Łukasz Szczech zgnoił Cracovię na oczach Przesmyckiego
Weszło

Łukasz Szczech zgnoił Cracovię na oczach Przesmyckiego

Praca sędziego z założenia poddana jest dużej presji – piłkarze, trenerzy czy kibice na bieżąco recenzują ich występ, najczęściej demonstrując niezadowolenie. Jak jednak w każdej robocie, czynnikiem dodatkowo powiększającym presję może być bezpośredni przełożony patrzący ci na ręce. Jeżeli robi to dyskretnie, gdzieś z drugiego szeregu – wszystko jest jeszcze w porządku. Ale jeżeli facet stoi tak blisko, że z jego mimiki twarzy możesz wyczytać, czy jest zadowolony, czy nie – no to już do końca komfortowe nie jest, a przynajmniej nie dla każdego. Tymczasem podczas piątkowego meczu Cracovii z Zagłębiem Lubin w takim położeniu postawił Łukasza Szczecha przewodniczący Kolegium Sędziów, Zbigniew Przesmycki.

Nie wiemy na ile obecność szefa za linią boczną utrudniła pracę Szczechowi, ale fakty są takie, że arbiter z Warszawy zupełnie się nie popisał. Mamy do niego dwie zasadnicze uwagi:

1) Jakim cudem dopatrzył się piłki lecącej do bramki po kopnięciu Budzińskiego? A przez to podciągnął interwencję Guldana pod rozmyślną paradę obronną, która nie anuluje spalonego. Tutaj absolutnie nie powinno być gwizdka, a gol dla Pasów powinien zostać uznany.

2) Jaki cudem nie wyrzucił z boiska Balicia z drugą żółtą kartką, po przerwaniu ręką korzystnej akcji Cracovii?

W tym meczu było jeszcze kilka pomniejszych kontrowersji, z których jednak arbiter się wybroni. A konkretnie mamy tu na myśli brak drugiego żółtka dla Dąbrowskiego (Wdowiak za bardzo szukał tego faulu), a także brak karnego po starciu Janoszki z Dytiatjewem (było tam obustronne trzymanie). Fakty są jednak takie, że Szczech na oczach Przesmyckiego poważnie skrzywdził Cracovię. Jako że czerwona kartka dla Balicia powinna być pokazana w 73. minucie gry, w myśl zasad niewydrukowanej tabeli nie możemy z tego tytułu dopisać gola gospodarzom. Oddajemy im więc tylko jedno niesłusznie nieuznane trafienie, a wynik meczu zmieniamy na 1:1.

W 5. kolejce nie popisał się także Krzysztof Jakubik oraz jego przyjaciele z wozu VAR, którzy w meczu Górnika z Lechią nie wyrzucili z boiska Mladenovicia za celowe uderzenie rywala:

Jako że na zegarze była wtedy 24. minuta, a wynik meczu brzmiał 1:0 dla gości, błędna decyzja Jakubika okazała się fatalna w skutkach. Ostatecznie Lechia wygrała 2:0, a Mladenović rozegrał bardzo dobre zawody, więc nie sposób wyrokować, co by było, gdyby arbiter się nie zagapił. Dlatego odnosimy się wprost do naszych zasad i dopisujemy Górnikowi jednego gola, co w tym konkretnym przypadku wydaje się nieco krzywdzące. No ale cóż – zasady to zasady.

Jako że w pozostałych spotkaniach nie odnotowaliśmy większych kontrowersji w sytuacjach kluczowych dla ich przebiegu, od razu przechodzimy do naszej tabeli:

KOMENTARZE (25)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
SIMNIK

Poprawcie w końcu wynik Lechii. Zweryfikowaliście tylko 1 mecz zespołu z Gdańska – ze Śląskiem z remisu na porażkę Lechii, więc powinna mieć „u was” 10 punktów (a nie 9) i bilans 1 (a nie 2).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Von_Combinersky

De ja vue, a potem rozkmina na całą Polskę jak naprawiać Gałę Narodową?!?
Naprawdę?
To ja podpowiem:
Tak jak wszystko źle działające w tym kraju – odcinać świnie od koryta i niech sobie radzą same, bo że w czarnej dupie jesteśmy to każdy wie, ale jak to słusznie tylko nie liczni zauważają to my w niej już nawet dobrze urzadziliśmy się!!!

jakubwedr

Lech – Wisła
Burić wyskakuje do piłki, wpada na Boguskiego stojącego, jeśli dobrze pamiętam, na skraju pola bramkowego.

Faul na bramkarzu.

Kurwa mać.

Mertens

Ekstrakorupcja jedzie dalej!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jeremi

Pamiętam jak jeszcze niedawno, Weszło piało z zachwytu nad wysokim poziomem sędziowania przez Łukasza Szczecha meczu Jaga-Lechia, kiedy to wywalił z czerwoną, tego „ligowego brutala i pijaka” Peszkę, nie widząc innych, niezrozumiałych decyzji tego sędziego, ale co tam, za wywalenie Peszki i danie mu później przez komisję dyscyplinarną, największej kary w historii ekstraklasy, Weszło gotowe było łaskawie nie zauważyć tego, co poprzedziło faul Peszkina, było też łaskawe nie zauważyć tego, że słaby Szczech robił w końcówce wszystko, żeby Jaga chociaż zremisowała, z przedłużeniem spotkania najpierw o 6 minut, a następnie, zupełnie bez wyraźnej przyczyny o kolejne sześć! Nie udało się, jaka szkoda, prawda? Bez Peszki Lechia gra dobrze, a z nim zapewne grała by jeszcze lepiej. Dzisiaj tak jak za Lechii Nowaka, stoperzy Lechii dostają kartkę za kartką. Kiedyś Janicki i Maloca, dzisiaj Augustyn i Nalepa przewodzą w rankingu kartkowiczów. Przewodzą i są głównymi kandydatami do wygrania tej grupy, ludzie Przesmyckiego dobrze wiedzą, co trzeba widzieć, a czego nie i u kogo. I nie nagłaśniajcie na wszystkie strony świata przypadkowego uderzenie Mladenovića, nie widząc innych decyzji Jakubiaka. Kibic Lechii Gdańsk.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sruba14
a my swoje...

A 0:8 w żółtych kartkach podczas meczu Górnik – Lechia na uwagę nie zasługuje?

JanKowalski1982

A to nie pierwszy raz kiedy Cracovia za pomocą var tak jest traktowana. Skandal to mało powiedziane!

Heerooy

A czemu tu się dziwić, skoro Probierz co chwila wywiera presję? Rozumiem, gdyby te emocje dotyczyły poważnych sytuacji, ale on jest w stanie skakać jak małpa i drzeć ryja nawet po faulu w środku boiska. Sędziowie to też ludzie i w sytuacjach na styku mogą podświadomie gwizdać przeciwko KSC, ale tak pisałem wcześniej – kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

shav0
Melanż w Dudelanż

Drukowanko na całego leci, tylko tonery wymieniać i jazda.

wpDiscuz