post Avatar

Opublikowane 01.09.2018 14:35 przez

Jan Ciosek

Co to jest za dziewczyna! Iga Świątek właśnie wygrała w Budapeszcie turniej ITF z pulą 60 tysięcy dolarów. Lada moment zamelduje się w drugiej setce światowego rankingu, w wieku zaledwie 17 lat. Teraz nie należy pytać, czy tę dziewczynę stać na wielkie wyniki. Trzeba pytać: kiedy.

Iga grała już w turniejach nieco większych niż ten na Węgrzech (pula 80 tysięcy dolarów). Tam jednak docierała „tylko” do półfinału, co dla większości jej rówieśniczek i tak jest szczytem marzeń. W Budapeszcie nie tylko osiągnęła finał, ale także bez większych kłopotów rozstrzygnęła go na swoją korzyść.

W finale Iga mierzyła się z notowaną o 94 miejsca wyżej Katariną Zawatską (także talencik, 18 lat). Jeśli ktoś odpalił livescore’a i zobaczywszy wynik 2:0 dla Ukrainki pomyślał coś w stylu „ech, chyba nic z tego nie będzie”, to szybko został wyprowadzony z błędu. Polka grała tak, jakby nie czuła żadnej presji, atakowała i była zabójczo skuteczna. Miała pięć szans na przełamanie rywalki i wykorzystała wszystkie. Z dziewięciu zaciętych gemów wygrała siedem. Efekt? 6:2, 6:2 w niewiele ponad godzinę.

To wszystko zapewniło Idze nie tylko największy sukces w zawodowej karierze, ale także największą wypłatę, choć to akurat ma znacznie mniejsze znaczenie niż 80 punktów do rankingu. Dzięki nim w następny poniedziałek (ranking po US Open) znajdzie się w okolicach 230. miejsca na liście WTA (bieżący tydzień zaczynała na 297.). Jeśli jej kariera będzie się rozwijać w takim tempie, wkrótce może być dużo, dużo wyżej.

Co najważniejsze, Iga ma spokojną głowę. Jej karierę prowadzi Warsaw Sports Group, który zapewnia swojej podopiecznej najlepsze możliwe przygotowania, sztab szkoleniowy oraz budżet na wyjazdy. Jedyne, na czym musi się skupić tenisistka Legii, to treningi i gra. Efekty tej spokojnej głowy zresztą widać. Świątek w Budapeszcie po raz kolejny udowodniła, że silna psychika to jeden z jej kluczowych atutów. Turniej zaczęła od przegrania pierwszego seta z Reką-Lucą Jani 0:6. Potem zdemolowała Węgierkę 6:2, 6:1, a w kolejnych spotkaniach (wszystkie z wyżej notowanymi rywalkami, czasem o ponad 100 miejsc) nie przegrała nawet seta. Ba, nawet nie była blisko. Taką Janę Cepelovą na przykład (WTA #194) odprawiła w 50 minut 6:1, 6:0.

Aha, jeszcze jedno. Dla Igi wyjazd do Budapesztu był… zakończeniem wakacji. W poniedziałek rozpoczyna kolejny rok szkolny. Na jego zakończenie w rankingu WTA chce być w okolicach pierwszej setki, a na świadectwie znów mieć czerwony pasek. Cel jak najbardziej realny, choć powtórzenie średniej 5,08 przy coraz większej liczbie wyjazdów na turnieje może okazać się niewykonalne. Ale nie oszukujmy się, znacznie ważniejsze są teraz cele sportowe. A dla kibiców świadomość, że najwyraźniej istnieje jakieś tenisowe życie po Agnieszce Radwańskiej…

Opublikowane 01.09.2018 14:35 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 25
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Urkides
Urkides

Jeśli się dobrze orientuję w realiach tenisa, to jest to głownie sukces samej Igi i jej rodziców. Mam kolegę, którego córka była dobrze zapowiadającą się tenisistką. Już w wieku 13-14 lat, trzeba było wydawać na jej MOŻLIWY sukces około 200 tys PLN rocznie. Wyjazdy na turnieje, trenerzy, fizjologowie itd. Wątpię żeby robił to klub. Może się mylę ale tak według mnie wygląda rzeczywistość.
Zeby Janowicz mógł się przebijać w międzynarodowych turniejach, jego rodzice musieli sprzedać sklepy, żeby go finansować.
Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Optiv
Optiv

No i na huj to było jak teraz gra w cs’a co najwyżej xD

Vinni
Vinni

Tenis niestety jest bardzo drogim sportem na wejściu przez co wiele talentów błyskawicznie przepada. Na dobrą sprawę dopóki nie zaczniesz grać w turniejach głównej rangi to w tym interesie więcej wydasz niż zarobisz. Hitem są zdjęcia w internecie, gdzie zawodnicy publikują swoje zarobki „na czysto” po grze w chociażby w Challengerach. Często te kwoty liczone są w kilkunastu dolarach 😀
Z drugiej strony jeżeli uda ci się przebić przez początkowe wydatki i turnieje to dyscyplina zwróci ci wszytko z nawiązką. Zarobki nawet średnich zawodniczek i zawodników są naprawdę spore i można żyć na naprawdę niezłym poziomie.

Urkides
Urkides

Bardzo niewielu zawodników przebija się na taki poziom żeby dobrze żyć z tenisa.
Córka mojego znajomego próbowała do 20 roku życia ale nie poszło.
Nie były to jednak stracone lata bo jak wysłała swoje CV do zachodnich uniwersytetów, to mogła wybierać spośród większości amerykańskich i angielskich. Poszła do Oxfordu. Chyba zainwestowane pieniądze się zwrócą w wykształceniu.

pyra
pyra

Pokazując publicznie znak frajera wydała na siebie wyrok. Jesteś szma.tą. Jednak słoiki to idioci i debile.

albercik90
albercik90

Jprd weszlo, ogarnijcie się w końcu i banujcie takich Poznańskich frustratów bo ta strona zaczyna równać do poziomu gówna!

Dirty_Harry
Dirty_Harry

Matko, Legia i Legia… Transfer Małeckiego na Słowację – w tytule Legia. Sukces tenisistki na Węgrzech – w tytule Legia. I jeszcze to zdjęcie do materiału, jakby nie można było dać jakiegoś meczowego. Naprawdę, zlitujcie się z tą Legią, przystopujcie trochę. Wbrew pozorom nie cała Polska to Warszawa

Vinni
Vinni

Iga Świątek jest zawodniczą Legii, więc dlaczego mają o tym nie wspominać? 😉

Dirty_Harry
Dirty_Harry

Oczywiście, że można wspomnieć. Ale nie trzeba dawać tego do tytułu i jeszcze ilustrować artykuł takim a nie innym zdjęciem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

albercik90
albercik90

pejsbuk przybliżyłbyś nam wszystkim sukcesy tenisistek Jagiellonii Białystok? Śmiało, przy okazji sprawdzimy czy mają zakola i czy w ogóle istnieją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

albercik90
albercik90

A teraz spróbuj jeszcze raz tylko po polsku to może się odniosę do tego

KoStUcHy
KoStUcHy

Bo może jej być po prostu wstyd? Nie pomaga jej to wcale a wstydu się dziewczyna najada za wszystkie czasy… bo raz pokazała znaczek Legii.

Jacator1974
Jacator1974

A to Legia opłaca wyjazdy na turnieje ??? Jeśli tak to szacuneczek …

maniuuu
maniuuu

iga jest dobra na legi nawet nie trenuje

Jacator1974
Jacator1974

Tego sukcesu nie przyćmi lokalny turniej US Open …Zaiste sukces na 1 stronę …:P

KoStUcHy
KoStUcHy

Jej rówieśniczki zapierdalają w US Open a nie w wieku 17lat.. włóczą się po Budapesztach, więc wrzućcie na luz… .Fajna dziewczyna ale ciężko wyrokować jak to się wszystko potoczy, tego drobnego sukcesu gratulujemy. Bravo Iga.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

awarja
awarja

Ty ale o co Ci chodzi, tamta jest z Warszawy, a ta z Białegostoku w czym problem. Chyba że przenosimy wszystkie konflikty i animozje z piłki na inne sporty..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zenon_mienta
zenon_mienta

O, nie wiedziałem, że zawodowy tenis to sport klubowy. Ciekawe w jakim klubie gra Roger Federer, może w FC Basel , albo np. w FC Barcelona? Może ktoś wie?

InfluencerOpinii
InfluencerOpinii

Ten tekst chyba wysmażony przez tenisowego ignoranta na złość… po pierwsze, właściwie w tym momencie rola „klubu” nie ma już większego znaczenia. Tak, nawet na tym poziomie to już kwestia podejścia samej zawodniczki, trenerów no i rodziców. Po drugie, jakie życie po Radwańskiej? W Polsce nikt specjalnie nie płacze nad tym, że po prostu czasem zdarza się czas, że nie mamy w Polsce dobrych tenisistów. Na Wasze nieszczęście Radwańska jest jeszcze czynną tenisistką, no ale nie wiem czy słyszeliście o zawodniczce, o której już pisaliście – taka Magda Linette też może jeszcze długo grać na jeszcze lepszym poziomie niż teraz, szczególnie, że jest znacznie wyżej w rankingu od Igi. Bo sama Iga to melodia przyszłości, ale dobrze, że już teraz stać ją na takie wyniki. Już nie wspominając o męskim tenisie, gdzie przecież był do niedawna Janowicz, a teraz krok po kroku rozwija się kolejny młody zawodnik, Hubert Hurkacz. Już nie mówiąc o Kubocie, który do niedawna był NUMEREM JEDEN rankingu deblowego… Dajcie sobie spokój z tymi tenisowymi artykułami, albo niech piszą je ci, którzy przynajmniej je podpisują – wtedy przynajmniej jest o czym poczytać bez wyczuwalnej nutki ignorancji i zlekceważenia poruszanego tematu.

Bukmacherka
10.07.2020

Combo Dnia w eWinner – wygrane faworytów w sobotę po kursie 4.75!

Kapitalną, weekendową promocję przygotował nam legalny polski bukmacher eWinner! W ramach jednego zakładu możemy postawić to, co zwykle wpadłoby na „taśmę”. Wygrane faworytów w trzech topowych ligach – angielskiej, hiszpańskiej oraz włoskiej, mogą dać nam solidny zastrzyk gotówki. Dlatego też wybieramy „Combo Dnia” na nasz sobotni typ na czołowego europejskie rozgrywki. Combo Dnia w eWinner […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Górnik Zabrze – pierwszy polski klub, dla którego Grecy są wzmocnieniami

W ostatnich latach nie brakowało greckich zawodników na polskiej ziemi. Kolejne kluby decydowały się na piłkarzy z tego kraju, mimo że ci konsekwentnie się nie sprawdzali, każdy był mniejszym lub większym niewypałem. Mogło się wydawać, że latem tę klątwę zdjęła wreszcie Pogoń Szczecin, bo dobry początek miał Kostas Triantafyllopoulos. Szybko jednak zaczął ujawniać swoje gorsze […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020