Kwiatkowski stracił koszulkę lidera. Czy jest się czym niepokoić?
Inne sporty

Kwiatkowski stracił koszulkę lidera. Czy jest się czym niepokoić?

Trzy etapy. Tyle przejechał Michał Kwiatkowski w czerwonej koszulce w trakcie tegorocznej Vuelty. Dwukrotnie jej obrona mu się powiodła, dziś uznał wyższość rywala. Jednego, bo na etapie Kwiato był 23., ale w klasyfikacji generalnej wyścigu wyprzedził go tylko Rudy Molard. To jednak wciąż dopiero początek ścigania w Hiszpanii, a Michał nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Te trzy etapy to i tak rekord. Żaden Polak nie trzymał koszulki lidera wielkiego touru dłużej. Zresztą – niewielu ją nosiło. Poza Michałem tylko Lech Piasecki, który 31 lat temu przewodził stawce Tour de France po drugim i trzecim dniu ścigania. Kwiato pobił jeszcze jeden rekord – jest jedynym kolarzem z naszego kraju, który taką koszulkę zakładał więcej niż raz – przed dwoma laty, także w Hiszpanii, już miał okazję się z nią zaznajomić. W niedzielę świętowaliśmy, gdy zakładał ją drugi raz w karierze, dziś wiele osób zastanawia się jak to możliwe, że Team Sky tak łatwo oddał pozycję lidera.

Adam Probosz, komentator i dziennikarz Eurosportu:

Personalnie nie jest to na tyle mocny zespół, by przejąć kontrolę nad całym wyścigiem. Pojechali mądrze. Vuelta trwa trzy tygodnie, trzeba oszczędzać siły na naprawdę istotne etapy. Dziś Michał utrzymał przewagę nad najgroźniejszymi rywalami. Rudiego Molarda w klasyfikacji generalnej nie trzeba się obawiać. Oczywiście, też mi przykro, bo miałem nadzieję, że Kwiato dłużej pojeździ w czerwonej koszulce. Rozumiem jednak takie podejście w momencie, gdy nie masz drużyny, która może zapanować nad całym wyścigiem. Postanowili, że nie ma co się zarzynać, bo tak ułożyła się sytuacja na etapie, a te ważne dni dopiero przyjdą i warto na nie zachować siły. 

Dobra, zanim ktokolwiek o to zapyta: dlaczego na Vuelcie Sky ma stosunkowo słabą ekipę? Bo w tym samym czasie trwa Tour of Britain (2-9 września), czyli narodowy wyścig sponsora zespołu. Tam pojadą Chris Froome i Geraint Thomas. Wybrali tygodniowe ściganie w swoich rodzinnych stronach, im też dano dobrych pomocników. Niech wam jednak nie przyjdzie do głowy na to narzekać i wyzywać Sky, bo to dzięki temu Kwiatkowski jest w Hiszpanii liderem drużyny, miał okazję założyć czerwoną koszulkę i będzie walczyć o jej odzyskanie.

Adam Probosz:

– Myślę, że Michał nie odpuści szansy, jaką dostał. Dopóki będzie mógł walczyć o zwycięstwo czy podium, to będzie to robił. Czy nie był wymieniany w gronie faworytów? Czytałem wypowiedzi Fabio Aru i innych kolarzy, którzy typowali Kwiatkowskiego jako potencjalną niespodziankę w klasyfikacji generalnej. To jego pierwsza okazja, by przejechać wielki tour jako lider i będzie chciał to wykorzystać do końca. 

Jasne, to wszystko mogło wyglądać słabo. Szczególnie wczoraj, gdy Michał na ostatnim podjeździe został bez pomocy kolegów i utrzymał koszulkę tylko dzięki temu, że do przodu wyrwało LottoNL-Jumbo. Taka strategia – jak na razie – się jednak opłaca. Dlatego uspokajamy: jeśli jutro zobaczycie Sky jadące podobnie, nie przejmujcie się. Panikować zaczniemy dopiero, gdy na dziewiątym czy dziesiątym etapie okaże się, że brytyjski team nie jest w stanie dowieźć Kwiatkowskiego do mety na czołowych pozycjach.

— ArlenaSokalska (@ArlenaSokalska) August 29, 2018

Adam Probosz:

Dzisiaj Sky po prostu odpuściło. Trzymało dystans tak, żeby nie odjechał Bauke Mollema, bo to kolarz, który nagle może wrócić do gry. Pozostałych się nie obawiali i postanowili ich puścić. Z takim składem trzeba pojechać ekonomicznie, nawet, jeśli chciałoby się, by Michał dalej był w czerwonej koszulce. Ale Dave Brailsford [dyrektor Sky – przyp. red.] powiedział, że jego marzeniem jest wygranie trzech wielkich tourów w jednym sezonie, więc nie wierzę, że to odpuszczą.

Na razie pozostaje zaufać ocenie brytyjskiej ekipy i… samego Michała. Bo, uwierzcie, Polak jest na tyle inteligentnym kolarzem, że wie najlepiej, jaką strategię powinien obrać on i jego zespół. Zna swoje możliwości, słabe i mocne strony. Pokazał to na Tour de Pologne, pokazał w trakcie dotychczasowych etapów Vuelty. Utracona koszulka to nie powód do rozpaczy, skoro nie martwi się tym sam Kwiatkowski. Oby wyniki na kolejnych etapach pokazały, że miał rację.

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
semikonduktor
! 13=14 !

Teraz na Weszło zapewne spadnie na niego fala hejtu i szydery.
(coś jak ostatnio na Lecha na przykład) 😀

zenek122
Drużyna Pierścienia

To był sukces ponad stan. Kwiatkowski jest kolarzem na klasyki tylko niestety. W górach może temperować ołówki co najwyżej. Te 5 dni liderowania, to był jego życiowy sukces nie do poprawienia.

pep

Ludzie się zmieniają

Adam78

w 2013 roku tak temperował ołówki że był 11. w Tour de France

kotkameleon

Pan Zenek oglądał ostatni Tour de France, czy tylko pierdoli jak potłuczony?

MARCRAFT
Juventus di Torino Football Club, Seleção Portuguesa de Futebol, Cristiano Ronaldo 7

Michał Kwiatkowski jest wart kilkanaście milionów, natomiast żaden Szymański może nigdy nie być wart nawet 3 miliony. Trzeba być zawodnikiem wyraźnym, a nie mętnym.

vasos
Arsenal Kamil Stoch Skra Bełchatów

Pamiętam TdF 2017 – Kwiato potrafił maksymalnie ciągnąć Froome’a na największych podjazdach, więc o góry jestem spokojny, jedyne co to boję się Nibalego i jakiś problem Michała na trasie
Z drugiej strony mam świadomość że Kwiatkowski tempa w górach najlepszych nie wytrzyma ale, ważne że jestem pewien że nie potraci wiele, a jeździ świetnie czasówki choć nie wiem czy tegoroczna TT nie jest przypadkiem górska
W tym wszystkim zapominamy też o Majce, nie zapominajmy o nim

adete

Nibaliego nie ma co się bać. Sam rekin powiedział że w tym wyścigu może powalczy o jakiś etap, ponieważ po wypadku na TDF i złamaniu nie jest jeszcze w formie która mu pozwoli walczyć o zwycięstwo w vuelta espania.
Pozdrawiam

mj8

W tym całym ambarasie powraca temat komentatorów, coś jak w piłce, ale tam nikt się nie skupia na jednym zawodniku. Nie mogę słuchać już Jarońskiego i Baranowskiego, którzy tylko wczoraj nazwisko „Kwiatkowski” wymielili kilkaset razy, a na palcach jednej ręki można policzyć minuty, w których jego nazwisko nie padło. Pucują się ile ma przewagi, czy da radę ją utrzymać, czy traci do Kinga sekundę, dziesięć, czy minutę z okładem. To skrajnie chujowe zachowanie wobec nie tylko innych kolarzy jadących w wyścigu, ale szczególnie w przypadku np. Rafała Majki, którego przez 75% trwania etapu kompletnie ignorowali, coś tam burknęli w stylu:” zajmuje 14, miejsce w klasyfikacji”, „przesuwa się do przodu”. Zresztą zauważyłem już od paru lat, że Majka jest fajny, jak go „pchają” i wygra etap lub w najgorszym wypadku zrobi spektakularną ucieczkę, a tak poza tym, to „Kwiato”, „Kwiato”, „Kwiato”. Nic do Michała nie mam, to naprawdę wspaniały, utalentowany kolarz i skromny chłopak, aczkolwiek robienie takiej presji i kompletne ignorowanie tego, co się dzieje na samym etapie jest niedorzeczne. Postąpiłem tak, jak z polskimi komentatorami meczów piłki kopanej, przełączyłem na komentarz angielski i NAPRAWDĘ poczułem różnicę. Żadnego faworyzowania jednego kolarza, ciekawa analiza etapu, wszystko na spokojnie, bez żadnego ciśnienia, z klasą. Coś, czego brakuje już panom J. i B.
Sorry panowie, zamieniliście się w słup reklamowy Team Sky.

adete

Ale wiesz że Majka nie jest liderem drużyny Bora tylko Buchmann

mj8

Oczywiście, wiem. Jak Majka wygrywał etapy górskie w tourach też nie był liderem drużyny, na Olimpiadzie, gdzie sięgnął po brązowy medal, też w zasadzie nim nie był. Ignorowanie jego osoby bez względu na to, czy jest liderem drużyny, czy nim nie jest, to po prostu słaba sprawa z mojego punktu widzenia.

kupsobiemasc

gdyby Majka był liderem wyścigu albo chociaż był w ucieczce na etapie i miał szanse na wygranie to by się skupili na nim, tak się skupiają na Kwiato, co w tym dziwnego ? zluzuj majty gościu, polecam maść na ból dupy

adete

Na olimpiadzie to akurat był liderem więc nie wiem o co Ci do końca chodzi.
Sam jestem wielkim fanem Majki ale trzeba też mieć team który pod Ciebie jedzie, a nawet Sagan powiedział że w vuelcie jadą na Buchmanna,..

Gruby3

W TDF jechali na Majke i niestety Majka dal ciala, wiec taka kolej rzeczy

jeremy

Sagan mówił w TdF, że jadą na Majkę i co? Olimpiada, drogi kolego, trwa teraz a to o czym piszesz to igrzyska olimpijskie…

fafi

Bardzo dobra taktyka Sky. Oddanie lidera w tym momencie wyscigu zrzuca presję (przynajmniej częściowo) z Michała i Sky. Koszulka lidera przyszła zbyt szybko (zapewne nawet nie to było w planach). Przy 3 tygodniowym tourze należy jechać przede wszystkim mądrze i dobrze rozplanowywać siły. Szczyt możliwości ma przypaść w ostatnim tygodniu, a nie na samym początku wyścigu. Czym się kończy porywanie z motyką na słońce pokazał chociażby przykład Simona Yatesa w tegorocznym Giro.

Co do Majki – gość jest aktualnie w światowej czołówce, to potwierdził chociażby w Pirenejach na TDF. Na najtrudniejszych podjazdach jechał ramię w ramię z najlepszymi. Do tego styl w jakim robił podjazdy był na prawdę świetny. Większym problemem jest jego team. Niby kto ma mu pomóc w Bohrze? Sagan? Nie oszukujmy się, ale aby Majka mógł skutecznie konkurować z najlepszymi potrzebuje minimum ze 3 dobrych pomocników na góry. Bo póki co jest w Bohrze osamotniony i ścigać się o generalkę w wielkim tourze raczej nie ma szans.

Gruby3

A w alpach odpadal od paletonu na kazdej gorce juz na samym poczatku selekcji razem ze sprinterami :/ TDF to byla kleska Majki i nie ma co szukac pozytywow, nie trafil z forma, moze to wypadek na bruku, nie wiem ale bylo zle i w pirenejach bylo go widac tylko dlatego ze tracil juz tyle czasu w generalce ze peleton go puszczal i nie mial zamiaru gonic, taka prawda

wpDiscuz