post Avatar

Opublikowane 22.08.2018 15:41 przez

Mariusz Bielski

Przejście Cristiano Ronaldo do Juventusu miało uruchomić lawinę, tudzież efekt domina, wprawiając w ruch transfery w klubach z samego topu. Nic bardziej mylnego. Pięć tygodni po tym wiekopomnym wydarzeniu wyścig zbrojeń trwa co najwyżej w mediach, choć i one w pewnym momencie znudziły się w prześciganiu kolejnymi nazwiskami. Powinniśmy przyzwyczaić się na dłużej, czy to tylko cisza przed burzą?

Nawet efekt mundialu nie zadziałał. Po brazylijskim Florentino Perez zarzucił sieci na Jamesa Rodrigueza. Tym razem miał skusić Edena Hazarda, długo pisano o nim jako o potencjalnej gwieździe numer jeden na królewskim firmamencie, lecz ostatecznie i ten temat ucichł. Zwłaszcza teraz, gdy zamknęło się już angielskie okienko, o czym zresztą wspominał sam zainteresowany. – Kluby mogą co prawda sprzedawać zawodników, lecz nie sprowadzą już nikogo na ich miejsce. Byłoby to dziwne, gdyby Chelsea zgodziła się mnie teraz oddać, nie mogąc ściągnąć zastępcy – zauważał. – Jestem tu szczęśliwy, mam jeszcze dwa lata kontraktu, nie odejdę – zaznaczał bez kurtuazji.

Prawda jest jednak taka, że na ten moment w ogóle nie ma żadnego topowego gracza, który były dostępny na rynku. A nawet jeśli jakiegoś znajdziemy, to przeważnie eliminuje go inny aspekt. Na przykład Edinsona Cavaniego pewnie udałoby się wyrwać, ale po co, skoro ma już 31 wiosen na karku? Los Blancos od dawna nie sprowadzili żadnego zawodnika w podobnym wieku. Byłoby to sprzeczne z uprawianą od paru lat polityką transferową.

– Mówiliśmy, że wzmocnimy zespół i tak było. Odriozola jest wspaniały, podobnie Vinicius. Chcemy stawiać na młodych, utalentowanych piłkarzy, którzy mają potencjał, by w przyszłości stać się graczami klasy światowej – deklarował prezes Realu na konferencji prasowej związanej z prezentacją Canarinho.

Odpowiedzią na potrzeby Realu nie będzie też Harry Kane, który dopiero co podpisał nowy kontrakt z Tottenhamem i nie zamierza ruszać się z Londynu. Na pewno można dać sobie spokój z Lewandowskim, bo Polak właśnie zadeklarował chęć pozostania w Bayernie, zaś jego klub i tak postępowałby według słów Rummenigge: – Kiedy ktoś niepokoi mnie plotkami o transferze Roberta, sięgam do szuflady, sprawdzam ile jeszcze obowiązuje go umowa z nami i spokojnie wracam spać.

O Gabrielu Jesusie – co sugerował wczoraj jeden ze słuchaczy Estadio Weszło – Królewscy również mogą pomarzyć.

Nie ma jednak co do tego żadnej wątpliwości, że wobec Karima Benzemy powstało coś na zasadzie wotum nieufności. Niby nieoficjalne, lecz po poprzednim sezonie, gdy w Primera Division strzelił 5 goli przez cały rok, trochę strach się na nim opierać. Poważną alternatywą dla niego na pewno nie jest Borja Mayoral, Vinicius – cokolwiek powie Perez – na razie też nie. Raul de Tomas… Nie no, szanujmy się.

Julen Lopetegui ponoć otwarcie zakomunikował sternikom klubu, iż chciałby, aby ci ściągnęli mu jakiegoś środkowego napastnika. W mediach grzany jest ostatnio temat Rodrigo Moreno z Valencii, wszak ponoć ten zawodnik znajduje się na szczycie listy baskijskiego szkoleniowca. Lopetegui zna go bardzo dobrze jeszcze z czasów, gdy prowadził hiszpańskie młodzieżówki – pod jego wodzą właśnie Moreno wygrał mistrzostwo Europy w kategorii U21 w 2013 roku. Sam szkoleniowiec ewidentnie musi mieć już jakiś plan ułożony pod byłego podopiecznego, w innym wypadku raczej nie męczyłby buły sternikom klubu w jego temacie.

Jednakże nawet w przypadku gracza Valencii przeszkód na drodze do realizacji transferu jest całe mnóstwo. Granie na jego sentymentach – wszak Rodrigo niegdyś był graczem Realu C i B – to zbyt słaby argument, by go przekonać do rywalizacji z Benzemą. W Valencii wszak ma pewny plac, a Los Ches wrócili Ligi Mistrzów. Ekipa Marcelino jest na tyle mocna, że śmiało można prognozować, iż przy w miarę dobrym losowaniu nie skończy jedynie na sześciu meczach w fazie grupowej.

Druga sprawa to oczywiście cena – w kontrakcie Moreno zapisano odstępne na poziomie 120 milionów euro, a – z całym szacunkiem – chłopak jednak nie jest wart takich pieniędzy. W tym kontekście warto bowiem zauważyć, iż tak naprawdę na wysokim poziomie rozegrał zaledwie jeden sezon, ubiegły. Zanotował w nim 16 trafień, czyli więcej niż w poprzednich 4 latach razem wziętych. Nic w tym dziwnego, że kibice zastanawiają, gdzie tak naprawdę leży sufit wychowanka Celty. Czy już do niego dotarł? Czy dotrze za chwilę? A może to tak zwany „late bloomer” i zaraz stanie się wielką gwiazdą? Tu potrzeba kryształowej kuli, żeby się dowiedzieć.

Pod względem profilu natomiast pasowałby do tego, co chce grać Lopetegui – czyli szybki, kombinacyjny futbol, do którego Rodrigo, będąc zawodnikiem bardzo ruchliwym i uzdolnionym technicznie, ma predyspozycje.

– Nie jestem masochistą, nie zamartwiam się tym. Real zna jego klauzulę. Jeśli przyjdzie do klubu oferta nie do odrzucenia, sprzedamy go. Pragnę jednak, aby został – mówił niedawno Marcelino, w podobnym tonie wypowiadał się też Mateu Alemany, dyrektor generalny Los Ches. W końcu liczy się też postawa samego Moreno: – Nie będę powtarzał non stop tego samego od marca – irytował się, ponieważ jest zmęczony plotkami o przenosinach, a chciałby kontynuować karierę na Estadio Mestalla. Jak widać nawet z obozu Nietoperzy wychodzi sporo sprzecznych komunikatów.

Jest jeszcze nadzieja, że cisza transferowa wokół Realu Madryt to tak naprawdę cisza przed burzą. Oczy madridismo są bowiem zwrócone ku Paryżowi, gdzie w najbliższym czasie może zrobić się ciekawie. UEFA bada bowiem PSG pod kątem realizacji ograniczeń Finansowego Fair Play, a ewentualna kara dla francuskiego klubu mogłaby sprawić, iż Królewscy byliby w stanie wyciągnąć którąś z tamtejszych gwiazd – Neymara lub Mbappe. Ciekawy jest przypadek tego drugiego. Warto bowiem przypomnieć, iż formalnie został on tylko wypożyczony do PSG. Owo wypożyczenie kończy się 27 sierpnia, więc gdyby szejkom zakazano wykupywania go, Kylian wróciłby do Monaco. A z tą drużyną z kolei ma być już dogadany właśnie Real, który byłby w stanie wyłożyć za młodziana tyle samo co paryżanie – 180 baniek. Jeśli jednak zakaz transferowy nie zostałby nałożony na drużynę Tuchela, a jedynie zostałaby ona zmuszona do sprzedaży jakiegoś zawodnika, wtedy Los Blancos ruszyliby po Neymara.

Tak naprawdę decydujące ruchy nie do końca zależą od nich. W każdym przypadku pojawia się jakieś „ale”, lub warunek, którego spełnienie pozostaje poza mocą sprawczą świty Pereza. A zegar tyka. Do zamknięcia okienka transferowego jeszcze nieco ponad tydzień. Pat jest irytujący. Co tu robić? Desperacko rzucać się po jeszcze kogoś innego? Kupowanie dla samego kupowania wydaje się być bez sensu. Z kolei brać cały sezon na przeczekanie z obecną kadrą – z której bardziej zadowolony jest prezes niż trener – to mocno ryzykowne.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 22.08.2018 15:41 przez

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lukasz8181
Lukasz8181

Prawda jest jednak taka, że na ten moment w ogóle nie ma żadnego topowego gracza, który były dostępny na rynku. A nawet jeśli jakiegoś znajdziemy, to przeważnie eliminuje go inny aspekt (…)

Czyżby? Jest dostępny na rynku klasowy napastnik Mauro Icardi z klauzulą odstępnego ledwie 110 mln euro. W mediach podają, że podobno 3 dni temu podpisał niby nowy kontrakt z Interem z podwyżką klauzuli do 160 mln euro tyle, że do dzisiaj nie ma o tym newsa na oficjalnej stronie klubu czyli raczej nadal ma klauzulę 110 mln. Na miejscu Florentino Pereza dawno już bym go kupił bo w tym oknie transferowym nie ma na rynku dostępnego lepszego napastnika.

asddsa
asddsa

ta klauzula byla ponoc wazna do lipca.

Lukasz8181
Lukasz8181

Jeżeli klauzula 110 mln była ważna do lipca to i w lipcu było już wiadomo, że na rynku w tym oknie transferowym nie będzie nikogo lepszego do kupienia i Real powinien był go już wtedy kupić. Ponadto nawet teraz po podpisaniu nowego kontraktu (o ile to prawda) te 160 mln za sprawdzonego bramkostrzelnego napastnika (ostatnie sezony w Serie A 29, 24, 16 i 22 gole), a przy tym młodego 25 lat to nie tylko rozsądna cena, ale nawet stosunkowo niska cena. Za gwiazdę jednego sezonu Andrea Belottiego Torino rok temu chciało 100 mln czy za ledwie pomocnika Sergio Milinkovica-Savica Lazio chciało w tym okienku przynajmniej 120 mln.

asddsa
asddsa

problem w tym, ze florentino perez jest zakochany w benzemie, wiec ten drugi ma pewny sklad do 40.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Problemu nie byłoby, gdyby każdy ofensywny gracz strzelił o pięć goli więcej niż w poprzednim sezonie. Ale – mimo, że możliwe – to się nie wydarzy.

matek15
matek15

Sezon 17/18
Zawodnik /Mecze /Gole /+5
Bale /39 /21 /26
Benzema /47 /12 /17
Asensio /53 /11 /16
Isco /49 /9 /14
Vasquez /35 /6 /11
Mayoral /24 /7 /12
Więc sądząc po tym, że odszedł Ronaldo i ktoś te bramki będzie musiał zdobywać. Bo nie sądzimy chyba, że Real nie będzie w czołowej 4.
To ja widzę, że 4/6 zawodników na luzie strzeli te 5 więcej w tym sezonie. Natomiast pozostała 2 może spokojnie to osiągnąć. Nawet w przypadku gdyby przyszedł jakiś solidny napadzior. Powiedzmy ten Rodrigo i zdobył te 20- 25 bramek we wszystkich rozgrywkach. 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
AstanaSheriffSpartakDudelange

Pewnie 4:14mistrz4:14 ze wstydu go usunął.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar
WieslawWojnar

A wiecie, że Lech, Wisła i Jaga chcą powalczyć o Icardiego z Realem?
Oto mój, równie durny jak Wasze, komentarz nie na temat.

Romeo Jozak
Romeo Jozak

Na miejscu Florentino od razu wypożyczyłbym Ojaame z Miedzi zawsze to dobrze mieć w składzie ogranego w topowych klubach zawodnika

Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech żądny rewanżu z Lechią

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020
Hiszpania
11.07.2020

Barcelona wygrała w najgorszym możliwym stylu

O ile ostatnie mecze Barcelony najczęściej nie porywały, o tyle mecz z Valladolid chwilami nas żenował. „Blaugrana” sprawdzała dziś, jak wielką padakę może zagrać i mimo to wygrać. Poprzeczkę w tej kwestii zawiesiła bardzo wysoko, trudno będzie to pobić.  Naprawdę, chwilami oczy nam krwawiły. Nie wiemy, czy chodziło o zmęczenie (gospodarze mieli dzień odpoczynku więcej), […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

7 zwycięstw, które zadecydowały o mistrzostwie Legii

Teoretycznie w rozgrywkach ligowych nie ma meczów mniej ważnych i ważniejszych. Punkty to punkty, zawsze ważą tyle samo. Zdarzają się jednak na całym dystansie zmagań o mistrzowski tytuł takie spotkania, które w końcowym rozrachunku można wskazać jako kluczowe dla losów sezonu. Ze względu na ich kontekst, wyjątkowe okoliczności. Legia Warszawa w tym sezonie również zanotowała […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Snajperzy, Vuković, Karbownik… Najważniejsze filary mistrzowskiej Legii

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

POZAMIATANE. Legia wraca na tron!

Od przynajmniej kilkunastu dni mistrzostwo Polski dla Legii Warszawa było formalnością. No ale prawda jest taka, że formalności trzeba jeszcze dopełnić, a drużyna Aleksandara Vukovicia w ostatnich meczach nie przekonywała nikogo, tracąc przy okazji szansę na dublet. I tak jak naprawdę nie zakładaliśmy, że lider Ekstraklasy może się jeszcze wykopyrtnąć, tak po dzisiejszym spotkaniu z Cracovią […]
11.07.2020