Legia powinna kończyć w 9, Lech w 10, a Miedź z jednym golem mniej
Weszło

Legia powinna kończyć w 9, Lech w 10, a Miedź z jednym golem mniej

Brak czerwonej kartki dla Stolarskiego, puszczony spalony Ojamy przy golu Forsella, wydumany karny dla Lechii i brak czerwonej kartki dla Cywki – te decyzje sędziowskie zweryfikowaliśmy w 7. kolejce „Niewydrukowanej tabeli”. Nie widzicie tutaj żadnej sytuacji spornej ze starcia Arka Gdynia – Zagłębie Sosnowiec? No i słusznie. Bo tam sędzia podejmował dobre decyzje.

Zacznijmy od sytuacji, o której było najgłośniej, czyli faul Luki Zarandii na Michaelu Heinlothie. Po meczu na decyzję sędziego Krzysztofa Jakubika grzali się piłkarze Arki, wielu kibiców gdynian nazywało ten faul kradzieżą. Przewinienie zostało odgwizdane bowiem w sytuacji, po której Gruzin strzelił gola, który dałby gospodarzom zwycięstwo. A jaka jest prawda?

Ano taka, że arbiter miał podstawy do tego, by użyć gwizdka. Wiemy, nam też to śmierdzi i w pierwszym odczuciu nie mieliśmy wątpliwości – co ty gwiżdżesz, jaki faul, Arka powinna wygrać. Ale obejrzeliśmy powtórki kilkadziesiąt razy, podpytaliśmy ludzi mądrzejszych od nas i ostatecznie przyznaliśmy sędziemu rację. Chodzi o moment, w którym Heinloth wygrywa pozycję względem Zarandii i ustawia się PRZED Gruzinem. Wówczas Zarandia lekko, bo lekko, ale jednak pociąga go za ramię. Według wytycznych w Polsce, gdzie dość dużą uwagę zwraca się na wygraną pozycję, to jest przewinienie. Heinloth kontynuował walkę o piłkę, ale to nie ma znaczenia dla faulu – szarpnięcie/pociągnięcie go przez Zarandię daje podstawy do tego, by odgwizdać faul. Nie weryfikujemy tej decyzji w naszej tabeli.

Dwie kontrowersje z ostatniego meczu kolejki, czyli starcia Cracovii z Legią – po pierwsze sędzia słusznie wyrzucił z boiska Michała Pazdana, a po drugie niesłusznie zostawił na nim Pawła Stolarskiego. Pazdan – podobnie jak w sytuacji Zarandia-Heinloth – przegrywa walkę o piłkę i w nieprzepisowy sposób zatrzymuje Cabrerę, który go najzwyczajniej w świecie przechytrzył. Ręka na koszulkę, ściągnięcie rywala w dół, DOGSO, czerwona kartka. Tutaj wszystko grało.

loew

Nie zagrało za to w 74. minucie, gdy Paweł Stolarski powalił na ziemię Javiego Hernandeza. Obrońca Legii miał już na koncie żółtą kartkę, a w tej sytuacji powinien dostać drugą za nierozważny faul. Nie ma znaczenia w tej sytuacji, że Stolarski rywala nie widział – nierozważność i duża dynamika skutkuje drugim napomnieniem. Ale zgodnie z zasadami „Niewydrukowanej tabeli” – do końca meczu było mniej niż 20 minut, a zatem uzupełniamy tylko rubrykę „sędzia pomógł/zaszkodził”.

pizamy

Dość jasna do weryfikacji jest kolejna sytuacja. Tutaj nawet nie piszemy o kontrowersji, bo błąd arbitra mamy jak na tacy. Chodzi o drugiego gola Miedzi z końcówki meczu z Zagłębiem Lubin. Hernik Ojamaa w momencie podania do niego (na chwilę przed asystą przy bramce Forsella) znajduje się na spalonym. Ale pozostaje się zastanowić – z czego ten błąd wyniknął?

Usprawiedliwiając trochę sędziów – arbiter asystent patrzył w tej sytuacji pod słońce, ale to żadna wymówka nie jest, bo przecież mamy VAR. Ale wideoweryfikacja wciąż nie jest doskonała i w tej sytuacji objawił się jej wyraźny minus, czyli brak linii pomocniczych przy spalonych. My widzimy ładną linię przygotowaną przez Canal+. Sędzia przy telewizorze nie ma nawet linijki.

Gol na 2:0 w 90. minucie, a zatem ponownie błąd sędziego nie ma wpływu na wynik spotkania.

s4

Weryfikujemy też trafienie z rzutu karnego w spotkaniu Lechii Gdańsk z Koroną Kielce. Nie wiemy dokładnie czego dopatrzył się tutaj arbiter, ale my kompletnie nie widzimy tutaj przewinienia. Paixao po prostu odbija się od Malarczyka – nie ma ściągania za koszulkę, nie ma szarpania się, nie ma też podstawiania nogi. Równorzędna walka o piłkę, którą Portugalczyk przegrał. Ale po raz trzeci mówimy o błędzie bez wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie, bo Lechia wygrała tamten mecz 2:0.

s3

Weryfikujemy za to oczywisty faul na żółtą kartkę Tomasza Cywki w starciu z Piastem Gliwice. Specjalnie wycięliśmy klatkę z obrazu szerokiego, bo sędzia samo przewinienie dostrzegł, ale źle ocenił jej tło taktyczne. Cywka powala Jagiełłę w sytuacji, gdy ten wyprowadza kontrę trzech na dwóch. Czyli dobrze zapowiadającą się akcję. Gdyby minął lechitę, to miałby przed sobą pas boiska aż do bramki i dwóch kolegów krytych przez dwóch rywali. Zawodnik gospodarzy jest spóźniony, ratuje się przewinieniem, co powinno skutkować drugim napomnieniem i w konsekwencji wykluczeniem. Piastowi dopisujemy zatem gola i weryfikujemy wynik spotkania.

mylyk

No i tyle. O oto rzeczona „Niewydrukowana tabela”:

niewy1

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
metalmorfoza

Nie odnieśliście się do nieuznanej bramki dla Arki w 5 minucie? Tłumaczenie (np. Stempniewskiego), że Helstrup przeszkadzał Kudle jest wydumana. Kudła go nawet nie widział.

Artek

Karny z komosu na 1:0 nie ma wplywu na roztrzygniecie meczu? No nie wiem. Wiadomo, ze niewydrukowana tabela musi miec jakies zasady, ale takie karne jak ten przeciwko Koronie to jakis kabaret, tym bardziej, gdy jest VAR. Sedzia powinien zostac ‚wypierdolony dyscyplinarnie’.

legenda

Karny prawidłowy. Uzasadnienie w moim poprzednim wpisie wyżej.

mareck1
Arka Gdynia

Brakuje mi słów na tę „ekspercką” opinię, więc poprzestanę na: XDDDDDDDD.

Liryka, epika, weszło.

tencowie

Całkowita zgoda co do braku żółtej kartki dla Cywki za faul taktyczny w 48 minucie. Natomiast kartka przed przerwą to jakieś jaja. Podobnie jak chwile później żółtko dla Tiby. W pierwszym przypadku delikatny faul, z pewnością nie na kartkę a w drugim przypadku, nawet faulu nie było.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Tylko Legia. Ty się niczym innym nie zajmujesz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Gdyby Lech albo Śląsk zdobył tytuł po tym, jak w bezpośrednim meczu z którymś wydymano Jagę, to byś nie skomlał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Borubar
Pogoń Szczecin

Szkoda tylko, że czasem przepisy stają w obronie boiskowych niedorajd. Najlepszy przykład to właśnie sytuacji z tej kolejki z Dawidem Kudłą w roli głównej.
W ogóle mam tutaj poważne wątpliwości, czy została podjęta słuszna decyzja. Helstrup Dawida w ogóle nie naciskał, nie wpłynął na sam żenujący błąd bramkarza Zagłębia. Duńczyk po prostu stał.
Czy taką sytuację należy kwalifikować jako spalonego? Nie będę się przesadnie kłócił z arbitrem, bo pewnie mógł to zrobić. Przepisy w tej kwestii są chyba jednak zbyt restrykcyjne.

metalmorfoza

Do tego należy dodać zero protestów ze strony bramkarza, który pewnie nawet nie wiedział dlaczego gol nieuznany. A w sumie trąciło to jego samobójem.

nu pagadi

„Nie ma znaczenia w tej sytuacji, że Stolarski rywala nie widział – nierozważność i duża dynamika skutkuje drugim napomnieniem.”
pierdolenie o Szopenie, bo wg weszlo powinien rozważnie zatrzymać się, rozejrzeć się wokoło czy nie zbliża się zawodnik drużyny przeciwnej i gdy się upewni, że „nierozważnie” kogoś podczas interwencji nie zahaczy dopiero podjąć swoje „rozważne” działania.
litości :)))
tak to sobie możecie grać ale w tej swojej KTS Weszło

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

legenda

Karny dla Lechii był prawidłowy. Spójrzcie na powtórki, ale nie samego momentu upadku (i tu Flavio trochę rzeczywiście chyba dodał od siebie), ale to co się działo kilka chwil wcześniej. Flavio jest ewidentnie szarpany za koszulkę. W judo by uszło, w piłce kopanej jest za to karny. Sędzia był blisko, dobrze widział. Sędziowie VAR też nie mieli wątpliwości.

kurczi

Odnośnie meczu Arka- Zagłębie.
Jak widać każdą decyzję sędziego da się wybronić. I to jest smutne. „Według wytycznych w Polsce, gdzie dość dużą uwagę zwraca się na wygraną pozycję, to jest przewinienie” zawsze myślałem że przepisy są jedne, wytyczne idą z góry, a nie co liga to gwiżdżemy po swojemu. Dla mnie albo jest faul, albo go nie ma. Jak już łapiemy się takich detali to czemu nikt nie zwróci uwagi że obrońca Zagłębia nie jest zainteresowany piłką, tylko tym żeby przebiec przed Zarandią i wybić go z rytmu. I przez ten rozpęd stracił pozycję bo piłka poleciała w inną stronę niż biegł. Porównanie tego do zagrania Pazdana gdzie nawet na obrazku widać co się dzieje z koszulką piłkarza Cracovii jest po prostu niesmaczne. Nieuznana bramka z początku meczu to już w ogóle kabaret. Zawodnik którego bramkarz nie widzi przeszkodził mu w interwencji 😀 O ile tam był spalony. Co znamienne w obu sytuacjach ani bramkarz, ani obrońca nie protestowali. Bo po prostu wiedzieli, że dali ciała. Skoro mamy takie wytyczne co do wygranej pozycji na boisku to sędzia przy stałych fragmentach powinien zamykać oczy i gwizdać w ciemno karnego. Trzymanie za koszulkę, szarpanie za rękę jest w polu karnym normą. I jeszcze wracając do nieuznanej bramki Zarandii. Czy VAR nie miał w takich sytuacjach pomagać? Czy sędzia nie powinien puścić stykowej akcji do końca, żeby dać sobie szansę na obejrzenie powtórki (chociaż i tak pewnie by nie skorzystał jak przy „spalonym” Helstrupa)? Zwłaszcza, że stał tak daleko. Nie zapominajmy że piłka nożna to sport kontaktowy i takie zagrania to norma.

Jarek1965

Zastanawia mnie fakt że nie ma nawet wzmianki o powtórzonym „wolnym” w meczu Śląsk – Wisła Kraków ??? Wymierna korzyść , brak kartki etc. A na weszlo ……CISZA !

tencowie

Na powtórkach nie do końca widać czy sędzia pokazał, że gra jest na gwizdek. Tyle że skoro nie pokazał, to zawodnik Wisły mógł strzelać i jego strata, że nie trafił. Natomiast jeśli pokazał, że gra jest na gwizdek to żółta kartka dla wykonującego i rzut wolny powtórzony. Zakładając drugi scenariusz, błędem arbitra był brak kartki dla zawodnika Wisły.

Jarek1965

Tyle tylko że po powtórzonym wolnym padła bramka !

Dareios
Lechia Gdańsk

Karny dla Lechii prawidłowy. Patrzycie nie na to ujęcie co trzeba. Tu widać sam moment upadku. Zobaczcie co się działo wcześniej

wpDiscuz