Tradycyjne zamieszanie w Hiszpanii. Tym razem poszło o limit zawodników
Hiszpania

Tradycyjne zamieszanie w Hiszpanii. Tym razem poszło o limit zawodników

Hiszpańskie danie główne wjedzie na stół dopiero za tydzień, ale już dziś dostaniemy niezłą przystawkę. Późnym wieczorem (22:00 czasu polskiego) Barcelona i Sevilla powalczą w marokańskim Tangerze o Superpuchar Hiszpanii. Tym razem o zwycięstwie wyjątkowo zdecyduje jeden mecz, ale być może również prawnicy. Jak zwykle namieszała Hiszpańska Królewska Federacja Piłkarska (RFEF), która zdecydowała, że w dzisiejszym meczu może wystąpić dowolna liczba obcokrajowców spoza Unii Europejskiej. 

Wydawało się, że po kłótniach o liczbę spotkań w Superpucharze nie będzie już kontrowersji związanych z tym meczem. Po raz kolejny jednak nie doceniliśmy RFEF, która dzień przed meczem stwierdziła, iż znosi limit obcokrajowców spoza UE. Ludzie z federacji stwierdzili, że Superpuchar Hiszpanii nie może być zaliczany do rozgrywek o charakterze profesjonalnym. Tak więc zgodnie z przepisami każdy piłkarz z drużyn finalistów może wziąć w nich udział.

Pewnie mówiłoby się o tym niewiele, gdyby nie Sevilla, która niespecjalnie zgadza się z tym postanowieniem.

Sevilla FC jest zaskoczona komunikatem RFEF, który został opublikowany zaledwie 24 godziny przed Superpucharem. Mowa w nim o tym, że wszyscy zawodnicy spoza Unii Europejskiej będą mogli zagrać, choć wcześniej było jasne, że będzie można wystawić tylko trzech piłkarzy bez paszportu unijnego… Prawnicy naszego klubu przyglądają się sprawie i jeśli Barcelona wystawi więcej niż trzech zawodników spoza Unii Europejskiej, w odpowiednim czasie zostanie złożona skarga – napisali „Palanganas” za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Bez wątpienia na decyzji RFEF bardziej skorzysta Barcelona, ale nie przesadzalibyśmy również w drugą stronę. Co prawda jeszcze kilka dni temu Blaugrana miała sześciu zawodników bez unijnego paszportu, ale drużynę opuścił Yerry Mina. Poza tym Marlon nie dostał numeru na dzisiejszy mecz, a więc raczej nie zagra. W takim wypadku zostaje czterech graczy: Philippe Coutinho, Malcom, Arthur i Arturo Vidal. Nie wydaje się jednak, by cała czwórka zagrała dziś z Sevillą, ponieważ Arturo Vidal wraca do grania po ciężkiej kontuzji. Choć trzeba przyznać, że Ernesto Valverde pozostaje w tej sprawie tajemniczy: – Arturo otrzymał powołanie, ponieważ jedziemy wszyscy. To mecz finałowy i Vidal również pojedzie. Czuje się dobrze. Wiem, że przez kilka miesięcy nie mógł grać z powodu kontuzji, ale wiem również, że ciężko trenował i przybył do nas w dobrej formie. Musi dostosować się do gry zespołu i jest przyzwyczajony do gry w ważnych i wymagających spotkaniach. Ufamy, że nie będzie miał problemów z integracją.

Jeśli zdecyduję się na niego, to będzie musiał zagrać. Jak się czuje? Gra przez 90 minut to nie to samo co trening. Podczas zajęć mamy tylko namiastkę gry, ato nie to samo. To doświadczony zawodnik, ale nie wiem, czy jest gotowy do gry przez 90 minut – dodał szkoleniowiec Barcelony.

Co ciekawe Barcelona twierdzi również, że Philippe Coutinho może już być traktowany jako piłkarz z unijnym paszportem. Żona byłego zawodnika Liverpoolu jest Portugalką, a więc miał on prawo ubiegać się o paszport z tego kraju. Samego dokumentu podobno jednak jeszcze nie dostał, ale kataloński klub twierdzi, iż ma już odpowiedni status, by być uznawanym za Portugalczyka.

Cóż, sporo zamieszania, a stawka tak naprawdę niewielka. Superpuchar Hiszpanii nigdy nie był i pewnie nie będzie traktowany poważnie. Inna sprawa, że dziś zobaczymy, na jakim etapie przygotowań jest odmieniona Barcelona. Spotkanie z Sevillą, która już od trzech tygodni jest w grze, powinno dać nam odpowiedzi na wiele pytań związanych ze startem La Liga. Choć nie wyciągalibyśmy również daleko idących wniosków z dzisiejszego meczu, bo poprzedni sezon dobitnie pokazał, że można zagrać kiepsko w Superpucharze, a później znakomicie rozpocząć ligę.

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (4)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Janko_Buszewski

i mamy kolejną cegiełkę zniechęcająca do piłki. kiedyś był to prosty sport z prostymi zasadami. teraz mamy ciągłe kombinowanie poza boiskiem, nagłe naginanie i zmienianie zasad tuż przed samym meczem, byle tylko silniejszemu nie stała się krzywda. mam kilka propozycji kolejnych zmian: obrońca tytułu zaczyna mecz majac na start jednego gola, pretendent do tytułu w pierwszej połowie nie może przekraczać linii pola karnego, faule obrońcy tytułu liczą się dopiero od 30 minuty, bramkarz pretendenta nie moze dotykac piłki ręką.

LOBO

Ale akurat w tym przypadku zadnych kombinacji nie ma, tylko federacja spowodowala zamieszanie decyzjami bezposrednjo przed meczem. Co nie zmienia faktu, ze w obecnej pilce kombinacje wystpuja.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Ciekawe dlaczego federacja podjęła taką decyzję na 24 godziny przed meczem. Zawsze limit był, a teraz nagle 24 godziny przed meczem znieśli…

LOBO

Nie wiem i w ogóle mnie to nie obchodzi, burdel i tyle.

wpDiscuz

INNE SPORTY

Tyson Fury boxing sparring session in Manchester, United Kingdom

Featuring: Tyson Fury
Where: MANCHESTER, United Kingdom
When: 06 Jun 2018
Credit: WENN.com

*****No UK Tabloids & Tabloid Websites*****
FOT. WENN/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
18 sierpnia, 23:33