Czy Magda Linette ma szanse z Sereną Williams?
Inne sporty

Czy Magda Linette ma szanse z Sereną Williams?

Nie będziemy ściemniać. Jeszcze niedawno stawianie tytułowego pytania nie miałoby żadnego sensu. Dalsza część artykułu mogłaby brzmieć mniej więcej tak: „Nie, żadnych. Foto: newspix.pl”. Prawda jest jednak taka, że ostatnio trochę się pozmieniało. Oczywiście, Magda Linette zdecydowanie nie będzie faworytką w starciu z najbardziej utytułowaną zawodniczką w historii tenisa. Ale też nie będzie zupełnie pozbawiona szans w meczu 1. rundy US Open.

Na początek szybki rzut oka na dotychczasowe osiągnięcia, choć zdajemy sobie sprawę, że takie porównanie ma mniej więcej tyle samo sensu, co zestawianie na przykład Cristiano Ronaldo z Sebastianem Szymańskim. Serena Williams to mistrzyni 23 turniejów wielkoszlemowych i zdobywczyni 72 tytułów WTA. Na kortach zarobiła ponad 86 milionów dolarów, z tego prawie 2 miliony w tym roku (poza kortami zarobiła znacznie więcej). Magda Linette nie wygrała ani jednego turnieju wielkoszlemowego, najlepszy jej wynik to trzecia runda Australian Open i Roland Garros. W turniejach WTA raz osiągnęła finał, który jednak przegrała z Yaniną Wickmayer.

W rankingu Serena przez większość kariery była albo na szczycie, albo tuż poniżej. Polka długo walczyła, żeby w ogóle przebić się do pierwszej setki. Znalazła się tam w połowie 2015 roku i opuszczała ją tylko kilka razy. Teraz jest notowana na 60. pozycji, najwyżej była 55. w lutym.

Wracamy do tytułowego pytania: czy Magda Linette ma szanse z Sereną Williams? Zdaniem bukmacherów – mizerne, za wygraną Polki płacą 5:1. Zdaniem amerykańskich ekspertów – mizerne. Na liście najciekawszych meczów pierwszej rundy US Open próżno szukać starcia tenisistki z Poznania z młodszą z sióstr Williams. Wniosek – mało kto zakłada tam jakikolwiek inny wynik niż coś w stylu gładkiego 6:1, 6:1 dla faworytki.

Ale – odpowiedź na tytułowe pytanie taka całkiem jednoznaczna nie jest. Dlaczego? Bo na przykład w niedawnym turnieju w San Jose Serena odpadła już w pierwszej rundzie, przegrywając z Johanną Kontą, notowaną ledwie 12 miejsc wyżej od Polki. „Odpadła” i „przegrała” to zresztą kompletnie nieadekwatne słowa. Konta wytarła Sereną kort i wykopała ją z turnieju. 6:1, 6:0 to najbardziej dotkliwa porażka w całej karierze Amerykanki.

Oczywiście, że Magda ma szansę na zwycięstwo, jak każdy, kto wychodzi na kort, by zagrać mecz. Niestety, jednak w chyba w tym przypadku te szanse nie są zbyt wielkie. Serena, choć jest po ciąży, z pewną nadwagą i nie jest w najlepszej formie, to i tak jest najgorszym losem z możliwych – ocenia Adam Romer, redaktor naczelny miesięcznika „Tenisklub”. – W Nowym Jorku Serena będzie szczególnie mocno zmotywowana, bo gra przed swoją publicznością.

Romer zauważa, że Linette gra ostatnio w kratkę. W Cincinnati przegrała z Bernardą Perrą, zawodniczką z okolic setnego miejsca w rankingu. Za to tydzień wcześniej w Waszyngtonie pokonała znakomitą Naomi Osakę (#17), tylko po to, by w kolejnej rundzie ulec Donnie Vekić (#44). Pod koniec lipca, w pierwszym występie po porażce w 1. rundzie Wimbledonu (z Julią Putincewą, #53) w chińskim Nanchang dotarła aż do półfinału. Jednym słowem: sinusoida.

Dodatkowo: Serena to największa gwiazda amerykańskiego tenisa i jej mecz odbędzie się na pewno na jednym z głównych kortów. Pytanie tylko, czy dla Magdy Linette będzie to dodatkowa presja, czy dodatkowa motywacja.

Magda jest na tyle doświadczona, że nie powinna się spalić przed meczem – ocenia Romer. – Ale prawda jest taka, że nie takim zawodniczkom już siadała psycha w pojedynku z Sereną Williams.

Po osiągnięciu finału Wimbledonu Serena wygrała tylko jeden mecz. Od kiedy wróciła do gry po urodzeniu córki zaliczyła znacznie więcej porażek we wczesnych rundach niż zakładała – podkreśla legendarna Martina Navratilova w felietonie dla wtatennis.com. – Jej bardzo zależy na zwycięstwie w Nowym Jorku i to będzie dla niej dodatkowa presja. Problem w tym, że Serena wolno się rozkręca i naprawdę dobrze gra w drugich tygodniach turniejów wielkoszlemowych. 

Presja z pewnością będzie towarzyszyć także drugiej Polce w US Open. Agnieszka Radwańska, która po raz pierwszy od 11 lat jest nierozstawiona w turnieju wielkoszlemowym, zagra z Tatjaną Marią. Niemka w rankingu WTA zajmuje 67. miejsce. Z ostatnich 4 turniejów dwa razy odpadała w pierwszej, a dwa razy w drugiej rundzie. Z Radwańską grała trzy razy, ugrała łącznie siedem gemów (1:6, 2:6; 1:6, 0:6 i 2:6, 1:6).

foto: www.newspix.pl

KOMENTARZE (1)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Nadszyszkownik Mineciarz
Ta ktora akurat wygra

Ja jej moge zrobic Minette :)

wpDiscuz