Lekarz z Polski wygrał ponad milion euro w pokera!
Inne sporty

Lekarz z Polski wygrał ponad milion euro w pokera!

Coś nieprawdopodobnego! Amator jedzie na największy festiwal zawodowych turniejów w Europie, za niewielkie pieniądze siada do satelity, z niej awansuje do turnieju głównego. Mija kilka dni i odbiera efektowny puchar oraz ponad milion euro nagrody za pierwsze miejsce. Aha, amator nazywa się Piotr Nurzyński i jest lekarzem z Polski.

Nie ma się co oszukiwać – takie historie budują popularność pokera. Grubo ponad dekadę temu pokerowy boom rozpoczął się od podobnego zdarzenia. Wtedy księgowy z USA zagrał za kilkadziesiąt dolarów w turnieju eliminacyjnym, w którym wywalczył przepustkę do Main Eventu World Series of Poker, czyli pokerowych mistrzostw świata (wpisowe 10 tysięcy dolarów). Po niesamowitej grze i dzięki sporej dawce szczęścia, wygrał cały turniej i zgarnął siedmiocyfrową wypłatę. Jakby tego było mało, nazywał się Chris Moneymaker. Jego historia zachęciła do gry setki tysięcy nowych pokerzystów, którzy także zapragnęli robić pieniądze.

Cóż, Nurzyński nie ma może tak spektakularnego nazwiska, jak amerykański mistrz sprzed lat, ale jego historia jest równie dobra. Poker jest dla niego tylko hobby. Przed wyjazdem do Barcelony na koncie miał wygrane w sumie 12 tysięcy dolarów. Słowem: gracz rekreacyjny, który przy pokerowym stole się bawi i szuka emocji. Piotr Nurzyński to lekarz, który postanowił zrobić sobie dwuletnie wakacje, zanim poświęci się pracy w zawodzie. Razem z narzeczoną Joanną od pewnego czasu podróżuje, poznaje świat, zwiedza. A czasem podejmuje znakomite decyzje biznesowe. Jak na przykład ta, żeby w satelicie online za 250 euro powalczyć o bilet do Main Eventu EPT Barcelona (wartego 5300 euro). Satelitę wygrał, bilet zgarnął. A potem zaczęła się szalona jazda kolejką górską.

Nurzyński kilka razy był o krok od odpadnięcia. A jednak – za każdym razem wychodził z opresji obronną ręką. Odpadali dużo bardziej znani od niego polscy gracze, z Dominikiem Pańką, pierwszym polskim mistrzem prestiżowego cyklu EPT, na czele. On przetrwał pierwszy dzień, potem drugi, potem przebił się do miejsc płatnych, do kolejnego dnia turnieju. Wreszcie – do przedostatniego, potem na stół finałowy. Na nim najpierw dysponował najmniejszą liczbą żetonów, a potem – największą. W końcu odpadł jeden rywal, następnie kolejny i jeszcze jeden. Gdy w grze z 1931 pokerzystów (najwięcej w historii Main Eventów EPT) pozostała czwórka, panowie zdecydowali się na deal, czyli dokonanie nowego podziału puli nagród. Gracze ustalili podział nagród i zdecydowali, że dla zwycięzcy zostanie dodatkowe 180 tysięcy euro i Platinum Pass, czyli warty 30 tysięcy dolarów bilet na Bahamy na turniej PokerStars Players Championship.

Po kolejnych dwóch godzinach gry polski pokerzysta zapewnił sobie zwycięstwo i ponad milion euro wypłaty – nieźle, jak na zainwestowane nieco ponad tysiąc złotych. Oprócz pucharu odebrał także wspomniany Platinum Pass. Czyli plan na podróżowanie po świecie i grę w pokera właśnie został solidnie przedłużony.

nurz1

Nie mogę w to uwierzyć, jestem niesamowicie podekscytowany. Po dealu presja była znacznie mniejsza i od tego momentu grałem dużo lepiej – ocenia. – Do tej pory przez bardzo wiele godzin oglądałem ETP w telewizji. Moim marzeniem było znaleźć się kiedyś na stole finałowym. Ale wow, to jest naprawdę szokujące.

To nie pierwszy polski sukces w Barcelonie. Dwa lata temu, także w Main Evencie EPT triumfował nieznany wcześniej młodziutki szachista Sebastian Malec. W tym roku z kolei na początku festiwalu w Katalonii wielki sukces odniósł jeden z nestorów polskiego pokera – Dariusz Paszkiewicz, który okazał się najlepszy w turnieju EPT Cup (razem z Platinum Pass zgarnął prawie 200 tysięcy euro).

Aha, przypomnimy tylko, że gra w pokera w Polsce cały czas jest nielegalna…

foto: PokerStars

KOMENTARZE (20)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
arytmetyk

„Amator jedzie na największy festiwal zawodowych turniejów w Europie, za niewielkie pieniądze siada do satelity, z niej awansuje do turnieju głównego.”
Nieprawda, Nurzyński wygrał wejściówkę w satelicie online i dopiero realizując ją poleciał do Barcelony.

Piotrze, wielkie gratulacje!

Placek

W Main Evencie brało udział 1980 osób po 5300 euro od łebka, co daje w sumie ponad 10 milionów euro, tymczasem zwycięzca zgarnął 210 tysięcy. Podobno pokerzyści umieją liczyć więc policzcie sobie kto tak naprawdę na tym zarabia a kto jest dymany. Oczywiście w każdym turnieju ktoś zawsze wygra więc będzie można napisać efektowny artykuł sponsorowany jak to można zarobić (w grze „orzeł czy reszka” też ktoś wygrywa) ale nie dajcie się oszukać, hazard służy do dymania naiwnych.

arytmetyk

Co? Skąd wziąłeś 210 tysięcy? Skasował ponad milion. Rake(koszty turnieju) jest z góry ustalony i tu zdaje się wynosił 10%, jak się mylę proszę mnie poprawić. Poker to nie hazard czego dowodzi powtarzalność sukcesów tych samych(najlepszych) graczy.

K.Miecik

Nawet nie 10%, w Main Evencie było 5000+300 euro.

tomcio1337

A nawet nie 300 euro tylko 50 bo Piotrek bilet do turnieju głównego dostał z kwalifikacji za 250 euro

Placek

Zasugerowalem sie tym fragmentem „dla zwycięzcy zostanie dodatkowe 180 tysięcy euro i Platinum Pass, czyli warty 30 tysięcy dolarów bilet”. Ale moze zle to zrozumialem, niech bedzie nawet milion euro, on i tak tej kasy nie zobaczy bo kiedys bylo na Weszlo, ze ci gracze maja swoich „opiekonow” ktorzy ich sponsoruja (wg mnie lichwiarze) a pozniej zabieraja czesc wygranej.

K.Miecik

Nie wypowiadaj się jak nie masz pojęcia o czym piszesz. Ci „opiekunowie-lichwiarze”, to zazwyczaj inni pokerzyści, którzy wymieniają się lub po prostu kupują udziały w turniejach aby zmniejszyć wariancję. Akurat w tym przypadku, to wątpię aby Nurzyński sprzedawał udziały, bo najzwyczajniej w świecie nie mógł pochwalić się wcześniejszymi sukcesami i raczej nie znalazłby zbyt wielu „opiekunów-lichwiarzy”.

Poker

haha, nikt by w niego nie zainwestowal , to zwykly sateliciarz. Dlaczego wygral? Mial fure szczescia no i mógl w pierwszej fazie grac ostro na luzie. Szczescie w pokerze to nie tylko nasze dobre karty ale tez przy jakim stole siedzimy, styl graczy…, jest bardzo wazny,
gdy on wchodzil all in byli naiwniacy co sprawdzali.
A teraz on juz nie potrzebuje opiekunów… chyba ze wszystko przejebie w rok czasu a przejebac mozna szybko jezeli uwierzy sie ze jest super graczem

tomcio1337

Miał fure szczęścia ale po za tym to po prostu bardzo dobrze grał, Z tego co słyszałem to grywał regularnie NL 500, więc coś tam potrafi i nie jest to byle ogóras.

Michal Sz

Ale o co tobie koleś chodzi? Raz piszesz, że kasy nie zobaczy, potem, że może wszystko przejebie. Zazdrościsz mu czy co? Miał na pewno szczęście, ale samym szczęściem się nie wygrywa, poza tym jak to mówił Wielki Szu „szczęście trzeba sobie umieć zorganizować”. Zluzuj, bo próbujesz dojebać się na siłę i wychodzi z ciebie jakiś straszny leszcz.

rzap

w tytule masz, że zgarnął ponad milion euro, w tekście masz, że zgarnął milion euro a wyskakujesz z jakimiś 210k… pewnie jak przeczytałeś, że „wygrał ponad milion” to twoje januszowe serduszko z cebuli pękło z zawiści i już nie zdążyłeś przeczytać, że euro a nie złotych. No to mam nadzieję, że jak dotarło, że zgarnął ponad 4 bańki peelenów to du.a będzie cię piekła jeszcze bardziej

Rudy z UE

sukcesu Ci gratuluję Piotrze, mam nadzieję, ze z taką samą ambicją podchodzisz do swojego zawodu, bo teraz słowo „lekarz” odstrasza

Dizzy

Oczywiscie podatek od wygranej trzeba zaplacic, mimo, ze w kraju nawet wedlug prawa nie moze realizowac i szkolic sie w swojej pasji 😉

tomcio1337

Nie musi zapłacić podatku bo legalne przychody w UE są zwolnione z podwójnego podatku. Organizator turnieju za niego płaci podatek z rake które płacił przy rejestracji.

Dizzy

a to tego nie wiedzialem, ale nie bylo podobnej sytuacji z Dominikiem Panka ? tez wygral dosyc spora kwote i wlasnie wypowiadal sie w takim tonie, ze nie moze grac legalnie w Polsce, ale byl zmuszony do zaplaty podatku

tomcio1337

Dominik Pańka wygrał na Bahamach, które nie są w UE

pepe72

Miejmy nadzieję, że p. doktor ma konto poza Polską.

Poznaniak

Gostek musial byc autentycznie dobry Zreszta doktor a to oznacza ze facet niewatpliwie madry i rozgarniety Lekarzem nie zostaje sie ot tak jak redaktorem sportowym

Poker

Dominik Panka od swojej wielkiej wygranej gral juz dziesiatki turniejów bez dojscia nawet do stolu finalowego, Poker to loteria i zbieg okolicznosci.

tomcio1337

Przestań gadać bzdury, Pańka zaraz po wygranej na Bahamach, wygrał High Rollera we Francji, za co zgarnął 272 tys. euro. Łącznie Polak w grach live ma już zarobione $2,892,493, do tego dochodzą wygrane w internecie gdzie zgarnął 2,213,918 €.

wpDiscuz