post Avatar

Opublikowane 27.08.2018 21:07 przez

redakcja

Nie zapowiadało się nam to spotkanie na jakieś wybitnie emocjonujące. Z jednej strony Zagłębie Sosnowiec, jedna z gorszych ekip tego sezonu. Z drugiej Śląsk, który w meczu z Pogonią zagrał tak źle, że mieliśmy ochotę wsadzić sobie mikser w oczy i który ostatnie spotkanie wygrał dawno temu, w pierwszej kolejce. W pewnym sensie nasze przewidywania się sprawdziły, bo braków w jakości obie drużyny pokazały sporo. W pewnym sensie jednak też myliliśmy się, bo jedni i drudzy zabrali nas na przejażdżkę futbolowym rollercoasterem, wykręcając remis 3:3 w szalonych okolicznościach.

– Musimy wygrywać. Nie będziemy zadowoleni nawet z remisu – mówił tuż przed pierwszym gwizdkiem prezes Zagłębia, Marcin Jaroszewski. Po końcowym gwizdku pewnie ze wściekłością potwierdziłby swoje słowa, wszak mało brakowało, a drużyna Dariusza Dudka puściłaby gości do Wrocławia z pustymi rękoma.

A skoro już przy rękach jesteśmy… No naprawdę, trzeba mieć totalne zero przyzwoitości niczym Jędrych, by w doliczonym czasie gry, przy jednobramkowym prowadzeniu, zagrywać piłkę ręką we własnym polu karnym. W epoce sprzed VAR-u może by mu się upiekło, ale na szczęście technologia interweniowała, a Marcin Robak strzelił gola wyrównującego w samej końcówce meczu.

Po pierwszej połowie myśleliśmy, iż tego typu trafienie może co najwyżej przypieczętować wysokie zwycięstwo Śląska, który z dużą dozą polotu kontrował zespół gospodarzy. Wrocławianie co prawda ani przez chwilę nie dominowali nad przeciwnikami, lecz dawali znacznie więcej konkretów. I to jak ładnych konkretów! Była 11. minuta, gdy Chrapek z Pichem rozegrali akcję tak, jakby w DNA i CV mieli wieloletnie występy w Barcy. Skrzydłowy dał piłkę pomocnikowi, szybko wyszedł na pozycję, odebrał finezyjne podanie od kolegi, po czym dograł do skutecznie zamykającego akcję Robaka.

Drugie trafienie gości również mogło się podobać i też zostało poczęte po szybkiej klepce z prawej strony. Dankowski został wypuszczony na wolne pole, a potem dośrodkował do Picha. Ten delikatnie zgrał zaś piłkę do niepilnowanego Farshada. Gospodarze zachowali się wówczas, jakby kompletnie zapomnieli o jego istnieniu. Stał bowiem sam na skraju pola karnego, przyjął piłkę na luzie, a potem delikatnym zwodem złamał akcję do środka, minął próbującego interweniować nadbiegającego Polczaka, za chwilę podłożył Kudłę i zapakował mu sztukę pod ladę.

Przy obu golach fatalnie zachowywali się stoperzy Zagłębia. Do tego stopnia, iż nawet zaczęliśmy się zastanawiać, czy nie lepiej byłoby im pójść w aktorstwo zamiast w futbol. Albo raczej „aktorstwo”, ponieważ wcale nie mamy na myśli żadnych głównych ról. Obowiązki statystów – o, to co innego. Tu Jędrych i Polczak czują się jak ryba w wodzie. Pierwszy zaspał, gdy piłkę do siatki pakował Robak. A potem obaj totalnie olali Picha, kiedy ten uderzał z 20 metrów ze środkowej strefy. Ok, kopnął prosto w Kudłę, aczkolwiek gdyby Słowak strzelił celniej, bramkarz miałby pełne prawo opieprzyć srogo obu obrońców. Dodajcie do tego jeszcze wcześniej wspominaną niby-interwencję Polczaka przy golu Farshada i uzyskacie pełen obraz nieudolności obu obrońców.

Do końca pierwszej połowy obraz meczu przedstawiał się tak, że w ogóle nie braliśmy pod uwagę innego scenariusza, jak spokojne zwycięstwo Wojskowych. Zagłębie praktycznie w ogóle nie stwarzało sobie okazji bramkowych. Najgroźniejsza była efektem niecelnego wybicia Słowika i równie złej interwencji Pałaszewskiego, który właściwie wypuścił Pawłowskiego sam na sam ze Słowikiem. I gdyby ułamek sekundy wcześniej Pawłowski ruszył to piłki, pewnie pokonałby przeciwnika, lecz tym razem to on był górą.

Śląsk jednak zamiast pójść za ciosem, przyjął minimalistyczną taktykę i prawie został za nią skarcony. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego zdecydowanie przesadzili z oddaniem inicjatywy. Cofnęli się we własne pole karne jakby już dłużej nie zamierzali grać w piłkę, tylko pragnęli w tym przeszkadzać Zagłębiu. 10 minut wystarczyło gospodarzom, by te jakże niecne oraz żałosne zamiary wrocławian pokrzyżować.

Ostrzeżenia pojawiały się od samego początku drugiej połowy. Samo wejście Tomasza Nowaka za bezbarwnego Rzoncę już zwiastowało kłopoty. Akcja z 50. minut również. Pawłowski pomknął wówczas prawym skrzydłem, zacentrował do Sanogo, a ten inteligentnie przełożył futbolówkę do wchodzącego w drugie tempo Nowaka. Vamara słusznie nie próbował samemu się obracać, wygoniony na krótki słupek, z obrońcą na plecach. Ale czemu wprowadzony przez Dudka pomocnik nie uderzał, tylko jeszcze dalej podawał do boku? Absurd, a przecież miał przed sobą tylko Słowika i mnóstwo miejsca, by jeszcze wybrać, w który róg załadować gola.

Za chwilę jednak zaczęła się prawdziwa demolka przyjezdnych, trwająca dokładnie 10 minut.

Pięć wystarczyło samemu Vamarze Sanogo, by doprowadzić do remisu. Najpierw urwał się spod krycia Golli, wyszedł sam na sam ze Słowikiem, które… Przegrał. Ale że miał też sporo szcześcia, dobiegł do odbitej piłki. Cholewiak wolał w tym czasie machać łapami, więc i spóźnił się, i wywalił przed Francuzem, gdy ten strzelał gola. Później zaś rosły napastnik wykorzystał asystę od fatalnie interweniującego Dankowskiego, zdobywając bramkę wyrównującą.

Mało? Mniej więcej po godzinie gry prąd odcięło Augusto. Portugalczyk zachował się po prostu kretyńsko – najpierw popełnił prosty błąd techniczny w przyjęciu, a potem podciął Milewskiego, który by futbolówkę przechwycił.

W 65. minucie zaś trzecie trafienie zaliczył Udovicić. Kluczową rolę w tejże akcji odegrał niezwykle aktywny dziś Pawłowski, wykorzystując pasywność Łabojki. Dzięki temu, iż pomocnik nie doskoczył do niego, mógł wypuścić w pole karne nieupilnowanego przez Cholewiaka Wrzesińskiego. A ten zaś z łatwością dograł potem do wcześniej wspomnianego Serba, który miał dokonać dzieła zniszczenia.

No właśnie, miał, aczkolwiek kolega z drużyny zniweczył starania całego Zagłębia interwencją, o której pisaliśmy już na początku. I nie, wyjątkowo nie współczujemy Jędrychowi, ponieważ zachował się skrajnie nieodpowiedzialnie. Koledzy z drużyny muszą być na niego nieziemsko wkurzeni, trener pewnie też. O prezesie Jaroszewskim lepiej nawet nie wspominać.  Żadnemu jednak nie ma się co dziwić, skoro trzy punkty były na – o ironio! – wyciągnięcie ręki, lecz ostatecznie trzeba było się nimi podzielić.

[event_results 518674]

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 29
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kierowniku
Kierowniku

Nie rozumiem, co się wydarzyło w przerwie. Wesoły Tadek kazał im się bronić przed beniaminkiem, w którym na oko może dwóch zawodników grało w piłkę?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kierowniku
Kierowniku

Ciebie też nie rozumiem

spinynorman
spinynorman

Typowe dla Tadzia – tak samo robił za poprzednim razem, gdy prowadził Śląsk. Wyjście na prowadzenie – kompletne oddanie inicjatywy – remis lub porażka – jestem zadowolony z naszej gry. Ech, kurwa.

Kierowniku
Kierowniku

Przy straconych bramkach obrońcy stali w miejscu. Dosłownie, jakby mieli żeliwne buty. Gdyby potrafili wykopać piłkę, to wyglądałoby to inaczej.
Z Wisłą taka prowizorka nie przejdzie, bo zespół z Krakowa nie zatrzyma się po paru strzelonych golach.
Ciekawe, ze gdyby Radecki nie obił słupka, to wydźwięk byłby zupełnie inny. Szkoda, że nie wpadło.

Atomowy
Atomowy

To nawet nie było w 2.połowie, tylko zaczęło się od razu po strzeleniu 2.gola. Bronimy wyniku. Cały Tadziu.

Kierowniku
Kierowniku

No i zmiany. Chwali tych chłopaków nie wiadomo za co, żeby potem powiedzieć, ze nie utrzymaja ligi, a ostatecznie wpuszcza całą trójkę z pierwszej ligi i to oni uratowali mecz.
To taka zaslona dymna dla przeciwników, zrobic inaczej niz sie mówi.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Po dzisiejszym meczu Śląsk zmienia herb. Nowy wygląda tak:

śląsk herb.jpg
InfluencerOpinii
InfluencerOpinii

Efektowny powrót Zagłębia do gry w tym meczu. Miałem skończyć na tym, że po prostu Śląsk w drugiej połowie, jak to się ładnie mówi, koncertowo spierdolił robotę. Nie mniej jednak w Sosnowcu też są zawodnicy preferujący bardziej siatkarskie zagrania i ostatecznie kończy się remisem. Zapaść wrocławskiej ekipy w drugiej połowie to była jednak kompletna tragedia – jeśli trzy bramki i czerwona bramka w tak krótkim czasie zdarza się Zagłębiu, to równie dobrze może się jeszcze powtórzyć. Jeśli Wrocław chciałby mieć jeszcze Ekstraklasę u siebie, to niech się naprawdę zacznie ogarniać, nawet z panem Tadziem na ławce trenera, który ładne minki z bezradności strzelał.
Mimo tego najlepszy był dzisiaj komentujący Julian Kowalski świetnie podsumowujący wyczyn drużyny z Sosnowca – „w Hiszpanii mówi się remontada, we Włoszech rimonta, a w Polsce mówimy po prostu… brawo Zagłębie!”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
qdlaty81

Śląsk – Zagrali jak Polska w…chyba wszystkich drugich połowach za Nawałki – chujowo

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

I tylko na Weszło jesteś Ty !

baran
baran

Jak tak grające Zagłębie mogło przegrać z Legią. W formie z drugiej połowy, rzecz jasna.

ughx
ughx

a mowia , ze Fryzjer juz nie dziala ….pojawil sie inny fryzjer , dowiemy sie pewnie za 10 lat …juz w poprzednim sezonie byly kolejki cudow , szczzegolnie w koncowce , gdzie wszystkie wyniki jakiejs rundy byly szokujace…np przegrywaly wszystkie druzyny z gory tabeli , a tu znow kolejka cudow , jedna wystarczy i jakis magiczny kartel grajacy u bokow zdjal fortune , bo nikt mi logicznie nie wytlumaczy zachowania niktorych zespolow na boisku , raz graja , raz czlapia i czekaja az im sie gola wbije ….ta liga to patologia, robienie jej z ludzi , oczywiscie mozna napisac , ze emozje, ze rollercoster , ale dla mnie mafia …jakis czas temu w Chorwacji dzilali i takie cuda byly norma co ktoras kolejke , potem w Austrii byly podobne cuda , u nas tez sa moim zdaniem , Rollercoaster jak huj

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
qdlaty81

Hahaha. To mi się podoba. Piłkarski Poker level master 😉

Cebulak Janusz
Cebulak Janusz

#BekaZlegi

Voitcus
Voitcus

Niezły mecz Pawłowskiego, do Legii go.
A poza tym potwierdziło się, że 2:0 to niebezpieczny wynik.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sabas
sabas

„Cholewiak wolał w tym czasie machać łapami, więc i spóźnił się, i wywalił przed Francuzem, gdy ten strzelał gola”. Gość jest dla mnie „dzbanem kolejki”.

Egon Olsen
Egon Olsen

W momencie strzału Sanogo w okienko, który z trudem wyciągnął Słowik, oraz przy faulu na napastniku Zagłębia w polu karnym (obie sytuacje w pierwszej połowi)e autor powyższego tekstu był chyba w toalecie, bo nic o tym nie wspomniał, a jedynie o szansie Pawłowskiego po błędzie obrony. Poziom artykułu jak całej ekstraklasy, mocno nierówny.

qdlaty81
qdlaty81

Widocznie w skrótach nie było 😉

podszyszkownik
podszyszkownik

A wszystko dlatego,że Śląsk odpuścił przy jakże niebezpiecznym wyniku-0:2.Swoją drogą,myślę że Sanogo się kiedyś połamie,przy którejś próbie strzału.Miałem wrażenie,że jego drewniane kończyny nie chcą go słuchać,i grają swoje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

qdlaty81
qdlaty81

Najlepszy cyrk ze w ległej Vamara chyba nawet nie zadebiutował.

dude
dude

Śląsk jak zwykle, frajerzy kolejki!

Kierowniku
Kierowniku

Trzeci raz w tym sezonie. Oby tych punktów braklo do gornej ósemki, jak w zeszlym roku, a nie do utrzymania.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Inne sporty
02.04.2020

Projekt CCC Team zmierza ku końcowi?

Posiadanie zespołu biorącego udziału w World Tourze było od zawsze wielkim marzeniem Dariusza Miłka. Marzeniem, które udało mu się spełnić w połowie 2018 roku, kiedy przejął amerykański BMC Racing Team, a jego firma została nowym sponsorem tytularnym. Na końcu to jednak wciąż biznes. Jeśli przynosi straty, trudno się go trzymać. Dlatego nie można wykluczyć, że […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Usłyszeliśmy: „Był, będzie i jest! Raków RKS!” i nie mogliśmy odpuścić

W przyszłym roku Raków będzie obchodził stulecie i cokolwiek stanie się z naszą piłką w dobie pandemii – wiemy, że drużyna zapewniła sobie świętowanie 100 lat, będąc w Ekstraklasie. Ekipa Marka Papszuna robi na nas duże wrażenie jako beniaminek, a wiemy, że nie doszłoby do tego, gdyby nie historia sprzed 10 lat. Raków był na […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

HEJT PARK, odsłona kolejna. Marcin Najman u Mateusza Borka!

Jesteśmy prawie pewni, że reklamować tego programu nie trzeba. Z drugiej strony – i tak trudno byłoby nam go zapowiedzieć, bo sami kompletnie nie wiemy, czego należy się spodziewać. Wielki czempion Marcin Najman przyjął zaproszenie od Mateusza Borka i wpada na Hejt Park, by odebrać wasze telefony. A pomiędzy tymi zdarzeniami zajmował się głównie… Krzysztofem […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Styl zwolnienia Bjelicy w Lechu był kiepski? Dinamo: potrzymajcie nam rakiję

Nieprawdopodobne, co dzieje się obecnie z Nenadem Bjelicą w Dinamie Zagrzeb. Jeśli sądziliśmy, że styl jego pożegnania z Polską mógł być nieco lepszy, że w Poznaniu mogli mieć wobec niego odrobinę więcej cierpliwości, że generalnie Nenad nie był do końca doceniony – cóż, w jego rodzimej Chorwacji potraktowano go zdecydowanie gorzej. Jeden z głównych autorów […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nikt nie wie, co przyniesie jutro dla piłki, nikt nie wie, jak będzie wyglądać to jutro, a nawet – by tak rzec – kiedy to jutro, w rozumieniu normalności, nadejdzie. Tylko dzisiaj trzy istotne fakty: po pierwsze, Zvonimir Kozulj, ligowiec ponadprzęciętny, w porywach gwiazda ligi, wolnym zawodnikiem. Po drugie, Belgia wygasza rozgrywki, kończy sezon – […]
02.04.2020
Weszło Extra
02.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (31-40)

Magiczna zupa Gmocha, zawał Baniaka w trakcie finału „Koła Fortuny”, Libańczyk z pistoletem w szatni, legendarna historia Gajtkowskiego w przedszkolu, swastyka na aucie Adiego Pintera. W rankingu nabarwniejszych postaci polskiej piłki w XXI wieku przechodzimy do naprawdę grubych ryb. I zapraszamy na kolejną podróż po kapitalnych anegdotach. MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – KLIK! […]
02.04.2020
Bukmacherka
02.04.2020

Najczęstsze błędy w obstawianiu zakładów bukmacherskich

Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi, to fakt. Kiedy jednak na szali kładziemy nasze pieniądze, dobrze byłoby wystrzegać się pomyłek – przynajmniej tych najprostszych. Jak w głupi sposób nie przegrać u buka? Wystarczy kierować się kilkoma prostymi zasadami i… przeczytać nasz poradnik. Przybliżamy w nim błędy popełniane przez niedoświadczonych graczy najczęściej. Obstawianie swojej […]
02.04.2020
Niemcy
02.04.2020

Dlaczego Niemcom tak bardzo zależy na dokończeniu ligi?

Bezkrytyczne przyjęcie, że Niemcy słyną z porządku, konsekwencji i dyscypliny, można byłoby uznać za pusty stereotyp, ale z drugiej strony rzeczywistość zdaje się mu nie zaprzeczać, a wręcz hołdować jego prawdziwości. Doskonale widać to na przykładzie tamtejszego futbolu. Mnóstwo klubów funkcjonuje jak dobrze zarządzane firmy. Problem w tym, że cała sprawa ma też drugą stronę. […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Domino ruszyło: Kozulj nie jest już piłkarzem Pogoni

Zvonimir Kożulj oraz Soufian Benyamina rozwiązali za porozumieniem stron swoje kontrakty z Pogonią Szczecin. Jak poinformował sam klub – wcześniej zaakceptowali plan obniżek pensji, przedstawiony im przez zarząd, ale w związku z wygasającymi wkrótce kontraktami, postanowiono rozstać się z nimi już dziś.  Gdy Radio Szczecin ujawniło dość ostry list Jarosława Mroczka do pracowników Pogoni Szczecin, […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Wiele razy biłem się za Legię. Pod mostem w Łodzi zawsze była afera

Piotr Rocki to fenomen. Papierosy zaczął palić jako piętnastolatek i palił je całą karierę. A mimo to w piłkę grał nawet po czterdziestce. Mało tego – jak sam przyznaje, najgorzej grało mu się… gdy akurat na pół roku rzucił. Rocki, choć kojarzony z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski, a także słynnymi cieszynkami w Odrze Wodzisław, jest warszawiakiem […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 1: Don Massimo i tajemnicza Pani

– Nie można zignorować tego, że moja książka zapoczątkowała rewolucję seksualną w tym kraju – oznajmiła w styczniowym wywiadzie dla tygodnika Wprost pisarka Blanka Lipińska. Ja z kolei nie mogłem zignorować tak mocnego zdania. Postanowiłem więc zabrać się za lekturę dzieła, którego pierwszy rozdział faktycznie wywołał u mnie rewolucję. Żołądka. Spotkanie z książką „365 dni” […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

„Przełożone EURO to dla mnie szansa”

Przed pandemią koronawirusa, zamiast greckiej tragedii, przygoda Karola Świderskiego z PAOK-iem Saloniki przypominała raczej Dionizje – święta na cześć pochodzącego z tamtejszej mitologii boga wina. 10 goli w 24 meczach to całkiem sympatyczny bilans, który powodował, że hasło “Świder do kadry” z miesiąca na miesiąc brzmiało coraz bardziej realnie. Rozwój kariery 23-latka, podobnie jak cała […]
02.04.2020
Anglia
02.04.2020

Kiedy nazwisko mówi wszystko o piłkarzu, czyli historia Terry’ego Butchera

Terry Butcher rozegrał w reprezentacji Anglii aż 77 spotkań. Przez lata uchodził za jednego z liderów kadry, choć tylko pięciokrotnie wyprowadził na boisko ekipę „Synów Albionu” z opaską kapitańską na ramieniu. Nie przeszkodziło mu to jednak w zdobyciu wielce wymownego przydomka: Captain Blood. To nawiązanie do popularnej niegdyś na Wyspach powieści Rafaela Sabatiniego, opowiadającej o […]
02.04.2020
Bukmacherka
02.04.2020

#GRAMzDOMU z Totolotkiem – CS:GO i piłka nożna na jednym kuponie!

Counter Strike GO i piłkarska liga białoruska? Takie połączenie tylko w Totolotku! Ten legalny polski bukmacher przygotował specjalną ofertę w ramach akcji #GRAMzDOMU. Znajdziemy w niej m.in. dwa mecze mecze ESL Pro League. Sprawdźcie, co warto obstawić! Biełszyna – Haradzieja Faworytem tego spotkania są gospodarze, za których wygraną Totolotek płaci 2.10. Nad czym jeszcze warto […]
02.04.2020
Weszło
02.04.2020

Wisła Kraków przechodzi z rąk TS-u do triumwiratu ratowników

Wisła lada dzień przejdzie już w całości spod skrzydeł Towarzystwa Sportowego do trójki ratowników Błaszczykowski-Królewski-Jażdżyński. – Dla nas najważniejsze były: kwestia licencji na znak, akademia oraz zarządzanie długiem historycznym i myślę, że warto dziś skupić się na tym, że doszliśmy do porozumienia i obie strony na tę chwilę odchodzą od stołu zadowolone – mówi Jarosław Królewski […]
02.04.2020
Kanał Sportowy
01.04.2020

Hejtpark LIVE od 21:00. Sebastian Fabijański i Krzysztof Stanowski

Środa, godzina 21, to mógłby być wieczór z Ligą Mistrzów. Ligi Mistrzów ze zrozumiałych przyczyn nie ma, ale od 21:00 czeka na was HEJTPARK wraz z Sebastianem Fabijańskim i Krzysztofem Stanowskim, którzy będą odpowiadać na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy WeszłoFM. Telefon do studia: (22) 219 50 31. Zapraszamy!
01.04.2020
Inne sporty
01.04.2020

Wimbledon odwołany. Będzie nam go w tym roku brakować

1945 rok. To wtedy po raz ostatni nie odbył się Wimbledon. Przez kolejne lata turniej ten regularnie przyciągał największych zawodników i tłumy kibiców. Stał się symbolem tenisa, najbardziej wyczekiwaną imprezą w sezonie. Dziś dowiedzieliśmy się, że w 2020 roku nie mamy jednak na co czekać, bo turniej odwołano. I jasne, wiemy, bezpieczeństwo jest najważniejsze. Ale […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Wojny, białaczka i legendarne rzuty wolne. Historia Sinisy Mihajlovica

– Mówią, że koronawirus zabiera głównie ludzi starszych, schorowanych. Mówią to jako pocieszenie, że ich to nie dotyczy. Starsi ludzie nie są liczbą. To nasza historia, nasze zasoby, z których mamy czerpać. To nasze doświadczenie, pozwolili nam być tym, kim jesteśmy – te słowa Sinisy Mihajlovica odbiły się szerokim echem nie tylko we Włoszech. Trener […]
01.04.2020