiadach, ale nie oszukujmy się – kto zwróciłby na to wtedy uwagę?

Muhammad Ali w latach sześćdziesiątych też był krytykowany za to, że nie chce polecieć na wojnę do Wietnamu. Również dotknął wtedy amerykańskiego sacrum i mocno się na tym sparzył, ale do końca pozostał wierny własnym ideałom. „Gdybym naprawdę wierzył, że wojna przyniesie pokój i równość 22 milionom Wietnamczyków, to wstąpiłbym do wojska” – tłumaczył. Jego słowa o tym, że „Wietkong nic mu nie zrobił” wtedy mogły szokować. A dziś? Nie sposób odmówić mu racjonalności – przecież nie można zmuszać do wyjazdu na wojnę kogoś, kto w nią nie wierzy.

Problem z Kaepernickiem polega na tym, że nie jest on Muhammadem Alim. Pięściarz był wtedy absolutną gwiazdą – niepokonanym mistrzem świata wagi ciężkiej z niewyparzonym językiem. W życiu miał naprawdę pod górkę – zaczynał jeszcze w czasach segregacji rasowej, która boleśnie go ukształtowała. Futbolista pod względem osiągnięć to zdecydowanie nie ten kaliber. Nigdy tak naprawdę nie zaliczał się nawet do największych gwiazd ligi. Nie brak zresztą opinii, że ten protest to po prostu desperacki sposób na uratowanie kariery, bo quarterback z sezonu na sezon zaczął obniżać loty. Może mając tego świadomość postanowił po prostu wypisać się z ligi z przytupem? W świetle najnowszej kampanii musi powrócić pytanie o czystość intencji Kaepernicka – w końcu Ali swoich ideałów w taki sposób nie spieniężył.

O całym ruchu zapoczątkowanym przez futbolistę trudno rozmawiać bez opowiadania się po którejś ze stron. Podział jest prosty – albo go popierasz i jesteś przebrzydłym postępowym lewakiem, albo masz go dość i jesteś XIX-wieczną prawicową konserwą. Oba obozy regularnie stają do bezrefleksyjnej walki w imię ideałów, które tak naprawdę nie powinny być sednem sprawy. W całej tej awanturze najłatwiej zapomnieć bowiem o tym, że powód dla którego Colin Kaepernick zaczął klęczeć to mimo upływu lat wciąż realny problem w jednym z podobno najdumniejszych demokratycznych państw świata, a wykorzystywanie go w reklamie jest przejawem skrajnego cynizmu…

KACPER BARTOSIAK 

Opublikowane 07.09.2018 17:42 przez

Kacper Bartosiak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 11
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
asddsa
asddsa

nie piszcie o takich idiotach, hipokryzja najwiekszych lotow. jak wygodnie musi byc przejmowac sie smiercia jednostki, a nie zwracac uwagi na setki milionow azjatow skladajacych sie na to, zeby najk mogl mu zaplacic 2 miliony za smutny ryj na bilbordzie.

orangensaft
orangensaft

„Wcześniej podobna historia miała miejsce w Ferguson i odbiła się szerokim echem.” Moze by tak 5min na research poswiecic co sie w Ferguson stalo? Nie powielajcie kłamstwa że problem z brutalnością policji w USA jest ściśle powiązany z rasą

RadekNiejadek
RadekNiejadek

Chujowy quarterback, który łapie ostatnie szanse na zarobienie hajsu.

Niech spierdala. Zrobił z tej logi polityczne bagno.

MaciekGKS
MaciekGKS

W podsumowaniu brakuje doprecyzowania, ze strona ‚konserwatywna’ to w USA protestancka ideologia rasizmu, czyli intelektualne spierdolenie, nieznane w katolickiej doktrynie.

SurVim
SurVim

Panie anonie,… XD
O jakich akcjach pan mówisz? Bo są akcje, gdzie Murzy..nka pacyfikują. Polecam kompilacje dindu nuffin. Zwykle wygląda to tak.
Biały policjant(albo policjant, jak jest gejem, zółty, czarny) postrzelił niewinnego czarnego.
A potem jest jak w mieście gdzie byłby zamieszki. Niewinny czarny nastolatek (190/105 cm/kg bo grał w futbol amerykański) został skuty za kradzież z włamaniem. Szarżuje na policjanta, ten w samobornnie strzela(a wszystko widać, bo przypominam tam są obowiązkowe kamerki) ale jak on mógł, bo niewinny czarny…

Twoja narracja, żałosny człowiekczu, jest śmieszna. uwazasz, jak czarni i każda rzekomo uciskana grupa, że coś ci się nalezy. A nie należy ci się z automatu nic, ale masz mieć takie same szanse jak inni. I czarni je mają. A to że idiota klęka, a hasło…
Uwierz w coś, nawet jeśli ma to znaczyć poświęcenie wszystkiego – podpisze się pod tym Ali Agca, gość z 9/11, Adolfik, Thanos, ten idiota Mandela, Brevik, ISIS…. Każdy. To hasło jest złe.

UBecja_Forever
UBecja_Forever

Ali Agca to akurat się nie poświęcał dla swoich przekonań, tylko wykonał zlecenie za chajs xd. Z tego Thanosa to przyznaję ostro kekłem.

Moim zdaniem koleś zachował się jak pajac i tyle. Natomiast wedle amerykańskiej konstytucji ma prawo tym pajacem być.

kupsobiemasc
kupsobiemasc

ty serio oszołomie myślisz, że on to przeczyta? zluzuj majty

SurVim
SurVim

Myślę, że tak bo nowostażysta

tss
tss

Autorze, chuja wiesz o tej sprawie i pisząc niby obiektywny artykuł zarówno na wstępie jak i w zakończeniu bezrefleksyjnie opowiadasz się po jednej ze stron („Dowody na poparcie jego słów pojawiały się co i rusz”, „realny problem w jednym z podobno najdumniejszych demokratycznych państw świata”). Jesteś kolejnym pożytecznym idiotą spod znaku PC, nie wiem co robisz w weszło, ale mam nadzieję, że nie zagrzejesz tu miejsca.

Soviak
Soviak

Uff, jak dobrze że w komentarzach na weszło nie ma rasizmu…

Marcin Bauman
Marcin Bauman

Ale reakcyjne szambo wylało w komentarzach.

Od amerykańskiego MAGA kretyna bardziej żałosny jest tylko importowany MAGA kretyn.

Weszło
11.07.2020

„Lechowi jako drużynie brakuje doświadczenia, bo rzadko wygrywa ważne mecze”

Sobotnia prasa to rozmowa z Mariuszem Rumakiem o Lechu Poznań i Jakubie Moderze, sylwetka nowego piłkarza Piasta Gliwice, pogawędka z Markiem Koniarkiem przed GKS Katowice – Widzew Łódź i kilka ciekawych tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Pucharowa porażka z Cracovią odebrała Legii Warszawa spokój. Teraz gra idzie nie tylko o przypieczętowanie mistrzostwa. Sobotnia konfrontacja […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Arce i ŁKS-owi został już tylko mecz o honor

Co prawda pandemia sprawiła, że międzynarodowej imprezy w to lato nie zobaczymy, ale spotkanie Arki z ŁKS-em pozwoli nam poczuć się, jak za starych – niekoniecznie dobrych – lat. Wtedy, gdy na mundiale czy Euro jeździliśmy w wiadomym celu. Mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor. Gdynianie i łodzianie dwa pierwsze mają już za […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Krok nadal niespieszny, ale mistrzostwo coraz bliżej!

Niezależnie od tego, jak zakończy się trwający sezon La Liga – dzisiejszy mecz z Deportivo Alaves będzie jeszcze przywoływany przez ekspertów zajmujących się ligą hiszpańską. Katalończycy będą rozpamiętywać, co by się stało, gdyby Joselu był odrobinę dokładniejszy, gdyby Varane miał odrobinę słabszą koordynację. Kastylia będzie z kolei wskazywać – tutaj Real pokazał, że da się […]
11.07.2020
Weszło
10.07.2020

Pan Piłkarz Igor Angulo załatwił Raków

Czy można czasem było mieć jakieś „ale” do Igora Angulo? Oczywiście. Ale nie można mu odmówić: to w polskich warunkach Pan Piłkarz, który ma rzadką umiejętność: potrafi uprawiać dyscyplinę zwaną piłkę nożną. Hiszpan właśnie zanotował trzeci kolejny sezon ESA, w którym strzelił ponad piętnaście bramek. Dzisiaj miał bezpośredni udział przy CZTERECH golach Górnika Zabrze. MIŁE […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Warta znów z nadziejami na bezpośredni awans. Bohaterem odkurzony Spławski

Piątek na zapleczu Ekstraklasy sprawił, że I liga znów będzie ciekawa. Albo inaczej – będzie jeszcze ciekawsza. Warta wykorzystała porażkę Stali i zbliżyła się do wicelidera na dwa punkty. Z kolei Zagłębie Sosnowiec po raz pierwszy od sierpnia znalazło się w strefie spadkowej. Dziś nieoczywistym bohaterem przełamania warciarzy był napastnik, który w pewnym momencie był […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Panu Sirkowi to już chyba podziękujemy

Pamiętacie, jak Cezary Kulesza nie chciał za wszelką cenę przyznać, że wtopił sporo siana na sprowadzeniu Ognjena Mudrinskiego, więc wymyślił sobie śmiałą teorię, iż w ten sposób wypromował Patryka Klimalę? Prezes Jagiellonii w wywiadzie wił się jak piskorz, w końcu palnął coś bez większego ładu, ale na potrzeby tego tekstu uznajmy może, że coś w […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Sandecja odbija się od dna i… idzie po baraże!

Uwielbiamy w tym sezonie relacje z meczów I ligi. Każda porażka właściwie dowolnej drużyny spoza podium to „niebezpieczne zbliżenie się do strefy spadkowej”, każde zwycięstwo – nawiązanie walki o baraże. Nie inaczej jest w przypadku Sandecji, która po dzisiejszym zwycięstwie Odry Opole nad Wigrami Suwałki znalazła się w czerwonej części tabeli. Sęk w tym, że […]
10.07.2020
Inne sporty
10.07.2020

Powrót Kubicy i podładowany kalendarz F1

Nowe wyścigi w kalendarzu, niepewność co do jutrzejszych kwalifikacji, zaskakujące wyniki treningów, a przede wszystkim widok Roberta Kubicy w bolidzie Alfy Romeo Racing Orlen. Najwięcej emocji dostarczają nam zazwyczaj niedzielne zmagania, ale i dzisiaj w świecie Formuły 1 nudno nie było, a wręcz przeciwnie. Podsumowujemy dla was ostatnie wydarzenia wokół najlepszej serii wyścigowej świata. Już […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Dlaczego teza o tym, że ktoś nie chce awansować do Ekstraklasy, jest bzdurą?

Wśród osób węszących teorie spiskowe często na finiszu sezonu w I lidze pojawia się teza, że „klub X przegrywa, bo nie chce awansować do Ekstraklasy”. Poszukiwacze drugiego dna twierdzą, że danego zespołu nie stać na wejście do polskiej elity, dlatego manewrując wynikami starają się wypisać z walki o awans. Tym razem podobne hasła padają pod […]
10.07.2020
Blogi i felietony
10.07.2020

Lech dostarcza piłkarzy do reprezentacji i trofea innym klubom

Mówi się o Lechu, że jest dostarczycielem piłkarzy do lepszych europejskich lig, bo rzeczywiście sporo zarabia z transferów. Mówi się też, że dostarcza zawodników do reprezentacji Polski, bo rzeczywiście w ostatnich latach sporo wychowanków zadebiutowało w kadrze. Natomiast rzadko się mówi o tym, co najważniejsze. Lech jest też dostarczycielem pucharów dla innych drużyn. Od czasu […]
10.07.2020
Kanał Sportowy
10.07.2020

STANOWISKO #16 – KTO ZNISZCZYŁ KORONĘ KIELCE?

W swoim najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski bierze na tapet działalność Krzysztofa Zająca. Człowieka, który rozmontował Koronę Kielce i – co gorsza – nie ma zamiaru kończyć swojej destrukcyjnej działalności. „Tam nie ma nic. Tam jest gruzowisko, tam jest ściernisko. Żal mi kibiców Korony. Panie Krzysztofie Zającu – jedyne, co pan ma w miarę fajne to […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Ścieżka po Ligę Mistrzów znana. Lewandowski w ćwierćfinale z Barcą lub Napoli

Robert Lewandowski zakończył Bundesligę mistrzostwem, nastrzelał przez cały sezon pół setki bramek, ale czeka go jeszcze granie kluczowe: Liga Mistrzów. Trzeba powiedzieć szczerze: jeśli Bayernowi powiodłoby się w tych rozgrywkach, Lewy byłby faworytem w grze o Złotą Piłkę. Dziś poznaliśmy dalszą ścieżkę Champions League – Lewandowski, po spodziewanym domknięciu dwumeczu z Chelsea, wpadnie na zwycięzcę […]
10.07.2020
Bukmacherka
10.07.2020

Combo Dnia w eWinner – wygrane faworytów w sobotę po kursie 4.75!

Kapitalną, weekendową promocję przygotował nam legalny polski bukmacher eWinner! W ramach jednego zakładu możemy postawić to, co zwykle wpadłoby na „taśmę”. Wygrane faworytów w trzech topowych ligach – angielskiej, hiszpańskiej oraz włoskiej, mogą dać nam solidny zastrzyk gotówki. Dlatego też wybieramy „Combo Dnia” na nasz sobotni typ na czołowego europejskie rozgrywki. Combo Dnia w eWinner […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Górnik Zabrze – pierwszy polski klub, dla którego Grecy są wzmocnieniami

W ostatnich latach nie brakowało greckich zawodników na polskiej ziemi. Kolejne kluby decydowały się na piłkarzy z tego kraju, mimo że ci konsekwentnie się nie sprawdzali, każdy był mniejszym lub większym niewypałem. Mogło się wydawać, że latem tę klątwę zdjęła wreszcie Pogoń Szczecin, bo dobry początek miał Kostas Triantafyllopoulos. Szybko jednak zaczął ujawniać swoje gorsze […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020