Himalaje zaangażowania. Na pokaz zaprasza Kucharczyk
Weszło

Himalaje zaangażowania. Na pokaz zaprasza Kucharczyk

Chyba należy w końcu zadać to pytanie – czy to jeszcze piłkarze, czy już po prostu wojownicy? Choć w klubie wiele rzeczy nie funkcjonuje jak powinno, do jednego przyczepić się nie można – zaangażowanie zawodników stoi na takim poziomie, że prędzej karetka będzie musiała odwieźć do szpitala pół drużyny, niż odpuszczą. Szczególnie teraz, gdy atmosfera jest fatalna, ten fakt pozwala łagodniej znieść wszystkim trudne chwile…

Dobra, chyba jesteśmy zbyt okrutni.

Kibice Legii Warszawa (i każdego klubu) chcieliby, aby piłkarze zachowywali się tak, jak napisaliśmy powyżej, ale rzeczywistość jest bardziej brutalna niż kolejne eurowpierdole. Wygląda ona tak…

Michał Kucharczyk z taką zaciekłością próbował przeszkodzić Szymonowi Pawłowskiemu w akcji, po której Zagłębie wyrównało, że chyba wypadać zapytać – gdzie jest całus? Tak jakoś skojarzyło nam się to z odprowadzaniem dziewczyny do domu po randce. No absurd, ale co to w ogóle miało być? Kucharczyk się rozmyślił, gdy zobaczył, że z piłką sunie Pawłowski, bo założył, że akurat ten piłkarz i tak to spieprzy? A może właśnie tak objawiła się jego niechęć do pracy w weekendy?

Myślimy i nie wiemy, dlatego zakładamy olewkę.

Czyli równie dobrze można było napluć w twarz kibicom, którzy dziś na każdym kroku pokazywali, że „mają kurwa dosyć”.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (34)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kolejosz

Michał Kucharczyk to niewątpliwie klasowy piłkarz, który swoje już dla polskiego futbolu zrobił, że tu choćby wspomnę fenomenalnego gola z Trabzonsporem 4 lata temu.
W tym meczu także dawał radę. Na przykład dobre dwa razy ładnie pokazał się na pozycji. Także ta sytuacja jest wyjęta z kontekstu i absolutnie krzywdząca.
Zresztą nawet gdyby Michałowi zabrakło pary, to ma do tego święte prawo. Nieludzkie warunki gry co trzy dni (!!!) robią swoje.
Chcemy przecież dobrej, profesjonalnej piłki, zaś takie zmanipulowane artykuły na pewno w tym nie pomagają. Loża szyderców ze stron typu „Ekstratrolls” już zaciera rączki. Będą mogli teraz wstawiać durne posty z tym filmikiem i zbierać poklask ze strony swoich fanów, których zapewne nawet nie stać na pakiet Canal+.

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Ej, Ty! Skąd ty się wytrzasnąłeś?
Ale pisz, bo to fajnie się czyta, byleby nie za często…

gryf01

Artykuł beznadziejny. Akurat Kuchy walczy zazwyczaj mocniej niż 90% naszych ligowców.
Natomiast prawdą jest, że Legionistom wyjątkowo często zdarza się takie odpuszczanie, zakładające, że rywal i tak spieprzy. Taka arogancja i lenistwo. A potem narzekają, że „rywalowi wyszedł strzał życia akurat przeciw nam!”. Nie odpuszczajcie to i strzały życia nie będą wychodzić.

Phelek

Gryf, sorry ale o Kuchym pierdolisz. Oglądam mecze Legii ostatnio i Kucharczyk walczy tylko kiedy piłka jest w jego zasięgu. Natomiast nie jest gościem który stosuje jakikolwiek pressing, jak straci piłkę to ma minę primadonny, ale już o nią nie powalczy, bo po co. Fatalnie to wygląda. Jaki klub, taką legenda, tyle w temacie.

gryf01

Ostatni mecz widziałem tylko w telewizji, więc możesz mieć rację. Może za bardzo mu gwiazdorstwo odbiło. Zazwyczaj Kuchy jaki był drewniany taki był, ale biegać to biegał. W drugim meczu z Luksemburgiem ta pierwsza bramka to przecież typowy Kuchy ratujący piłkę w ostatniej chwili.

Spektakularny

Nieludzkie? Przecież w Anglii to norma xD

jerzym1

Spektakularny: Jesteś tak tępy, czy tylko udajesz?

Bartek BAchorski

Jak widać słabsza akcja w obronie zdarza się nawet największym kozakom.

El Pistolero
Mariental

Dobre

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Kiedyś chyba tak Radovicia podsumowali. Akcje zresztą chyba bardzo podobna była.
Czy to jakiś inny piłkarz był Ktoś przypomni?

Tekker
Fiorentina

To był słynny pressing Iwańskiego, też w Legii.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe Tekker
Nie, to nie był Iwański. To było sezon, albo dwa sezony temu.

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

No widać, że krył tego gościa na prawym skrzydle!
Przecież się nie rozdwoi.
😉

kosmita

Miałem podobne wrażenia oglądając na żywo… w powtórkach jednak widać, że Kucharczyk wracał nie do Pawłowskiego, ale do gościa, który był na skrzydle… jak Pawłowski zszedł do środka to Kuchy zostawił temat defensywnym pomocnikom. Można oczywiście krytykować, ale swoją stronę zabezpieczył….

Spektakularny

Ale co on zabezpieczał? Gościa, który nie brał udziału w akcji? Czyli co, typ pod jego nosem ma piłkę, ale Kuchy mu nie zabierze, bo on zabezpiecza kolesia 82m od piłki?

Mecenas_Misiura

Obejrzyj sobie na spokojnie – Kuchyking leci za misiem obiegającym po prawej obrońcę – nie 82m tylko ze 2. W momencie jak Pawłowski ma piłkę i Mr.Fatalny go mija gościu sprintem leci przy linii, Pawłowskiego powinien zaasekurować Antolic, który ruchem jednostajnym przemieszcza się do środka w którym nie ma żadnego przeciwnika, całkowicie nie zainteresowany akcją.

Porter

Co więcej Cafu zszedł do środka, żeby zaasekurować Antolicia i umożliwić mu doskok do Pawłoswskiego.

Porter

Kuchy nie zagrał dobrze, ale przecież w tej akcji zawalił Anolić. Kuchy jako skrzydłowy poszedł do linii, bo tam był zupełnie niepilnowany boczny obrońca Zagłębia, (a wcześniej skrzydłowy Zagłebia zabrał Hołownię), a od środka powinien asekurować Antolić, któremu nie chciało sie podbiec i Pawłowski miał autostradę.