Radović w odstawce
Weszło

Radović w odstawce

„Szansę od Portugalczyka odstali zawodnicy z głębokiego marginesu, a Radović nie miał okazji pomóc zespołowi w trudnych chwilach: gdy Legia przegrywała w Dudelange, kiedy uciekała wygrana z Zagłębiem Sosnowiec albo przy okazji klęski z Wisłą Płock. Odkąd jest w klubie, tylko raz opuścił trzy kolejne spotkania z innego powodu niż uraz” – w listopadzie 2008 roku – czytamy o sytuacji w Legii Miro Radovicia w „Przeglądzie Sportowym”.

GAZETA WYBORCZA

Do Ligi Mistrzów dobiła się wreszcie legenda – Crvena Zvezda zawita na salony po siedemnastu latach.

Crvena Zvezda w Lidze Mistrzów dopiero zadebiutuje, choć w 1991 r. na kontynencie panowała. Rozgrywki nazywano wtedy jeszcze Pucharem Europy, każdy kraj wystawiał tylko jednego przedstawiciela, szanse na przynajmniej przyzwoity wynik mieli wszyscy. Serbowie pokonali w finale Olympique Marsylię, w półfinale – Bayern Monachium, w ćwierćfinale – Dynamo Drezno, w 1/8 finału – Glasgow Rangers, w pierwszej rundzie – Grasshopper Zürich. Dziewięć meczów wystarczało, by podnieść trofeum.

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.24.19

Niemcy mistrzami świata w przegrywaniu. Zamiast uciekać za frazesami, Joachim Loew i Olivier Bierhoff wyszli przed kamery i wyjaśnili, co dokładnie poszło nie tak na rosyjskim mundialu.

Selekcjoner przez lata chwalił piłkarzy za to, że coraz szybciej rozgrywają piłkę. W 2005 r. przyjęcie i odegranie zajmowało im średnio 2,8 sekundy. Dwa lata później było to 1,8 s, na mundialu w 2010 r. – 1,1 s, w Brazylii – 1,19 s. A w Rosji – aż 1,51 s. Jak tłumaczył Löw, to bardzo dużo. Dodajmy do tego jeszcze niższy odsetek sprintów (spadek o 22 proc.) oraz wyliczane przez dyrektora reprezentacji Olivera Bierhoffa błędy organizacyjne (odseparowanie od kibiców, zbytnie rozdęcie sztabu), a dostaniemy obraz tego, co wydarzyło się w Rosji.

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.22.36

SUPER EXPRESS

Dariusz Dźwigała broni syna przed zarzutami, że został powołany po znajomości.

Były głosy, że został powołany przez Jerzego Brzęczka po znajomości…
Takie to jest środowisko… Zawiść, zazdrość, życzenie źle tym, którym się powiodło. Ale tak mogą mówić tylko ci, którzy nie znają faktów. Adam pokazał się w Wiśle Brzęczkowi z dobrej strony, skoro grał u niego w każdym meczu od pierwszej do ostatniej minuty. Niech pan pokaże mi trenera, który strzela sobie w stopę, stawiając na słabego piłkarza! Jestem pewien, że jeśli syn dostanie szansę, to udowodni, że zasłużył na powołanie.

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.32.20

PRZEGLĄD SPORTOWY

Marek Koźmiński uważa, że bardzo dużo winy za wynik w Rosji ponosi trener przygotowania fizycznego kadry Remigiusz Rzepka.

Trener przeszarżował?
Byłem z tą kadrą od przylotu do Rosji do końca. Pewne rzeczy dało się odczytać choćby ze sposobu poruszania się piłkarzy. Sam uczestniczyłem w niektórych treningach, kiedy na przykład z powodu kontuzji brakowało zawodnika do zajęć i zwróciłem na to uwagę. Mundial w Rosji był moim czwartym turniejem – dwa razy brałem udział jako piłkarz, dwa razy jako działacz i mam dużo własnych przemyśleń, ale nie chcę o nich głośno opowiadać. Natomiast nie podoba mi się wychodzenie przed szereg i mówienie: ja jestem fantastyczny, to inni zawalili. Proszę zwrócić uwagę: trener Nawałka niczego takiego nie powiedział, drugi trener podobnie. I nagle mamy kogoś, kto jest osobą współodpowiedzialną za przygotowanie drużyny, kto mówi, że z jego strony wszystko było dobrze. Skoro tak, to dlaczego zawodnicy mówili, że nie czuli się komfortowo? Że czuli się zmęczeni i prąd odcinało im po 30 minutach?

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 06.58.19

Maciej Makuszewski między innymi o tym, jak czuje się jako wahadłowy.

Ustawiany pan jest od początku nowego sezonu na pozycji wahadłowego, co jest nowością. Jak idzie nauka? Ile – mówiąc żartobliwie – brakuje do matury?
Mogę stwierdzić, że przedszkole już za mną i przeniosłem się do szkoły podstawowej. W jednym meczu wygląda to bardzo dobrze, a z kolei w innym popełniam błędy, czy to w ustawieniu, czy w defensywie. Myślę jednak, że jest to normalne. Jako wahadłowy gram od półtora miesiąca, w piłce potrzeba czasu, żeby się przyzwyczaić do nowej roli. W niektórych spotkaniach też bardziej mnie ciągnie do przodu, co chyba widać. Nie chodzę jednak i nie marudzę – chcę, żeby drużyna miała ze mnie pożytek i tyle. 

A z czym ma pan problem?
Wiadomo, chciałbym czasami zagrać bardziej ofensywnie. Z niektórymi przeciwnikami można sobie na to pozwolić, z innymi absolutnie nie i trzeba myśleć głównie o bronieniu. Różnica jest też w meczach u siebie i na wyjeździe. Zawsze trzeba znaleźć złoty środek.

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.03.38

Miro Radović odstawiony na boczny tor.

Szansę od Portugalczyka odstali zawodnicy z głębokiego marginesu: Brazylijczyk Eduardo, odsuwany od zespołu Cristian Pasquato i niespełna 19-letni Sandro Kulenović. Dla całej trójki to były pierwsze minuty na boisku w obecnych rozgrywkach. A Radović nie miał okazji pomóc zespołowi w trudnych chwilach: gdy Legia przegrywała w Dudelange, kiedy uciekała wygrana z Zagłębiem Sosnowiec albo przy okazji klęski z Wisłą Płock. Odkąd jest w klubie (sezon 2006/07), tylko raz opuścił trzy kolejne spotkania z innego powodu niż uraz – w listopadzie 2008 roku ominęły go dwa występy w Pucharze Ligi i jeden w ekstraklasie.

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.07.23

Ludzie bliscy Adamowi Dźwigale komentują jego powołanie do kadry.

– W życiu nie spodziewałbym się, że Adam trafi do reprezentacji jako obrońca. Sądziłem, że w środku pola potrafiłby się odnaleźć, ale nie przewidywałem, że poradzi sobie tak daleko od bramki rywala – zapewnia Marek Suliga, dyrektor Mazura Karczew. Zmianą pozycji Dźwigały aż tak bardzo nie był zaskoczony Piotr Okoński, trener młodzieży w karczewskim klubie. – To uniwersalny zawodnik. Jak na napastnika grał bardzo dobrze w odbiorze, ponadto miał dobry przegląd pola, dużo widział, świetnie przewidywał ruchy partnerów i rywali, dlatego nie byłem zdziwiony, że poradził sobie na środku obrony. Zawsze wyróżniała go odwaga i zdolność podejmowania niekonwencjonalnych decyzji.

Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.07.38

W „Chwili z…” Izy Koprowiak – Radosław Gilewicz. Między innymi o panicznym lęku przed lataniem.

Najtrudniejszą granicę wyznaczył sobie pan sam – lęk przed lataniem.
Miałem olbrzymi problem z przyjazdami na zgrupowania, bo panicznie bałem się latać. Nikomu nie mówiłem, ale byłem przerażony. W Innsbrucku jest jedno z najbardziej niebezpiecznych lotnisk na świecie, podczas startu i lądowania są turbulencje. Wiele przeżyłem, ale jedna z najgorszych sytuacji zdarzyła się podczas lotu z meczu w Hamburgu. Wylatywaliśmy po 23 i trafiliśmy na burzę. Turbulencje były ogromne, nawet Giovane Elber, który zazwyczaj był uśmiechnięty od ucha do ucha, zaczął się modlić. W pewnym momencie zgasły światła i silniku. Po chwili zaczęły pracować – okazało się, że trafił nas piorun.

Jak potem wejść do samolotu?
Piekielnie trudno. Strach zostaje. Kiedy leciałem na wakacje, mogłem wypić winko, piwo, ale to działa krótko. Standardem były tabletki uspokajające. Teraz patrzę na statystyki i jestem bardziej opanowany.

 Zrzut ekranu 2018-08-31 o 07.07.48

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (38)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nie chcę się czepiać, ale...

Ciekawe, czy Dariusz Dźwigała naprawdę wierzy w to, co powiedział.

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

Szacunek dla Sa Pinto za odstawienie dywersanta Miro Radovica bo w obecnej formie trudno o tym panu powiedzieć coś pozytywnego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

to co w tym talibanie piłkarz już piwa nie może wypić ? czegoś tu nie rozumiem

Laguna

Tym bardziej, że piwo było bezalkoholowe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Profesjonalny pilkarz, w wieczor przed treningiem, dwa dni przed meczem wpierdala pizze i zapija litrem piwa. O co kamam, przeciez to normalna dieta pilkarska rodem z Italii czy Rzeszy.

Wicher

Szczególnie jak widać na zdjęciu pizza nie jest wegetariańska. Już mógł przynajmniej pozbyć się tej buteleczki jak jebnął setkę na szybko. Nic się nie ukryje.

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

We Wrocławiu do diety dodano kebab.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

HWDP

Tak, w sam raz dla takich jak ty. Chłopa co udaje babę albo baby co udaje chłopa. Wszystko jedno…

xavy1234

jak tam leci panie pilkarz.,wszystko ok dzisiaj trzy strzelilem.

Lluc93

Ale cie szczypie dupa o tego Carlitosa, tyle czasu minęło, a ty ciągle wstawiasz zdjęcia i płaczesz w poduszkę. To tylko piłka, a to tylko najemnik z Hiszpanii, już nie płacz.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Yasiu

Dźwigała: „Niech pan pokaże mi trenera, który strzela sobie w stopę, stawiając na słabego piłkarza!!”
Oj, wielu takich już było – żeby daleko nie szukać np. poprzedni selekcjoner ze swoim ulubieńcem od atmosfery.

Przemyslaw

Popatrz na statystykę minut jego ostatnich meczów w kadrze. To były epizody. Przez ostatnie trzy lata, od 04.09.2015, rozegrał łącznie 95 minut w 12 meczach. Mówienie, że Nawałka na niego stawiał, jest nadużyciem. On tam tylko był.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus

Zaraz, zaraz. Peszko wszedł na mecz z Japonią i wygraliśmy. Wprawdzie Grosik okupił to ciężką kontuzją, ale na pewno warto było.

Yasiu

To wciąż o 95 minut za dużo. Był i zabierał miejsce innym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Przemyslaw

Koźmiński: „Mundial w Rosji był moim czwartym turniejem – dwa razy brałem udział jako piłkarz” – chyba pamięć panu Markowi szwankuje, i to porządnie. Na MŚ był raz – w 2002, a mecz z USA był jego ostatnim w kadrze.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

Chyba chodziło mu o IO w Barcelonie w 1992 r.

Świroos

Marudzić na odstawienie Rado – Kolejny dowód, że papier wszystko przyjmie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

14:troll:14
Cska Warszawa

Wreszcie ktoś się wziął za Wodogłowicza.

14:troll:14
Cska Warszawa

Wodogłowicz

wodogłowycz.jpg
Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Wystaw swoje ryło. Pokomentujemy. Może i jakąś ksywkę adekwatną się wymyśli. Na przykład Cipogłowicz, Dupogłowicz, Choojolizaj. Dawaj! Coś dopasujemy!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

xavy1234

Dzwigala to pikus ,wazne ze wuja powolal Blaszczykowskiego

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Dobrze, że syna nie powołał. Kilka lat wstecz byli razem w Rakowie. Tatuś wpuszczał juniora, choć na tle rosłych, otyłych drugoligowców fizycznie wyglądał jak Rado koło Pudziana.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Polecam na stronie Przeglądu przeczytać cały artykuł o Radoviciu. Jestem ciekawy co menadżer obiecał redaktorowi Robertowi Błońskiemu za taki pochwalny tekst, ale aż mnie mdli od tego cukrowania.
A wszystko to ma na celu wzbudzenie u kibiców współczucia, że taka legenda klubu jest tak traktowana, a przecież za chwilę kończy się kontrakt, więc kibice mogliby wpłynąć na prezesika aby go przedłużył.
Ten facet zrobił dla Legii sporo dobrego, ale obecnie to jest rak którego ten klub musi się pozbyć. Sportowo już niewiele da, a do rządzenia i pobierania pensji jest pierwszy.

Lluc93

Dla mnie to artykuł odwrotny do zamierzanego. Rado po roku jak go nowy trener odstawił i kontrakt mu się kończy stwierdził, że w sumie to słabo trenował, nie ma dynamiki i jest za gruby więc musi ciężej potrenować. Kvrwa to profesjonalny piłkarz? Wcześniej tego nie widział? Nie reagował? Nie mógł indywidualnie potrenować?

Voitcus

Hm, Pasqudo zareagował (podobno) i go odstawili.
Może bał się przetrenowania?
A może usłyszał „ch#ja grają, opie#limy ich”?

14:troll:14
Cska Warszawa

Gdyby nie Pasquato i jego błysk na Reymonta to nie śmialibyśmy się z wtop z Trnavą i Dudelange.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz