Jagiellonia poszerza kadrę, Piast szuka opcji w ataku
Weszło

Jagiellonia poszerza kadrę, Piast szuka opcji w ataku

21-letni Litwin Justas Lasickas podpisał trzyletni (z opcją przedłużenia o rok) kontrakt z Jagiellonią Białystok, z kolei Piast Gliwice testuje o rok młodszego Karstena Ayonga z Czech. Transfer do wicemistrza Polski można traktować jako inwestycję w przyszłość, poszerzenie kadry lub… przygotowanie się na wypadek odejścia Przemysława Frankowskiego. Z kolei Ayong to raczej szukanie kogoś do rywalizacji z Papadopulsem i Parzyszkiem.

W kwestii Lasickasa szukamy pozytywów:

– ma 21 lat, więc wciąż jest na fali rosnącej

– to jeden z ciekawszych Litwinów młodego pokolenia, nieźle zaprezentował się w starciu z naszą młodzieżówką w marcu tego roku

– zdążył już zagrać w sześciu spotkaniach seniorskiej reprezentacji, w tym też przeciwko Polsce tuż przed naszym wyjazdem na mundial

Ale znajdzie się też kilka negatywnych stron:

– w poprzednim sezonie był wypożyczony do serbskiego FK Zemun i w 35 meczach zdobył trzy bramki i zaliczył jedną asystą (przypominamy – skrzydłowy)

– jeszcze gorzej było w Żalgirisie, skąd trafia do Polski, bo tam w 24 meczach strzelił jednego gola i dołożył do tego jedną asystę

Być może w Serbii błyszczał i dlatego dostawał powołania do litewskiej kadry, ale jakoś nie wyobrażamy sobie, że Lasickas wejdzie do szatni Jagi, rzuci „w Serbii miałem jedną asystę, strzeliłem trzy kasty” i na to Novikovas z Frankowskim zatrzęsą nogami o swoje miejsce w składzie. Z wywiadu dla strony klubowej dowiedzieliśmy się m.in. że swój sezon w Zemunie uważa za bardzo dobry, że pewnie przez pół roku będzie się aklimatyzował, choć postara się, by to wszystko przebiegło sprawnie. No i interesuje się e-sportem – nie tylko gra, ale i ogląda (chłopaku, zapraszamy na eweszlo.pl!).

Lasickas był też tego lata na testach w Lokomotiwie Moskwa, a temat transferu do Jagi był grany już od kilku tygodniu.

Ponadto we wtorek Piast ogłosił, że przez tydzień będzie testował Karstena Ayonga – napastnika urodzonego w Kamerunie, który od dzieciaka mieszka w Czechach i zagrał nawet w czeskiej młodzieżówce. Gość ma 20 lat, w zeszłym roku na zapleczu czeskiej ekstraklasy strzelił sześć goli w 28 meczach. Dwa lata temu zaliczył trzy asysty w młodzieżowej Lidze Mistrzów, gdzie kopał ze swoim FK Pribram, sieknął też sztuką Benifce Lizbona w tychże rozgrywkach.

Skoro Piast bierze go na testy, to raczej wielkiego ciśnienia na ściąganie kolejnego napastnika nie ma – chyba, że chłopak faktycznie coś w sobie ma, a sześć goli w czeskiej drugiej lidze nie odzwierciedla jego obecnej klasy. Może. Nie wiemy. Nie śledzimy drugiej ligi czeskiej.

Wiemy natomiast, że w Gliwicach mają teraz dwóch przyzwoitych napastników – Papadopulosa i Parzyszka. Ale niech któremuś z nich coś się stanie, niech przytrafi się uraz na miesiąc lub dwa i już będzie trzeba szyć, przestawiać, manewrować. Być może właśnie Ayong okaże się kimś takim, kogo warto mieć w rezerwie w razie kataklizmu. A jakby mu nie wyszło, to zapuści włosy i będzie dublował Julesa z „Pulp Fiction”.

rutex

fot. jagiellonia.pl