Jest w nas ogromna sportowa złość. Chcemy się dziś zrehabilitować
Weszło

Jest w nas ogromna sportowa złość. Chcemy się dziś zrehabilitować

Przed startem ekstraklasy na antenie radia „Weszlo FM” rozmawialiśmy z Adamem Frączczakiem. Kapitan Pogoni zadeklarował, że Portowcy skończą ten sezon na pudle. Z uwagi na fakt, że po trzech kolejkach są najbardziej daremną drużyną w ekstraklasie, przekręciliśmy do Adama, by wytłumaczył nam, co się tam do cholery wyprawia. 

Na antenie naszego radia mówiłeś, że zajmiecie miejsce na podium w tym sezonie. Wierzysz jeszcze w taki scenariusz?

Oczywiście. Co prawda nie mamy najlepszego startu, ale za nami dopiero trzy kolejki. Nie gramy dobrze, ale na naszą postawę wpłynęło wiele kontuzji. Niestety niektórzy zawodnicy nie grają na swoich pozycjach, a to nigdy nie jest dobre dla zespołu. Przykładowo ja sam muszę grać w ataku, bo kontuzji doznali Adam Buksa, Spas Delew, czy Soufian Benyamina, który nabawił się pechowego, a zarazem poważnego urazu.

Wydaje się jednak, że nawet pomimo problemów z kontuzjami, powinniście grać zdecydowanie lepiej. Już w pierwszym meczu z Miedzią było widać, że czegoś wam brakuje. Napisaliśmy nawet w relacji z meczu, że było widać twoją ambicję, ale to trochę za mało, żeby wygrywać. Tym bardziej że najlepszy na boisku był młody Walukiewicz, a to chyba nie on powinien brać odpowiedzialność za zespół w takich momentach?

Zgadzam się z tobą, że odpowiedzialność na swoje barki powinni wziąć bardziej doświadczeni piłkarze. Dobrze jednak, że wspomniałeś Sebastiana, bo pomimo porażki pokazał się z naprawdę dobrej strony. Ten chłopak ma ogromny potencjał, a co najważniejsze już teraz radzi sobie w meczach ligowych. Wydaje mi się, że będziemy mieli z niego jeszcze sporo pożytku w tym sezonie.

W kolejnym spotkaniu już tak dobrze nie było. 

W meczu z Piastem nie można powiedzieć nawet, że cała defensywa zagrała źle, bo zawalił cały zespół w obronie. Straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry, a wtedy bronią praktycznie wszyscy, którzy są na boisku… Tracimy bramki po prostych błędach. Przykładowo przy drugim trafieniu doszło do nieporozumienia pomiędzy Nunesem i Walukiewiczem. Nie mam wątpliwości, że musimy się poprawić w obronie, bo tracimy zdecydowanie za dużo bramek. Na dodatek często nie chodzi o gole po pięknych akacjach przeciwników, a po głupich błędach z naszej strony. Mamy tego pełną świadomość i pracujemy, by całkowicie to wyeliminować. Mam nadzieję, że już w spotkaniu z Cracovią będzie to wyglądało dużo lepiej, a co za tym idzie wreszcie zagramy na zero z tyłu.

A może po prostu brakuje wam doświadczenia. W meczu z Miedzią, jeśli chodzi o pierwszy skład, średnia wieku wynosiła 24 lata. 

Na razie musimy sobie jakoś radzić, ale niebawem wszystko powinno się unormować, bo część kontuzjowanych piłkarzy wróciła już do pełnego treningu. Jeśli nie zagrają w meczu z Cracovią, to zapewne będą już gotowi na kolejne spotkanie za tydzień.

Pogoń Szczecin odniesie pierwsze zwycięstwo w sezonie? Kurs na zwycięstwo gospodarzy w Totolotku wynosi 1,9

Mówi się również, że mieliście ciężkie przygotowania do sezonu, a teraz są tego efekty. Ile jest w tym prawdy?

Mamy statystki z meczów, w których wypadamy naprawdę nieźle pod względem fizycznym, więc nie szukałbym tutaj przyczyny. Moim zdaniem przede wszystkim chodzi o kontuzje, przez które trener musi kombinować. Nie wszyscy gramy na swoich pozycjach, a to nie pomaga. Zresztą sami na pewno dostrzegacie, gdy oglądacie nasze mecze, że sporo tracimy z tego powodu.

Najbardziej to widać po tobie, bo jako napastnik jesteś kompletnie niewidoczny. W ten sposób przede wszystkim tracicie skrzydłowego, a na dodatek gracie z napastnikiem, który nie stanowi żadnego zagrożenia. Rozmawiałeś z trenerem, żeby poszukać innego rozwiązania?

Trener doskonale o tym wie, że wychodzi to słabo. Kogo jednak mamy tam wystawić? Być może teraz zagra młody Adrian Benedyczak, a ja wrócę na skrzydło… Zobaczymy jaką decyzję podejmie szkoleniowiec, ale niestety obecnie nie mamy zbyt dużego pola manewru, jeśli chodzi o napastników.

Zmiana napastnika może jednak nie rozwiązać wszystkich problemów w ataku. Nie uważasz, że zbyt często posyłacie piłkę w pole karne, gdy tylko ty tam stoisz?

Na pewno nie wygląda to najlepiej. Przede wszystkim brakuje nam tego ostatniego podania. Nie potrafimy wykreować sobie dobrych sytuacji z gry, dlatego nie strzeliliśmy jeszcze gola w tym sezonie, co na pewno bardzo nas wszystkich boli. Zbyt dużo dośrodkowań w pole karne? Faktycznie coś w tym jest. My naprawdę mamy świadomość swoich błędów, ale niektórych rzeczy nie przeskoczymy. W najbliższej przyszłości powinna poprawić się nasza sytuacja kadrowa, a wtedy automatycznie zyskamy większą siłę w ataku.

Chwaliliśmy przed rozpoczęciem sezonu wasze letnie transfery, ale na razie przede wszystkim widać brak Cornela Rapy. 

Oczywiście nowi zawodnicy potrzebują trochę czasu, by w pełni się zaaklimatyzować w nowym miejscu. Poza tym niektórzy z nich złapali kontuzje. A odnośnie do Cornela, to na pewno wielka szkoda, że odszedł. Wystarczy zresztą spojrzeć na poprzedni sezon, by uświadomić sobie, że opuścił nas bardzo ważny piłkarz. Zrobimy jednak wszystko, by jego brak nie był widoczny.

Pierwszy gol Pogoni w sezonie można obstawić w Totolotku po kursie 1,18

Domyślam się, że po serii porażek w takim stylu nie macie humorów, ale w szatni przejawia się bardziej sportowa złość, czy jednak małe zrezygnowanie?

Jesteśmy wkurwieni i chcemy się zrehabilitować w najbliższych spotkaniach. Jest w nas ogromna sportowa złość, co mamy zamiar pokazać już w najbliższym meczu z Cracovią. Na pewno w sobotę zobaczycie jedenastu piłkarzy Pogoni, którzy dadzą z siebie wszystko, by odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Po meczu z Zagłębiem Sosonowiec w szatni było ostro? 

Właściwie po każdym przegranym meczu było ostro. Nie możemy przegrywać w takim stylu, nawet jeśli nasza sytuacja kadrowa nie jest najlepsza przez kontuzje. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej.

Czyli na razie pożar odwołujemy? 

Odwołujemy. Mamy wszystko pod kontrolą, a niebawem wrócą kontuzjowani piłkarze i wszystko powinno wrócić do normy.

BB

KOMENTARZE (6)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Morlock
Liverpool F.C.

Jedni i drudzy mają najlepszych kandydatów na „przełamanie się” i zgarnięcie 3 pkt.

jajajakberety

Frączczak to taki mały nowotwór w Pogoni od lat. Niby mówi wszystko pięknie i ładnie, ale nie jest ani dobrym piłkarzem ani liderem. Jest za to bardzo dobry w dwóch kwestiach, zwalnianiu trenerów którzy mu nie pasują oraz w byciu przedłużeniem słabego prezesa Mroczka w szatni klubu.

SirMutton

Dobrze, że chociaż złość w niektórych jeszcze występuje. Napisałem króciutki tekst o rozbojach naszych drużyn w pucharach, spojrzenie z trochę innej strony, zapraszam do poświęcenia tych 2 minut. http://sirmutton.com/puchary-nie-dziekuje/

Virgill
Pogoń Szczecin

Adaś o swoim i kolegów wkurwieniu mówi co tydzień i nic z tego nie wynika. Kontuzje – fakt nie pomagają ,sprzedaż Cornela – sabotaż …od Frączczaka jako kapitana powinno się wymagać poderwania do walki i zaangażowania i tego niestety nie widać … jedynie co zrobił to zarobił 2 bezsensowne żółtka po bezsensownych faulach wynikających z irytacji i frustracji . Postawię taką tezę : w Pogoni nic się nie zmieni dopóty o sile zespołu będą decydować piłkarze pokroju AF9.

jajajakberety

To nie teza a fakt kolego z v-ki

77

A już myślałem że to słowa Pana trenera mistrzów Polski.

wpDiscuz

INNE SPORTY