post Avatar

Opublikowane 28.08.2018 11:28 przez

Jan Ciosek

Na tym etapie nie ma już słabych rywali. Nie trafiliśmy z przygotowaniami. Wszystko przez zmęczenie sezonem. Sędzia ewidentnie podejmował decyzje na korzyść przeciwnika. I tak dalej, w kółko Macieju. Znamy to na pamięć, jako klasyczne wymówki po corocznym, zwyczajowym eurowpierdolu. Niestety, coraz częściej podobne wymówki funduje nam Agnieszka Radwańska. Aha, wyniki także ma podobne do naszych pucharowiczów. Właśnie zaliczyła jeden z czterech najsłabszych występów w Wielkim Szlemie w karierze…

Napisać, że Radwańska przegrała, to nic nie napisać. Skala porażki była porażająca. Polka, niedawno trzecia rakieta światowego rankingu, okazała się dużo gorsza od Tatjany Marii (możecie kojarzyć ją z panieńskiego nazwiska Malek), 31-letniej zawodniczki, która nigdy nie wyściubiła nosa powyżej 46. miejsca w rankingu, a szczytem jej osiągnięć była 3. runda Wimbledonu. Teraz Niemka dwojga imion była przy Radwańskiej niczym Dudelange przy Legii – może nie lepsza, ale dokładniejsza, bardziej zmotywowana, w lepszej formie, z większą wolą zwycięstwa. W efekcie, łatwo wygrała 6:3, 6:3. To o tyle szokujące, że wszystkie trzy wcześniejsze mecze z Radwańską były dla Niemki bolesnymi lekcjami, przegrała wszystkie, wygrywając łącznie siedem gemów. Teraz wzięła na Polce bolesny rewanż.

Porażka jest bolesna z kilku powodów. Po pierwsze, Agnieszka nigdy wcześniej nie odpadła w pierwszej rundzie US Open. Ba, w ciągu 12 lat zawodowej kariery przegrała w pierwszym meczu turnieju wielkoszlemowego zaledwie czterokrotnie (Roland Garros 2007 i 2015 oraz Australian Open 2015). To imponujący wynik i nawet mimo porażki z Marią, Radwańska wciąż jest trzecia na liście najskuteczniejszych zawodniczek w pierwszych rundach Wielkich Szlemów (za Sereną Williams z bilansem 67-1 i Marią Szarapową 49-4). Po drugie, to już trzecia z rzędu porażka w pierwszej rundzie (Cincinnati, New Haven, US Open), więc trudno mówić o przypadku.

Najmniejszym problemem związanym z porażką Polki w Nowym Jorku są pieniądze. Radwańska za sam występ otrzymała 54 tysiące dolarów (200 tysięcy złotych), więc wyjazd i tak wyjdzie na plus. Problem w tym, że znacznie gorzej wygląda jej konto z punktami rankingowymi. Rok temu w US Open już cieniowała, ale i tak wyszarpała trzecią rundę (130 punktów). Porażka z Marią już pierwszego dnia turnieju oznacza utratę 120 punktów. W praktyce oznacza to kolejny zjazd, najpewniej do siódmej dziesiątki światowego rankingu. Gdyby jakiś czas temu ktoś twierdził, że Radwańską na liście WTA wyprzedzi Magda Linette, mógłby zostać skierowany na przymusowe leczenie. Dziś taki scenariusz to już tylko kwestia czasu. Bardzo nieodległego zresztą.

Wspomniana Linette już dziś mogłaby być polską rakietą numer 1, gdyby nie miała takiego pecha w losowaniu. W pierwszej rundzie US Open wpadła na Serenę Williams, główną faworytkę turnieju. Z najbardziej utytułowaną zawodniczką ery open walczyła dzielnie, w pierwszym secie zawiesiła jej poprzeczkę naprawdę wysoko. Ostatecznie przegrała 4:6, a w drugiej partii już nie miała nic do powiedzenia (0:6). W przeciwieństwie do Radwańskiej zasłużyła jednak na brawa, bo zagrała najlepiej, jak potrafiła. O byłej wiceliderce rankingu (to brzmi dziś jak kiepski dowcip) tego powiedzieć raczej nie można.

Zjazd Radwańskiej po równi pochyłej trwa od półtora roku. W międzyczasie było huczne weselisko, po którym miał być huczny powrót na korty. Cóż, na razie huczne są tylko porażki z dużo niżej notowanymi rywalkami. Radwańska jednak konsekwentnie znajduje wymówki, wytłumaczenia i usprawiedliwienia.

Trzeci gem był decydujący, piłka na przełamanie przeszła mi koło nosa. Potem czułam się coraz gorzej i to była równia pochyła. Ciężko się gra przeciwko tak nieprzewidywalnej zawodniczce. Zaczęło mi się robić duszno, kręciło mi się w głowie, miałam bardzo ciężkie nogi, walczyłam sama z sobą. W powietrzu było tu coś, co sprawiło, że nie czułam się dobrze – skomentowała w rozmowie z PAP. Tłumacząc na nasze: bramka na 3:0 ustawiła mecz, nie ma już w Europie słabych drużyn, a Pazdan jest jeszcze zmęczony po mundialu…

foto: newspix.pl

Opublikowane 28.08.2018 11:28 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jozef Wojciechowski
Jozef Wojciechowski

Widziałem zbliżenie na jej twarz podczas przerwy w 2 secie (chyba koło 6 gema). Na 100% myślami była gdzieś indziej niż na korcie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kcramsib
Kcramsib

Są zawodnicy, którzy nawet po latach na szczycie dalej czują głód wygranych i w każdej sytuacji dają z siebie 300% normy. Ale są też tacy, którzy w pewnym momencie po prostu się wypalają, nasycają dotychczasowymi osiągnięciami i zaczynają traktować kolejne starty jak obowiązek do odwalenia… szkoda że Radwańska okazała tym drugim typem (szczególnie, że w sumie nic wielkiego w swojej karierze nie wygrała – nie była no.1 w rankingu, nie wygrała też turnieju Wielkiego Szlema), ale ciężko mieć o to pretensje… ot, taki charakter – rzecz wrodzona.

Komandor
Komandor

Najwyższa pora trzasnąć sobie dziecko, zrobić rok przerwy i wrócić ze świeżą głową do grania.
Bo widoczne jest, że na treningach zamiast trzymać w ręku rakietę i nią machać pani Celt trzyma w ręku penisa pana Celta i nim macha. A kierunki machania rakietą lub penisem są diametralnie różne. Co widać na kortach. Rok przerwy bo inaczej zapowiada się smutny koniec pani Celt

kupsobiemasc
kupsobiemasc

głodnemu chleb na myśli.

Olala
Olala

Penisy, zwłaszcza męskie, niejednej pani zaszkodziły, szczególnie nieumiejętnie używane…

furczok
furczok

Prosze rozwinac temat. Szczegolnie o te niemeskie. Widac ze Pani siedzi w temacie

I Sekretarz KC PZPN
I Sekretarz KC PZPN

To są niemęskie?

Olala
Olala

A propos penisów męskich, zalecam obu Panom dokształcenie się w materii filmowej. Bliżej – „Nic śmiesznego” reżyserii Marka Koterskiego. Jak już Panowie doobejrzą, to ponownie „usiądziemy w temacie”.

MaciekGKS
MaciekGKS

Isia pojechala do Nowego Jorku zeby odhaczyc udzial w kolejnym Wielkim Szlemie i zgarnac gwarantowane 54 tysiace dolarow. Tylko i az tyle.
Przeciez po jej grze widac, ze ona w ogole nie jest w treningu. Gra obecnie na poziomie miejsc 100-150 rankingu WTA. Pytanie brzmi, czy ona ma zamiar jeszcze wrocic do powaznego grania, czy to juz koncowka. Z punktu widzenia kibica najbardziej ucieszylaby mnie wiadomosc o jej zajsciu w ciaze. Najbardziej czarny scenariusz jaki mi przychodzi do glowy jest taki, ze ona probuje zajsc w ciaze, ale im nie wychodzi. Obym sie mylil. Powodzenia Agnieszko!

furczok
furczok

Musisz jej nienawidzic. W czasach gdy wszystkie fajne ida na Czarne Marsze i walcza o aborcje to ona ma urodzic?

KatalonskiPIES
KatalonskiPIES

„Tłumacząc na nasze: bramka na 3:0 ustawiła mecz” No wlasnie bramki na 3;0 zabraklo i o to chodzilo Radwanskiej. Prowadzila 2;0 i miala pilke na 3

InfluencerOpinii
InfluencerOpinii

No nie, nie przenośmy bydlęcego podejścia piłkarskiego do tenisa. Co w takim razie powiedzieć o Simonie Halep, NUMERZE JEDEN ŻEŃSKIEGO RANKINGU, która też przegrała w pierwszej rundzie? Artykuł o Polańskim wygląda przy tym jak wzór do naśladowania, wręcz nie do powtórzenia…

andreski
andreski

Ale co Ty porównujesz? Jedną wpadkę Halep do konsekwentnego pikowania w kierunku dna, Radwańskiej?

InfluencerOpinii
InfluencerOpinii

Nawet jeśli przesadzam, to jednak takie porównanie jakie pojawia się w artykule jest co najmniej „krzywdzące”. Szczególnie, że takie sytuacje jak w przypadku Radwańskiej w żeńskim tenisie zdarzają się dość często. Ot powód by dowalić, tylko szkoda, że bez większego zamysłu. Skoro jest w dołku, to czemu miałoby to być aż takie rozczarowanie?

furczok
furczok

Pewnie niewielu tutaj wie, ze A. Radwanska nie ma kontraktu na sezon i czy gra czy siedzi na lawie, to niewielka roznica. Nie dostaje zadnych pieniedzy publicznych. Konsekwencje jej decyzji, jej porazek uderzaja w nia i w jej ekipe. To nie jest futbol, tutaj nie ma gowniarstwa.

furczok
furczok

Pani Radwanska nie jest sponsorowana z pieniedzy publicznych. Jak sobie gra tak gra. Kase ma. Jezdzi sobie po swiecie. Spotyka kolezanki. I ma w glebokim powazaniu takie porady i komentarze, jakimi popisuja sie ponizsi / powyzsi frustraci, tudziez pospolite chamstwo. Nikt nie jezdzi na turnieje, zeby przegrac, ale ona nie musi gryzc trawy na Wimbledonie, cegly w Paryzu, czy betonu. Da rade to cos wygra, nie da rady to nie bedzie poswiecac zdrowia. Po 20 latach na korcie moze sobie poodbijac pilke na nizszym poziomie, dopoki jej to sprawia frajde.

plumker
plumker

To prawda, ja jakiekolwiek nadzieje na wygranie wielkiego szlema przez Radwanską straciłem już bardzo dawno temu. Szkoda, że losy jej koleżanek potoczyły się tak, że zaszczytne trofea zdobywały odpowiednio dla Niemiec i Danii, nie dla Polski. Po karierze Radwanskiej zostaną miliony na koncie, tylko tyle i aż tyle. Niech jej się wiedzie.

Weszło
26.05.2020

Prapremiera Ekstraklasy. Wreszcie wracamy do gry!

– 24 futbolówki zostaną ustawione przed pierwszym gwizdkiem wzdłuż boiska, po sześć wzdłuż linii bocznych i końcowych, odpowiednio po trzy na każdą połowę i stronę. Sędzia techniczny będzie mógł też wyznaczyć po jednej osobie z każdego zespołu do ponownego ustawienia piłki w wyznaczonych miejscach. Nie będzie noszowych, ich funkcję przy poważnych urazach przejmie skład karetki […]
26.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020