Czy da się zagrać brzydszy mecz niż Cracovia z Legią?
Weszło

Czy da się zagrać brzydszy mecz niż Cracovia z Legią?

Arkadiusz Malarz na ławce rezerwowych – to był pierwszy znak, że Sa Pinto chce dzisiaj porządnie wstrząsnąć warszawską Legią. Zasiadający wśród kibiców Michał Probierz nie pozostał w tyle i z miejsca wrzucił do pierwszej jedenastki Janusza Gola i Airama Cabrerę. Zawodników wielce doświadczonych, ale dla Cracovii niemal zupełnie obcych. Krótko mówiąc – obaj trenerzy postanowili poszukać recepty na słabą grę i beznadziejne wyniki w terapii szokowej.

Nie zadziałało. Pierwsza połowa była po prostu gówniana. Druga – taka sama. Za wyjątkiem ostatnich pięciu minut, gdy chłopcy pograli sobie w dwa ognie.

Zaczęliśmy od tego, że Sa Pinto chciał wstrząsnąć zespołem, wywołać jakieś tąpniecie. Tylko cóż ma tak naprawdę do gadania portugalski trener ze swoimi pomysłami, kiedy Michał Pazdan w jedenastej minucie żałosnym babolem ustawia cały mecz? Początkowo można było mieć wątpliwości, czy rozpędzony Cabrera miał szansę dojść do piłki. Stopklatka wyjaśnia wszystko – miał. Paweł Gil był tego samego zdania, dostał jeszcze podpowiedź od VAR-u i klamka zapadła, Pazdan wyleciał z boiska.

Coś nam się wydaje, że Michał wypadnie również na dłużej ze składu. Sa Pinto jeńców brał nie będzie, a przemęczony obrońca ewidentnie potrzebuje dłuższego urlopu na ławce rezerwowych. Cały czas widać w jego ruchach to słynne już wyczerpanie mundialem. Wykluczenie samego siebie z gry to po prostu wołanie o pomoc. Apelujemy do Portugalczyka – trenerze, nie bądź głuchy na te błagania. Daj chłopakowi odetchnąć!

Swoją drogą, Cabrera potrzebował niewiele czasu, żeby przypomnieć, ile w nim tkwi cwaniactwa i piłkarskiej jakości. Ograł obrońcę Legii jak dzieciaka, ale jego kolegom się to nieeleganckie zachowanie wobec rywala chyba nie spodobało, bo odcięli go od gry. Serio – Cracovia od momentu gry w przewadze po prostu zgłupiała. Straciła jakikolwiek pomysł na atak. Nic się jej nie kleiło, to była ekstraklasowa rąbanina w najgorszym wydaniu. Naprawdę źle się to oglądało – jakieś idiotyczne lagi od obrońców w stronę osamotnionego napastnika, nieudolne akcje skrzydłami, straty w środku pola.

Najlepszy ananas to chyba Dytiajew. Kazał trener rzucać długie piłki za plecy defensorów rywala? To rzucał, co go to obchodzi, że grająca w dziesiątkę Legia ustawiła defensywę na dwudziestym metrze.

Bum, laga na bałagan.

Bum, świeca do Cierzniaka.

Bum, laczek na aut bramkowy.

Zdajemy sobie sprawę, że najfajniej oddać przeciwnikowi piłkę w cholerę, niech się martwi, co z nią zrobić. A jak nic mądrego nie wymyśli, to potem go skontrować. Ale na wycofanego rywala też trzeba mieć jakieś sposoby. Nie musi to się od razu kończyć strzelecką kanonadą, jednak wypadałoby chociaż kreować sobie jakiekolwiek sytuacje. Grające w przewadze Pasy długo nie wykreowały sobie po prostu nic. A Legia z tego obrotu spraw była bardzo zadowolona. Podopieczni Sa Pinto zacieśnili szyki w środkowej strefie i czyhali na swoje pojedyncze szanse pod bramką Gostomskiego.

Nie trzeba oczywiście dodawać, że prawie żadnych się nie doczekali. Przynajmniej w pierwszej połowie.

Jak ryba w wodzie poczuł się w takich okolicznościach przyrody Antolić. Czyścił, przeszkadzał, skrobał po kostkach, dobrze się ustawiał. Gorzej z Sebastianem Szymańskim, którego pozoranctwo w grze defensywnej prawie zakończyło się golem dla rywali. Oczywiście po stałym fragmencie gry, bo z akcji gospodarze nie byli w stanie poważnie zagrozić świątyni Cierzniaka. Niezbyt pewnego w ruchach, swoją drogą.

Czy druga połowa przyniosła jakąś odmianę? Niewielką.

Swoją szansę po kornerze miał Rapa, ciekawą próbę uderzenia lobem zaproponował Carlitos. Był jakiś badziewny strzał z czuba w wykonaniu Ferraresso, były kompromitujące zagrania Kucharczyka, był ostry faul Stolarskiego, za który spokojnie mógłby obejrzeć drugą żółtą kartkę, a Legia przez kwadrans grałaby w dziewiątkę.

Nie oszukujmy się – to by niczego nie zmieniło. Cracovia była dzisiaj tak beznadziejna, że nawet gdyby na boisku pozostał wyłącznie Cierzniak, to mecz zakończyłby się bezbramkowym remisem. Bo dużo bliżej zwycięstwa w samej końcówce była Legia. Długo goście wyczekiwali na swoje okazje, ale one wreszcie przyszły. Kiedy Pasy już zupełnie się odsłoniły i przypuściły frontalny atak, legioniści wyprowadzili dwie szybkie kontry – przy jednej fenomenalnie zachował się Gostomski, przy drugiej w obramowanie bramki huknął Cafu. Potem swoją najgroźniejszą szansę zdążyli jeszcze wypracować gospodarze.

I mecz się zakończył. Choć tak naprawdę to dopiero się zaczął.

Legii wynik bezbramkowy zapewne odpowiada. Jakieś usprawiedliwienie dla postawy Wojskowych jesteśmy w stanie znaleźć – prawie cały mecz w osłabieniu, mecz wyjazdowy, chęć zagrania na zero z tyłu po niedawnych blamażach. Poza tym – zaczaili się na kontry i w końcówce doczekali się aż dwóch setek. Trudno mieć do ,ich pretensje o taką strategię, biorąc pod uwagę, że mecz popsuł im Pazdan. Był to w ich wykonaniu paździerz w jakimś stopniu uzasadniony.

Dla podopiecznych Michała Probierza nie mamy z kolei żadnego usprawiedliwienia. To był po prostu odrażający występ. Anty-futbol. I wstyd.

cracovia-ssa-2008

Cracovia

02-09-2018
0
:
0
legia-warszawa

Legia Warszawa

7. kolejka

02.09.2018

10:00

Kraków

3.0 4.0
C. Rapa
2.0 5.0
D. Ferraresso
3.0 3.5
J. Hernández
6.0 4.0
M. Gostomski
4.0 3.0
M. Sipľak
5.0 2.0
M. Helik
3.0 3.8
M. Dimun
3.0 3.0
O. Dytiatjew
3.0 3.8
S. Serderow
4.0 4.3
A. Cabrera
2.0 3.8
J. Gol
4.0 3.6
A. Hlousek
5.0 2.2
A. Jędrzejczyk
4.0 3.7
C. Carlitos
4.0 3.1
C. Cafu
5.0 2.4
D. Antolić
3.0 2.9
D. Nagy
- 3.3
J. Kante
1.0 3.5
M. Pazdan
4.0 3.6
R. Cierzniak
2.0 2.4
S. Szymański
4.0 3.1
P. Stolarski
4.0 2.2
Paweł Gil

Zmiany gospodarzy:

S. Serderow

S. Strózik

4.03.3

M. Dimun

J. Serafin

-2.0

A. Cabrera

M. Wdowiak

-3.5

Zmiany gości:

J. Kante

M. Wieteska

5.01.2

S. Szymański

M. Kucharczyk

-4.3

C. Carlitos

C. Pasquato

-3.0
Ofensywa Pasów
Defensywa Legii
Zmęczenie Pazdana
Powrót Gola

Nagroda specjalna*

Bilet na inny mecz ekstraklasy dla Probierza
Po co ma oglądać dziadowski futbol Cracovii?
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (98)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Loki Diabeł
SV Valhöll

Pejsbuk, się za przepisy wziął! Pewnie gdyby nie wymagali średniego wykształcenia to byś sam sędzią został. Niestety tępych świńskich mord nie przyjmują na kursy i póki co twoje pierdzenie o żółtych kartkach jest tyle warte co twoje słowo honoru.
P,S świński zwisie, zapomniałem dodać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Loki Diabeł
SV Valhöll

To podobnie jak twoim starym

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

jak tam Bezjak i Novikovas – dostali po czerwonej za niesportowe zachowanie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

Pytaj sędziego – albo postaw całą swoją pensję na to, że Legia nie dostanie czerwonej… w końcu taki jesteś tego pewien – jeszcze sobie na tym zarobisz…

Chyba, że nie lubisz łatwego zarobku…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

mam wierzyć gościowi, który mówił, że Celtic zgwałci Legię?

Jasne – nie jesteś od stawiania pensji… czyżbyś nie wierzył, że sędziowie nam pomogą w meczu z Lechem? Przecież bez takiej pomocy to będziemy walczyli o utrzymanie … tak samo, jak po wprowadzeniu VAR…

Wniosek – jesteś tchórzem., bo się boisz, że jednak twoje fantazje zostaną zweryfikowane negatywnie…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

1) kibic Jagiellonii uważa Hadaja za wiarygodną osobę
2) „- Kibice z Białegostoku, zajmijcie się swoją drużyną… i tak nigdy nie będziecie mistrzem.” – Wojciech Hadaj

Cóż…

Ciągną, oj ciągną… do tego zabraniają Novikovasowi strzelić karnego…

Novikovas strzela karnego – Jagiellonia wygrywa – zamiast 13 punktów ma ich 15 – po ostatniej kolejce pejsbuk się cieszy z tytułu, a nie płacze, że przez spisek zabrakło jednego punktu…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

byście musieli nauczyć swoje gwiazdy, by potrafiły strzelić gola ze stojącej piłki oddalonej od bramki o 11 metrów… a wtedy to żadna drukarnia niestraszna… ale nie – lepiej wszędzie węszyć spiski…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

jakoś nie mam chęci się z tobą spotykać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

…nawet google sobie nie poradziło ze słowem wyluszczysz…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kaszanka

3 polaków na całą jedenastkę (——————–____________——————), podlewanie doniczki, obietnice, zdejmowanie klątw. Nie mam nic do Pana Probierza, ale cuś chyba wybrał zły zawód. Ale lepszy jest PAN WIELMOŻNY FILIPIAK który sprowadza cokolwiek się da :(((((((((((((((( i jeszcze pamiętne słowa w których mówił, że po nim stery ma objąć córka. Oczy mi zachodzą łzami kiedy widzę jeden z bardziej zasłużonych klubów, który idzie na dno :(.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lupi45

Matolek. To czemu Filipiak nie kupił kogoś kto potrafi grać w piłkę? Przecież tyle ma kasy. Widzisz matolek, w piłce kopanej chodzi o to kto zdobywa tytuły i puchary. Może to zrozumiesz. Czołem.

Kaszanka

Jak nawet, to czy normalny prezes widząc nic nie robi? Trenerów zmienia jak swoich pracowników, a nie widzi kto sprowadza (przepraszam) gówno? K…. co z tego, że sfinansował stadion jeśli k… pozwala na takie cyrki. J…. k… te kółka wzajemnej adoracji, kiedyś fryzjer, teraz wszystkie dziennikarzyny „influenserzy”, portale, j… PZPN, a zwłaszcza Pan Boniek który żyje we własnej bańce mydlanej.

AsafaPowell
Ruch Chorzów

Ta liga to dno, 3 polakow w pierwszej 11. Klub ktory jest na dnie tabeli, napewno by z polakami mial jeszcze gorsze wyniki (czy to mozliwe?). Przy dobrym dniu to we wloskiej Sampdorii gra tylu samych polakow. Probierz sie tylko tlumaczy w Cafe Futbol, a sam jest jednym z problemow tej ligi.

Belser

Kopacze w tym meczu nawiązali swoim poziomem do poziomu Polskich dziennikarzy. xD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

allende73

No co Wy? Cóż to było za widowisko! Mecz na najwyższym, światowym poziomie, od którego nie można było wzroku odciągnąć nawet na sekundę. Szybkie, składne i przemyślane akcje. Dokładne podania. Świetne rozegranie. Celne, zabójcze strzały. Ambicja i wola walki. PD to się chowa przy ekstraklasie, a Barca oraz Real przy Cracovii i Legii :)

Mówiąc poważnie i już bez złośliwości – tragedia. Kurwa, to była tragedia. Mam wrażenie, że zarówno Cracovia, jak i Legia zagrały jaszcze gorzej niż tydzień temu, a wydawało się to niemożliwe (a dodam, że dostały wysokie bęcki). Kiedy Cracovia wygra jakiś mecz, bo jeżeli nie z tak tragicznie grającą Legią, do tego grającą w osłabieniu prze cały mecz, z Wieteską w linii obrony, to kiedy? Chyba niestety, ale to Cracovia, nie zaś Zagłębie S. będzie outsiderem w tej kartoflanej lidze. Legia zaś, no cóż. Cracovia była idealną drużyną do odblokowania się i poprawy morale. Nawet taki outsider to za wysokie progi. Banałem jest stwierdzenie, że Carlitos właściwie był jedynym piłkarzem, który miał ochotę grać i zasadniczo można przy nim postawić nawet całkiem ładnego plusa. Nie chodzi tylko o strzały i stwarzanie zagrożenia, ale uwidocznił jednak swoją techniczną przewagę nad pozostałymi, ładnymi przyjęciami, czy podaniami. Reszta… rozegranie rzutu wolnego przez Kucharczyka stanowi obraz tej nędzy. Szymański – w sztabie CSKA raczej nie żałują, że go nie sprowadzili, bo nic nie pokazał, co znamionowałoby wielki talent. Obrona, to samo co zawsze. Nie ważne kto gra, zawsze jest elektrycznie i niepewnie. Pazdan – wiadomo: pierwsza de facto akcja Cracovii i faul taktyczny na czerwoną. Stolarski – powinien wylecieć. Jędrzejczyk – poprawnie, ale trochę na granicy błędu niektóre zagrania. Wieteska – o Boże, ekstraklasa to za wysokie dla niego progi. Antolic i Cafu, gdyby nie te dwie akcja z samej końcówki, to właściwie trudno byłoby o czymś pozytywnym mówić. W obu drużynach nie funkcjonowało nic, poza może jakimiś pojedynczymi zagraniami i zrywami. Kro rozgrywał w Cracovii piłkę? Kto to robił w Legii? Hernandez to chyba do kibla chodził, bo znikał z boiska. W Legii to samo.

Murphy
KTS Weszło

Dziwne pytanie. Oczywiście że się da. Polska ekstraklapa jeszcze niejednym Was zaskoczy :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Legia z meczu na mecz gra gorzej, ale to co oni dzisiaj zagrali to już kwintesencja żenady.Obrona Częstochowy, brak praktycznie akcji, błędy jak na orliku.Jedynie jak zwykle Carlitos gra.
Cracovia to tacy frajerzy że szkoda gadać.Graja z gówniana Legia i to w 10, przeważają cały mecz i nie potrafią z nią wygrać.Gratulacje, ale jak się dostosowuje poziomem do gry Legii to nic dziwnego.W końcówce tak grająca Legia miała dwie 100% sytuacje DWIE, co jest po prostu komedią.Ja rozumiem że to Cracovia, ale się szanujmy.Ta Cracovia powinna Legię dzisiaj pyknąć na luzie min. kilkoma bramkami jak ostatnio Wisła, a nie zremisować grając w przewadze.
Jeszcze ten gwiazdor Szymański….Ten piłkarzyna co wrzucał to 10 metrów nad bramką albo 20 metrów obok bramki.Już byle jaki chłopak z orlika lepiej piłkę wrzuca ze stałych fragmentów gry.Zamiast brać to co CSKA dawało, to za rok on nawet 2 mln nie będzie warty z taką grą.

Porter

A na czym polegało to przeważanie Cracovii? Oni w ogóle oddali jakiś celny strzał? Bo sytucji stworzyli pół. Klepali piłke i co próbowali zagrać do przodu, to tracili.

technojezus
technojezus

Na tym że Cracovia miała posiadanie 69% na własną korzyść.
Ciągle atakowali, a Legia rozpaczliwie się broniła.

Porter

Cracovia utrzymywała się przy piłce, bo Legia ustawiła dwie linie na 40. metrze i nie wychodziła wyżej, ale z tego utrzymywania sie przy piłce nie wynikało żadne zagrożenie dla Legii. Cracovia stworzyła pół sytuacji, nie oddawała strzałów, a każda próba zagrania do napastników kończyła sie stratą. Legia nie broniła sie rozpaczliwie, przeciwnie, broniła sie bardzo spokojnie i przemyslanie, dwa razy bardzo groźnie zaatakowała i była dużo bliżej wygranej, niż Cracovia.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

CSKA nic nie dawalo. Poszla plota jak z Interem i Duda i niektorzy mokro w majtach mieli.
Zapytanie to nie oferta.

Szczepek
Legia Warszawa

Legia jest w zasadzie w środku okresu przygotowawczego i w zasadzie Ci co przyszli/wrócili w tym okienku jakoś wyglądają motorycznie (Carlitos, Nagy). Biorąc pod uwagę obecną formę i to jak się mecz ułożył wynik powinien cieszyć. Wiem, że przeciwnik ale nie z takimi w tym sezonie przegrywaliśmy grając w 11. Ważne, że widać jakąś dyscyplinę taktyczną.
Przed nami przerwa, szczęśliwie nikt nie jest powołany i trener będzie miał jeszcze trochę czasu żeby z nimi popracować a potem ograć Lecha i dalej poleci.
Ja jestem dobrej myśli.

technojezus
technojezus

,,Legia jest w zasadzie w środku okresu przygotowawczego i w zasadzie Ci co przyszli/wrócili w tym okienku jakoś wyglądają motorycznie (Carlitos, Nagy)”
Zgadzam się z tym.
Jakby wygrali po przerwie z Lechem to powinni dostać mega powera.

allende73

Co do Szymańskiego, to wczorajszy mecz pokazał, że D. Mioduski być może będzie płakać, że nie wziął – jeżeli była w ogóle oferta – pieniędzy od CSKA, bo zimą może być trudniej o kupca, jeżeli S. Szymański utrzyma tę dyspozycję. Przez 71 minut nie było go praktycznie na boisku. W tym czasie oddał zawrotne 0 strzałów (nie zaliczyli tego cenrostrzału), zanotował 14 podań (z 50% skutecznością, a pamiętajmy, że wliczają się w to stałe fragmenty gry, czyli realnie z gry ile oddał podań – 8-9?), miał 1 kluczowe podanie (ale niecelne) i miał 14 pojedynków (z trochę ponad 50% skutecznością) oraz 5 strat. Co On zatem wniósł do gry? Po prostu nic! Pasquato był 9 minut na boisku i zanotował 11 podań, w tym 2 kluczowe.

Sharks

Szlagier pasy dalej w walce o tytuł

Wicher

Czy można już odgwizdać koniec Pazdana? Można gościa zluzować z funkcji Ministra Obrony Narodowej? Takiej chujni w wykonaniu obrońcy nie widziałem już dawno, a najlepsze, że nie chuj nie wiem z jakiego powodu postanowiłem obejrzeć ten mecz, ale po 15 minutach sobie darowałem.

Bartek BAchorski

A może w Legii trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i zacząć grać tak jak reszta ligi? Czyli dzida i na kontre? Carlitos jest 3 razy lepszym piłkarsko gościem od Kuchego ale to z Kuchym w czubie więcej okazji było na strzelenie gola czy nawet nawiązanie dobrej(2 podaniowej) akcji.
Może trzeba zagrać szybkim, spuszczonym ze smyczy napastnikiem Kuchym/Kante/Nagym/Niezgodą. Na skrzydłach Ustawić tych potrafiących potrzymać piłkę(bo strata tam to nie problem) Pasquato/Carlitosa/Szymańskiego/Hamalainena. I w środku głęboko ustawić trójkę Cafu/Mączyńskiego/Antolicia/Phillipsa tak żeby przed polem karnym agresywnie robili tłok i przy ewentualnym przyjęciu zagrali szybką dzidę bez kombinowania. Wyżyłowali by jednego napastnika tymi dzidami to zamienili by go na drugiego. Sytuacji byłoby więcej niż te daremne ataki pozycyjne kończone pojedynkami 1 na 4 Carlitosa. Ryzyka straty gola byłoby też mniej bo nikt by nie wrzucał tym patałachom piłek za plecy, a i w polu karnym byłoby więcej legionistów którzy mogliby stanąć na linii piłki. Koniec filozofii, zacząć się bronić i wyprowadzać kontrataki, a nuż się uda.

Mecenas_Misiura

To raczej nie zasługa Kuchego tylko braku sił na powrót chłopców polskiego głardjoli, dzięki czemu Cafu i Antolic mogli coś zagrać do przodu.
Fakt, że grając w 10 wyglądali fizycznie lepiej niż Cracovia to chyba jedyny pozytyw dla Legii, no i może to, że Jędrzejczyk dał radę na środku obrony zagrać, bo nie ma tam w tej chwili żadnego zawodnika na poziomie.

Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

#BekaZlegi. Rysiek coś slabo uklada ten Ukrainski klub zwany ległą Warsiawą. #BekaZ mjodka

Maria

beka z tych co słabości Legii NIE WYKORZYSTALI

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

ciesz się że możesz mieć z czegoś bekę.Chyba masz smutne życie.

Maria

hahahahahah

KoStUcHy

Osrana Cracovia i słaba Legia… kwintesencja ekstraklasy. Probierz może być dumny ze swojej drużyny.. ciekawe czy można grać słabiej? Trener na lata.. mam nadzieję że po tym co pokazał w Cracovii to już go nie zatrudnią nigdzie. Nazbierał jakiś ćwoków.. i jak ćwoki grają.

VIKING

Probierz nie prezentowal nigdy sensownej myśli szkoleniowej. Wiara go wykreowała i się wozi po dziś dzień nie wiadomo na czym.

EjNoxD

Nic o wspaniałym rzucie wolnym Kucharczyka?

allende73

No fakt, dziwne, że nie wspomnieli o kwintesencji tego meczu :)

szroter
Stanzwioski

Ale rykłem w tramwaju. O kur.a :)