post Avatar

Opublikowane 02.09.2018 21:11 przez

redakcja

Jedni kibice traktują futbol śmiertelnie poważnie, drudzy wręcz przeciwnie, jeszcze inni oglądają go niekoniecznie z miłości do jakiegoś klubu, tylko dla czystej zabawy. I jeśli ty, czytelniku, należysz do tej ostatniej grupy, zapewne spędziłeś bardzo przyjemne 90 minut oglądając to, co Barca i Huesca wyprawiały dziś na Camp Nou. Dziesięć goli, mnóstwo koronkowych akcji, pełen luzik podopiecznych Ernesto Valverde… A w efekcie katalońska masakra Blaugraną mechaniczną.

Oczywiście nie było to wyrównane spotkanie, ale czy komukolwiek ten fakt przeszkadzał? Różnicę zrobił tu poziom indywidualnych umiejętności poszczególnych zawodników, niekoniecznie ich kolektywna praca. Każdy kto uważnie przypatrywał się temu starciu, potwierdzi – organizacja nie była najmocniejszą stroną obu ekip. Potwierdzają to zresztą liczby. Gospodarze dopuścili wszak swych przeciwników do siedmiu sytuacji bramkowych, z kolei sami podjęli aż 31 podobnych prób.

Gra toczyła się więc od pudła do pudła, a im szybciej wyprowadzana była dana akcja, przeważnie tym lepszy efekt końcowy przynosiła. A że Barca wchodziła w defensywę rywali niczym najostrzejszy nóż w masło, to praktycznie co chwilę punktowała jego słabe strony.

Zaczął Leo Messi tańcując po prawej stronie pola karnego z Luisinho. Prowadził oczywiście Argentyńczyk, więc z łatwością wymanewrował Portugalczyka. A potem – nic prostszego. Delikatny, mierzony strzał na dalszy słupek słabszą nogą i mieliśmy 1:0.

Drugie trafienie przyszło tak naprawdę ze strony Hueski, a konkretnie Jorge Pulido, dziś tak bardzo elektrycznego, że gdyby na Camp Nou wysiadł prąd, wystarczyłoby podłączenie go pod system, a jupitery znów błysnęłyby najjaśniejszym światłem. Apogeum osiągnął więc w sytuacji, gdy pokonał własnego bramkarza przy okazji bardzo nieudanej interwencji po dograniu Jordiego Alby.

To też było idealne spotkanie dla Luisa Suareza, aby się przełamać, co też zresztą uczynił. Lewy defensor pomknął swoją flanką, Pulido oraz Luisinho złamali linię spalonego, Urugwajczyk zaś urwał się spod krycia obu stoperów i za chwilę stanął twarzą w twarz z golkiperem, wychodząc z tego starcia zwycięsko. Wielką ulgę musieli poczuć cules z tej okazji, bo w wielu poprzednich meczach Luisito był do bólu irytujący – ociężały i przede wszystkim nieskuteczny. Może teraz już odpali na stałe?

Niedługo potem Suarez dołożył jeszcze asystę do swojego dorobku, kiedy prostopadłym podaniem wypuścił Dembele w pole karne, a ten uderzył bliźniaczo podobnie do Messiego przy jego pierwszym golu.

Piąta sztuka z kolei padła po strzale Ivana Rakiticia. Pięknym strzale – dodajmy, wszak uderzał z powietrza. Nikt mu w tym jednak nie przeszkodził, a powinien był Luisinho. To był już mniej więcej ten moment, kiedy podopieczni Leo Franco zaczęli olewać swoje obowiązki, w związku z czym zaraz otrzymali kolejne ciosy.

Na 6:2 znów trafił Leo po prostopadłym podaniu od Coutinho i kilkunastometrowym rajdzie z goniącym go desperacko obrońcą, który ostatecznie nie nadążył za Argentyńczykiem. Siódme trafienie zanotował zaś Jordi Alba wykorzystując podanie od – a jakże – La Pulgi. Dzieła zniszczenia dopełnił z kolei Luis Suarez z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.

A zaczęło się przecież tak pięknie dla gości… To oni otworzyli wynik, a konkretnie Cucho Hernandez, który przed tym spotkaniem mówił: – Marzy mi się strzelenie gola na Camp Nou. Chyba nawet w najśmielszych snach nie spodziewał się, iż wystarczą mu trzy minuty na spełnienie snów. A jednak to właśnie Huesca bardzo mocno zaczęła spotkanie. Efekt dała jej praktycznie pierwsza akcja, w której Jordi Alba nie upilnował Jorge Miramona, Sergi Roberto źle obliczył tor lotu piłki, więc zgrał ją Longo, a wcześniej już wspomniany Cucho jeszcze trącił piłkę tuż przed ter Stegenem, tym samym pokonując go. Drugie trafienie dla ekipy Leo Franco zaliczył natomiast Alex Gallar, po tym jak przysługę Moi Gomezowi oddał Samuel Umtiti. Francuz chyba nieco olał Hiszpana, myśląc, że ten nic wielkiego nie zrobi z nim na plecach, wygoniony pod linię końcową przy górnej piłce. A jednak, ten zdołał zacentrować, zaś tuż przed ter Stegenem – ten nawet nie zdążył mrugnąć okiem – stał Alex Gallar i to on wpakował mu futbolówkę do siatki. Pustej zresztą.

Zastanawiamy się jakie konstruktywne wnioski można wyciągnąć z tej strzelaniny. Na pewno Valverde odetchnął z ulgą, skoro przełamał się Luis Suarez. Skoro Coutinho posyłał dziś podania godne Iniesty. Skoro Dembele znów udowodnił, iż El Txingurri słusznie obdarzył go wielkim zaufaniem. Jednocześnie szkoleniowiec Barcy musi trochę potrząsnąć swoimi obrońcami, żeby w kolejnych meczach zachowali nieco więcej koncentracji, no bo przecież mało który rywal pozwoli im się tak zlać jak dzisiaj Huesca. Leo Franco zaś będzie miał teraz możliwość przetestowania swojego warsztatu trenerskiego w roli psychologa, wszak po takim wpierdzielu od Dumy Katalonii jego zawodnicy mogą nieco zwątpić w swoje umiejętności…

FC Barcelona – Huesca 8:2 (3:2)
0:1 Cucho 3′
1:1 Messi 16′
2:1 Pulido (sam.) 24′
3:1 Suarez 39′
3:2 Gallar 42′
4:2 Dembele 48′
5:2 Rakitić 52′
6:2 Messi 61′
7:2 Alba 81′
8:2 Suarez 90+3′

Fot. NewsPix.pl

Opublikowane 02.09.2018 21:11 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 45
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Najpierw wypad z LM z Romą, a potem 8 bramek. Mamy nowy sezon, pora się obudzić.

raw
raw

Jak smutnym kasztanem trzeba być żeby wspominać po takim meczu wpadkę z poprzedniego sezonu 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

raw
raw

Bardzo smutne. 10 goli, dryblingi, zajebiste akcje, podania, luz, Huesca, która nie przyjechała się zamurować tylko grać w piłkę, Pique, który w 90 minucie robi akcje bramkową lecąc pod pole karne przeciwnika. Faktycznie, piłka nożna dzisiaj umarła 😀 Idże idże

LOBO
LOBO

Można uznać, że PL to najlepsza liga świata, ale na pewno nie można powiedzieć, że w Hiszpanii jest mizeria skoro grają tam najlepszy klub w historii i najlepszy klub XXI wieku.

asddsa
asddsa

najlepszy klub w historii i najlepszy klub xxi wieku to ten sam klub, schizofreniku.

LOBO
LOBO

Spierdalaj.

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95

Nie idioto! Kolega wyżej napisał. Najlepszy klub w historii którym ogłoszono Real. A Barcelonę najlepszym klubem XXI wieku. Jeśli wiesz co to wiek znaczy?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

raw
raw

No ale nic nie poradzisz na to, że Barcelona w formie to najładniej grająca drużyna świata razem z Liverpoolem i Man City. Nikt nie mówi, że dzisiaj zostali mistrzami świata, po prostu bardzo dobry rozluźniający meczyk.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Z czym ma racje? Idąc jego tokiem rozumowania powinni dziś przegrać 0:1 po męczarniach, żeby trzymać dalej formę z rewanżu z Romą czy co? Bo nie ogarniam jakim pajacem trzeba być, by pisać jak on.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

To skoro Real i Barcelona nie mają godnych przeciwników w lidze, bo wszyscy przecież „mają mokre majty”, to dlaczego w Europie też od 10 czy 12 lat dominują?
I pytanie drugie – skoro jest jak mówisz, to co mają zrobić się pytam? Przegrać z Huescą, żeby nikt się nie czepiał, że potem przegrywa się z Romą (a tak naprawdę, że WCZEŚNIEJ przegrywa się z Romą, co tylko podkreśla idiotyzm pierwszego komentarza tej dyskusji)?
Inna sprawa – myślisz, że wrzucone do Serie A czy innej Bundesligi nie wlepiałyby te kluby jakimś beniaminkom z budżetem na poziomie Piasta Gliwice (informacje za wczorajszym komentatorem) od czasu do czasu 5, 6 czy 7 bramek? Nikt się wczoraj nie obsrał – było oglądać mecz. Huesca walczyła w pierwszej połowie, a w drugiej byłą wypompowana i ją to przerosło i tyle. Co zabawniejsze w Europie też najczęściej Barceloną w ostatnich latach eliminowało akurat ATLETICO, czyli, ojejku, klub hiszpański, ten z oszczanymi majtami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Twój wywód można skrócić do zdania: „Poza tym w Europie, owszem, dominuja, nie mowie ze nie, ale nie wygrywaja kazdego meczu z czolowym rywalem z latwoscia taka jak w lidze”

No jeżeli w fazie pucharowej grają czołowe ekipy najlepszych lig świata to czego Ty oczekujesz, wyników 8:2 co rundę? Barca sklepała PSG u siebie 6:1, real Juve po 3:0 potrafił, Chelsea 3:0. Porównujesz wynik z Huescą z budżetem Piasta do wyników w LM z gigantami? Nie rozumiem zupełnie Twojej wypowiedzi. Nikt nikomu dupy nie wystawia (no, może poza Espanyolem, przydupaskiem realu), w innych ligach też takie wyniki od czasu do czasu padają. City potrafiło potentatom po 3-4-5 bramki ładować, a gorszym drużynom jeszcze więcej, PSG co kolejkę się nad kimś znęca, Juve jest za wyrachowane i mają w dupie goleady, Bayern też kręcił wyniki po 6 czy 7 do 0, nie rozumiem więc skąd taki nalot nagle na ligę hiszpańską.
I skończmy z tą Romą, na 50 takich dwumeczów Barca by pewnie wygrała z 45, pokpili sprawę i dostali, trudno, raz na 20 lat takie rzeczy się dzieją, po co do tego gówniane teorie dorabiać? Już pisałem wyżej, że jak byli eliminowani z LM to przez gigantów, finalistów, zwycięzców, czasem też przez błędy sędziego jak z Atletico. Jedna Roma (nota bene – ona też mogła znaleźć się w finale bo została perfidnie okradziona w rewanżu z Liverpoolem chyba (?) nie oglądałem tych meczów, tylko czytałem relacje) niczego tu nie zmienia. Niech trafią na nich w tej edycji, jebną dwa razy po 3:0 i skończą się te pierdolenia, bo ile można słuchać o Romie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

„Poza tym w Europie, owszem, dominuja, nie mowie ze nie, ale nie wygrywaja kazdego meczu z czolowym rywalem z latwoscia taka jak w lidze”
po czym piszesz:
„Właśnie NIE porównuję tych wyników, bo liga i Europa chuj do siebie mają, co napisałem wyżej”

No to może się zdecyduj?

I powiedz jeszcze po czym rozróżniasz to, że przeciwnik przyjmujący piątą bramkę od City dalej mentalnie podejmuje walkę, a przeciwnik Barcelony to oczywiście przed gwizdkiem już się poddał? Wchodzisz na boisko i pytasz kolejnych zawodników? Wyczytujesz to ze statystyk niczym z fusów? Czy Twoje niezawodne oko tak Ci mówi, a to ono jest wiążące w tym temacie, bo przecież widać po ich twarzach, że biegają więcej i więcej i więcej?

Bayern w ciągu ostatniej dekady odpadł w 1/8 z Interem, który rundę później dostał 7:3 w dwumeczu od potężnego Schalke – to tak w kwestii odpadania z drużynami słabszymi. Zresztą w ogóle dyskusja o tym jest bez sensu, jeżeli dla Ciebie jedno potknięcie z kimś z niższej półki jest podstawą do wysuwania jakichkolwiek wniosków.

A Espanyol aż żal komentować. Poczytaj sobie wypowiedzi zawodników Espanyolu mówiących otwarcie, że wolą by mistrza miał real, Słynny mecz z ponad TRZYDZIESTOMA faulami i polowaniem na nogi Barcelony vs bieganie jak potulne baranki w meczach z realem. Ja wiem, że Ty ubóstwiasz statystyki i dla Ciebie to wyznacznik wszystkiego, no ale niestety nie wszystko jest takie czarno białe. I pewnie, że istnieją drużyny, które nie grają na aż takiej intensywności przeciwko Barcelonie – chociażby Atletico. Każdy głupi widzi, że zabijają się w meczach z Realem, a z Barceloną grają oczywiście na maksa, ale z zupełnie innym nastawieniem. Nie mam problemu, żeby to przyznać i nie potrzebuję do tego kretyńskich statystyk, niezależnie od tego, jakie by one nie były. Aha, bym zapomniał: XD.
Bo widzę, że to podkreśla dojrzałość sarkastycznych wypowiedzi.

Hivth
Hivth

PS Panie statystyku, wyniki City z zeszłego sezonu:
Manchester City 5–0 Liverpool
Watford 0–6 Manchester City
Manchester City 5–0 Crystal Palace
Manchester City 7–2 Stoke City
Swansea City 0–4 Manchester City
Manchester City 4–1 Tottenham Hotspur
Manchester City 4–0 AFC Bournemouth
Manchester City 5–1 Leicester City
Manchester City 5–0 Swansea City

Po czym poznałeś tę walkę i chęć strzelenia bramki? Po tych wszędobylskich ZERACH po stronie rywala w meczach, w których City gasiło rywali jak pety? Jakie tym razem statystyki wyciągniesz, by bronić głupich teorii?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95

Mam dla Ciebie pytanie. A wiesz co decyduje o mistrzostwie w Hiszpanii a w Anglii? Co decyduje w jakiej kolejności? Widzę że nie. A mianowicie w Hiszpanii idą mecze bezpośrednie między sobą na pierwszy ogień. W Anglii jest odwrotnie. Tam ważne są bramki. Kto jest na większym plusie. Potem kto ma więcej strzelonych, kto ma mniej straconych itd. Więc już wiesz dlaczego jak City wygrywa 4:0 to tam nikt się nie podkłada i probuje strzelić bramkę bo im to pomoże na koniec sezonu. A w Hiszpanii czy w Niemczech drużyny mają wyjebane. Bo sobie nie wyobrażają że Huesca czy Mainz będzie walczyło z Barceloną czy Bayernem o utrzymanie. Kumasz!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95

Nie licz punktów. Legia może sobie wejść na murawę z Barca i mieć nadzieję że wygra. W Anglii przegrywasz mecz 4:0 czy 4:1 jest różnica. Bo bramki przydadzą się na koniec sezonu. Więc drużyny ryzykują bardziej jak przegrywają kilkoma bramkami. W Hiszpanii nie ma dla drużyny różnicy. Cheba że dwie drużyny do utrzymania walczą. Ale w meczu z Barceloną czy Realem mogą jedynie sobie morale podnieść i kibicom. To wszystko. Na koniec sezonu to niczego nie zmienia czy przegrali 5:0 czy 12:3.

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95

Właśnie olali rewanż czyli zlekcewazyli Rome. Jak sam powiedziałeś. A teraz ta Roma baty dostaje w swojej lidze od innych.

Hivth
Hivth

„Pozniej jak przychodzi do weryfikacji z druzynami z innych lig, juz nie jest tak rozowo.”

Real gra z tymi samymi rywalami i – co prawda w skandalicznych warunkach – ale wygrali 4 z 5 ostatnich edycji LM. Barcelona w nieco ponad dekadę wygrała 4 edycje. Na 13 ostatnich edycji 8 wygrywały kluby hiszpańskie. Co więcej z ostatnich 6 edycji (1 wygrana w tym czasie) Barcelonę dwa razy eliminowało Atletico (dodajmy, że raz niesprawiedliwie i dodajmy też, że potem dochodziło do finału), a tylko trzy razy ktoś spoza Hiszpanii – raz Juve, raz Bayern (późniejsi finaliści, a w wypadku Bayernu zwycięzca) i raz nieszczęsna Roma. To jest to „nie jest już tak różowo”?

Matacochceta
Matacochceta

„Zaczął Leo Messi tańcując po prawej stronie pola karnego z Luisinho. Prowadził oczywiście Argentyńczyk, więc z łatwością wymanewrował Portugalczyka. A potem – nic prostszego. Delikatny, mierzony strzał na dalszy słupek słabszą nogą i mieliśmy 1:0.”
Co za dzban to pisał? Barca przecież pierwsza straciła bramkę. Wypadałoby przeczytać co się pisze przed publikacją…

falszywa 10-tka
falszywa 10-tka

Przeczytaj zdanie wczesniej i juz nie bedziesz musiał wyzywać od dzbanów.

chozjor_dadybicz
chozjor_dadybicz

Gdyby nie „mieliśmy 1:0”, to można byłoby uznać, że dotyczy to punktowania słabych stron przeciwnika. Ale jeśli 1:0 zaczęła Huesca, to jednak nijak nie pasuje, że Messi zaczął.

falszywa 10-tka
falszywa 10-tka

Racja z tym 1:0. Co za dzban to pisał.

qdlaty81
qdlaty81

jaki delikatny strzał? zajebał po prostu z prawej po długim

Michal Sz
Michal Sz

Nie wierzę po prostu co tu przeczytałem. Jakie zaczął Messi, jakie 1-0? Przecież to Huesca pierwsza strzeliła gola. Serio, taki babol? Na dole jest z kolei napisane prawidłowo. Czytajcie co piszecie, bo jak często was bronię, tak to jest straszna kicha.

DanyDBN
DanyDBN

siła hiszpańskiej ligi i równomierne rozkładanie siana…Hłesca 4 pkty po 2 meczach jedzie na Barce i ała…w dobrych ligach takie wyniki są raz na parę sezonów…ale jak by nie było 1-0 prowadzili, będą mieli o czym gadać na mieście…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
qdlaty81

zapomniałeś że kluby z BPL mają w dupie LE bo więcej kasy dostaną na jedno miejsce wyżej w lidze niż za wygranie LE, także na LE wystawiają rezerwy (patrz Arsenal, Man United). Dopiero jak przed nimi widmo, że nie zagrają za rok w LM, to wstawiają pierwszy skład żeby wygrać LE (też patrz Arsenal i United).
W Hiszpanii dla każdego klubu kasa z LE to poważny zastrzyk finansowy.
Dla przeciętniaków z BPL już nie.

slownik
slownik

Ktoś kiedyś rzekł: „Nie sztuka napisać relacji z meczu, który się widziało. Sztuka, to napisać relację z meczu, którego wynik przedstawił nam znajomy. Po litrze wódki. Na głowę.” Odnosi się idealnie do powyższego artyku… Tekstu.

Juri
Juri

hej dzbanie piszący artykuł- Huesca strzeliła pierwszego gola. ale rozumiem że tak się zbrandzlowałeś podczas pisania o tańczącym Messim że uszło to skromne wydarzenie twojej uwagi

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN

Bardziej chujowego tytułu już tu dawno nie było…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Redmond
Redmond

Zluzuj Kierowniku, bo Ci żyłka pójdzie. Zwłaszcza, że twoja argumentacja jest równie debilna, jak użyte w artykule porównanie

Roni_Bydlak
Roni_Bydlak

Gole to esencja futbolu, ale mój ukochany zespół niech w końcu zrozumie, że nie wolno ich tylu i w taki sposób tracić!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Roni_Bydlak
Roni_Bydlak

Strzelę albo i nie. Na Stadio Olimpico na chuju stawali i nic, wzięli baty. I to raczej genetyczne a nie nabyte, prędzej Klop nabył od Barcy.

qdlaty81
qdlaty81

stawali na chuju leżąc chyba, a przynajmniej przez 80minut

Roni_Bydlak
Roni_Bydlak

A jak inaczej?

Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Czy Unia Tarnów poczeka na baraż z Cracovią II do czasu, aż Cracovia I skończy sezon?

Unia Tarnów zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie IV ligi i chciałaby zagrać baraż o wejście piętro wyżej ze zwycięzcą drugiej grupy, Cracovią II. Niestety na razie nie wiemy, kiedy do tego dojdzie. Dlaczego? Zdaniem Unii, Cracovia II nie chce grać bez posiłków powołanych… z pierwszego zespołu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że koronawirus spowodował duży […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Izolacja? Kto by się tym przejmował. Racowisko kibiców na treningu Resovii

Dwutygodniowa izolacja. Ograniczone wejścia dla przedstawicieli mediów, początkowo brak kibiców na stadionie. Pełne bezpieczeństwo, dostosowanie obiektów do wyjątkowych okoliczności, podział na strefy. Słowem – wszystko przygotowane na tip top. Wszystko to po to, żeby bezpiecznie wrócić do gry. Tak miało to wyglądać nie tylko w Ekstraklasie i I lidze, ale też II lidze, w której […]
03.06.2020
Blogi i felietony
03.06.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Leczenie nałogów to długa, trudna, żmudna praca, podczas której powodzenie każdego kolejnego kroku zależy nie tylko od uzależnionego, ale też od całego jego otoczenia. Zwłaszcza otoczenia najbliższego – rodziny, przyjaciół, pracodawców, grupy społecznej, w której człowiek walczący ze swoimi słabościami się porusza. Nie trzeba być magistrem psychologii, by domyślić się, że po wyjściu z kliniki […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Regres motoryczny Wisły, mądrość Legii i efekt Bartoszka

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Jastrzębie – Warta, czyli smakowita środowa przystawka

Ofensywna machina trenera Jarosława Skrobacza kontra konsekwentna do bólu Warta Poznań. Tak zapowiada nam się środowa przystawka przed daniem głównym w pierwszej lidze. Choć prawdę mówiąc równie dobrze daniem głównym można nazwać to spotkanie. Dwie drużyny z czołówki powalczą o cenne punkty, a my podpowiadamy, co warto obstawić w eWinner. GKS Jastrzębie – Warta Poznań […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Pierwsza liga odmrożona? Nie widać. Festiwal bryndzy na zapleczu Ekstraklasy

Cholernie czekaliśmy na powrót Ekstraklasy i choć zdawaliśmy sobie sprawę, że z poziomem może być różnie, zresztą – było różnie, to jednak nie możemy być po pierwszej kolejce specjalnie rozczarowani. Piłeczka wróciła, kilka meczów stało znośnie z jakością, no, bywało gorzej i przed pandemią. Dzisiaj natomiast wróciła pierwsza liga, na którą czekali jeszcze więksi zapaleńcy […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Podbeskidzie po restarcie. Czy utrzyma formę strzelecką?

Wieczór z pierwszą ligą? Czemu nie! Zwłaszcza, gdy mamy okazję zobaczyć w akcji dwie drużyny walczące o awans. Podbeskidzie, lider rozgrywek, świetnie rozpoczęło wiosnę. Olimpia Grudziądz? Nieco gorzej. Dlatego restart będzie dla obydwu drużyn ważny. Jedni mogą udowodnić, że dobra forma nie była przypadkiem, drudzy, że stać ich na więcej niż pokazali do tej pory. […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Jak Hansi Flick odmienił Bayern?

Monachium zakochało się w Hansi Flicku. Dwadzieścia pięć meczów, dwadzieścia dwa zwycięstwa, jeden remis, dwie porażki. Żaden trener Bayernu od 1965 roku nie miał tak dobrego startu we wszystkich rozgrywkach. A przecież wcale nie musiało być kolorowo. Przejmował Bayern w trudnym momencie. Dostawał rozgoryczony, zmęczony i niewykorzystujący swojego potencjału zespół po odchodzącym w niesławie Niko […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Aż pięć rzutów karnych zostało podyktowanych w ostatniej kolejce Ekstraklasy. Niektóre wynikające z błędów technicznych (ręka Zwolińskiego), inne powiedzmy, że z pewnej dozy nieroztropności (latający łokieć Petraska). Skoro jedenastki są na topie, to tym razem w konkursie #AleNumer pytamy was właśnie o to, ile razy piłkarze Ekstraklasy będą w tej kolejce strzelać z wapna. Już […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Cygan: Powrót Rakowa do Częstochowy jesienią jest realny

Dzisiejsza decyzja Komisji ds. Licencji to dla Rakowa Częstochowa słodko-gorzka pigułka. Z jednej strony licencja jest, można grać w Ekstraklasie, z drugiej – każdy mecz w Bełchatowie w 2021 roku będzie oznaczał 30 tysięcy złotych kary. Jak przyjęto te werdykty w Częstochowie? Dlaczego w Bełchatowie Raków będzie wpuszczał kibiców nawet, jeśli będzie to nieopłacalne? Czy […]
02.06.2020