post Avatar

Opublikowane 08.08.2018 14:50 przez

redakcja

Jeszcze zimą odrzucił ofertę z Rosji, ale latem – gdy Genk położył na stolę dwa miliony euro dla Pogoni Szczecin – to już długo się nie zastanawiał. Jakub Piotrowski ma już za sobą debiut w nowej drużynie, a krótko po przenosinach do Belgii przyjdzie mu zmierzyć się z polskim zespołem. Los chciał, że Genk już zagra z Lechem Poznań w III rundzie eliminacji do Ligi Europy. 

***

Rozmawialiśmy pół roku temu i przyznałeś, że zimą miałeś ofertę z Achmata Grozny. Wtedy uznałeś, że to nie moment na odejście i chcesz pomóc Pogoni w walce o utrzymanie. Portowcy się utrzymali i latem mogłeś z czystym sumieniem ruszyć w świat?

Warto było poczekać. Jestem w Genk i to świetne miejsce do zrobienia kolejnego kroku do przodu. Gdy usłyszałem, że Belgowie są mną zainteresowani, to sprawdziłem ich status, możliwości i wyszło na to, że jest to miejsce idealne do rozwoju. Liga belgijska to też świetny poligon doświadczalny. No i chyba nie muszę mówić o tym, kogo Genk wyszkoliło i jakie ci piłkarze robią kariery.

Przedstawiono ci ścieżkę rozwoju?

Tak, mają plan na mnie, przedstawili jaką widzą dla mnie rolę w drużynie i czego się po mnie spodziewają. Teraz wszystko spoczywa już w moich nogach i ja jestem odpowiedzialny za to, czy ten plan klubu wypali, czy nie.

Konkurencja na twojej pozycji jest bardzo duża. Malinowskij, Pozuleo, Berge…

W środku pola gramy na trzech pomocników. I trener mógłby wystawić tę trójkę, o której wspomniałeś, zmienić ich w trakcie meczu na trzech kolejnych piłkarzy, a kolejni jeszcze czekaliby na swoją szansę. Na tej pozycji może grać 7-8 piłkarzy. Berge, Malinowskij i Pozuleo są bardzo szanowani w tej lidze, są znani, mają duże umiejętności. Ale przecież ja zdawałem sobie sprawę, że trafiając do takiego klubu będę musiał walczyć o swoje. Nikt nie otworzy mi drzwi i nie zaprosi za darmo do składu. Mam czas na aklimatyzację, będę powoli wchodził do drużyny i starał się wykorzystywać każdą szansę. Liczę też na to, że trafimy do fazy grupowej Ligi Europy, bo to siłą rzeczy sprawi, że meczów będzie więcej, a co za tym idzie – też będę miał większe możliwości, by zaimponować trenerowi.

Tak czy siak możesz być zadowolony z tego początku w Genk. Grałeś w sparingach, później pechowy uraz, ale zagrałeś w dwóch meczach w Lidze Europy, zaliczyłeś dwie asysty…

Dokładnie, byłem pozytywnie nastawiony po tych przygotowaniach. Przytrafiła się kontuzja, gdy nie wychodziłem na boisko przez dwa tygodnie. Ale wróciłem i cztery dni później trener dał mi szansę debiutu w Lidze Europy. Fajny, pozytywny bodziec. W lidze jeszcze nie zagrałem, ale nie jest tak, że siedzę na trybunach przez miesiąc i czekam na swoją szansę.

Widzisz po treningach, że jednak przesiadłeś się do dużo szybszego auta? Trafiłeś jednak ze średniaka Ekstraklasy do czołowego klubu belgijskiego.

Nie ma co ukrywać, że tak jest. Technika użytkowa, tempo gierek treningowych, jakość rywali w lidze – po tym wszystkim widać, że poziom trudności wzrasta. Ale to dobrze. Lubię takie sytuacje, gdy nie jest łatwo i to od początku. Mam do czego dążyć i mam za czym gonić. Lepiej robić progres niż błysnąć i iść w dół. Pracuję, słucham podpowiedzi. Z kraju też nie wyjeżdżałem jako chudzinka bez mięśni, ale do tego też przykładam dużo uwagi. Gdy byłem kontuzjowany przez te dwa tygodnie, to miałem treningi na siłowni i uwierz mi, że obciążenia były wyższe niż na boisku.

Dariusz Dudka opowiadał o Francji, że w tej lidze czuł się jak na Pucharze Narodów Afryki. Każdy zespół miał 3-4 Afrykańczyków i albo fizycznie im dorównasz, albo cię zadeptają.

W Genk też tak jest. Ale tutaj to właściwie spotkali się ludzie z całego świata. Gdybyśmy w szatni wyciągnęli swoje paszporty, to pewnie uzbierałoby się ponad 20 narodowości. To też pomaga w aklimatyzacji. Wszyscy w klubie mówią po angielsku, nie ma obowiązku nauki języka flamandzkiego lub francuskiego. Ja właśnie wracam z lekcji angielskiego.

Ktoś z drużyny wziął cię pod skrzydła? Luka Zarandia podpowiadał, żebyś podczepił się pod…

… Thomasa Buffela. Tak, słyszałem, ale Thomas odszedł niedawno do Zulte Waregem. Pomaga mi Sebastien Dewaest, który poza francuskim mówi też po angielsku. Ale generalnie chłopacy są bardzo pomocni, nie trafiłem na jakąś sztuczną barierę. Pod tym względem nie mogę narzekać. Ponadto w klubie jest człowiek od formalności – mieszkanie, sprawy papierkowe, urzędy. O co go poprosisz, to pomoże i wszystko załatwi. W samym Genk nie mieszkam, a poza tym jest ze mną dziewczyna, więc też było mi łatwiej się przeprowadzić.

O waszym trenerze mówi się, że w Beveren zrobił „coś z niczego”, trafił do Genk i cieszy się dobrą opinią w kraju. Tobie pasuje styl gry Phillipe Clemente’a?

Bardzo mi odpowiada to, jak trener chce, byśmy grali. Ofensywnie, nowocześnie, mamy stwarzać dużo sytuacji i od początku sezonu to się udaje. Widać po nim, że ma plan na zespół. Widać po treningach i odprawach, że to wszystko jest robione z ideą.

Ucieszyłeś się, gdy trafiliście na Lecha?

Gdy wiedziałem, że trafię do Genk, to pomyślałem sobie „fajnie byłoby, gdybyśmy zagrali z jakąś polską drużyną w Lidze Europy”. No i się spełniło. Nie musiał to być Lech, po prostu chciałem się zmierzyć z polskim zespołem.

Ludzie w klubie pytali cię już o najbliższego rywala?

Może jakichś wielkich analiz ode mnie nie oczekują, ale każdy podpytuje „co to za klub, jak im szło w zeszłym sezonie, o co grają?”. Trenerzy też podpytywali o poszczególnych zawodników i widzę, że z ich strony jest szacunek do Lecha, bo uważają poznaniaków za dobry zespół. No i oczywiście pytali o kibiców i atmosferę na stadionie, bo oglądali filmiki w internecie z dopingu. Zachwalają też stadion – mówią, że bardzo ładny.

Przed kim ostrzegałeś Belgów?

Widać, że Kostewycz dobrze się czuje na lewym wahadle. Oglądałem ten mecz w pucharach z Szachtiorem i biegał bardzo dużo, a do tego dołożył kilka naprawdę świetnych dośrodkowań. Tak na moje, to Lech powinien zamknąć ten mecz już w pierwszej połowie i trochę na własne życzenie doprowadzili do nerwówki, ale już w dogrywce udowodnili swoją wyższość. Na pewno Gytkjaer już w poprzednim sezonie udowodnił, że jest bardzo skutecznym napastnikiem w teraz to potwierdza. Ale Lech, z którym się mierzyłem w barwach Pogoni, przeszedł dużą zmianę. Dziś jest tam już nowy trener, grają na trójkę obrońców, zmienił się też sam model gry, więc trudno mi opierać się na swoich doświadczeniach z gry przeciwko niemu.

rozmawiał Damian Smyk

fot. FotoPyk

Opublikowane 08.08.2018 14:50 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
whooyemooye
whooyemooye

Chłopacy pomocne so bardzo, no i git.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Więcej tych pytań się nie dało zadać? Ledwo zacząłem czytać a tu już koniec. Chciałbym usłyszeć jak Piotrowski ocenia szanse Lecha.

ed
ed

Balon pod tytułem Genk rozdmuchany do rozmiarów niebotycznych . Mysle ze taka Barcelona po przeczytaniu weszlackich hymnów pochwalnych miałaby miekkie nogi , jadąc tam, a czuje ze Lech da rade i sie nie obsra jak redachtorstwo weszlackie

Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020
Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020