Przenieśmy polską piłkę do strefy Oceanii
Blogi i felietony

Przenieśmy polską piłkę do strefy Oceanii

Należy przenieść polską piłkę do strefy Oceanii. Będziemy grali zacięte jak klasa A na klasę B mecze z ligą Kiribati. Derbowe, gorące racowisko podczas szlagieru na Estadio de Mikronezja. W którejś drużynie niechybnie zagra Spongebob i rozgwiazda Patryk.

Być może okaże się, że futbol na bezludnej wyspie zrobił duży postęp. Być może w lidze Aborygenów dzięki reformie dzielenia punktów poziom skoczył na potęgę. Być może diabeł tasmański okaże się wymagającym przeciwnikiem.

Jest jednak zauważalna szansa, że wstydu będzie mniej.

Ciekawi mnie kto dzisiejszego poranka w Legii ma największego kaca. Kaca nie z tych po rzęsiście zakrapianej dobrej zabawie, ale kaca-moralniaka, jaki zdarza się po totalnym upodleniu, urwanym filmie, pobudce w krzaku, porwanych o gałąź gaciach.

Nie zdziwiłbym się, gdyby pierwsza myśl z jaką zbudził się dzisiaj pan Dariusz Mioduski kręciła się natarczywie wokół „Na chuj ja się w to w ogóle wpierdalałem” „Po co mi to w ogóle było?”. Refrenem polskiej piłki są biznesmeni, którzy odnieśli sukces w branży budowlanej czy innej branży handlu warzywami pod blokiem, a później są przekonani że podobnymi metodami da się osiągnąć sukces w piłce.

Wkrótce przekonują się, że futbol to nie jest pokorny piesek, żeby założyć mu kaganiec i wsadzić do budy. To niepokorne bydlę.

Bydlę, które gryzie.

Już mi się nie chce znęcać nad panem prezesem od stabilizacji, ale prawdą jest, że pucharowa stabilizacja się udała: Legia od zeszłego sezonu przegrała z mistrzem Kazachstanu, mistrzem Mołdawii, mistrzem Słowacji, mistrzem Luksemburga. Wygrała tylko dwie przedwstępne rundy przedeliminacji do przedkwalifikacji, kiedy poważni piłkarze – Messi, Ronaldo, Modrić – są w środku wylegiwania się na plaży w Mielnie.

Eurowpierdole zdarzały się wszystkim polskim klubom, ale jednak zazwyczaj na zasadzie wańki-wstańki. Szydera szyderą, ale potrafiliśmy się odkuć i też sprawić możniejszemu eurowpierdol, by wspomnieć Śląsk lejący Club Brugge. Legia natomiast aktualnie pełni rolę bliższą Cyrkowi Zalewski – jeździ po Europie i sprawia frajdę wszystkim, tylko nie swoim kibicom.

Trzech kolejnych trenerów, z których każdy w praktyce zaczyna fach. To jest fundacja „Mam marzenie”? Czy szkoleniowiec wybierany jest w trybie losowania „Teletuleji”? Za dyrektora sportowego Jozaka trener tymczasowy, który zostaje, by na początku zastąpił go kolejny trener tymczasowy, do którego zastąpienia nikt się już nie pali, bo to samowolne wejście na minę. Robota dla komandosa, sapera, nie dla szkoleniowca. Ale pewnie naturalną konsekwencją będzie jeśli przyjdzie ten Walijczyk od przygotowania fizycznego, co mało nie spuścił Lechii.

Zastanawiam się jak dzisiaj ci wszyscy legijni piłkarze mogą spojrzeć sobie w lustro. Zarabiają krocie. Dziesiątki tysięcy złotych, dziesiątki tysięcy euro miesięcznie. Dopiero co słowacka prasa pisała, że Legia ma budżet większy niż cała tamtejsza liga. Trenczyn za ułamek legijnego budżetu potrafi sprać 4:0 Feyenoord. Teraz Dudelange, klub oczywiście zawodowy, klub który ma paru fajnych grajków, ale też klub, który ma siedemnastu kibiców na krzyż, a finansowo odstaje od Legii o trzy poziomy.

A jednak znowu w ryj.

Oczywiście byłoby miło, jakby Legię prowadził trener, w dodatku na tyle długo, by dało się zapamiętać jak ma na nazwisko. Niemniej ten produkt piłkarzopodobny za takie pieniądze miał obowiązek wygrać nawet gdyby trenował ich pies prezesa.

Tymczasem oni nawet nie byli równorzędnym rywalem. Mogliby dostać 1:5. Dudelange grało w dziadka. W zasadzie powinni być rozczarowani, bo kwestię awansu mogli zamknąć już wczoraj.

I to Mistrz Polski, proszę państwa. Najlepsza drużyna zeszłego sezonu Ekstraklasy, która pokazała tyły wszystkim innym w kraju.

Dzisiaj dziesiąty, w wielu fuchach dzień rozsyłania wypłat. Myślę, że największego kaca, większego nawet od najzagorzalszych kibiców, ma legijna księgowa wysyłająca pensje piłkarzykom. Musi ją krew zalewać przy realizowaniu monstrualnych przelewów.

Na wszelki wypadek pilnowałbym jej dziś ze wzmożoną troską, bo kobicie grozi wylew.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (54)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
raw

Niestety drogie Weszło, formuła się wyczerpała. Nie napiszecie o tej sprawie już nic czego nie napisaliby wcześniej kibice. To jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy rzeczywistość całkowicie wymknęła się opisowi.

mr.OTHER
Kartofliska.pl

Nie spodziewałem się, że to powiem, ale brakuje w tej redakcji śp Zarzecznego. On by na pewno wpadł na coś lepszego, niż 10 przeciętnych artykulików.

zippedin

WINCYJ ARTYKUŁÓW!

Alie_Verema
Widzew. Lech. Barcelona

Niestety słuszne wywody.
Nie ktoś się w końcu obudzi bo od patrzenia na to po prostu bolą zęby.
Od lat wszystkie kluby udają że z gówna można ukręcić bicz. A jak już komuś się uda to nie jest w stanie zatrzymać zawodnika. Jak ma to tak wyglądać to wprowadźmy zasadę że w meczu musi grać przynajmniej trzech młodzieżowców, maksymalnie trzech graczy z EU i maks. dwóch z krajów nie EU.
Jeśli mamy przegrywać z kelnerami to wolałbym na takich zasadach a nie grając gwiazdami z Europy których wcześniej nikt nie znał i nikt nie chciał.

michalszostak
Premier League

Żeby wprowadzić zasadę ” max 3 z UE „… To Polska musi wyjść z Unii Europejskiej. Na razie utopia.

Alie_Verema
Widzew. Lech. Barcelona

Wiem. Z desperacji różne pomysły przychodzą do głowy. Nie wiem co, ale wiem że trzeba szybko zrobić coś co zadziała.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dyneck

Przede wszystkim to należy ograniczyć przejadanie budżetów klubowych na pensje upośledzonych kopaczy.Powinien być limit,że możesz tylko 50% budżetu przeznaczać na wynagrodzenie.Skoro leją nas amatorzy z Luksemburga i mało zarabiający Słowacy to po co przepłacać?A zaoszczędzone pieniądze mogłyby pójść w końcu na to mityczne szkolenie.

Voitcus

Przecież to tak nie działa, a już na pewno nie w Polsce, gdzie każdy jest mistrzem w obchodzeniu przepisów. Będzie 50% budżetu na pensje piłkarzy, to się kupi samochody, mieszkania służbowe itp. To po prostu kibice muszą przestać płacić za to, co się im sprzedaje pod marką „Ekstraklasa”. Myślę, że to się zaczyna, widać było już na trybunach w Warszawie.

Clonluk

Tak powinna wyglądać grafika. Ktoś jeszcze pomyśli, że Polska jest wielka jak Australia i piłkarsko jesteśmy na podobnym poziomie..

received_244463243060334.jpeg
Komunista

Zapomniałeś o doczepieniu Luxemburga, dla uzyskania skali:

mapa.png
michalszostak
Premier League

Zgodnie z tym to mistrz Australii, powinien łoić te wszystkie Barcelony i Manchestery bez mydła.
A Chiny to w ogóle niepokonane w całej galaktyce.

Matiborek
Quebonifade

A tutaj dla ciekawostki rozmiar Polski na tle Europy

comment_NMSgm5fPVyyKCDMRhMmAUNXMLzIMtKLr.jpg
Komunista

Chyba masz na mysli wylacznie ego Polaków.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Komunista

Zapomniałeś o najważniejszym:
Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
Polska będzie biedna, a Polak biedakiem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Komunista

😉

37234317_204541837060776_3542824939427987456_n.jpg
GrigorijKalmanawardze

Na miejscu Miodka zainwestowałbym trochę kasy (i tak ją wrzuca do pieca) i sprawdził, czy gdzie w Warszawie bądź pod Warszawą padły większe kwoty u buka. Jeśli było tego więcej, to nie przypadek, tylko celowa radosna działalność piłkarzy.
Druga rzecz, od dawna mam wrażenie, że piłkarze nie grają przeciwko trenerowi, oni grają przeciwko prezesowi. Nie wierzę, że w przeciągu tak krótkiego czasu gracze, którzy potrafili grać na poziomie, zapominają piłkarskiego abecadła. To jest celowy, prowadzony z premedytacją sabotaż.

michalszostak
Premier League

Po co grać przeciwko prezesowi, który Cię zatrudnił i płaci regularnie gruby chajs za 2 h dziennej pracy, czasem burzac ten rytm meczem w weekend?
Niby po co taki Kante ma grać przeciw prezesowi?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus

Zgadza się, to wyjebanie na wszystko najbardziej boli, niech Legia sobie przegrywa z Cracovią czy z San Marino, rozumiem to i szanuję, gdy moja drużyna jest gorsza, gratuluję zwycięzcy. Jednak trzeba pokazać, że „nie umiem, to biegam”, a oni nawet tego nie mają, dostają kupę kasy i w sumie za nic…

michalszostak
Premier League

Istnieje jeszcze coś takiego jak ” poczucie wstydu ” i ” honor „, na miescie.
Ale i to da się obejść. Niedawno widziałem, jak Radovic przyjechał na kawkę do Costy, ale sam wiadomo- zamawiać nie poszedł, wysłał jakiegoś grubego. Było to jeszcze przed tymi porażkami, więc teraz to już pewnie by ze swojego merola nawet nie wyszedł…względnie w kapturze.

Kolejosz

Nie łudźmy się! Nasi kopacze wyszliby na mecz posrani nawet w starciu z samozwańczymi mistrzami Nauru.
Naprawdę. Zaprzestańmy tych podśmiechujek z kogokolwiek. Nasza liga puka od spodu. Czym my się chcemy pocieszyć?
Dopóki te żelusie nie zaczną zapierdalać na treningach, na meczach, nie zrozumieją, że ich jedyną szansą na korzystny wynik z KIMKOLWIEK jest gra na tzw. ambicji, dopóty mapa wpierdoli nie zaprzestanie przemieniać się w jedną wielką czerwoną plamę.

Voitcus

A ja bardzo proszę, żeby weszło i wszystkie media piłkarskie przestały oceniać tak wysoko polskich zawodników w relacjach Eks-klasy. Jeżeli skala jest 1 do 10, to nie rozumiem, czemu w naszej lidze w ogóle są oceny powyżej 3.
Przykład pierwszy z brzegu, Arka-Cracovia (http://weszlo.com/2018/08/06/przerazajacy-pazdzierz-krakowie-nawet-ekstraklase/). Ja meczu nie oglądałem, ale podobno strasznie słaby. Dlaczego zatem Zbozień ma ocenę 6? Jeśli przyjmiemy, że 10 to ma Ronaldo w meczu z Hiszpanią strzelając hat-tricka (i chyba jednego karnego wywalczył), to znaczy, że taki Zbozień wystąpił na 60% tej klasy. Czyżby? 60% – wyobrażam sobie, że ktoś taki strzelił co najmniej gola i miał asystę. Może oceniajmy w skali 0-100 i nagle się okaże, że ok, Zbozień ma 6, ale nie 6/10 tylko 6/100, a 60/100 to może mieć np. James Rodriguez w meczu z Polską, czyli „trochę powyżej średniej”.
Powtarzam, meczu nie widziałem, ale jakoś sobie nie wyobrażam, że gdyby Zbozień zagrał 6/10 w Bundeslidze, to byłby to taki sam poziom jak w tym meczu.

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

W Niemczech Zbozień (jak cała reszta tej ligi) dostałby notę 6, ale w Kickerze.

michalszostak
Premier League

Przypomnialy mi się noty Borków pp meczu z Japonia… Ha ha
Influensery jego mać!

grnawuiopn

Tu nie ma co już więcej pisać, tu trzeba zacząć reagować. Teraz po takiej klęsce jest najlepszy moment by coś z tym zrobić, bo ewidentnie w tym kraju w tej dyscyplinie jest coś spierdolone. Boniek zaczyna znów rozpędzać się na twitterze, więc chyba wypoczął. Już dnia dzisiejszego powinien poobdzwaniać wszystkie klubiki i dać nakaz poupierdalania pensji każdej łajzie w tej gównianej lidze, bo oni wszyscy dobrze wiedzą że na to nie zasługują. Następnie zwołać jakąś konferencję i od dnia dzisiejszego wprowadzić reformę w tym syfie, bo jak narazie sam od tych wszystkich kompromitacji umywa ręce. Nie wyobrażam sobie by wszystko dalej mogło tam samo funkcjonować bo wczorajszym dniu.

Placek

Ustawa o relacjach jednostek publicznych z organizacjami zajmującymi się sportem wyczynowym. Z dnia 10.08.2018

1. Zakaz posiadania i finansowania organizacji zrzeszonych w PZPN z budżetu państwa i budżetów lokalnych.
2. Zakaz posiadania, sponsorowania, udzielania pożyczek oraz nawiązywania jakichkolwiek relacji z organizacjami zrzeszonymi w PZPN przez spółki z udziałem Skarbu Państwa i spółki miejskie.
3. Obiekty będące własnością Skarbu Państwa bądź obiekty miejskie mogące posłużyć do czynności związanych z rozgrywkami organizowanymi przez PZPN typu stadiony, boiska treningowe, ośrodki sportu i rekreacji winny być wynajmowane/sprzedawane tylko na podstawie otwartego przetargu jawnego dowolnym podmiotom lub organizacjom na podstawie najwyższej wylicytowanej kwoty bez jakichkolwiek przywilejów „za zasługi dla lokalengo/polskiego sportu” itp.

ein

Wtedy upadnie z dnia na dzień połowa klubów w I Lidze i 3/4 klubów od II Ligi w dół.
Poziomu tam nie ma, dużych pensji też nie (poza wyjątkami w I Lidze), ale można spokojnie grać w tej II czy III lidze za trzy czy sześć tysięcy na rękę i żyć jak biały człowiek.
Zauważ, że im się tam chce. Trochę też dlatego, że muszą przez cały sezon pokazywać, że są przydatni – jak nie to ławka, nowy kontrakt tak, ale w niższej lidze, a tu kredyt na mieszkanie i takie tam…
Szkoda by było części z tych chłopaków.
Weź drużyny pokroju Ursus Warszawa czy Mazur Karczew – taki klub piłkarski w III czy IV Lidze to jest bardzo często twór spajający lokalną społeczność, czy to dzielnicy czy miasteczka (wsi).
Wiadomo – istnieje ten twór za publiczne pieniądze za które można zbudować basen czy coś tam innego, ale jednak piłka to są emocje przez cały rok (no dobra, 8 miesięcy).

Murphy
KTS Weszło

@eln
Niech upadają. Niech przechodzą na amatorstwo, albo półamatorstwo. My kurwa mamy zawodowców na poziomie IV poziomu rozgrywkowego, którzy żyją jak pączki w maśle.

Krzysztof.Reperowicz

To co graja to i tak juz jest upadek. Moze jak beda musieli na siebie zarobic to sie otrzasna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

RonaldinhoR10

A rudy prezes tego bagna zadowolony, człowiek sukcesu, kapitan kierujący związkiem jak prawdziwy światowiec.

KoStUcHy

Nie wrzucajcie wszystkich do jednego wora, to że Legia gra gorzej niż moja podwórkowa banda po dwóch bronkach, to nie znaczy że to samo gra Jaga i Lech. Z całym szacunkiem, ale każda inna drużyna z Polski zrobiłaby z Luksemburczykami spokojny wynik. A Legia, cóż… ciągnięta przez sędziów…. rok w rok… i potem wychodzi kolos na glinianych nogach.
Z drugiej strony mieli trenera, który wcześniej przygotowywał dziewczyny to teraz grają jak one… Ekspert Vuković będący w Legii od 15lat… właśnie zadebiutował w pucharach:D. Qurwa dalej bierzcie włóczęgów, niewiadomego pochodzenia.
Odnośnie Jagi, to ta jakby zagrała jak w lidze to wygrałaby 2-0, ale musiała osrana biegać 11 w swoim polu karnym, licząc na huj wie co… zamiast pograć w piłkę.
Lech zagrał dobre spotkanie, ale Genk niestety prezentuje znacznie wyższy poziom, Zastanawia mnie co Genk zrobiłby z Legią, ale myślę że powtórzyłby się Dortmund.
Więc nie pierdolcie dziennikarzyny że Lech zebrał gangbang, bo ten to zaliczyła Legia… i nie pamiętam żeby ktoś przegrał ze słabszym zespołem. Nie rozumiem też jak tak słaba Legia wygrywa ligę.
Naszym kopaczom brak ambicji, dobrze zarabiają i nie muszą się promować w Europie, tęsknię za Wisłą Kasperczaka, która też zaliczyła ze 2 wpadki, ale ile drużny średniej klasy światowej powiozła to historia. Kurnika nie komentuje, nie rozumiem też 20tyś debil chodzących na stadion na którym człapie podstarzała hiszpan i wynalazki z polskiej ligi.
Nie pamiętam, a oglądam co tydzień, by jakakolwiek drużyna z Polski potrafiła pograć z pierwszej piłki, 15 lat temu w Polsce grała się szybciej i lepiej…. na gorszych boiskach.

pepe72

Dokładnie. Jaga z wczoraj wygrałaby z 3:0. Pech, że grała z dużo lepszą drużyną niż patałachy z L.
Swoją drogą to w efekcie eurowpierdolu Legia popłynie finansowo. Więc za 2-3 lata się to uspokoi.

Juri

weźcie przestańcie. Jaga ok ale Lech? kurwa oni grali z przeciętniakiem belgijskiej ligi, ale wyszli tak zestresowani jakby mieli naprzeciw sobie Atletico Madryt co najmniej. zero walki, zero strzałów, nic. oddali mecz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mecenas_Misiura

Ta duma , gdy drużyna odpada z eliminacji do kwalifikacji bp inni odpadli z bardziej chujowym przeciwnikiem.
Stary,polskich drużyn nie ma w Europie od kilku lat, pojedyncze awanse wyszarpane fartem to jedyne na co stać Polską Piłkę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Alie_Verema
Widzew. Lech. Barcelona

Wtedy gwiazdą byłby Peszko. On przynajmniej wiedziałby jak się rozgrzać

Koszałek

Na księżyc! Można by na grawitację zwalić ślimacze rozgrywanie piłki. No i ludzie od atmosfery mieliby pole do popisu.

Mucha
tyski GKS

Helu żeście nie przenieśli

ein

Bo jest zbyt wąski żeby zmieściło się boisko? 😉

gnom

Należy oficjalnie nazywać Lotto Ekstraklasę produktem piłkopodobnym. Cała ta liga z piłką nożną ma niby trochę wspólnego, tyle co czekolada z wyrobem czekoladopodobnym. Trzeba skoncentrować się na tym, żeby stworzyć jakieś wspólne rozgrywki z ligami Luksemburga, Lichtenstainu, Wysp Owczych, Gibraltaru, Andorry, tak żeby rywalizacja naszych grajków miała jakiś sens i niosła ze sobą jakieś emocje. Obecna formuła zupełnie nie przystaje do rzeczywistości.

elchullogrande
CF Granma

Nie rozumiem tego o Cyrku Zalewski… Przecież ten Cyrk akurat daje frajdę swoim kibicom.

Bobek90

Pisze się że problemem naszej piłki ligowej jest brak kasy. I to oczywiście prawda, ale brak kasy nie jest największym problemem naszej piłki. Jest nią znikoma ilość neuronów ludzi polskiej piłki (także kibiców) dla których systematyczna organiczna praca od podstaw to obiekt niezidentyfikowany. Jeśli ligi biedniejsze od naszej, lub na podobnym poziomie zamożności, permanentnie wyprzedzają nas w rankingu i odnoszą od nas znacznie lepsze wyniki w pucharach, to znak że naszym klubom nie brakuje tylko kasy, ale inteligencji w biurze prezesa/właściciela (i często na trybunach też). No i cierpliwości. Cały rozwój naszej ligi w ostatnich 15 latach opiera się na tym że skoro wpływy rosną, to tę kasę trzeba jakoś spożytkować, po naszemu, piłkarze którzy walnie przyczyniają się do eurowpierdoli i co weekend kopią się po czołach zarabiają kilka razy więcej niż takie same piłkarskie analfabety 15 lat temu. Podczas gdy inne mniejsze piłkarskie ligi nadwyżki inwestują w fundamenty (szkolenie), my płacimy coraz więcej piłkarskim analfabetom. Potem Canal + ładnie opakuje to gówno, i nam się wydaje że prezentujemy nie wiadomo co, że poziom rośnie. A tu gówno, my stoimy cały czas w miejscu, podczas gdy inni się rozwijają. Gdyby nie to że Legia jeszcze niedawno regularnie grała w fazach grupowych, to byłby już całkowity dramat. Jedna faza grupowa Lecha 3 lata temu, i Wisły 7 lat temu. Jesteśmy dziadami i na to niestety sami sumiennie zapracowaliśmy. Wszyscy, także kibice, którzy co okienko domagają się mega transferów, ale już stan klubowej akademii mają bardziej lub mniej w dupie.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Już się, kochani Anonimowi Redaktorzy, nie podniecajcie. Gratuluję subtelności i błyskotliwości opinii… tylko co z tego? Mówiłem Wam, że lepiej nie patrzeć na polską piłkę klubową przez pryzmat kryzysu Legii, ale Wy swoje… babrajcie się we własnej małości dalej. Sami.

Bobek90

Bawiłem się po pachy czytając twoje pełne ekstazy wypociny po remisie Jagi z Rio Ave (ujemny bilans bramkowy w lidze portugalskiej i tylko 24 punkty straty do czwartego miejsca), widzę że dalej bujasz w obłokach absurdu, czytaj, w przekonaniu że nasza liga prezentuje jakikolwiek poziom. Od 2010 roku, 8 pieprzonych lat i 32 strzały, zaledwie 3 klubom ekstraklapowym udało się awansować do fazy grupowej ligi europejskiej. Legii, Lechowi, i Wiśle. Przy czym w przypadku Wisły mówimy o czasie mocno przeszłym, 7 lat temu. Lech grał „zaledwie” 3 lata temu i 8 lat temu. Czyli w ostatnich latach jeśli ktoś grał w pucharach to tylko Legia, i to właśnie ta Legia tuszowała frajerski poziom naszej ligi troszeczkę ciągnąć ligę w górę w rankingu UEFA. Mam patrzeć na polską piłkę klubową przez pryzmat pozostałych 15 klubów? A proszę bardzo, w ostatnich 5 latach tylko jeden raz udało się innemu klubowi awansować do fazy grupowej Ligi Europejskiej, Lechowi. A poza tym szereg eurowpierdoli z pasterzami, i gangbangów (jak ten z Genk) z klubami które w poważnej piłce się nie liczą. Pozostałe kluby? Prędzej Polska stanie się światowym mocarstwem, aniżeli te wszystkie Jagiellonie, Górniki, Ruchy, przebrną eliminacje w europejskich pucharach. Kiedy ostatni raz 3-4 siła polskiej ligi nie odpadła w eliminacjach? Najstarsi górale tego nie pamiętają. No nic, dalej wypisuj te swoje banialuki, polska super power liga wielką potenga jest i basta!

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Nie lubię wymyślania mi słów, których nie powiedziałem. Uważam, że polska liga nie jest najgorsza w Europie i ma swój określony poziom – tyle, że w odróżnieniu do wielu innych rozgrywek nie jest on za wysoki. Krytykuję artykuł za kolejną próbę obniżania, już i tak niskiego poziomu ligi tylko przez pryzmat kryzysu panującego w Legii.
Nie chce mi się przezywać po raz setny porażek sprzed sześciu, siedmiu lat – wiem, że polska liga nie jest najlepsza, dlatego wynik Jagi z Rio Ave wzbudził we mnie pozytywy.
Ale nie powiedziałem, że jesteśmy „potengą”! Radziłbym poszukać jakiegoś lepszego argumentu, do którego można się przyczepić, a nie coś, o czym nawet nie wspomniałem. 😉

Bobek90

Jeśli mamy nie oceniać ligi przez pryzmat kryzysu panującego w Legii, czyli klubu który 3 miesiące temu zdobył mistrzostwo Polski, to przez pryzmat kogo mamy oceniać. Lecha? Lecha który w ostatnich latach nie wyeliminował nikogo w miarę poważnego, zdażało mu się za to odpadać z Islandczykami albo innymi Litwinami. A może Jagiellonia? Rok temu wyrzucili ją za burtę Azerowie, dwa lata temu Cypryjczycy. A może przez pryzmat Górnika którego wgniótł w ziemie klub z ligi słowackiej? Nie, problem nie polega na tym że oceniamy ligę przez pryzmat kryzysu Legii, przez co ją deprecjonujemy. Problem polegał na tym że 2-3 lata temu ocenialiśmy ligę przez pryzmat gry Legii w Europie, przez co wydawało nam się że jest lepiej niż w rzeczywistości było. Pod względem ludności jesteśmy 9 krajem Europy, pod względem gospodarki 8 krajem Europy. Tymczasem my permanentnie odnosimy znacznie gorsze wyniki od klubów z takich krajów jak Czechy, Chorwacja, czy Białoruś. Nasza liga jest chorym tworem z chorymi klubami które żyją z telewizji i z dotacji państwowych, nie mając kompletnie żadnego celu poza egzystencją. Uważam że Canal+ zrobił wiele złego polskiej piłce pakując ją i sprzedając jako pełnowartościowy produkt piłkarski, zamiast pracować nad swoim flagowym produktem. Gdyby kilkanaście lat temu wymógł że 20% kasy z telewizji idzie na bazę i szkolenie, i potem się tego konsekwentnie trzymał, to podejrzewam że dzisiaj mistrz polski grałby bez kwalifikacji w Lidze Mistrzów. Nic osobistego do Ciebie nie mam, uważam natomiast że podkolorowywanie gówna jakim jest polski futbol w skali świata jest bardzo szkodliwym zjawiskiem, i dlatego tak reaguje na tym podobne wypowiedzi. To tak jak z wyjściem z uzależnienia, pierwszym krokiem jest zdanie sobie sprawę z tego że się ma problem. Dopóki się nie podejmie tego pierwszego kroku (bo Jagiellonia Rio Ave, bo kryzys Legii) dopóty nie będzie opcji żeby ktoś zrobił drugi krok.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

1. Nie oceniałbym tego w taki sposób, bo Legia obecnie przechodzi kryzys godny drużyny amatorskiej. Jestem przekonany, że żaden klub w Ekstraklasie nie dałby się w tak żałosny sposób podłożyć Dudelange. Kryzys w szatni, kryzys organizacyjny… przy takim potencjale finansowym to naprawdę żałosne, ale nie jest miarodajne dla reszty drużyn. Jak w takim razie patrzeć na ostatnią przygodę Arki w pucharach?
2. Jagiellonię będę bronił, bo tam widać długofalowy projekt. Osobiście jestem zdania, że wszystkie grzechy lat poprzednich obecnie powinny być wybaczone, bo widać, że ten klub jest na dobrej dobrze do tego, by stawać się jeszcze lepszym.
3. Wpadki klubów z wcześniejszych lat pokazują pewną słabość ligi, ale nie jestem zdania, że jeśli taka Cracovia przegrała ze Szkendiją to już absolutnie oznacza, że liga macedońska jest lepsza od polskiej. Tak samo jak uważam, że porażka Legii z Dudelange nie oznacza, że liga polska jest gorsza od luksemburskiej.
4. Co to znaczy „ocenialiśmy”? Kto „oceniał”? Wszyscy wiemy, jak wygląda Ekstraklasa i żenujące popisy Legii w LM (tak jak i w pamiętnych eliminacjach ze Zrinjskim czy Dundalk) nikogo logicznie myślącego nie mogły przekonać do zmiany zdania, że ta liga jest chociaż trochę lepsza.
5. Tu racja, Canal+ ma swoje za uszami, bo gdyby kazał przeznaczyć część środków na szkolenie, z pewnością wyglądałoby inaczej. Ale po latach… teraz to nie jest żaden argument, akurat Smokowski na Twitterze dobrze się do tego odniósł. To słaby produkt pod względem piłkarskim, ale świetnie opakowany. Opakowany zgodnie ze pewnym standardem obecnie panującym. No ale opakowanie nie jest winne zawartości (no dobrze, może poza komentatorami i ekspertami… ci to nawet padlinę typu Sandecja – Termalica potrafiliby bronić…)
6. Dlatego najpierw uznałbym stan obecny po prostu takim, jakim jest. Tak – mamy słabszą ligę od Czechów czy Chorwatów. I to teraz powinno być punktem wyjścia do jakichkolwiek zmian. Ale to już kwestia zarządzających ligą, klubami, związkiem…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz