Yannick Sambea: – Nasze szanse z Legią? 50 na 50! 
Weszło

Yannick Sambea: – Nasze szanse z Legią? 50 na 50! 

Yannick Sambea zmienił tego lata Arkę Gdynia na ekipę Dudelange F91, ale wcale nie uważa, że to sportowy zjazd. Co więcej – ocenia swoją nową ekipę wyżej pod względem technicznym i taktycznym, a szanse na opędzlowanie Legii szacuje 50 na 50. Takich czasów dożyliśmy, że piłkarze mistrza Luksemburga wypowiadają się przed meczem z mistrzem Polski, jak przed starciem równego z równym. I oczywiście mają rację. 

– Niestety nie przyleciałem z drużyną do Warszawy ze względu na drobne stłuczenie. Trener ma kim rotować, a ja może już jutro wrócę do treningów.

Ucieszyliście się po wylosowaniu Legii?

Oczywiście przeanalizowaliśmy dobrze Legię i zdajemy sobie sprawę, że ten początek sezonu jest dla niej bardzo ciężki. Pożegnano ostatnio trenera, drużyna odpadła z eliminacji do Ligi Mistrzów i ma problemy w meczach ligowych. Byliśmy zadowoleni o tyle, że mecz z takim rywalem jak Legia to dla nas ogromne wyzwanie i dla wielu z nas okazja do gry na świetnym stadionie. Mamy takie podejście, że chcemy mierzyć się w eliminacjach z jak najlepszymi drużynami. Jesteśmy gotowi i zrobimy wszystko, by temu wyzwaniu sprostać.

Jak zagracie w Warszawie? Defensywa i zamknięcie drogi do własnej bramki?

Oczywiście na to pytanie powinien odpowiedzieć trener, ale nie jest żadną tajemnicą, że na meczu wyjazdowym zawsze stawia się za cel zdobycie bramki. Jeśli tego nie zrobisz, w drugim meczu prawdopodobnie będzie bardzo trudno. Dlatego nie zamkniemy się wyłącznie na obronie. Musi to być mądra gra, w której znajdzie się też miejsce na ataki. Musimy znaleźć dobry balans. Na tym poziomie tak naprawdę wszystko jest możliwe i bardzo ciężko jest porównywać do siebie poszczególne drużyny, zwłaszcza, że Dudelange jeszcze nigdy nie spotkało się z Legią. Podczas analizy trener mówił nam, że Legia to silna drużyna. W Polsce prawdopodobnie najsilniejsza, na co wskazują poprzednie lata. W tym momencie ma oczywiście kilka problemów i my musimy je w czwartek wykorzystać.

Wasza wygrana zostanie odebrana jako sensacja?

Legia to bardzo duży klub, znany w Europie i zdaję sobie sprawę, że nasze zwycięstwo zostałoby odebrane jako sensacja, ale… to nasz cel. Nie boimy się samej nazwy Legii, zwłaszcza wiedząc, z jakimi problemami się boryka. Wszystko jest możliwe. Oceniam nasze szanse na 50 na 50. Jako obserwator piłki pomyślałbym pewnie, że skoro Legia to wielka marka a Dudelange nieznany klub, szanse układają się w proporcji 95 procent do pięciu. Ale jestem piłkarzem i wiem, że w Legii grają tacy sami zawodnicy. To nie żadni nadludzie, oni też podgrzewają wodę na herbatę i gotują sobie spaghetti.

Gdybyś miał porównać jakość twojego klubu z jakością Arki Gdynia, na czyją korzyść by ono wypadło? 

Wydaje mi się, że Dudelange jest lepsze technicznie i taktycznie niż Arka. Widzę wielu piłkarzy, którzy mają naprawdę dobre wyszkolenie wyniesione z bardzo dobrych klubów, w których grali wcześniej. Tak jak ja zaczynałem w Bayernie, tak wielu moich kolegów uczyło się w naprawdę dobrych europejskich klubach z Niemiec, Francji czy Belgii. Nie mam poczucia, że poziom mamy niższy niż w Arce, chociaż tam graliśmy w zupełnie inną piłkę, opartą na wybieganiu i walce. Mówimy o dwóch zupełnie innych pomysłach na futbol, więc ciężko jednoznacznie ocenić, kto wygrałby w meczu Arka – Dudelange, bo drużyny są rozwinięte w zupełnie innych aspektach.

Poziom ligi jako całość to z kolei przepaść.

Tak, o ile nie mam takiego poczucia, że poziom Dudelange jest niższy, o tyle liga luksemburska na pewno jest słabsza niż polska. Ciężko mi jednak jeszcze powiedzieć, jak bardzo. W poniedziałek rozegrałem swój pierwszy mecz i mimo że wygraliśmy, nie znam jeszcze poziomu całej ligi. Analizując poszczególne zespoły, widzę kilku piłkarzy z naprawdę dużym doświadczeniem w dobrych klubach, którzy w Polsce mogliby sobie poradzić.

Jak wielu piłkarzy ma u was pracę dodatkową?

Trzech-czterech. To już są wiekowi piłkarze, ale mimo to prowadzą się naprawdę profesjonalnie i każdego dnia z nami trenują. W innych klubach luksemburskiej ligi to generalnie powszechne zjawisko.

Nie mają problemu, by się w tygodniu zwolnić na mecz?

Nieee, absolutnie. Wszystko pomiędzy klubem a ich pracodawcami jest dogadane jak należy. Nie było też problemu, by półprofesjonalni zawodnicy pojechali z nami na obóz przygotowawczy. Jestem bardzo zadowolony z przygotowań i całej organizacji. Cały pomysł na futbol mi odpowiada, bo pracujemy głównie z piłką, treningi są zróżnicowane, profesjonalne. Baza treningowa jest super, w siłowni nie brakuje nam niczego. Wszystko jest naprawdę bardzo poukładane.

Dlaczego tak właściwie zdecydowałeś się na Luksemburg? Wiele osób powtarza, że to liga, w której nie da się zrobić kroku do przodu. Dobrze zarobisz, wygodnie pożyjesz, ale piłkarsko przepadniesz.

Po pierwsze – dostałem bardzo dobrą ofertę. Niecodziennie zdarza się, by ktoś proponował czteroletni kontrakt. Sześć ostatnich lat spędziłem za granicą i potrzebowałem zamieszkać bliżej domu rodzinnego, a Dudelange jest oddalone od mojego rodzinnego Saarbruecken o 90 kilometrów. Rodzina była więc dla mnie priorytetem. Niedawno zjechała do mnie dziewczyna z Polski i już powoli rozglądamy się za jakimś lokum w Luksemburgu, bo na razie dojeżdżam codziennie z Saarbruecken. Bardzo dużo się przez te lata nauczyłem i jestem bardzo dumny, że mogłem grać w takich klubach jak Arka. Wszędzie podkreślam, że to była okazja, żeby poznać naprawdę fantastycznych ludzi, tak w drużynie jak i poza nią. Luksemburg bardzo mi pasował do moich wymagań. Jasne, to nie jest świetna liga, ale kontrakt i wizja grania co rok o tytuł i Ligę Mistrzów była bardzo kusząca. Do tej pory eliminacje do pucharów przeżyłem to tylko raz w Arce, gdy udało nam się to – powiedzmy sobie szczerze – dość szczęśliwie. To był pierwszy raz w historii Arki, gdy w Luksemburgu to reguła.

Miałeś opcje, by zostać w Polsce? 

Tak, wyobrażałem sobie zostanie w Arce, która stała się już częścią mojego serca – nie tylko sam klub, ale i kibice, miasto, ludzie dookoła, prezydent. Polska to kraj, który bardzo mnie zaskoczył. Przychodząc tutaj, nie wiedziałem czego się spodziewać. Było kilka trudnych momentów, ale wszystko wspominam bardzo pozytywnie. Przejrzałem wszystkie oferty – było też kilka z Polski – i czynnik rodzinny okazał się decydujący.

Polska będzie jednak w twoim życiu wciąż obecna, bo trafiasz do klubu, którego legendą jest Polak, Tomasz Gruszczyński. Pytałeś już o niego? 

Nie, jeszcze nie, bo w pierwszych dniach było dużo pracy i stresu, ale słyszałem już, że to tutaj legenda! Jaką on miał w Luksemburgu ksywkę? Polski Messi? No popatrz, a myślałem, że jedynym polskim Messim jest Rafał Siemaszko!

JB

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (68)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz_ciekawski

Tyle, że wówczas to i reprezentacja Luksemburga potrafiła wygrać z Holandią. Patrząc na to przez pryzmat dziejów to wóczas, piłka luksemburska przeżywała renesans a obecnie jest w dołku (od kilkudziesieciu lat ;)). Co smutne do tego dołka dołączyła i się właśnie zadamawia polska piłka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ed

To sobie zobacz kim w europejskiej pilce był wtedy Ajax Amsterdam. Grali wtedy tam sami Holendrzy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ed

Przeciez ja pisze o latach 70-tych

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Celtu

Ja renesansem bym nazwał to co przeżywa obecnie Islandia,a nie to że od wielkiego dzwona uda się pokonać kogoś teoretycznie silniejszego.Zresztą jeżeli mówimy o tym że kiedyś Luksemburg nas(Polską drużynę)zlał 5:0,to musimy sobie uświadomić jedną rzecz.My klubowo zawsze byliśmy chujowi;)Na potwierdzenie tezy mogę rzucić jeden przykład.Polska drużyna klubowa osiągała ćwierćfinał może raz na 10 lat,chociaż fakt że Luksemburg to i wtedy i dziś powinniśmy przejść.Czemu nie przeszliśmy?Znam trochę historię,i obstawiam że ŁkS będący wtedy mistrzem to po prostu anomalia.Cenię i szanuję Łódzkie kluby,ale pieniędzy to tam prawie nigdy nie było.Weźmy przykład Piasta który ostatnio prawie zdobył mistrzostwo.Nic im nie ujmując,to by właśnie była taka anomalia,gdyby udało im się dociągnąć do końca na pierwszym miejscu zostawiając w pokonanym polu bogatszą część ligi z większym niż oni potencjałem.

pep pep

Za chwilę po tym wyniku Jeunesse Esch Luksemburg przyżywał historyczny szczyt, złote pokolenie. Przecież w 1964 Luksemburg był ,,swoistym” ćwerćfinalistą ME, będąc o włos od awansu do turnieju finałowego top 4 ( po wygranej z Holandią w 1/4 było 5:6 z Danią w dwumeczu).
Lata 55-65 to gwiazdy (lub gwiazdki) europejskiej piłki takie jak Louis Pilot, Victor Nurenberg, Antoine Spitz Kohn (który i tak zasadniczo odmawiał gry w kadrze) , Paul Philipp. Trochę póżniej Nico Braun

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep pep

Wszyscy najlepsi grali oczywiście w klubach zagranicznych: francuskich, belgijskich, holenderskich lub niemieckich. To, że kluby to była totalna amatorka niczego nie zmienia w ocenie, że to było złote pokolenie Luksemburga
A co do reprezentacji to Holandia w latach 60 wcale nie była ,,słaba”, wyniki pod kreską ale potencjał osobowy większy od Polski w tamtej dekadzie: Keizer ,Groot, Israel, Swart, Moulijn

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pep pep

Najlepsi odmawiali nieraz gry w kadrze stąd różne wyniki

XardasKSP
Polonia Warszawa

To teraz niech tylko Luksemburczycy tego nie skaszania bo chcialbym sie posmiac, bo potem to w ogole nie bedzie smieszne bo powiedza ze Cluj Mistrz Rumuni to super potega i nie bedzie wesolo jesli CWKS odpadnie.

Jak nie odpadna z Luksemburgiem to niech dojdzie sobie CWKS do fazy grupowej coby byli wykonczeni gra co 3 dni i tym razem nie doczlapali sie Mistrza.

Nick

chłopcze ja też chcę się pośmiać z ciebie po końcowym gwizdku, ale na konwiktorskiej to norma na meczu nawet w ekstralidze rodzice młodzieży są w koszulkach polonii a po meczu szybko zdejmują żeby na miasto normalnie wyjść !!!!
żałosne i pobożne twoje życzenia !!!!!! ale komu można bronić ….. i kilku wpisów na różnych ……. portalach forach :-)

XardasKSP
Polonia Warszawa

Ja tam na Konwiktorskiej jestem na meczach i sie nie przejmuje dopoki znowu nie bedzie prawdziwego budzetu i bogatego sponsora jak JW to czym sie przejmowac, z pustego i Salomon nie naleje wiec zwyczajnie sobie ogladam mecz i kibicuje Polonii bez nerwow o wynik bo i tak wiem ze cudow nie bedzie.

Ostatnio denerwowalem sie wynikami jak JW byl prezesem i mozna bylo miec nadzieje na sukcesy. Niestety prezes byl szalony i nic z tego nie wyszlo.

NflFan

Co cie interesuje ekstraklasa jak twoja drużyna po wioskach jeździ??

XardasKSP
Polonia Warszawa

Interesuje mnie bo lubie jak wygrywa Cracovia, trener Stokowiec oraz rywale CWKS do Mistrzostwa. Pozatym sprawia mi wielka radosc kazda porazka CWKSu oraz GTSu czyli klubow gdzie kibice mieli najwieksza radosc gdy krol bankrutowal Polonie nawet fanpage mu zalozyliscie.

Karma juz dopadla GTS, doczekam sie jeszcze ze i CWKS dopadnie.

zenek122
Drużyna Pierścienia

O, to są jacyś kibice Polonii? Myślałem, że dawno wymarli, uważaj, żeby cie do ZOO nie złapali.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Martw sie lepiej oto czy dosc glosno spiewasz na meczu CWKSu bo inaczej Staruch moze dac z liscia albo jakas inna lekcje: http://weszlo.com/2017/06/05/kilkanascie-tysiecy-kibicow-swietuje-a-jeden-bandyta-kopie-lezacego/

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

W Polonii poprostu usnieto czerwonych, klub o tak wspanialej historii ktory wybral honor zamiast sukcesow za czasow PRLu nie bedzie tolerowal jawnych czerwonych na trybunie.

A w CWKSie to nie bija czerwonych tylko takich co slabo spiewaja podobno 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

A pisze o takim honorze ze wybrali swiadomie kolej i dziadowanie zamiast milicji i utrzymania statusu najwiekszego klubu Stolicy przez caly okres PRLu. Czytaj sobie: http://www.legia.sport.pl/legia/1,139320,11778376,Dlaczego_Legia_jest_tak_nielubiana_poza_Warszawa_.html

Tutaj wazny cytat: „Początkowo miała to być Polonia Warszawa, która od marca 1945 r. była milicyjnym klubem sportowym. Ale latem 1945 roku członkowie Polonii zaczęli rozumieć, w jakim kierunku historia zmierza i nabrali podejrzeń, że „opieka” milicji może skończyć się ubezwłasnowolnieniem ich klubu. We wrześniu 1945 r. Polonia, jako jedyny znany mi klub sportowy w Polsce, podziękowała za „opiekę”. I co się stało? Jakby piorun grzmotnął w ten klub, Polonię spotkały wszystkie nieszczęścia. Momentalnie, poza piłkarską, rozwiązano wszystkie inne sekcje, po wojnie dopiero co reaktywowane. Dekretem Bieruta w listopadzie 1945 r. odebrano Polonii stadion, który przekazano nowemu klubowi Zryw, działającemu jako komunistyczna młodzieżówka PPR. Ale władzy zależało na tym, żeby mieć w Warszawie sztandarowy klub, który można wspierać – padło na Legię, która od początku 1946 roku zaczęła otrzymywać większość wsparcia. Polonia, która tuż po wojnie grała fantastycznie, zaczyna spadać w dół, a Legia odwrotnie – iść w górę. Szefami klubu wojskowych zostawali wysoko postawieni sowieccy generałowie, nie mający wcześniej nic wspólnego z klubem, ani w ogóle ze sportem. W 1948 r. zaczęto też tworzyć inny sztandarowy klub komunistycznej władzy – Gwardię.”

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

W PRL niedalo sie calkowicie odciac od wladzy dlatego SWIADOMIE wybrano kolej poniewaz byla najbardziej neutralna i nie byla czescia aparatu represji spoleczenstwa tak jak wojsko czy milicja.

A pisze o GTSie bo oni tak mocno chca wytrzec sobie ta literke G z nazwy a mieli taki sam wybor jak Polonia. Wybrali milicje i sukcesy zamiast koleji i dziadowania. Swiadomie chcieli utrzymac swoja pozycje w Krakowie. A teraz mysla ze magiczna gumka wystarczy zeby G zniknelo raz na zawsze.

Polonia mogla zrobic dokladnie to samo co GTS i dzis by byla nadal najwiekszym klubem stolicy a ty bys pewnie dopingowal przy K6 zamiast L3. Ale wybrali honor. Dlatego zawsze bede to przypominal aby literka G nigdy nie zostala zapomniana.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Niezbaczam z tematu tylko pisze ze Polonia swiadomie zrezygnowala z milicji na rzecz koleji aby nie byc klubem resortu opresji. I chodzi mi oczywiscie o sekcje pilki noznej inne sekcje ani mnie ani zapewne komunistow w tamtych czasach zbytnio nie interesowaly jako malo popularne.

Pisz sobie co chcesz ze wiesz lepiej jak bylo, ja jednak jak wiekszosc ludzi bardziej wierzy temu co napisal historyk niz temu co pisze imc „PanSrajkub” z forum Weszlo. Wiec ja wierze historykowi ze bylo tak jak pisze, pozatym na stronie GTSu tak samo ich wlasny historyk napisal iz mieli oferte z koleji lecz swiadomie jej nie przyjeli wolac zostac z milicja i zachowac swoja sportowa pozycje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Ale za to chociaz rywale CWKSu punktuja, CWKS zbiera kompromitacje do kolekcji oraz kolejny slaby start + GTS blisko bankructwa. Zawsze moglobyc gorzej, trzeba sie cieszyc tym co jest i liczyc na wiecej.

Szkoda ze niezagraliscie z Crvena bo liczylem na waszych proletariuszy ze zalatwia to czego nikt inny nie da rady aka zakaz na 5 lat od UEFA i odejscie sponsora. A tak nic z tego tylko smianie sie z odpadniecia z Trnava ale to juz rok temu byl Sheriff. A taka porzadna mogla byc faza z Crvena lepsza niz ta ktora zrobiliscie w Wilnie….. no ale trzeba sie smiac z tego co jest.

zenek122
Drużyna Pierścienia

Biedny człowieku smutne masz życie, przeżuć się na Drukarza albo Ursus, bo dostaniesz depresji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

Spokojnie poczekaj jeszcze troche to i wasz CWKS karma spotka, a co do GTSu to juz sa bardzo blisko bankructwa ale wedlug ciebie sa napewno rownie szczesliwi jak za Cupiala 😀

mj8

LOL, „przeżuć”? W sensie, ma żuć Drukarza albo Ursus? Czy o co chodzi? 😀
Zenek, zenek… a wystarczy otworzyć dodatkową kartę w wyszukiwarce i poszukać, jak się powinno poprawnie napisać.

XardasKSP
Polonia Warszawa

Rozumiem ze jak CWKS zacznie przegrywac to przerzucisz sie na Lecha aby nie dostac depresji. No coz nie kazdy tak ma, niektorzy przywiazuja sie do klubu ale rozumiem ze CWKS ma wielu kibicow sukcesu bo akurat im sie wiedzie, pewnie wczesniej byli kibicami GTSu.

Loki Diabeł
SV Valhöll

Xardas nie rozpisuj się tak, bo ci szalik z gaci wypadnie na ulicy i znów będą klapsy

XardasKSP
Polonia Warszawa

Ja akurat uwazam ze szalik klubu ktoremu kibicuje nie pasuje jako zimowy ogrzewacz do gaci ale widze ze kibice CWKSu maja kreatywne pomysly na wykorzystanie swoich szalikow klubowych.

Ja tam w moim na szyji spokojnie wychodze z Konwiktorskiej do mojego samochodu po meczu, i jedzie on sobie za tylnymi zaglowkami spokojnie az do domu. Pozniej trzymam go w domu, bo fakt zbyt wielu jest anonimowych proletariuszy wandali ktorzy by zaczeli dawac klapsy zaparkowanemu pojazdowi jakby zobaczyli w nim szalik Polonii.

A kamerek nie bede instalowal dookola miejsca parkingowego szkoda baterii.

Loki Diabeł
SV Valhöll

Dobrze, że masz przynajmniej poczucie humoru :) trzym się :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GrigorijKalmanawardze

To jest wersja zmieniona przez tłumacza, żeby nie było skandalu. W prasie luksemburskiej był ten sam wywiad i w oryginale było „To nie żadni piłkarze (zawodnicy Ekstraklasy – przyp. redakcji), to piłkarscy podludzie. W półamatorskiej luksemburskiej lidze nikt nie wali wódy prosto z butelki jak Peszko i nikt nie wpieprza kebabów po nocy”

Irasiad72

przecież żaden zawodowy piłkarz ni wpierdala pizzy i popija piwem w środku sezonu… jak w luksiemburgu (sama nazwa wskazuje co żrą)

MuchyZNosa

„Takich czasów dożyliśmy, że piłkarze mistrza Luksemburga wypowiadają się przed meczem z mistrzem Polski, jak przed starciem równego z równym. I oczywiście mają rację.”
No to znając rzeczywistość, że weszlacy się chuja znają Legiunia powiezie ich tak z 3-0.

Irasiad72

vuko: chuja grają, opierdolimy ich……

LechiaFans

Kurwa! takiego podejscia brqakuje. żeby wbic w nich jednym pierdolniaciem!

Juri

nie no kurwa już bez przesady. 3-0 lub 4-0 dla Legii spokojnie będzie.

lion
Stomil Olsztyn

Co mówiłeś przed Szeryfem Tyraspol? :)

Erni

No raczej nie to. Szczególnie, że Szeryf sobie potem w grupie dobrze radził. Teraz to trzeba grać i mieć drużynę, żeby kogokolwiek zlać. Trnava też słabi, odrzuty itp. W Belgradzie jakoś sobie poradzili.

lion
Stomil Olsztyn

Ile ile mówisz? Buahaha :)

kibic sukcesu

Legła w głębokim kryzysie, ale co tydzień te same złudzenia, że jednak nie – a jednak tak.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lion
Stomil Olsztyn

Uważasz, że Dudelange by wyrwało od Szerifa? :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krisT

Chłopaki z weszło nie mogą się dodzwonić do Stano czy co? Gdzie komentarz do konferencji z Vuko?

Mecenas_Misiura

Stano ma zajęte, bo Czesław dzwoni.

lion
Stomil Olsztyn

O co chodzi z konferencją Vuko?

Juri

dopiero teraz zauważyłem że Luksemburg do tej rundy wprowadził dwie drużyny co dla mnie przyznam jest szokiem

Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

50/50 – wygramy albo nie.

Celtu

No cóż…Zbyt dużo widziałem Stjarnanów żeby być spokojnym o wynik,zwłaszcza gdy jakiś Polski klub jest w takiej rozsypce jak teraz Legia.W sumie wrażenia estetyczne są dla mnie nieważne.Niech przejdą nawet po karnych,byle przeszli dalej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lion
Stomil Olsztyn

Innymi słowy to się nazywa chuja grają.

Celtu

i jak tak dalej pójdzie to zaliczą dzwona na skrzyżowaniu.Zresztą jednego już zaliczyli ze Słowakami.Kolejny skończy się już nie wzywaniem karetki(LE)a prosektorium(jesień bez Europejskich pucharów,brak punktów rankingowych)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Celtu

A kto umarł ten nie żyje.
Tak czy owak życzę Legii jak najlepiej

Johanys ze Johanysburga

Niedawno zjechała do mnie dziewczyna z Polski :)))))))))
mam nadzieje, ze juz do Polski nie wroci

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GrigorijKalmanawardze

Prawda. Kobieta jest jak kot, idzie tam gdzie cieplej przy piecu i gdzie lepiej głaszczą.

M.S.

Nie ma już słabych drużyn w pucharach :) Jeżeli się nasi zawodnicy naprawdę sprężą i powalczą na 110 %, to jest szansa na awans. W końcu to mistrz Luksemburga, może nie było to szczęśliwe losowanie, ale trzeba przyjąć wyzwanie i walczyć.

PRT

To ironia mam nadzieję. :)

wpDiscuz