post Avatar

Opublikowane 26.08.2018 19:40 przez

redakcja

Długa piłka na prawą stronę, wyskakuje do niej Olivier Giroud i DeAndre Yedlin. Wahadłowy Newcastle z pomocą wymierzonego w Francuza łokcia sprawia, że piłka ląduje pod jego nogami, umożliwiając zagranie do Joselu i zaliczenie asysty przy bramce na 1:1 z Chelsea. Amerykanin nie mógł się spodziewać, że za faul, jakiego się dopuścił – a jakiego nie dostrzegł sędzia – los ukarze go po zaledwie czterech minutach. Gdy ulokuje go w idealnym miejscu, by strzelić samobója decydującego o porażce jego drużyny.

1:0 z Manchesterem United, 2:1 z Arsenalem, 3:0 z Chelsea. Newcastle już wielokrotnie w tym roku sygnalizowało, że jeśli chodzi o spotkania rozgrywane na St James’ Park, jest w stanie podjąć walkę z każdym. Że może absolutnie każdego pozbawić punktów. Dziś było tego bardzo bliskie po raz kolejny, w meczu naznaczonym sędziowskimi kontrowersjami.

Najpierw Marcos Alonso wpadł bowiem w pole karne urywając się Fabianowi Scharowi, po czym padł jak długi, zdobywając dla swojej drużyny już drugą jedenastkę w tym sezonie. Ale – jak pokazały powtórki – Szwajcar trafił swoim wślizgiem w piłkę. Co nie umknęło oku kamery, umknęło jednak sędziemu Tierneyowi. Trudno jednak mieć pretensje – z jego perspektywy, zza pola karnego, interwencja stopera Srok mogła wyglądać na faul. Wobec braku VAR-u miał niezwykle trudną decyzję do podjęcia w pojedynkę.

Zdecydowanie bardziej niezrozumiała była decyzja asystenta biegającego po stronie DeAndre Yedlina w drugiej połowie o tym, by nie machnąć chorągiewką i nie zasygnalizować faulu Amerykanina na Olivierze Giroud. Walcząc o piłkę prawy wahadłowy Newcastle kropnął łokciem francuskiego mistrza świata, tym samym zgarniając futbolówkę. Chwilę później mógł dzięki temu posłać dośrodkowanie, przy którym David Luiz zachował się jak junior – zamiast ruszyć do futbolówki i wybić ją byle dalej, czekał aż ta spadnie mu na głowę. Czekać nie miał za to zamiaru Joselu, wskakując przed Brazylijczyka i nie dając szans na właściwą reakcję Kepie Arrizabaladze.

Jak już jednak ustaliliśmy, los ukarał Yedlina za jego nieczystą zagrywkę szybciej niż ten mógł się pewnie tego spodziewać. Rzut wolny, Marcos Alonso ma szansę uderzyć w polu karnym Newcastle z powietrza i choć jego strzał nie okazuje się celny, to na jego linii staje obrońca rywali. Kierując go do własnej siatki.

Sroki będą zdecydowanie czuć potężny niedosyt, bo nie było to spotkanie podobne choćby do tego wczorajszego, w którym Wolverhampton urwało punkty Manchesterowi City. Martin Dubravka – choć kilka razy przetestowany – nie musiał gimnastykować się tak często i tak efektownie jak Rui Patricio. Ani razu nie został przyciśnięty do interwencji na miarę tej po przepięknym strzale Sterlinga z pierwszej połowy wczorajszego starcia. Przy najgroźniejszym – aż do gola – uderzeniu Rudigera wyręczyła go poprzeczka. Chelsea grała też trochę tak, jakby za każde dwieście nabitych podań otrzymywało się rzut karny. Albo przynajmniej rzut wolny bezpośredni z linii pola karnego.

Cóż, gdyby tak faktycznie było, Newcastle miałoby problemy z dojściem do choćby jednej takiej sytuacji.

Rzecz w tym, że The Blues te pękające jedna po drugiej setki podań bardzo długo nie dawały kompletnie nic. Obrona Newcastle stała twardo i nawet, gdy już wydawało się, że Hazard wjedzie dynamicznie z piłką w pole karne i minie Dubravkę, jakoś defensorom udało się go wypychać poza światło bramki. Nie ma co też ukrywać, że Belg dziś nie zawsze podejmował najlepsze dla swojej drużyny decyzje.

Koniec końców jednak mecz kończy z golem po jedenastce wykonanej tak perfekcyjnie, że choć Dubravka wyczuł kierunek strzału, nie mógł nic na niego poradzić. Chelsea jest więc jednym z trzech zespołów, które po trzech kolejkach mają jak na razie komplet punktów. Jutro szansę, by do nich dołączyć dostanie jeszcze Tottenham grający o 21:00 na Old Trafford.

***

Znacznie więcej szaleństwa (i bramek!) było w rozgrywanym równolegle starciu Fulham – Burnley. Gospodarze w pierwszych dwóch kolejkach zapłacili frycowe, ale w obu wcześniejszych spotkaniach widać było zalążki naprawdę dobrej gry w ofensywie. Dziś wreszcie się ona spłaciła. Cztery trafienia dały wygraną z ekipą Seana Dyche’a, która zdołała odpowiedzieć tylko dwoma golami. Jak można się spodziewać, przy czterobramkowym dorobku coś musiało wpaść Aleksandarowi Mitroviciowi. Konkretnie – dwie sztuki, które sprawiają, że od momentu jego debiutu w Fulham nie ma w angielskich ligach zawodowych lepszego strzelca. Równo z Serbem jest tylko Mo Salah.

To jednak nie do Mitro, a do Jeana Michaela Seriego należała bramka meczu. I pewnie jedna z najpiękniejszych bramek sezonu. Przyjęcie kierunkowe, bomba w okienko. Nie przynoście zmiotki i szufelki, Iworyjczyk pozamiatał.

***

Kto popołudnie z Premier League postanowił zacząć od 17:00, ten w sumie nie za bardzo miał czego żałować. Spotkanie Watfordu z Crystal Palace zapowiadało się naprawdę nieźle, wszak oba zespoły grają na starcie sezonu dobry, czy nawet bardzo dobry futbol. Orły postawiły się Liverpoolowi w znacznie większej mierze niż West Ham, Szerszenie przystępowały do spotkania z kompletem punktów w dwóch dotychczasowych meczach. Ale czy to sprawiło, że oglądaliśmy dobry mecz? Mimo trzech trafień – no nie sprawiło.

Najbardziej zawiódł Wilfried Zaha, którego w tygodniu mocno bronił Roy Hodgson, atakując jednocześnie… maskotkę Watfordu, Szerszenia Harry’ego. 

Serio.

Rozchodziło się o „nurkowanie” Harry’ego, który miał tym samym sugerować własnym kibicom, że to też robił w polu karnym Szerszeni podczas jednego z poprzednich spotkań Zaha.

Dziś najbardziej wartościowy piłkarz w ekipie Hodgsona nie nurkował, strzelił też gola, pakując piłkę między nogami Bena Fostera, ale na przestrzeni całego meczu raczej dawał ciała. Więcej było jego protestów i nieudanych zagrań, jak choćby rozpoczęcie kontry Watfordu fatalnym podaniem do tyłu, gdy miał świetne warunki, by ruszyć skrzydłem do przodu.

Czy to zdecydowało, że Palace jako trzeci zespół poległo w starciu z Szerszeniami? W pewnej mierze – owszem, bowiem już w poprzednim sezonie widzieliśmy, jak ważny dla ekipy Hodgsona jest Zaha (0 punktów w meczach, w których reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej nie zagrał). Ale i Watford potrafił wykorzystać to, jak świetnie dysponowani są jego liderzy. Pereyra strzelił 5 z 9 ostatnich goli Szerszeni? No to dziś dostał piłkę na skraju pola karnego, zamieszał i uderzył zza zasłony po długim słupku. Holebas imponował znakomicie ułożoną nogą (dwie asysty w pierwszej kolejce)? No to dziś postanowił, że ze skrzydła odważnie spróbuje przelobować Hennesseya. Trafił perfekcyjnie.

Takim sposobem Watford należy do elitarnego grona zespołów, które wciąż nie pogubiły w tym sezonie punktów. W przeciwieństwie na przykład do… Manchesteru City.

***

Watford – Crystal Palace 2:1
Pereyra 53’, Holebas 71’ – Zaha 78’

Fulham – Burnley 4:2
Seri 4′, Mitrović 36′, 38′, Schurrle 83′ – Hendrick 10′, Tarkowski 41′

Newcastle – Chelsea 1:2
Joselu 83′ – Hazard 76′ (k.), Yedlin 87′ (sam.)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 26.08.2018 19:40 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KubLew
KubLew

Podobna sytuacja z West Bromem była rok temu, też bardzo mocny start a skoczyło się jak się skończyło

Ssa Pento
Ssa Pento

Serio Giroud dostał taki nokautujący cios? Na jakichś lipnych powtórkach z neta tego dokładnie nie widać, ale mnie się wydaje że to po prostu choroba zawodowa piłkarzy się objawiła. Dotkniesz piłkarza a ten leży i udaje martwego, mimo że normalny człowiek by co najwyżej tylko mocniej skrzywił usta z bólu, i dokładnie tak to wyglądało tutaj. Ok, dostał, ok, Joselu faulował, ale czy to był taki cios po którym leżysz bez ruchu jakby to była popołudniowa drzemka?

KubLew
KubLew

Jaki Joselu? Przecież nawet w artykule pisze że faulował Jedlin. Poza tym dostał dość mocno w twarz więc logiczne że się wywalił.

KubLew
KubLew

Chelsea gra milej dla oka i zaczyna wygrywać bardzo ważne mecze na wyjeździe. Newcastle postawiło autobus więc ciężko było się przedostać przez zasieki. MVP zdecydowanie Hazard ale i Jorginho zagrał dobry mecz, natomiast Luiz zagrał jak amator po prostu patrzył się przy golu i chyba chodzą słuchy że nadal się patrzy. Sędziowanie poniżej krytyki: według mnie nie powinno być karnego (chociaż tu sytuacja jest pół na pół) i bramki dla Newcastle też być nie powinno.

Maciejman
Maciejman

Uważam, że zwrot „nie dać szans bramkarzowi” jest wyraźnie nadużywany – gdyby Kepa obronił strzał głową Joselu nie mówilibyśmy o niewiarygodnej interwencji. Ogólnie Chelsea zaprezentowała fajną piłkę, obawiam się tylko, że na przestrzeni całego sezonu to właśnie golkiper okaże się najsłabszym punktem.

Włochy
06.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
06.07.2020
Hiszpania
06.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
06.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Podbeskidzie powoli wita się z Ekstraklasą. Radomiak rozjechany w Bielsku

Sześć goli w hicie kolejki? To lubimy, takie hity szanujemy! W Bielsku-Białej nie można było dziś narzekać na nudę. Podbeskidzie i Radomiak pomyślały sobie, że jak się bić o awans, to na całego. Żadne szachy, żadne podwójne gardy – skoro jedni i drudzy słyną z ofensywy, to tą ofensywą właśnie spróbowali udowodnić wyższość nad rywalami. […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

LIVE: Piast ogrywa Śląska i znów jest wiceliderem

Legia, mimo porażki z Lechem, odskoczyła dostatecznie, by jej mistrzostwo było formalnością. Lech trzyma się mocno i jest faworytem w walce o wicemistrzostwo. Ale dalsze miejsca? Które mogą być warte nawet dwa miejsca pucharowe? Tutaj jest ciekawie, a chętnych całe grono. O to dzisiaj toczyć się będzie walka w grupie mistrzowskiej – Jaga powalczy o […]
05.07.2020
Włochy
05.07.2020

Rzym stracił tożsamość, teraz traci nadzieję. Co czeka amerykańską AS Romę?

Osiem porażek w 2020 roku – a w zasadzie dziewięć, bo remis w derbach to jak porażka – to bilans AS Romy, która przeżywa największy kryzys od lat. Zamiast powrotu na szczyt, Giallorossi muszą się martwić, czy nie wypadną nawet z Ligi Europy. Kibice nie krytykują już pod nosem. Rzymskie uliczki huczą od obelg kierowanych głównie pod […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020