Gdy niezły mecz przykrywa sędziowska farsa
Weszło

Gdy niezły mecz przykrywa sędziowska farsa

Sobota, 20:30, Arka – Górnik, naprawdę dobry, żwawy mecz. Bardzo chcielibyśmy pisać wyłącznie w tym tonie. Skupić się na objechaniu Jesusa Jimeneza za pudło na pustaka i drugiej linii Arki za masę strat i przerażającą do pewnego momentu bezproduktywność. Na zachwytach nad strzałem Michała Janoty i nad profesorską grą Pawła Bochniewicza.

Ale, cholera, nie możemy. Bo Jarosław Przybył zafundował nam prawdziwą sędziowską farsę.

Rzecz dzieje się w okolicach 70. minuty, przy wyniku 1:0 dla Górnika Zabrze. Wprowadzony po przerwie skrzydłowy Arki Mateusz Młyński przedziera się przebojem w pole karne gości, gdzie zostaje zwalony z nóg przez Adriana Gryszkiewicza. Na pierwszy rzut oka – karny i druga żółta kartka. Na drugi, trzeci, czwarty – karny i druga żółta kartka. Każda kolejna powtórka tylko utwierdza nas w tym przekonaniu, te same za moment dostaje na monitorze – po podpowiedzi z wozu VAR – sędzia Przybył.

I co?

I gówno.

Tak, Gryszkiewicz dostaje drugą żółtą kartkę, bo na żaden inny werdykt jego wślizg nie zasługiwał. Ale sędzia Przybył miast wskazać na jedenasty metr, namalował swoim sprejem półokrąg poza szesnastką zabrzan. Rzut wolny nieźle wykonał Janota, był blisko gola, ale piłka nie powinna zostać ustawiona poza, a w polu karnym. Proste.

O pomniejszych błędach – jak choćby ze trzy żółte kartki, które za faule taktyczne mógłby obejrzeć Adam Marciniak – nawet nie chce się nam wspominać.

Co gorsza, Przybył popsuł mecz, który oglądało się naprawdę dobrze. I naprawdę, mielibyśmy po nim o czym rozmawiać, gdyby nie gwizdał bardziej według swojego uznania niż w myśl panujących przepisów. Obie drużyny dostarczyły bowiem sporo zarówno pozytywnych, jak i negatywnych emocji swoim kibicom.

Arka? Zbigniew Smółka będzie miał pełne prawo narzekać na swój środek pola. Dziś w teorii niebywale zagęszczony, bo nominalnymi skrzydłowymi mieli być zdecydowanie częściej grający w środku Jankowski i Janota. Na papierze Arka miała więc trzech bardzo kreatywnych rozgrywających, zdolnych do wzięcia na siebie ciężaru rozgrywania – Nalepę, Bogdanowa i Janotę. Pierwszy zjechał do bazy po 45 minutach, drugiego nie zapamiętamy za pół dobrego zagrania, trzeci uratował się przepięknym golem na 1:1 po oszukaniu Ambrosiewicza i uderzeniu na tyle szybko, by nie dać się zblokować nadbiegającemu Matuszkowi.

Szkoleniowiec gdynian znajdzie jednak i pozytywy. Największy chyba w tym, że wreszcie światu (no dobra, Polsce) pokazał się Mateusz Młyński. Bo skrzydłowy z rocznika 2001 zaliczył naprawdę imponujący wjazd w ekstraklasę – nie tylko powinien mieć już na koncie wywalczonego karnego, ale i imponował pozytywną bezczelnością, umiejętnością – i chęcią – pójścia jeden na jeden. Jeśli nie straci entuzjazmu, z jakim postanowił się dziś pokazać, liga właśnie zyskała zawodnika, któremu na pewno warto się bacznie przyglądać. Oprócz niego można wyróżnić Sołdeckiego, wykonującego czarną robotę z dużą odpowiedzialnością, nie raz ratującego kolegów po błędach – jak w pierwszej połowie, blokując po aucie Michalskiego strzał niepilnowanego Jimeneza.

Ambiwalentne uczucia tak jak Smółce, będą też towarzyszyć Marcinowi Broszowi. Spoglądając na Pawła Bochniewicza, za którym zdążył się stęsknić w czasie, gdy wyjaśniała się jego przyszłość (lub jej brak) w Górniku, będzie czuć, jak robi mu się lżej na sercu. Stoper zagrał pierwszy mecz w sezonie, a wyglądał, jakby był akurat w idealnym rytmie meczowym. Co udana interwencja w okolicach pola karnego zabrzan, to można było w ciemno zakładać, że odpowiada za nią Bochniewicz. A roboty miał co nie miara, bo poza swoją pozycją, musiał też często asekurować nieszczególnie pewnego Adriana Gryszkiewicza. Na plus również Dani Suarez, zdecydowanie nie zapominający o tym, że w poprzednim sezonie był jednym z najgroźniejszych graczy przy stałych fragmentach nie tylko w Górniku, ale i całej lidze. Dziś – po raz drugi z rzędu z golem po wrzutce ze stałego fragmentu Smugi. No i standardowo Szymon Żurkowski. Oglądając mecze z udziałem tego gościa ma się wrażenie, że jego zespół gra o jednego więcej. Że po placu gry biega dwóch Żurkowskich – ten uprzykrzający życie rywalom i ten odpowiadający za strzały i otwierające podania w okolicach szesnastki rywali. 

Negatywy? Wspomniany Gryszkiewicz do spółki z Jesusem Jimenezem to były dziś dwa zdecydowanie największe zmartwienia Brosza. Pierwszy wyłapał dwie żółte kartki, przy drugiej, o czym już wiecie, powinien też sprokurować rzut karny, a nie tylko wolny, po jego zejściu pod prysznic Górnik stał się niezwykle podatny na zranienie. Z kolei Jimenez zaliczył nawet bardziej niezrozumiałe pudło niż to Daniela Smugi z pierwszego meczu z Trenczynem, gdy skrzydłowy spudłował z trzech metrów do pustaka.

Tu były zdecydowanie mniej niż trzy metry…

arka_herb

Arka Gdynia

11-08-2018
1
:
1
Gornik_Zabrze

Górnik Zabrze

4. kolejka

11.08.2018

20:30

Gdynia

4.0 1.0
A. Marciniak
3.0 1.0
A. Bohdanow
3.0 1.0
D. Zbozień
6.0 1.0
D. Sołdecki
5.0 1.0
F. Helstrup
4.0 1.0
L. Marić
5.0 4.0
M. Janota
2.0 1.0
M. Nalepa
5.0 -
P. Steinbors
3.0 1.0
R. Siemaszko
4.0 1.0
M. Jankowski
2.0 -
A. Gryszkiewicz
6.0 5.0
D. Suarez
5.0 6.0
D. Smuga
4.0 -
I. Angulo
2.0 -
J. Jimenez
5.0 -
K. Michalski
4.0 -
M. Ambrosiewicz
8.0 7.0
P. Bochniewicz
4.0 -
S. Matuszek
7.0 -
S. Żurkowski
4.0 3.0
T. Loska
1.0 1.0
Jarosław Przybył

Zmiany gospodarzy:

M. Nalepa

M. Młyński

6.04.0

A. Bohdanow

G. Cvijanović

3.01.0

D. Sołdecki

R. Sulewski

-1.0

Zmiany gości:

J. Jimenez

M. Koj

--

D. Smuga

A. Wolniewicz

--

M. Ambrosiewicz

W. Biedrzycki

--
Ocena gry Janoty
Uroda gola Janoty
Debiut Młyńskiego
Powtórny debiut Bochniewicza

Nagroda specjalna*

Wieczne pióro dla Bochniewicza
Profesor gry obronnej powinien je mieć
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (34)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Pierwsza powtórka – karny.
Druga – karny.
Trzecia – no wciąż raczej karny.
Czwarta i dalsze- zgłupiałem.
Powtórki na ekstraklasa.tv słabe. Nic nie dały (oprócz tego, że upewniłem się, że wolnego gwizdnął Przybył, a nie Złotek).

Kolo
Górnik Zabrze

Czas może udać się do okulisty, bo jednak wszystko to wydarzyło się przed polem karnym nawet w 1 powtórce 😀 Dobra decyzja sędziego, nie rozumiem tego artykułu nic a nic.

semikonduktor

Mylisz się!
Klasyczny CIĄGŁY FAUL, a gdyby był tylko ten pierwszy
to Młyński przy naszych idiotach sędziach dostałby
kartkę za… symulkę!
A właśnie ciągłość zdarzenia najprościej ujmuje sprawy, bo piłka to najprostsza ze wszystkich gier.
A co do braku kartki dla Marciniaka…
Cóż, swój swego… Rozumiemy się?… Szymon..

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Do okulisty chodzę, bo mam wadę wzroku, więc twoja złośliwa uwaga, okazała się nieco chybiona.
Nie zmienia to faktu, że wciąż mam wątpliwości. Po pierwsze wcale nie jest to wszystko tak jednoznaczne, jak mówisz, bo tu kluczowe są jednak centymetry, a kamera nie daje idealnego spojrzenia ze względu na kąt. Druga sprawa to interpretacja, czyli który kontakt uznać za powodujący upadek Młyńskiego. Moją wątpliwości wzięły się stąd, że po obejrzeniu kolejnych powtórek, zacząłem się zastanawiać, czy on już nie leciał po pierwszym kontakcie (przed polem karnym) i ten drugi był bez znaczenia. Dawno, naprawdę dawno, nie widziałem w piłce nożnej sytuacji, w której byłbym tak niepewny tego, co należało gwizdnąć.

kosiek

Sorry, ale nie sugerujcie się bezmyślnie tym, co mówią komentatorzy nc+ :)

Moim zdaniem też tam karnego nie było. Z drugiej strony, sytuacja stykowa, nie była całkowicie jasna i klarowna. A tak nawiasem, mam odczucie że pan komentator nc+ Wojciech Jagoda, z jakiegoś dziwnego powodu jeździł po Górniku gdy tylko mógł. I to, że od razu pierwszy krzyknął, że powinien być karny, było co najmniej dziwne. Być może ludzie dali się po prostu zmanipulować, bo zazwyczaj komentatorowi się ślepo ufa – ufa się że jest ekspertem i potrafi rzetelnie opisać to co się dzieje na boisku, tym bardziej że nc+ jak dotąd udowadniało że ma dobrych komentatorów.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Podobne odczucie miałem oglądając mecz Wisła Kraków-Wisła Płock. Komentator twierdził (nie wiem który to był), że druga żółta kartka dla Stępińskiego niesłuszna, a dla mnie bezdyskusyjna. Potem doszły dziwne wywody, że druga żółta kartka to musi być taka „mocna żółta”. Co takiego? Żółta to żółta. Zasłużył, to ma ją zobaczyć i nie ma znaczenia, czy już jedną miał. Podobna gadka, jak tekst w stylu „w takim meczu się takich karnych nie daje”. Po co więc przepisy?

Janis Biodro
Dupa i ortografia.

Piękny strzał Janoty. Zasłużył na transfer do Dudelange. Albo chociaż do Legii.

Krzycho

Do Legii, tego słabeusza? Dudelange to potęga, tam powinien iść.

11 x LechMistrz x 11

Dudelagen to luksemburski Bayern, druzyna o ogromnych mozliwosciach. sprawdz sobie, kogo pokonywali w ostatnich latach!!!11

Krzycho

Bayern to może robić za chłopców do podawania piłek dla Dudelangowów. A Lewandowski za trefnisia zabawiającego ławkę rezerwowych.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

1. Powstaje tekst z błędem (pojawia się dwukrotnie nazwisko Złotek zamiast Przybył).
2. Błąd wytyka w komentarzy użytkownik.
3. Błąd znika, komentarz też.
4. Nie lepiej jeden raz przeczytać po napisaniu, niż potem poprawiać już po publikacji i brzydko tuszować? Toż autokorekta potrwa 5 minut. To nie Władca Pierścieni!

Janis Biodro
Dupa i ortografia.

Wybacz temu frajerzynie redaktorzynie, który nawet nie ma odwagi się podpisać pod własnym textem. Pewnie to jakiś przydupas Stana co pracuje na śmieciówce i zarabia gorzej od rencisty z Bierdonki.

Marcinecckie

Ehhh, całe szczęście, że obyło się bez bana.

M.

Słaby ten artykuł. Mało rzetelna punktacja zawodników.
Karny? Mam wątpliwości, zobaczymy co powie ekspert Sławek, dla mnie opinia redaktora jest mało miarodajna.
Błędy wskazują że mało przemyślane to pisanie, mocno widać sympatię dla Arki (też im kibicowałem w tym meczu), brak neutralności.
PS. Podziękowania dla kolegi który zwrócił uwagę na błędne nazwisko sędziego, mocno wskazane.

PanSrajkub

No właśnie. Prawą nogą Młyński już jest w polu karnym a kontakt z jego lewą nogą jest wyraźnie przed polem karnym. I co przepisy na to?

Zrzut ekranu (300).png
Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Przepisy stanoeia jasno, ze decyduje miejsce niedozwolonego kontaktu.

PanSrajkub

Weszło jak to weszło wydało wyrok bez zastanowienia. A jak napisał Gino autor tekstu napisał i to 2 razy że mecz prowadził Złotek. A co do sytuacji Przybył na VAR na pewno korzystał z lepszych powtórek niż te dostępne na Ekstraklasa tv i też nie wiemy który moment uznał za kluczowy przy kontakcie między zawodnikami. Ta sytuacja też idealnie pokazuje jeszcze jedno. Czym jest Legia dla ligi czy sympatyków piłkarskich. 16 godzin od zakończenia meczu a ta sytuacja nikogo praktycznie nie interesuje. Przy Legii to tutaj byłoby już ze 200 komentarzy.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Zgadza się. Legia i Lech przyciągają największe zainteresowanie, stąd ilość komentarzy. Druga rzecz jest taka, że wywołują też ogromne emocje (szczególnie te skrajne pomiędzy ich kibicami). Gdyby taka sytuacja wydarzyła się w meczu jednej z wymienionych ekip, to mielibyśmy też tu prawdziwą burzą. To co obserwujemy tutaj to tylko zefirek. Inna sprawa, że w takich okolicznościach znacznie łatwiej o tej kontrowersyjnej sytuacji pogadać.

PanSrajkub

Z tym Lechem to deko przesada.Wylew ich sympatyków jest przy okazji artykułów o Legii więc część kibiców Legii po prostu rewanżuje się tym samym. A co do tej kontrowersji to myślę że dziś w Lidze + extra zostanie pokazana z lepszego ujęcia i pan Sławek wskaże moment kontaktu między zawodnikami który Przybył uznał za kluczowy. Bardziej mnie wkurza ten szybki osąd na arbitrze przez Weszło bo dobry portal piłkarski powinien mocno pochylić się nad tą sytuacją. A tu nawet żadnego filmiku nie wrzucili tylko obsmarowali arbitra. Już kiedyś zrobili tak bodajże z Frankowskim i okazało się że nie mieli racji.

11 x LechMistrz x 11

z lechem to przesada, bo co prawda kibice legii zachowują się tak samo, ale to tamci pierwsi zaczęli!!!!!1
„część kibiców Legii po prostu rewanżuje się tym samym” – nie pomyslales debilu, ze to dziala w dwie strony? xD

PanSrajkub

Gdyby nie komentarze kibiców Legii pod artykułami o Lechu to ich ilość byłaby sporadyczna. Ale jak taki dzban może to zrozumieć?

11 x LechMistrz x 11

Gdyby nie komentarze kibiców Lecha pod artykułami o Legii to ich ilość byłaby „sporadyczna”
(- proponuję sprawdzić w słowniku co oznacza trudne słowo „sporadyczna”,
– „ilość” dotyczy rzeczowników niepoliczalnych. Powiemy więc np. „ilość wody”, ale już „LICZBA zjebanych komentarzy upośledzonego ANALfabety pansrajkuba”)

PanSrajkub

Co za dzban.

Zrzut ekranu (317).png
11 x LechMistrz x 11

zgodnie z moimi oczekiwaniami, „do błędu się nie przyznasz, nie mam na co liczyć”, a screenshot piękny, faktycznie wiele udowadnia

kosiek

Ludzie się zasugerowali komentatorami, a konkretniej, panem Wojtkiem Jagodą, co do którego mam wrażenie, że cały czas komentował na korzyść Arki (bodajże to spotkanie komentowali on i Rafał Wolski, ale Wolski komentował bardzo neutralnie i profesjonalnie, a Jagoda co chwilę miał z czymś problem, ale o dziwo tylko w Górniku).

Lou

Angulo wystep na 5+, moze 6-. Swietnie rozumie sie z Zupa na boisku. Szukal gry i dobrze rozdzielal pilki. Nie mial klarownych sytuacji ale i tak Steinbors byl obsrany po paru jego zagraniach.

Juven7us
Juventus di Torino Football Club, Seleção Portuguesa de Futebol, Cristiano Ronaldo 7

Dzisiaj jestem dżihadi smerfem!

Juven7us
Juventus di Torino Football Club, Seleção Portuguesa de Futebol, Cristiano Ronaldo 7

.Nowoczesny, niebieski euro-islam.

Juven7us
Juventus di Torino Football Club, Seleção Portuguesa de Futebol, Cristiano Ronaldo 7

Lepszy anglo-francuski Lech niż niemiecka Legia.

Juven7us
Juventus di Torino Football Club, Seleção Portuguesa de Futebol, Cristiano Ronaldo 7

Dobra, powiedzmy, że jesteśmy niebieskimi protestantami, a Legia to niemiecko-włoski katolicyzm. Oni są czarni, a my nowocześni i niebiescy. Jeszcze tylko przenieść sektę „Idź pod prąd” do Poznania i będzie git.

imielno1

Nie było karnego. Z czego ta pewność autora tekstu wynika to nie rozumiem, bo moim zdaniem na żadnej z pokazanych powtórek nie widać faulu w polu karnym tylko jak już to przed nim.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Z pewnosci gimnazjalisty, ze ma racje i chuj.
Cos jak Marciniak. On widzial nawet jak nie widzial, interpretuje nieistniejace przepisy i wytyczne, bo tak 😉

Krzycho

Jak dla mnie – faul przed polem karnym. Nie wiem gdzie tu kompromitacja sedziów, ani jakie ma znaczenie czy deliberowali nad VAR-em 2 minuty, 3 minuty czy 30 sekund. VAR spełnił swoje zadanie i tyle, karnego nie było.

kotkameleon

Sensacja musi być (karny) – klikalność tego wymaga.
Pozdrawiam wszelkiej maści komentatorów TV, których słowa zdają się czasem stawać dogmatami.
Przy okazji porażają teksty „Jak on tego nie mógł trafić?”
No kurwa jak?
Może jak ktoś widział w swoim życiu raptem kilka potyczek piłkarskich, to będzie się zastanawiał – jak?
Ale jak mnie pamięć nie myli, to lepsi od Jimeneza też nie trafiali z paru metrów.
No ale, sensacja musi być, a gimbaza rozanielona, bo jimenezowe „jak” idealnie wpisuje się w hejt na Ekstraklasę.
Klikalność musi się zgadzać.

wpDiscuz

INNE SPORTY

Tyson Fury boxing sparring session in Manchester, United Kingdom

Featuring: Tyson Fury
Where: MANCHESTER, United Kingdom
When: 06 Jun 2018
Credit: WENN.com

*****No UK Tabloids & Tabloid Websites*****
FOT. WENN/NEWSPIX.PL
POLAND ONLY!
---
Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl 
mail us: info@newspix.pl
call us: 0048 022 23 22 222
---
Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland
18 sierpnia, 23:33