post Avatar

Opublikowane 17.08.2018 15:22 przez

redakcja

Osiem goli łącznie, w tym szczęść strzelonych, grając w osłabieniu. Właśnie w takim stylu Zenit Sankt Petersburg przyklepał wczoraj awans do rundy play-off Ligi Europy, przechodząc jednocześnie do historii futbolu. Wcześniej w europejskich pucharach tylko raz zdarzyło się, że zespół, który pierwszy mecz przegrał różnicą aż czterech goli – jak przed tygodniem Zenit – w rewanżu był w stanie z nawiązką odrobić starty. Zresztą dzień po wielkim zwycięstwie Rosjanie ochoczo nawiązują do pamiętnej rywalizacji Barcelony z PSG, porównując swój zespół właśnie do Dumy Katalonii, a zdeklasowane Dinamo Mińsk do francuskiego giganta. I choć tego typu zestawienia brzmią nad wyraz groteskowo, to nikt i tak nie możemy zaprzeczyć, że Zenit po prostu dokonał czegoś wielkiego.

Zadanie, które mieli do wykonania piłkarze Siergieja Siemaka, było wyjątkowo trudne z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, swoją rolę odgrywał deficyt z pierwszego meczu, w którym Zenit po prostu nie istniał na boisku. Biorąc pod uwagę, że „niebiesko-błękitni” we wcześniejszych spotkaniach wyglądali całkiem porządnie, było to spore zaskoczenie, ale faktem jest też, że Dinamo idealnie podeszło do tego starcia i wykorzystało wszystkie błędy rosyjskiej ekipy.

Po drugie, rewanżowe spotkanie miało odbyć się przy pustych trybunach, co było konsekwencją kary nałożonej na Zenit przez UEFA po zeszłosezonowym meczu 1/8 finały Ligi Europy z RB Lipsk. Europejska centrala przyczepiła się wówczas do przedmiotów, które spadały z trybun na murawę oraz piosenki „Zabili czarnucha” zespołu Zakazani Bębniarze, którą zaintonowali rosyjscy kibice. W związku z karą klub zdecydował się nawet przenieść mecz na stary i wysłużony stadion „Pietrowski”, by na nowym obiekcie, który w czerwcu i lipcu przyjmował uczestników mundialu, fani mogli obejrzeć mecz na wiszących pod dachem telebimach. Z perspektywy kibica był to całkiem przyjemny ruch. Za to z perspektywy piłkarza rozgrywanie arcyważnego spotkania w takiej oto scenerii mogło odebrać sporą dawkę motywacji.

Nic więc dziwnego, że przed rewanżem w Rosji nie przesadzano z optymizmem. Pod wodzą nowego szkoleniowca Zenit niby gra dobrze i w lidze zaliczył bezbłędny start, wygrywając trzy pierwsze mecze, ale porażka w Mińsku plus wszystkie dodatkowe okoliczności ewidentnie nie sprzyjały snuciu odważnych planów. Pierwsza połowa potwierdziła zresztą, że było to słuszne podejście. Gospodarze niby od początku przeważali, ale jedyną bramkę strzelili po poważnym błędzie bramkarza Dinama. Ogólnie wyglądali jednak mało przekonująco. Trochę tak, jakby grali co najwyżej o zachowanie resztek honoru.

W drugiej połowie obraz gry specjalnie się nie zmienił. Zenit atakował, Dinamo – czasem rozmyślnie, a czasem szczęśliwie – skutecznie się broniło. Wprawdzie od 66. minuty piłkarze Siemaka po fantastycznym strzale Noboi z rzutu wolnego mieli do odrobienia tylko dwa gole, ale już sześć minut później sami skomplikowali sobie sytuację. Z boiska z dwie żółtymi kartkami wyleciał bowiem strzelec pierwszego gola Paredes. Wtedy jednak, gdy wydawało się, że jest po wszystkim, do gry wkroczył Dziuba, czyli bohaterem reprezentacji Rosji z mundialu, który dwa brakujące trafienia zaliczył w ciągu raptem trzech minut. Emocji już wtedy nie brakowało, ale chyba nikt nie przypuszczał, że to dopiero początek.

O dodatkową dawkę dramaturgi osobiście zadbali zresztą zawodnicy Zenitu, którzy w pierwszej części dogrywki dali sobie wbić gola. W momencie, gdy odrabianie strat przez cały mecz idzie ci ciężko, a dodatkowo przez jakiś czas musisz robić to w osłabieniu, taki cios zwyczajnie musiał zaboleć, ale Rosjanie i tak nie mieli zamiaru składać broni. Druga połowa dogrywki w całości należała już do nich. Oczywiście za strzelanie kluczowych bramek wzięli się stosunkowo późno, bo tę na wagę awansu zdobyli dopiero trzy minuty przed końcem spotkania (później dołożyli jeszcze dwie), ale koniec końców swego dopięli w imponującym stylu.


Oczywiście spotkaniu o takim natężeniu emocji i rozmaitych zdarzeń musiały towarzyszyć kontrowersje. Najwięcej zarzutów obie strony kierowały pod adresem sędziego Sebastiena Delferiere’a. Białorusini mieli mu za złe, że w 30. minucie nie uznał bramki Chwaszczynskiego, dopatrując się w momencie strzału spalonego Iwanowa, który rzekomo absorbował uwagę bramkarza. Rosjanie z kolei mieli pretensje o trzy niepodyktowane rzuty karne, które w ich opinii były ewidentne.

Liczne pretensje do zespołu sędziowskiego nie mogą jednak dziwić, bo dla obu nacji rywalizacja Zenita z Dinamem miała ponadsportowe znaczenie. Wszystko przez coraz bardziej napięte relacje na linii Moskwa-Mińsk, które rozchodzą się na kolejne sfery życia. Dla Białorusinów ewentualny awans Dynama byłby więc doskonałą okazją, aby zagrać na nosie potężniejszemu „przyjacielowi”. Dla Rosjan porażka byłaby ciosem w ich dumę narodową i odwieczne poczucie wyższości względem dużo słabszego sąsiada. Dość powiedzieć, że po pierwszym spotkaniu piłkarzom Dinama publiczne gratulacje składał Aleksandr Łukaszenka, który przy okazji wbił kilka szpilek w Zenit i sponsorujący go Gazprom, z władzami którego bardzo blisko trzyma się przecież Władimir Putin. Po rewanżu białoruski „Baćka” miał jednak wyjątkowo nietęgą minę, a za świętowanie wzięli się szefowie potężnego koncernu.

Temat Gazpromu przewinął się też na pomeczowej konferencji prasowej. – Zenit przygotował na dziś prostą taktykę. Szansę awansu mieli wyłącznie dzięki atakom prowadzonym przez środek boiska, faulom, stałym fragmentom gry i pieniądzom Gazpromu – powiedział Siergiej Gurienko, trener Dinama, wyraźnie sugerując, kto jego zdaniem maczał palce w tej rywalizacji. W Rosji jego słowa spotkały się z powszechnym oburzeniem, ale już na Białorusi Gurience do teraz bije się brawo.

Słowa trenera Dinama nie zmienią jednak wyniku dwumeczu, który dla jego zespołu wygląda upokarzająco. Mińszczanie mogą oczywiście mieć kłócić się o nieuznaną bramkę czy wytykać arbitrowi gospodarskie sędziowanie, lecz tak naprawdę pretensje w pierwszej kolejności powinni kierować do siebie. Dzięki pogromowi w pierwszym spotkaniu przed rewanżem byli w naprawdę komfortowej sytuacji, ale najwyraźniej dali się zwieść korzystnemu wynikowi i w konsekwencji zapłacili za to najwyższą cenę. W Rosji nastroje są rzecz jasna odmienne, choć z nadmierną radością czy tekstami o eskalacji siły też nie ma co przesadzać. Zenit udowodnił wczoraj swoją wartość, ale wcześniej pokazał też, że na boisku wystarczą dwa celne ciosy, by piłkarskie królestwo Gazpromu zaczęło chwiać się w posadach. Inna sprawa, że wczorajszej wielkiej i przepięknej chwili nikt już Rosjanom nie odbierze.

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 17.08.2018 15:22 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dfuz
dfuz

Nie wiem które gorsze uczucie w Mińsku czy w Warszawie…

AstanaSheriffSpartakDudelange
AstanaSheriffSpartakDudelange

W Mińsku, bo Legia jest już przyzwyczajona do oblatywania wpierdoli.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bart007
bart007

Juz przed tygodniem mowilem kilku typom ze spodziewam sie cudow w rewanzu. W pierwszym meczu Zenit nie mial praktycznie nic do powiedzenia, az tu nagle 8:1 i to jeszcze grajac momentami w 10tke. Czyzby chlopaki z Dynama zostali odpowiednio zmotywowani do takiej a nie innej postawy i ich trener cos o tym wie, dlatego napierdala bez ogrodek na Gazprom ?

b4d4ss
b4d4ss

grajac jednego mniej wjebali im 4 bramki i stracili jedna, ale kto sie tego nie spodziewal?

Benis Jądro
Benis Jądro

Czy tylko ja czuję smród mafii singapurskiej widząc takie wyniki. Mam na myśli cały dwumecz.

SzalonyWladek
SzalonyWladek

Skoczna piosnka Убили Негра –> https://www.youtube.com/watch?v=NqibX79KujU

Weszło
04.06.2020

Kosecki: „Kwintesencją polskiej głupoty były lata korupcyjne”

– W Hiszpanii nikogo nie obchodziło to, czy wbijesz lampkę, czy dwie lampki, czy butelkę. Twoja sprawa. Możesz wyjść i grać. Romario, który grał w Barcelonie, mieszkał w hotelu, w którym na ostatnim piętrze była dyskoteka. Dzień przed meczem niejednokrotnie bawił się i tańczył. Brazylijska mentalność. Mówi się o tym, że były balangi i picia […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Nagroda za awans? Zwolnienie! Tak się to robi w Ostródzie

Jeszcze nie opadł kurz po decyzji Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej, na podstawie której Sokół Ostróda awansował do drugiej ligi. Jeszcze Legia Warszawa stara się wojować w sprawie swoich rezerw w Komisji ds. Nagłych PZPN-u. Tymczasem pierwszy z wymienionych klubów… zwolnił trenera. Tak, tego, który przed chwilą wywalczył promocję ligę wyżej.  Myśleliśmy, że w temacie zwalniania […]
04.06.2020
Bukmacherka
04.06.2020

Zagłębie zdobędzie Tychy? Obstaw hit pierwszej ligi w Totolotku!

Sąsiedzkie starcia zawsze budzą wiele emocji. Zwłaszcza, gdy naprzeciw siebie stają dwie drużyny, które ostatnio przeszły spore zmiany. GKS Tychy i Zagłębie Sosnowiec to nie tylko mecz dwóch zespołów aspirujących do gry o awans. To także starcie dwóch trenerów, którzy stanęli przed wyzwaniem „posprzątania” po swoich poprzednikach. Dzisiejszy hit pierwszej ligi typujemy w Totolotku! GKS […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Śmiały ruch Lecha Poznań – w przyszłym sezonie spróbuje grać z bramkarzem

Musimy przyznać, że początkowo imponowała nam ta odważna strategia Lecha Poznań. Jako pierwszy klub w Polsce, być może pierwszy na świecie, Kolejorz zdecydował się, by zamiast bramkarza wstawić między słupki jedenastego piłkarza z pola. I tak znalazł się w tym miejscu Mickey van der Hart, Holender, znany przede wszystkim ze swojej kapitalnej gry nogami. Niestety, […]
04.06.2020
Niemcy
04.06.2020

Afera fryzjerska w Dortmundzie. Piłkarze Borussii na cenzurowanym po złamaniu zaleceń

Jak nauczył nas przykład Heiko Herrlicha, szkoleniowca Augsburga, powody do złamania obostrzeń towarzyszących wznowionym rozgrywkom ligowym mogą być naprawdę idiotyczne. Herrlich postanowił złamać zasady i opuścić hotel, żeby zaopatrzyć się w pastę do zębów i słynny już krem nawilżający. Teraz nawywijali natomiast piłkarze Borussii Dortmund. Jak donosi BILD, kilku zawodników BVB ma obecnie spore kłopoty […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Nawotka: „Nawet w juniorach w meczach Legii z Lechem chcieliśmy się pozabijać”

Tomasz Nawotka od lat jest piłkarzem Legii Warszawa na… wypożyczeniu do Zagłębia Sosnowiec. Z warszawską drużyną grał w młodzieżowej Lidze Mistrzów i ośmieszył Lucę Zidane’a. Z sosnowiczanami najpierw awansował do Ekstraklasy, a potem z niej spadł. Nam opowiada o swoim debiucie w seniorskiej piłce w wieku 16 lat, czy o pobycie w Warszawie. Jak do […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Quiz piłkarski: wyjadacze z pierwszej ligi

Przedwczoraj do gry wróciło zaplecze Ekstraklasy, dziś czeka nas dokończenie 23. kolejki tych wspaniałych rozgrywek. Jeśli od czasu do czasu lubicie rzucić na nie okiem, to pewnie poradzicie sobie z naszym kolejnym piłkarskim quizem, w którym waszym zadaniem jest wymienienie najbardziej doświadczonych pierwszoligowców. Konkretnie tych, którzy nastukali największą liczbę występów w Ekstraklasie.  W ramach podpowiedzi macie […]
04.06.2020
Bukmacherka
04.06.2020

Matchday Boost na Radomiaka w BETFAN – kurs 2.50!

Choć pierwszą ligę będziemy oglądać w tym tygodniu ciągiem, dziś zakończy się pierwsza kolejka po restarcie rozgrywek. Jednymi z ostatnich, którzy powalczą w niej o punkty, są piłkarze Radomiaka. W Radomiu zmierzą się oni z walczącą o utrzymanie Odrą Opole. Będzie się działo? Z pewnością, dlatego typujemy ten mecz u legalnego bukmachera BETFAN! Radomiak Radom […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Brosz: „Robimy wszystko, żeby Górnik znów grał o najwyższe cele”

– Każdy dzień to jest dla nas szansa czegoś nowego i ciekawszego. Sport jest piękny. Rywalizacja jest piękna. Wstając rano ma się kolejne rzeczy do zrealizowania i pasja jest taka sama, jaka była na początku, a może i nawet większa. I to jest fajne. Ostatni czas pokazał nam, że musimy doceniać i szanować nasze dokonania. […]
04.06.2020
Weszło
04.06.2020

Bielik: „Przeżyłem trudny czas. Po kontuzji odłączyłem się od świata”

– Przeżyłem bardzo trudny czas. Kiedy doznałem kontuzji, dostałem mnóstwo wiadomości od ludzi, którzy pisali, że są ze mną, kibicują mi i wierzą, że wrócę silniejszy. Ale kiedy zawodnikowi puszczają więzadła krzyżowe, nawet takie sympatyczne słowa nie są w stanie podnieść na duchu. Nie odpisywałem na nie. Odłączyłem się od świata – opowiada na łamach […]
04.06.2020
Inne sporty
03.06.2020

Wraca NBA! Kluby dogadują ostatnie detale

Jeśli z niecierpliwością oczekiwaliście powrotu najlepszej ligi świata, to mamy dla was świetną oraz… gorszą, choć niezbyt zaskakującą wiadomość. Zacznijmy od najważniejszego: NBA jest na najlepszej drodze do wznowienia sezonu, zespoły będą grać w kompleksie Disneylandu. Ale niestety, jak donosi Adrian Wojnarowski z ESPN, planowy termin powrotu to dopiero 31 lipca. Do tego na trybunach […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Zmienia się stadion, zmienia się mecz. Tylko poziom sędziowania nieszczególnie

Dopiero pisaliśmy o marnym sędziowaniu w starciu GKS-u Jastrzębie z Wartą Poznań. Łudziliśmy się, że może w Grudziądzu będzie z tym lepiej. Że dwóm zespołom naprawdę potrafiącym pograć piłką arbiter nie przeszkodzi. Nasze niedoczekanie. Pan Wojciech Krztoń dał się nabrać w sytuacji absolutnie newralgicznej dla przebiegu spotkania i to boli jeszcze bardziej. Mecz wciąż był na styku, […]
03.06.2020

Hejt Park w dobrym składzie – Live 21:00 – Kosecki i Stanowski

Zapraszamy na Hejt Park w dobrym składzie – Roman Kosecki i Krzysztof Stanowski będą odpowiadali na telefonu od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM. Sponsorem programu jest właściciel marki Okocim. Będzie naprawdę ciekawie. Pewnie czeka nas trochę wspominek, trochę anegdot, trochę mocnych opinii. Nudy się nie spodziewamy. Telefon do studia to 22 219 50 31. […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Marna gra, jeszcze gorsze sędziowanie. Warta Poznań zwycięża w Jastrzębiu-Zdroju

Nie ma co ukrywać, GKS Jastrzębie i Warta Poznań nie zgotowały dzisiaj telewidzom niezapomnianego widowiska. Właściwie starcie dwóch czołowych ekip I ligi długimi fragmentami aspirowało do rangi paździerzu. Co gorsza – do poziomu gry obu ekip dostosowali się sędziowie, którzy uznali gola zdobytego ręką. Koniec końców Warta wywozi jednak do Poznania trzy punkty, bardzo ważne […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Liga kobiet zamknięta, AZS UJ poszkodowany. Trener: – To żenada

Jeśli myśleliście, że to koniec kontrowersji w związku z rozstrzygnięciami w ligach, w których zakończono sezon z powodu pandemii, jesteście w błędzie. Dziś Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, że sezon Ekstraligi kobiet zostanie zakończony. O rozstrzygnięciach (mistrzostwo, spadki) decyduje tabela ustalona w momencie przerwania ligi. Największym poszkodowanym jest drużyna AZS UJ. Rozmawialiśmy przed chwilą z […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

„Tylko kibice rywali go nie lubili”. Koledzy wspominają Piotra Rockiego

Odszedł zdecydowanie za wcześnie. Szok. Nie dało się go nie lubić. Wyjątkowa postać. Lider w szatni i na boisku. Pytając kolejne osoby, które na różnych etapach kariery spotykały Piotra Rockiego, wyłania nam się obraz człowieka, za którym naprawdę wielu zapłacze. Zmarł nie tylko jeden z najbardziej charakterystycznych ligowców pierwszej dekady XXI wieku. Polska piłka traci […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020