Dwa złota, dwa srebra. Polski wieczór w Berlinie
Inne sporty

Dwa złota, dwa srebra. Polski wieczór w Berlinie

Ten dzień w Berlinie zaczął się źle – z rywalizacji dyskoboli już w kwalifikacjach odpadli Piotr Małachowski i Robert Urbanek. Czekaliśmy jednak na sesję wieczorną, bo wiedzieliśmy, że możemy w niej otworzyć worek z medalami. I o ile Michał Haratyk i Konrad Bukowiecki pewniakami do złota nie byli, o tyle od Wojtka Nowickiego i Pawła Fajdka wymagaliśmy zajęcia dwóch pierwszych miejsc. 

Na dwójkę naszych młociarzy nie ma mocnych. W tym roku miażdżą konkurencję z regularnością, z jaką Steph Curry trafia rzuty za trzy. Już przed konkursem wiedzieliśmy, że będą zdecydowanymi faworytami i musieliby kompletnie spieprzyć sprawę, żebyśmy nie mieli w tej konkurencji złota i srebra. Właściwie zagadką pozostawało tylko to, który z nich zwycięży.

Faworytem był Wojciech Nowicki. W ostatnich miesiącach prezentował znakomitą formę, pisaliśmy już o tym zresztą kilka tygodni temu. Skorzystał też z gorszej dyspozycji Pawła Fajdka i regularnie go pokonywał. Jako jedyny w ostatnich latach, bo Fajdek, nie licząc igrzysk olimpijskich, złota przywoził do Polski seryjnie, z każdej wielkiej imprezy jedno. W ciemno mogliśmy liczyć, że medal za jego rzuty dostaniemy.

Dziś Nowicki zrobił to po raz kolejny. Jako jedyny w konkursie przekroczył 80 metrów, przerzucając rywali, jak niegdyś Adam Małysz przeskakiwał wszystkich w konkursie. Był po prostu poza ich zasięgiem, a dorównać nie mógł mu nawet Paweł Fajdek, którego najdłuższy rzut był o niespełna 1,5 metra bliższy od próby Wojciecha. Ale po konkursie uśmiechnięci byli obaj – zresztą to serdeczni koledzy, razem trzymali polską flagę.

Dla Nowickiego to pierwsze złoto, do tej pory zawsze z dużych imprez przywoził brąz. Dobre wyniki zaczął zresztą notować dużo później od Pawła, ale jak już przyszło co do czego, to ponad 80 metrów rzucał z regularnością karabinu maszynowego. Prawdopodobnie obudzony w środku nocy, wyciągnięty do koła w pidżamie, dałby radę to zrobić. Dziś osiemdziesiątkę dorzucił już w drugim rzucie, a zrobił to na takim luzie, jakby to był trening.

Ciekawe jest to, że Wojtek i Paweł nie mogliby się bardziej różnić – Nowicki jest zawsze spokojny i opanowany. Fajdek aktywny w sieci, pełen energii, wytatuowany.

Podobnie jest z naszymi kulomiotami – tym szalonym, pełnym zwariowanych pomysłów jest Bukowiecki. Nie zawsze dobrze na tym wychodzi, ale dziś to jego szaleństwo zdecydowanie się opłaciło. Niewielu spodziewało się, że jest w stanie dopchać do podium. Jednym z nielicznych był Haratyk, który dziennikarzom przed wylotem do Berlinu mówił, że Konrada na to po prostu stać, a żeby to osiągnąć musi zostawić za sobą wszystkie problemy. Udało się.

Haratyk za to był naszym faworytem. Jeśli nie do złota, to na pewno do miejsca na podium. To perfekcjonista, przed każdym rzutem ustawia się w kole najlepiej, jak tylko może. Trwa to dobrych kilkanaście sekund, ale – jak widać po dzisiejszym konkursie – efekty daje wspaniałe. Odgięcie, obrót, pchnięcie – 21,72. Odległość, która dała złoto. O sześć centymetrów krócej pchnął Konrad i to z kolei zapewniło mu srebrny medal. Dla niego równie cenny co złoto.

„Polskie niedźwiedzie najmocniejsze w Berlinie, mimo że to Berlin ma niedźwiedzia w herbie!” powiedział Przemysław Babiarz na koniec tego konkursu. I wiecie co? Musimy się z tym zgodzić. Ci goście są po prostu fenomenalni. Ich rzuty dałyby srebro i brąz na mistrzostwach świata z zeszłego roku, a dublet zgarnęli w najlepszym konkursie mistrzostw Europy w historii – nigdy wcześniej tak wielu zawodników nie dorzuciło do 21 metra.

Przed dwoma laty, w Amsterdamie, zdobyliśmy 12 medali. Sześć złotych, pięć srebrnych i jeden brąz. Dziś – po pierwszym dniu, w którym krążki rozdawano – mamy już 1/3 tamtego dorobku. Jeśli pójdzie tak dalej, to klasyfikację medalową po prostu rozniesiemy. I oby tak się stało.

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (32)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pilkarski_kibic

Prawdziwi bohaterowie, czego nie mozna powiedziec o naszych kopaczach.

KazimierzZdzislaw
FC Grammar Nazi

Prawdziwi bohaterowie to byli w starożytnych Atenach i Rzymie.
A tutaj to jest rzut gównem do bliżej nieokreślonego celu.

Lluc93

Trochę śmieszą mnie takie komentarze. Z całym szacunkiem dla tych chłopaków, bo to wszystko wiele pracy kosztuje, ale piłkarzami na świecie próbuje zostać miliony osób. A ile trenuj pchnięcie kulą, rzut młotem, skoki czy żużel?

Juven7us
Juventus di Torino Football Club, Seleção Portuguesa de Futebol, Cristiano Ronaldo 7

Najważniejsza dzisiaj była gra Slavii Praga przeciwko Dynamowi. To jest sedno. Nie omijajcie go.

elber77

Kulą to się raczej pcha a nie rzuca

Carlito

Co niektórzy to na tym piłkarskim portalu ledwo ogarniają piłkę, to nie ma co się dziwić znajomości lekkiej…

KazimierzZdzislaw
FC Grammar Nazi

Chyba nie widziałeś jak chromi odrzucają kule, a sparaliżowani wstają z wózków…

Aerth

No i pięknie. Młoiciarze po swoje, a kulomioci pokazali klasę, szybciutko przerzucając wynik Storla.

KazimierzZdzislaw
FC Grammar Nazi

Wytłumacz mi jedno – jaki jest sens rzucania młotkiem (?), że nie wspomnę o kuli…
Żeby sąsiada zabić?

Carlito

Generalnie sport jest bez sensu (wbrew powiedzeniu to jednak nie zdrowie), ale nieliczni wyciągają dzięki niemu niezłą kasę.

Aerth

Taki sam jak próba wkopania nadmuchanego świńskiego pęcherza do dużego prostokąta i przeszkadzanie innym w zrobieniu tego samego.

Maniakalny Sportowiec

a co z rzutem dzidą?

blasphemer93
FC Lahti / Stoke City

Rzut dzidą się przydaje, ale o zwycięstwie nie powinna decydować odległość, a celność. Tak samo jak nonsensem jest przyznawanie medali za ganianie się w kółko.

MaciekGKS

Teraz sie Tusku tlumacz swojej pani…

n0_thx

„Sześć srebrnych, pięć srebrnych i jeden brąz.” – to ile w końcu tych srebrnych? Ktoś w ogóle u was czyta teksty przed wrzuceniem? Pisałem kiedyś teksty na stronę boxingnews.pl, była to strona o nieporównywalnie mniejszej czytelni jak weszło, ale nie mogliśmy sobie pozwolić na takie błędy. Czasami mam wrażenie, że nikt u was nie sprawdza co idzie na stronę. To prawda, że za „codzienne” informacje odpowiada grupa gimnazjalistów? Słabo

tolep
Hejko Lejorz

Gówniany sport który nikogo nie obchodzi. Do ego stopnia że mistrzostwa europy są w środku tygodnia. A wynik nawet nie zbliżają się w okolice rekordów.

W skokach parę razy do roku bije się rekord skoczni, a kogo obchodzi jakiś rzut dyskiem czy czymś? Albo coś tak absolutnie groteskowego jak pchnięcie kulą?

Curry#30

to, że Ty masz to w dupie to nie znaczy że każdy jest takim ignorantem jak Ty. mnie np bardzo interesuje lekka atletyka, poza tym co jest w tym groteskowego? bardziej groteskowe na pewno jest kopanie nadmuchanego świńskiego pęcherza do prostokąta

PanSrajkub

Genialny tok myślenia przedstawiłeś. Te ME trwają 7 dni i przez 5 dni mają rozgrywać eliminacje a wszystkie finały w sobotę i niedzielę? 23 konkurencje zarówno u mężczyzn jak i kobiet czyli 46 finałów w 2 dni? Jak pogodzić czasowo finały rzutu oszczepem, młotem, kulą i dyskiem a do tego 2 ostatnie konkurencje są też w siedmioboju lekkoatletycznym? Do tego w tym samym czasie mają rozgrywać finały w skoku w dal, trójskoku, wzwyż i o tyczce. Miejsca na murawie zabrakłoby a gdzie zmieścić jeszcze lekkoatletów w tych konkurencjach startujących. Do tego dekoracje, hymny itd.
Na igrzyskach olimpijskich też rozdają medale w środku tygodnia więc wg. ciebie to też gówniana impreza sportowa? Albo ME czy MŚ w piłce nożnej? Przecież spotkania rozgrywano w środku tygodnia i wiele z nich było na słabym poziomie. Więc to też były gówniane imprezy sportowe?
Jeśli rzut kulą jest groteskowy to czym jest 22 gości biegających za świńskim balonem próbujących trafić w niego nogą czy głową?

tolep
Hejko Lejorz

O przepraszam, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Miałem na myśli w szczególności konkurencje które wymieniłem. Nie całą lekkoatletykę. Taki rzut młotem czy dyskiem to jest mniej konkurencyjny sport niż żużel. Ilu czynnych zawodników w pchnieciu kulą na świecie ma rekord życiowy powyżej 21.96, czyli 95 procent rekordu świata? Dwudziestu? GŁEBOKO WĄTPIĘ. Nasza wielka hehe gwiazda Tomasz Majewski nie rzucił tyle NIGDY. W tym roku tę granice przekoroczyło TRZECH zawodników – Walsh, Crouser i Haratyk
.

Za czasów istnienia Pucharu Ekstraklasy wiekszym wyczynem sportowym było uczestnictwo w drużynie który ten puchar zdobyła niż uzyskanie meedalu olimpijskiego w pchnieciu kulą.
.

Zabawa paru grubych hobbystów, a nie poważny sport..

PanSrajkub

A dlaczego nie 90% i wynik 20.81? Nieźle dopasowałeś sobie teorię bo Majewskiemu brakuje 1cm? A w ogóle branie pod uwagę i jeszcze argumentowanie rekordem świata z 1990 jest niepoważne jak np. twierdzenie że rekord świata na 400 metrów Marity Koch został uzyskany bez środków dopingujących. I myśl sobie co chcesz ale Majewski 2 złotymi medalami olimpijskimi, wicemistrzostwem świata, mistrzostwem Europy przyniósł sympatykom sportu więcej dumy i radości niż piłkarzyki uprawiające ponoć poważny sport. To raczej piłka nożna jest niepoważnym sportem bo w nią mogą grać praktycznie wszyscy a pchnięcie kulą jest dla wytrwałych a nie żadnych grubasów. Majewski pewnie pod okiem dobrego trenera bramkarzy po jakimś czasie stanąłby śmiało na bramce. A co po kilkunastu treningach pchnięcia kulą zrobiłby np. Wojtek Szczęsny? Srałby w gacie już w czasie podnoszenia kuli ważącej 7.26kg. A gdzie tu myśleć jeszcze o jej pchnięciu czy wcześniejszym jeszcze obrocie z nią? W przeciwieństwie do piłki nożnej to pchnięcie kulą jest jakby nie patrzeć w programie olimpijskim od pierwszych nowożytnych igrzysk olimpijskich w 1896. A turniej piłkarski od kiedy jest rozgrywany? Niektórzy tylko potrafią umniejszać sukcesy sportowców innych dyscyplin a nie widzą ile wysiłku to ich kosztuje i przede wszystkim muszą być w najwyższej formie konkretnego dnia nieraz tylko raz w roku. Ich nikt nie zastąpi w razie czego jak to jest w piłce nożnej gdy jeden piłkarz ma słabszy dzień to drugi, trzeci czy czwarty może akurat zagrać dobry mecz.

tolep
Hejko Lejorz

Dlatego 95% bo jakoś tak się przyjęło oceniać, kilka razy w życiu się z tym spotkałem u fachowców.
A 90% oznaczałoby, że uznajemy 2.21 wzwyż, 5.50 o tyczce czy 8.05 w dal za poważne wyniki.

PanSrajkub

Znowu niepoważnym jest wyznaczanie jakiejś wartości dla różnych konkurencji. Raz czy w skoku o tyczce stosowanie dopingu dałoby coś? W dal i w pchnięciu kulą na pewno tak. Dwa to czym innym jest skoczenie o 20 cm w górę niż pchnięcie przedmiotu o wadze 7.26kg o 2.5 metra dalej. Trzy to tyczki używane dziś a np. kilkanaście lat temu to jest spora różnica a przy kuli oprócz zwiększenia/zmniejszenia wagi nic nie da się zrobić.

tolep
Hejko Lejorz

Wszystkie wymienione przeze mnie konkurencje polegają na tym samym. DOKŁADNIE TYM SAMYM – krótki rozbieg i gwałtowny wyrzut poparty techniką. Niczym się nie różnią pod względem rodzaju wysiłku.

PanSrajkub

Chyba w ogóle nie przeczytałeś tego co napisałem. A poza tym serio wszystkie polegają na tym samym? Rozbieg w skoku o tyczce i „rozbieg” w pchnięciu kulą jest ten sam? Znowu jesteś niepoważny.

FC Bazuka Bolencin

Jako zajebany piłką nożną człowiek powiem tak – lepiej było dzisiejszy wieczór spędzić z lekkoatletyką niż z marnym sparingiem Chelsea- Lyon (puszczanym teraz z odtworzenia). TVP Sport tym razem trafiło w dychę.

Al Bundy

Nie czas na lizanie się po fiutach z tą klasyfikacją medalową. Nie widzę szans na więcej niż 2 złota jeszcze (Włodarczyk, Kszczot), jak ogółem dobijemy do 10 to będzie super wynik.
Gratulacje dla panów miotających żelastwem, trafili z formą bezbłędnie.
Fajnie się to ogląda, ale polecam Eurosport, bo Babiarz z Szaranowiczem to dno kompletne, szczególnie ten drugi emeryt bez przygotowania merytorycznego.

Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

Szaranowicz nie ma przygotowania merytorycznego patafianie???? Uciekaj stąd gamoniu bo kocopoły piszesz niemożliwe kondonie nie prany. Szaranowicz jest OK. To juz raczej pisior babiarz przynudza.

Sir Benett

4×400 (2), Lisek, Wojciechowski, Guba, Lewandowski, nawet Dobek, Ennaui czy Krystian Zalewski. Każde może powalczyć o złoty medal. A mówić że Włodarczyk ma szansę na złoto to jak powiedzieć że Barcelona ma szansę wyjść z grupy Ligi Mistrzów. Mamy chyba najsilniejszą drużynę na ME. Tylko Francja, GB i moooże Niemcy są porównywalni.

tolep
Hejko Lejorz

Kiepskie porównanie. Włodarczyk jest o wiele pewniejszym pewniakiem. Nie było chyba dotąd sytuacji takiej jak z Fajdkiem, który się zesrał na najważniejszej imprezie i to nie jeden raz. To była niezła komedia swoją drogą. Dwa tygodnie po Rio na memoriale Skolimowskiej Fajdek oddał 6 rzutów z których 5 dałoby mu złoto olimpijskie z wielką przewagą.

pep pep

Na pewno nie 4X400 M, a może zdobyc złoto oczywiście Kszczot i Swiety-Ersetic. Hołub też jakieś. Fiodorow może zluzować Włodarczyk w razie katastrofy trzech XXX

Dobek za to będzie walczył o brąz z Magim, ale na złoto Warnholmem nie ma żadnych szans (z Copello też przegra) . Tal samo Kr. Zalewski tylko inny medal niż złoty wchodzi w grę.

PanJakub

Brawo panowie!!! I teraz można napić się piwka najlepiej z tym panem!!

comment image

lupi45

Tolep. Ciebie trzeba postawić na 21 metrze, żeby np Majewski mógł w Ciebie trafić, hehe. Może by pomogło. Przecież nie musisz oglądać i komentować ME jeśli to dla Ciebie obciach.

wpDiscuz

INNE SPORTY