Goleador wraca do Polski. Cabrera pomoże Cracovii
Weszło

Goleador wraca do Polski. Cabrera pomoże Cracovii

Kiedy Airam Cabrera odchodził z Korony, trudno było nie uronić po nim łezki. Żegnaliśmy bowiem gościa, który w sezonie 15/16 został wicekrólem strzelców Ekstraklasy, wypracowując dla kielczan 18 bramek (16 zdobył, zaliczył 2 asysty), co stanowiło 60% dorobku drużyny od czasu jego debiutu w ósmej kolejce. Później jednak nie poradził sobie na Cyprze, ponownie trafił do trzeciej ligi hiszpańskiej, a teraz – w ramach wypożyczenia – wraca do Polski, by wspomóc dołującą od początku sezonu Cracovię.

Cracovię, która ma ogromne problemy w ataku. Odejście Krzysztofa Piątka było wkalkulowane, spodziewane od dłuższego czasu. W zamian sprowadzono jednak tylko Gerarda Olivę, który szybko zerwał więzadła krzyżowe i Filipa Piszczka, który na początku sezonu mocno rozczarowuje. Znamienne, że Michał Probierz musiał przywrócić do pierwszej drużyny Mateusza Szczepaniaka, z którego pierwotnie zrezygnował. W ostatnim meczu wystawił z kolei na szpicy Marcina Budzińskiego, ale ten już po kilkunastu minutach wyleciał z boiska za brutalny faul. Oczywiście, zrzucanie problemów Cracovii na karb braków na szpicy po odejściu Piątka byłoby zbyt prymitywne i zbyt powierzchowne, bo problemy krakowian nie ograniczają się tylko i wyłącznie do obsady ataku, ale nie ulega wątpliwości, że jest to formacja, która pilnie potrzebowała wzmocnienia.

Czy Cabrera zapewni jej jakość? Jeżeli nawiąże do formy, którą prezentował w sezonie 15/16, Cracovia powinna odbić się od dna. Co najważniejsze – Hiszpan strzelał jak najęty w Koronie, czyli drużynie, która – tak jak Cracovia – nie należy do ligowych potęg. W tym kontekście wyczyny strzeleckie Cabrery robią jeszcze większe wrażenie. Problem w tym, że w międzyczasie gdzieś to wszystko się rozmyło. Ówczesny wicekról strzelców Ekstraklasy po bardzo dobrym sezonie wybrał Anorthosis Famagusta, ale tam – poza przyzwoitym początkiem – rozczarowywał. Pod koniec sezonu głównie wchodził z ławki, generalnie rozegrał 23 spotkania, w których strzelił sześć goli i zaliczył cztery asysty. Nie ma co ukrywać – pewnie liczył, że po udanym okresie w Polsce trafi mu się coś lepszego niż kontrakt w cypryjskim średniaku, który miewa problemy z płynnością finansową. Już po podpisaniu umowy z Anorthosisem nagle zatęsknił za Kielcami, jednak nie udało się tego odkręcić. Niby na wyspie Afrodyty mógł czuć się jak w domu – w drużynie występowało więcej Hiszpanów niż Cypryjczyków – ale z każdym kolejnym miesiącem odgrywał coraz mniejszą rolę w drużynie.

Po sezonie na Cyprze wrócił tam, skąd przybył do Polski. Podpisał kontrakt z hiszpańskim trzecioligowcem, Extremadura UD. Pomógł mu wywalczyć awans (27 meczów, 6 goli), ale Segunda Division to były dla niego za wysokie progi, dlatego klub zdecydował się na jego wypożyczenie. Zresztą, można było się tego spodziewać, bo drugą część poprzedniego sezonu miał nieudaną. Zaliczał głównie ogony, albo nie grał w ogóle.

4

transfermarkt.de

Ostatnie pół roku Cabrery nie wygląda zbyt optymistycznie, ale nie wydaje nam się, żeby – w razie słabszej formy – miał szukać tanich wymówek. Już trzy sezony temu pokazał, że nie jest z tych, którzy kombinują. Nie narzekał na murawę czy niskie temperatury, tylko po prostu robił swoje. Zamiast tanich gadek o aklimatyzacji, rósł z meczu na mecz. Niewykluczone, że tak samo będzie w ekipie Pasów. Być może zadebiutuje już w niedzielę, bo Michał Probierz zaznaczył, że będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na najbliższy mecz z Legią.

Swoją drogą, Cracovia w ostatnim momencie dokonała dwóch naprawdę sensownych wzmocnień. Krakowianie błyskawicznie wypełnili wyrwę w środku pola po odejściu Miro Covilo, pozyskując Janusza Gola, a teraz dokooptowali do tego napastnika, którego w Polsce pamiętamy przede wszystkim ze strzelania goli. Jakkolwiek spojrzeć, zareagowali pozytywnie na rozczarowujący początek sezonu.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (14)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
KoStUcHy

Wesołe jest to, że z Piątkiem Cracovia nie awansowała do Top 8, a bez Piątka Probierz zapowiadał walkę o MP. Ktoś potrafi to racjonalnie wytłumaczyć?

Stulejarz

Przed sezonem Probierz miał powody do optymizmu, nagle parę spraw się zawaliło i sytuacja zmieniła się diametralnie. Kto mógł przypuszczać, że Oliva zerwie więzadła a Covilo odstawi szopkę z Lugano?

KoStUcHy

Aha, i to tłumaczy że Probierz z Olivą w życiowej formie (huj wie kto to Oliva) i przecinakiem Covilo (w ostatnim sezonie 1 bramka), miał prawo myśleć o MP?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Lubiłem Probierza, ale błaźnieje w postępie geometrycznym. Jak miał realne szanse z Jagą, to mistrza widział w każdym innym klubie (tak zwane zdejmowanie presji) a jak nie ma szans, to bredzi o mistrzostwie. Facet ewidentnie potrzebuje odpoczynku.

Ted

Probierzowi się ujebało w głowie, że wygra ligę z Zenjowem i Culina na skrzydle i Budzińskim na kierownicy. W zasadzie Cracovia nie ma choć jednego kreatywnego piłkarza, który wyróżniałby się w eklapie.

Borubar
Pogoń Szczecin

Nie chcę oceniać transferów Gola, Cabrery i tych brazylijskich plażowiczów. Być może coś z tego będzie, być może nie.
Dużo ciekawsze jest w tym wszystkim zachowanie samego Probierza. Można powiedzieć, że Michał przyjął właśnie soczyste uderzenie w zadnią część ciała biczem, który sam na siebie ukręcił.
Ileż to było narzekań na marnującą się młodzież, zagranicznych trenerów, transfery słabych obcokrajowców. Teraz się okazuje, że jak tylko robi się gorąco, to nagle orędownik najgłębszych reform wybiera bezpieczne, konserwatywne opcje.
Jest w tym wszystkim pewne pocieszenie dla neutralnego kibica. Otóż Probierz, taką mam przynajmniej nadzieję, przestanie się wreszcie wydurniać i weźmie za ciężką pracę.

Janko_Buszewski

o ile miał coś do gadania przy transferze. u nas to wiadomo jak to bywa.

Joopiter

Gość jest niesamowicie zadufany w sobie, nie sądzę, by przestał robić z siebie głupka. Pytanie czy znajdą się dziennikarze, którzy będą mieli jaja, żeby go punktować na przyszłych konferencjach i w wywiadach.

Janko_Buszewski

gość nie radzi sobie w 3 lidze hiszpańskiej, a w ekstraklasie robi za gwiazdę. po czym jak przyjdzie naszym klubom jakims cudem zagrać z kims z hiszpańskiej 1 ligi to będziecie próbować przekonać wszystkich, że moze tamci są faworytami, ale o remis da się powalczyć. parafrazując mędrca: jak kupujesz piłkarzy z 3 ligi, to grasz jak 3 liga.

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Gość nie chciany u Espańców w 3 lidze, u nas ma być bulterierem.
Jakie to smutne…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Przypominam, że gwiazdor Frankowski Tomasz nie radził sobie w 2. hiszpańskiej.

Lelumpolelum

W drugiej hiszpańskiej to akurat radził sobie dobrze.

Roman
Taumata football Club

Dobry grajek był z niego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz