Zapisujemy Stokowcowi mały plus – Lechia zaczęła ogarniać w tyłach
Weszło

Zapisujemy Stokowcowi mały plus – Lechia zaczęła ogarniać w tyłach

58 goli – tyle straciła Lechia w poprzednim sezonie, gorszy od gdańszczan w tym elemencie był tylko Bruk-Bet, którego rywale dziurawili 66 razy. Lechii gola mógł więc strzelić każdy, droga do bramki Kuciaka była otwarta, bo obrońcy zajmowali się wszystkim innym, tylko nie bronieniem, a sam Słowak grał też słabo. Jeśli więc po czterech spotkaniach tego sezonu biało-zieloni dali się zaskoczyć tylko raz, należy – choć na razie z dystansem – jednak docenić pracę nad defensywą Piotra Stokowca.

Szkoleniowcowi udała się bowiem sztuka, która wydawała się niemożliwa nawet przy pomocy niebios – otóż Błażej Augustyn wszedł przyzwoicie w sezon. Dostał u nas kolejno noty 5, 5, 5 i 6, więc może nie są to Himalaje futbolu, ale stoper jednak gra równo. W zeszłym sezonie było to nie do pomyślenia, nawet jeśli wyszedł mu jeden mecz, to w kolejnych dwóch swoją elektrycznością ładował komórki wszystkim na stadionie. Pewnie, wciąż ma swoje słabości – dzisiaj na przykład raz się groźnie obciął – ale i tak na początku rozgrywek jest pewnym punktem Lechii.

Drugi plus dla Stokowca i jego sztabu leci za postawienie na nogi Kuciaka. Tak jak wspominaliśmy na wstępie: rok temu bramkarz nie przypominał siebie z sezonu 16/17, kiedy wielokrotnie ratował kolegom dupę – jeśli coś leciało w bramkę, to Kuciak raczej taki strzał puszczał. Teraz zapracował u nas na noty 6, 5, 6 i 7, więc jest dobrze i podobnie jak u Augustyna, jest równo. Słowacki bramkarz zaimponował szczególnie dziś, kiedy bronił kapitalnie, a na paradę po wolnym Forsella wręcz brakuje słów, tak trudna była to sztuka.

Trzeci plus? Filip Mladenović. Gość przychodził do Gdańska z niezłym CV (Bate, Koeln, Liege), ale wyglądał na zapuszczonego fizycznie i tak też grał, z pewnością nie pokazywał swojego maksimum. Teraz, odpowiednio poprowadzony latem, jest w bardzo poprawnej dyspozycji – noty 6, 5, 6 i 4 – a jak tak dalej pójdzie, stanie się czołowym lewym obrońcą ekstraklasy. Bo umie zadbać o tyły, ale potrafi też współpracować z Haraslinem na lewej stronie w ofensywie.

Dla Lechii taki start w tyłach to nie jest norma, nawet gdy grała o mistrzostwo w sezonie 16/17 po czterech kolejkach miała już cztery bramki w plecy. Podkreślamy więc to osiągnięcie, ale też na razie się nim nie podniecamy, bo dostrzegamy w tej machinie pewne usterki. Po pierwsze Nalepa wciąż nie wygląda na piłkarza, z którym można bić się o cholera wie co (noty 4, 4, 4 i 5). Po drugie, gdy Augustyn zszedł dzisiaj w przerwie, Miedź zaczęła cisnąć Lechię niebywale i gdyby nie Kuciak, mogło się w Gdańsku skończyć nawet remisem. Po trzecie – specjalnie nie widać w kadrze zastępców dla duetu Augustyn-Nalepa. Nunes to przeciętniak i zapchajdziura, Chrzanowski wciąż się uczy, Vitoria… nie żartujmy. Do końca okienka zostało jeszcze trochę czasu i Lechia powinna zadbać o zmienników. Przyjdą kontuzje, przyjdą kartki (Nalepa ma już trzy) i zrobi się kłopot. A wtedy miły początek w tyłach może stać się tylko dobrym wspomnieniem.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
XardasKSP
Polonia Warszawa

Trener Stokowiec tradycyjnie swietnie sobie radzi, wszystko pokolei na poczatek musi sprawic aby z tylu wlasnie jakos to wygladalo i punkty wpadaly, a potem bedzie i z przodu coraz lepiej.

Tak czy inaczej widac chyba roznice w tym sezonie w stosunku do poprzedniego, roznice punktowa.

MarioWMG

I zaczęli biegać i walczyć, a nie człapać tzw.”stojanov”jak za wuefisty owena(sic!). Widać, że Stokowiec wie co robi:Kuciak gra jak dawny Kuciak czyli bardzo dobrze, uważam,że nie docenia weszło Nalepę. Oglądając go na żywo, widzę progres. Gra pewnie w obronie.

Hadziuk
Wisła Krakow

Następny selekcjoner nam się ujawnia. Będzie godnym następcą Jurka Brzęczka. Z prezesem Bońkiem będą nawet mieć taki sam kolor włosów.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nie jestem jakimś wielkim fanem Piotra Stokowca, ale już w Zagłębiu pokazał nie raz, że zna się na robocie. Nie ma wątpliwości, że Lechia potencjał ma. Może nie aż tak duży, jak niektórzy by sądzili, ale też nie aż tak mały, by grać taką padlinę, jak w zeszłym sezonie. Start Lechii w obecnych rozgrywkach pokazuje, jak istotną rolę może odegrać osoba trenera. Rok wcześniej Lechia trenera nie miała niemal przez cały sezon. Tak, mówię tu też o Piotrze Nowaku. To tylko moja domorosła teoria, ale mam wrażenie, że przegrany finisz rozgrywek 16/17 poczynił spustoszenie w głowach niektórych ludzi związanych z Gdańskich klubem. Nie wiem, co się stało z Nowakiem, ale na rozpoczęcie kolejnego sezonu po prostu nie dojechał. Niby ciało było tam, gdzie trzeba, ale duch… Nie ogarniał już drużyny kompletnie. Swoją drogą ciekawe, jak wyglądały przedsezonowe przygotowania. Po odejściu Nowaka (znaczy awansie,tak, jasne) Lechię dostał w swe ręce Adam Owen. Żartów już było na jego temat wiele, kolejne sobie daruję. Jasne. Lechia było rok temu słabsza niż wcześniej, ale żeby doszło do aż takiej degrengolady?
Dlatego dziś sądzę, że widać w Gdańsku pracę Stopkowca. Nie dokonał żadnych cudów, nie zrobił nic wielkiego. Jest trenerem i zrobił swoje. Ma piłkarzy o pewnym potencjale, popracował z nimi i to widać. Tyle.
Ostatnio natknąłem się na polemikę w kontekście zdarzeń w Legii. Generalnie chodziło o to, jak wielkie znaczenie w obecnym kryzysie (i jego przyczynach) odrywają osoby kolejnych trenerów. Nie będę się rozwijał. Powiem krótko, że (dla samej gry) to ogromna rola. Oczywiście źródła zapaści można szukać wyżej, w dyrektorskich gabinetach, skąd chaos się rozprzestrzenia. Ja patrzę tylko na to, co na boisku. Ok, może piłkarze Legii prowadzą jakiś dziwny bunt (coś takiego też słyszałem, acz nie rozumiem), choć szczerze wątpię. Nie mogę jednak zrozumieć, że drużyna z taką kadrą prezentuje się tak beznadziejnie. Rażą błędy, razi człapanie, ale mnie osobiście razi kompletny brak pomysłu na grę. Nic, zero, nul. Laga do przodu lub Taktyka na Piotra Świerczewskiego, to jedyne wyraźne koncepcje, które zauważyłem. Możecie się ze mną nie zgadzać, ale osoba trenera jest niezwykle ważna. Najważniejsze zaś, to w ogóle takiego mieć, a wyszło na to, że nie jest to tak zupełnie oczywiste.

Szynkers88

W Lechii właśnie doskonale widać, ile zyskuje drużyna z ogarniętym trenerem (Stokowiec chyba wszędzie, gdzie pracował, sobie nieźle radził: w Polonii, w Jadze, w Zagłębiu, teraz w Lechii – tyle pamiętam i dla mnie jest w czołówce polskich coachów). Legia natomiast od jakiegoś czasu, już właściwie od Berga, od Urbana, eksperymentuje, bo zatrudnia trenerów na dorobku, a ostatnio to po prostu nie zatrudnia nawet trenerów… I czego tu oczekiwać?
Po zwolnieniu Magiery, napisałem, że ja bym wziął Fornalika. Wyśmiano mnie. Dzisiaj Fornalik poukładał Piasta Gliwice – potrzebował na to czasu, ale znalazł pomysł na grę i drużyna już sieje postrach w lidze. Mówi się „widać rękę Fornalika”. I Fornalik przy tym potrafił odbudować doświadczonych graczy jak Jodłowiec, Czerwiński, daje szansę młodym, bryluje u niego zagraniczniak Valencia. Dlaczego? Bo jest konkretnym trenerem, tylko trzeba mu dać czas i zaufanie.
Szkoda mi trochę tego paździerza w Legii, bo gdyby np. Stokowiec, Fornalik, Brosz, Jacek Zieliński, nawet Wdowczyk, Lettieri, dostaliby takich graczy jakich ma Legia, zaufanie, to to by się kręciło, a jak nie, to szybko znaleźliby graczy przereklamowanych, sabotażystów, i się ich pozbyli, zrobiliby w końcu konkretny przesiew ziarna od plew. Zobaczymy, kto przyjdzie do Legii. Ja chciałbym doświadczonego polskiego trenera, albo też zagranicznego, doświadczonego w naszej lidze.
Ojrzyński? Mnie nie przekonuje, ale przynajmniej zrobiłby porządek i w końcu byśmy go sprawdzili na wyższym poziomie. W końcu to on był jednym z pierwszych trenerów Lewandowskiego. Na pewno nie patrzyłby z założonymi rękoma na taki byt jak Berto w jego drużynie… nie, jak myślę o tych ostatnich latach w Legii, to aż się wierzyć nie chce, że tak może funkcjonować profesjonalny klub,
Ja bym pomyślał jeszcze o Wdowczyku – jest przegrany przez korupcję, ale strażakiem był zawsze dobrym, a tu przy tym pożarze w Legii, potrzeba strażaka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MaciekGKS

Serio daliscie Augustynowi 5556? W ch… zanizone. Podobnie zreszta ws. Kuciaka. Skoro w dwoch artykulach podniecacie sie jego super paradami to biorac pod uwage fakt, ze zachowal czyste konto to ocena 7 wydaje sie zbyt niska. Rozumiem, ze to byla tylko Miedz, ale ocena 8 a moze nawet 9 bylaby o wiele bardziej zasluzona.

wpDiscuz