Niezły poziom, spore emocje. Tak się walczy o Ligę Mistrzów
Weszło

Niezły poziom, spore emocje. Tak się walczy o Ligę Mistrzów

Już tylko dwa kroki dzielą od piłkarskiego raju zespoły, które rozpoczęły rywalizację w fazie play-off eliminacji do Ligi Mistrzów. Namiastkę emocji, o które walczą, piłkarze dostali, gdy przed meczem przywitał ich hymn tych elitarnych rozgrywek, a świadomość celu zdawała się bić od praktycznie każdego z zawodników biegających dziś po murawach w Lizbonie, Belgradzie i Borysowie. Przełożyło się to zresztą na wyniki, bo ułożyły się one w taki sposób, że do Champions League wciąż może awansować każdy z grających dziś zespołów.

Jeszcze przed rozpoczęciem dzisiejszych meczów na najbardziej atrakcyjny zapowiadał się ten rozgrywany w Lizbonie, gdzie Benfika mierzyła się z PAOK-iem. Faworytem byli oczywiście gospodarze, ale goście z Grecji we wcześniejszych starciach z Bazyleą i Spartakiem Moskwa pokazali, że są naprawdę groźni i z całą pewnością nie można ich lekceważyć. Poza tym portugalsko-grecka rywalizacja jest istotna z jeszcze jednego powodu, który szczególnie powinien interesować kibiców… Liverpoolu.

Przypuszczenia, które można było snuć jeszcze przed meczem, na murawie – zwłaszcza w pierwszej połowie – znalazły swoje potwierdzenie. Piłkarze Benfiki częściej byli przy piłce, narzucili rywalom swój styl gry i oddawali więcej strzałów. PAOK próbował się odgryzać, ale mimo wszystko robił to dość niezdarnie, a przede wszystkim – mało skutecznie. Grecy wyglądali niemal identycznie, jak w rewanżowym meczu ze Spartakiem w poprzedniej rundzie, gdy na stadionie w Moskwie ich główną intencją było zachowanie czystego konta. Przed tygodniem ta sztuka się udała, dziś – na ich nieszczęście już nie, ale w tym przypadku pretensje mogą mieć przede wszystkim do sędziego. Faulu Mauricio na Gedsonie Fernandesie, po którym została podyktowana jedenastka zamieniona na bramkę przez Pizziego, nie widział bowiem nikt poza arbitrem prowadzącym to spotkanie.

Przewaga Benfiki zaczęła jednak topnieć im bliżej było końca spotkania. Piłkarze PAOK-u z każdą upływającą minutą naciskali mocniej, co sprawiało, że w poczynania gospodarzy wkradało się coraz więcej niepewności. Efekty przyszły w 76. minucie, gdy do wyrównania doprowadził wprowadzony z ławki Amr Warda.

Trafienie Egipcjanina sprawia, że goście do domu wracają z wynikiem, który przed rozpoczęciem meczu pewnie wzięliby w ciemno. Na swoim stadionie są w końcu ekipą zdecydowanie groźniejszą i usposobioną dużo bardziej ofensywnie, więc Benfica ma się czego obawiać. Więcej szans na awans dajemy jednak PAOK-owi, który od początku eliminacji jest drużyną szalenie zmotywowaną z jasnym celem do zrealizowania. Za tydzień w Salonikach zawodnicy Razvana Lucescu zrobią wszystko, aby nie wypuścić awansu z rąk.

*

O ile mecz w Lizbonie, jeśli chodzi o atrakcyjność, nikogo raczej nie rozczarował, to naprawdę ciekawe rzeczy działy się w Borysowie, gdzie BATE podejmowało zespół, od którego kilkanaście lat temu zerżnęło herb, czyli PSV. Poza podobnym logotypem oba kluby łączy jeszcze jedno – do kwalifikacji przystąpiły z nowymi trenerami. W PSV schedę po Phillipe Cocu przejął Mark van Bommel kolejny były piłkarz z przeszłością w klubie z Eindhoven. Z kolei BATE pracującego od stycznia Olega Dułuba na początku czerwca po porażce w finale Pucharu Białorusi z Dinamem Brest zastąpił Aleksiej Baga. Tym samym w Borysowie wrócili do sprawdzonego scenariusza, zgodnie z którym przy okazji zmiany szkoleniowca drużynę przejmuje człowiek będący w sztabie trenerskim poprzednika. Ściągnięty z Ukrainy Dułub, jedyny trener w najnowszej historii białoruskiego klubu, który nie zdobył z nim ani jednego trofeum, był wyjątkiem od tej reguły i w gruncie rzeczy ten mariaż nikomu na dobre nie wyszedł.

Pod wodzą Bagi piłkarze z Borysowa prezentują się na boisku zdecydowanie pewniej, co zresztą dziś zaprezentowali. PSV, choć na papierze jest drużyna wyraźnie mocniejszą, musiało się dziś sporo namęczyć, aby z osiągnąć dobry wynik i prawdę mówiąc nie mamy pewności, czy Holendrzy na pewno byli dziś lepsi. Aczkolwiek takiego Hirvinga Lozano zazdrościć może im niejeden klub.

Niewiele jednak brakowało do tego, by efektowny gol Meksykanina na 2:1 dla PSV nic jego drużynie nie dał. Dwie minuty przed końcem spotkania do wyrównania doprowadził bowiem zaliczający Bóg wie który powrót do BATE Aleksander Hleb. Sęk w tym, że gospodarzom zabrakło czujności i już kilkadziesiąt sekund później dali sobie wbić trzeciego gola, którego autorem został Donyell Malen. Ogólnie piłkarze BATE mogą sobie pluć w brodę, bo mimo niezłej gry i prowadzenia od 9. Minuty po bramce Jasse Tuominena, (w 35. Minucie do wyrównania doprowadził Gaston Pereiro) nie zdołali ustrzec się prostych błędów, które mogą się okazać kluczowe w walce o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Ostatni raz Białorusini gościli tam w sezonie 15/16 i teraz o powrót będzie raczej ciężko.

*

Teoretycznie najbardziej wyrównana para dostarczyła nam – w porównaniu do pozostałych spotkań – najmniej emocji. W meczu Crvenej Zvezdy z Red Bullem Salzburg coś tam wprawdzie się działo, ale ponieważ celnych strzałów było jak na lekarstwo, to bramek też nie uświadczyliśmy. Z jednej strony bezbramkowy remis sprawia, że przed rewanżem kwestia awansu pozostaje otwarta, Z drugiej jednak, rozczarowanie i tak pozostaje.

Po tym, co dziś zaprezentowali piłkarze obu zespołów, więcej szans na końcowy sukces dajemy Austriakom. Red Bull, który do Ligi Mistrzów przymierza się już po raz jedenasty, mimo wszystko jest drużyną lepszą i konkretniejszą. Swoją klasę piłkarze mistrza Austrii pokazali zwłaszcza w pierwszej połowie, którą powinni skończyć z przynajmniej jednym golem, ale w kluczowych momentach zawsze coś ich zawodziło. Po przerwie do głosu doszła z kolei Crvena, jednak w bramce Red Bulla rewelacyjnie spisywał się Cican Stanković., utrzymując swój zespół w roli faworyta do awansu. Oczywiście specjalnie nie zdziwi nas, jeśli w drugim meczu Austriacy kolejny raz spadną do Ligi Europy przez głupi błąd w ostaniej akcji, to w końcu byłoby bardzo w ich stylu, ale na teraz wydają się być nieco bliżej zrealizowania odwiecznego marzenia Dietricha Mateschitza niż ich rywale z Serbii.

KOMENTARZE (27)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
XardasKSP
Polonia Warszawa

BATE gralo naprawde dobrze wygladalo to lepiej od PSV tyle ze popelniali glupie bledy ktore pewnie beda ich kosztowac brak gry w LM. Karny to nabita reka w bezsensownej czesci pola karnego (zawodnik ktory mial pilke stamtad by nie strzelil, a przy podaniu inni w polu karnym byli kryci) i potem gapiostwo po wyrownaniu.

Szkoda ale przynajmniej w grupie LE nie beda obijani jak w LM tylko jeszcze powalcza o ciekawe wyniki, zawsze lubie sledzic kluby ze wschodu jakie robia postepy.

WhiteStarPower

Zapomniałeś wstawić GTS albo CWKS do wpisu. Starzejesz sie

XardasKSP
Polonia Warszawa

Bo GTS Wisla i puchary to historia, ewentualnie fantastyka aka GTS w fazie grupowej LM. A tutaj byl wpis o aktualnych pucharach, a obecnie IV runda eliminacji to za wysokie progi dla CWKSu.

No wiec pisze o druzynach ktore graja jeszcze, ale skoro chciales to juz masz cos o GTSie i CWKSie 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Niestety nic z przemyslen kibicow CWKSu sie nie sprawdzi, nie ma poteznej Crveny ktora meczyla sie z super silnym Spartakiem Trnava. Jest Crvena bez formy ktora moze jakims fuksem awansuje do LM bo nad Salzburgiem ciazy fatum w eliminacjach.

Mowilem ze BATE i Qarabag prezentowaly duzo wyzszy poziom niz Crvena (przynajmniej Crvena w obecnej formie). I mecz z PSV byl ciekawy tyle ze BATE zabraklo sprytu potrzebnego do unikniecia glupich bledow, bo grali lepsza pilke (bramki BATE wypracowane, mogli duzo wiecej wbic przy braku pecha) a dwa glupie bledy sprawily ze zamiast wygrac 2-1 dostali 3-2.

UBecja_Forever

Wiadomo, mecze bez udziału Legii, więc polonijny no life musi się wypowiedzieć….o Legii. Jest wręcz przeciwnie do tego co mówisz – Crvena pokazała, że się nie daje. Nie wiem, czy wiesz, ale to ‚twoje’ ładnie grające BATE dostało u siebie w pizdę 3 bramki i jest na 99% poza LM podczas gdy Crvenie wystarczy bramkowy remis na wyjeździe z silnym Salzburgiem. Nie każdy musi grać ładnie, liczą się wyniki. Jak tam dupa po wpierdolu od rezerw Legii? Boli? Ma boleć!

Q

Hehe, Dudelange.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Napisalem o CWKSie bo nie widzialem innego powodu dla ktorego kibic CWKSu ogladal akurat mecz Crvenej niz aby zobaczyc jak gra druzyna ktora wyeliminowala Spartaka Trnava.

A co do BATE to fakt odpadna z el. LM ale porownac Salzburg jako rywala do PSV Eindhoven to jak porownac Spartak Trnava do Genk/Gent (Bo jednak miedzy Dudelange a Gent/Genk jest wieksza roznica chyba).

PS. 6 Punktow w tabeli po wygranej 3-0 nad poprzednim liderem (i tylko 1 straty do obecnego) nic nie boli 😀 Dudelange pewnie bedzie dluzej bolalo takze w budzecie CWKSu 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

PSV dowiezie zapewne, ale BATE gralo swietnie 2 razy to PSV mialo niezwykly fart ze pilka nie wpadla do bramki (obronca wybijajacy strzal z kilku metrow etc. Z drugiej strony BATE dalo w prezencie 2 z 3 goli dla PSV. Jeden to karny bez sensu, bardziej przypadkowa nastrzelona reka z boku pola karnego ale sedzia mogl gwizdnac wiec gwizdnal, a drugi brak koncentracji po wyrownaniu.

UBecja_Forever

Że niby między PSV, a Salzburgiem jest jakaś znaczna różnica? No nie bardzo. PSV udział w LM od lat zawdzięcza głównie temu, że mistrz Holandii miał gwarantowaną fazę grupową. PSV od jakiegoś czasu głównie się w tej LM kompromituje. To już nie jest ten zespół.

BTW, nie pytałem o wygraną z liderem 3 ligi, tylko o wpierdol od rezerw Legii bo wiadomo, że to was boli najbardziej. Dudelange? Było, minęło. My kibice Legii mamy też inne atrakcje np wygrać ekstraklasę.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Oczywiscie ze jest znaczna roznica, PSV oprocz historii cechuje jeszcze jeden fakt mianowicie sa Mistrzem Holandii znaczy sie przed chwila byli lepsi od Ajaxu. A teraz sprawdz ostatnie wyniki Ajaxu i mi powiedz czy druzyne lepsza od Ajaxu da sie do Salzburga porownac….

Co do meczu z rezerwami CWKSu to najwidoczniej cos w nim nie wyszlo, rywalizacja ligowa tym sie rozni od pucharowej ze w lidze mozna byc wyzej od rezerw CWKSu nawet jesli sie przegra z nimi mecz.

I zawsze mozna sobie przypomniec cos takiego na pocieszenie: https://www.youtube.com/watch?v=nRuv-J2lc8g a wy sobie co przypominacie? Jak was za zaslugi waszego proletariatu nie bylo na meczu zremisowanym z Realem 😀 ?

PS. W tym sezonie moze i tych innych atrakcji zabraknac, poczekajcie na lepszych rywali niz Zaglebie Sosnowiec 😀

UBecja_Forever

Lol. Mistrz Holandii nie znaczy dzisiaj nic. Cytując częściowo twoje własne słowa ‚rywalizacja ligowa tym się różni od pucharowej, że można przegrać mecz, a nadal zdobyć mistrza’ Niedawno mistrzem Holandii został Feynoord, po czym zaliczył spektakularny wpierdol w lidze mistrzów. Salzburg jest obecnie drużyną takim samym poziomie jeśli nie lepszą od PSV. A gwarantowanego miejsca w LM nie ma bo liga austriacka od dawna jest w kryzysie, który akurat ich nie dotyczy.

Co sobie przypominamy? A np taki słodki mecz jak Legia: Polonia 7:2. Pamiętasz? Czy za młody jesteś żeby pamiętać?

XardasKSP
Polonia Warszawa

Ja bym powiedzial ze PSV i Ajaxu nie dotyczy slabosc ligi Holenderskiej. Sprawdz sobie jak gra Ajax ktory jest slabszy od PSV. To ze reszta ligi jest slaba nieznaczy ze Ajax i PSV sa slabizna. No chyba ze uznasz rywali Ajaxu za dziadostwo.

PS. Dobrze ze sobie wspominacie ze wygraliscie ze zbankrutowana Polonia w kryzysie. My sobie wspominamy 3-0 z CWKSem grajacym o Mistrza 😀 Gdy Polonia miala za JW budzet taki jak CWKS to nie mogliscie wygrac derbow nawet przez pare sezonow. Wygrywaliscie tylko jak mieliscie kilkakrotnie wiekszy budzet, a tak to w rywalizacji jak rowny z rownym cos wam bardzo nieszlo.

Juri

czemu Marakana zamknięta?

Šćepan Šćekić
Warta Poznań

doszukali się rasistowskich przyśpiewek na ostatnim meczu wyjazdowym Ligi Europy. Podobno nie było niczego podobnego, ale nie przesądzam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

Dzisiaj AEK gra z Vidi i powinien sobie z Węgrami poradzić. Całkiem możliwe, że dwa greckie kluby zagrają w Lidze Mistrzów, co byłoby o tyle ciekawe, że przecież tamtejsze rozgrywki są cały czas zawieszone. U nas się wiecznie pierdoli, że potrzebny jest rytm meczowy, że rywal był lepszy, bo już gra w lidze, a my nie, no to się właśnie okazuje jakie to ważne. A jakby było tego mało oba te kluby nie mają w składzie żadnych wirtuozów, jest tam nawet Prijovic, bez żalu puszczony z polskiej ligi. Często się u nas wyśmiewa ligę grecką, ale nawet oni ze swoim bajzlem i tak są daleko przed nami.

XardasKSP
Polonia Warszawa

E tam ja bede obserwowal Wegierski klub jaki postep poczynily Wegry w pilce noznej bez Videotonu dzis wieczor by nie bylo czego ciekawego ogladac. Moze czasem zerkne okiem jak sobie Dinamo Zagrzeb radzi, w koncu Bjelica podobno byl zaslaby na Ekstraklase, a mozna mu bylo dac czas na trenowanie rok to nie zawsze dosc czasu jesli „pilkarniki” sie zbiesza ze trener za duzo wymaga.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

Bez żalu puszczony.???? Nikt go nie chcial puszczać, on zaczął beczeć o Chinach po LM nagle ze juz spakowany ale ze nagle PAOK sie pojawił (czego bylem przypadkowym świadkiem w Paros w Wawie) to zmienił miłość w kilka dni i Legia nie miała wielkiego wyboru.. ale zdecydowanie chcial go nikt wtedy puszczać szczegolnie w srodku sezonu

Hawrań

Liga Portugalska z sezonu na sezon coraz słabsza , ten nieustanny exodus na duza skale piłkarzy i nie tylko bo rowniez dosiegnal tez trenerów w koncu odbil sie sportowo , Już rok temu Benfica dostała powazne ostrzeżenie ustanawiając niechlubny rekord 6 porażek ( jako 1 klub portugalski )w fazie grupowej LM z takimi tuzami futbolu jak Man.Utd , CSKA i Basel i teraz duże ryzyko ze wogle się do niej nie zakwalifikuja na rzecz mocarzy PAOKU z Salonik . Natomiast w LE Braga odpadła z Zorią w 3 rundzie kwalifikacji. a Rio Ave z Jaga w 2 rundzie tak więc prawdopodobnie zostanie im po 1 nym klubie z urzędu w LM FC Porto i w LE Sporting . Tak więc nie jesteśmy sami w tej degrendoladzie choć to marne pocieszenie , Portugalczycy przynajmniej robią niezła kasę na transferach ktorą to potem inwestuja w szkolenie młodzieży , dopiero co wygrali ME U-19 do których my oczywiście nawet się nie zakwalifikowalismy a oprócz tego są aktualnymi Mistrzami Europy w piłce noznej , Futsalu i Wicemistrzami w pilce plażowej a kraj 4 razy mniej ludny od Polski .

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Raczej nie Crvena jest bez formy, ale oczywiscie by awansowali w dwumeczu z CWKSem. Mnie szkoda ze nie doszlo do tego dwumeczu z innego powodu, takiego ze byc moze kibice obu klubow by rozniesli stadion w powietrze by pokazac ze sa najbardziej nieskazonym mysla proletariatem Europy (podobnie jak kiedys w Wilnie).

Wtedy to dopiero by byly mocne efekty specjalne od UEFA, no ale jak sie nie ma co sie lubi to sie trzeba posmiac z tego co jest 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz