Teodorczyk przenosi się do Udinese. Serie A jeszcze bardziej polska
Weszło

Teodorczyk przenosi się do Udinese. Serie A jeszcze bardziej polska

Włoska ekstraklasa będzie jeszcze bardziej atrakcyjna dla polskiego widza. W ciągu najbliższych godzin sfinalizowana ma być przeprowadzka Łukasza Teodorczyka do Udinese. Napastnik Anderlechtu zostanie tam wypożyczony na rok. 

W ekipie „Fiołków” nie było już miejsca dla naszego rodaka. Kilka miesięcy temu w klubie zmieniły się władze i postanowiono szukać oszczędności. Polak miał najwyższy kontrakt w drużynie, a jego forma od dłuższego czasu była nierówna. Do tego regularnie pojawiały się jakieś niefajne sprawy poza boiskiem. Sumując wszystko, w Anderlechcie doszli do wniosku, że „Teo” musi odejść. On i jego agent początkowo nie byli zbyt chętni, ale najwyraźniej zdali sobie sprawę, że to nie żarty.

W razie pozostania na siłę, Teodorczyk byłby skazany na trybuny. Latem do ataku sprowadzono Ivana Santiniego i Landry’ego Dimatę. Obaj do nowego zespołu weszli z buta. Santini po trzech ligowych kolejkach ma siedem goli (!), a Dimata cztery gole i jedną asystę. Gdyby grali fatalnie, może sytuacja reprezentanta biało-czerwonych uległaby zmianie. Przy takim obrocie wydarzeń, wykreślenie go z listy płac stało się jeszcze bardziej pożądane.

No i udało się. Teodorczyk najbliższy sezon spędzi w Udinese.

Będzie miał tam realne szanse na grę. Jego rywalami do składu zostaną Kevin Lasagna i sprowadzony niedawno za 5 mln euro 21-letni Brazylijczyk Felipe Vizeu. Lasagna ma za sobą najlepszy sezon w karierze (29 meczów, 12 bramek), ale nie jest to wirtuoz, Polak może go wygryźć. Vizeu to pewna zagadka, w Pucharze Włoch z Benevento nie podniósł się z ławki.

Z Udinese trudno zakładać walkę o czołowe lokaty – klub ten w pięciu ostatnich latach zawsze finiszował w drugiej dziesiątce – jednak walka o utrzymanie do ostatniej kolejki raczej też nie grozi. Miejsce w sam raz, żeby bez jakiejś gigantycznej presji pokazać się w gronie najlepszych.

„Teo” stanie się piątym polskim napastnikiem, którego będziemy mogli oglądać w nowym sezonie Serie A – po Arkadiuszu Miliku, Dawidzie Kownackim, Mariuszu Stępińskim i Krzysztofie Piątku. W zasadzie poza Robertem Lewandowskim, Kamilem Wilczkiem i Jakubem Świerczokiem, wszystkie najważniejsze strzelby z naszego kraju będą teraz we Włoszech.

Fot. FotoPyk