Kurzawa w Amiens. Wygląda to na mądry wybór
Weszło

Kurzawa w Amiens. Wygląda to na mądry wybór

Rafał Kurzawa wreszcie ma nowy klub. Bardzo długo to trwało, mogło się wydawać, że przyszłość piłkarza wyjaśni się raczej 6 lipca niż 6 sierpnia, ale koniec końców wydaje się, że reprezentant Polski dokonał rozsądnego wyboru. Postawił na Amiens, gdzie zakotwiczy na trzy najbliższe sezony.

Zacznijmy jednak od początku. Dlaczego Kurzawa tak długo pozostawał bez klubu? W audycji „Weszłopolscy” na antenie Weszło FM szczegółowo wytłumaczył to jego menadżer, Daniel Weber z agencji INNfootball. – Mogliśmy podpisać kontrakt z kilkoma klubami już w marcu lub kwietniu, bo oferty leżały na stole. Im bliżej było jednak końca ligi, tym bardziej nastawialiśmy się na przeczekanie i występ na mistrzostwach świata, który mógłby otworzyć nam nowe rynki. Do tego doszły jeszcze dwa względy. Rafał po mistrzostwach świata miał zaplanowany zabieg usunięcia żylaka na łydce, który powodował ból. Kosmetyczna sprawa, ale przesunęła się w czasie przez wyjazd lekarza na sympozjum zagraniczne. Po tym zabiegu Rafał tak naprawdę nie był gotowy, żeby przejść badania medycznie. I druga kwestia – siedem dni temu urodziło mu się drugie dziecko i Rafał chciał pobyć trochę dłużej z rodziną.

Jakie konkretnie oferty czekały na byłego już piłkarza Górnika Zabrze? Raz jeszcze oddajmy głos Weberowi. – Mieliśmy 4-5 konkretnych ofert z Turcji. Najbliżej było nam do Fenerbahce, ale po wyborach nowego prezydenta temat upadł. Na ten klub byliśmy zdecydowani i gdyby został tam stary zarząd, to Rafał trafiłby do Turcji jeszcze przed mistrzostwami świata. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku Anderlechtu, gdzie zmienił się właściciel. Ludzie, którzy wcześniej decydowali tam o transferach chcieli Rafała, ale dla nowego właściciela temat nie był interesujący. Dużo ofert mieliśmy też po mistrzostwach świata. Gdybyśmy nastawiali się na pieniądze, to Rafał byłby dziś w Arabii Saudyjskiej, ale to nie jest moment, by patrzeć na nie wiadomo jaką kasę.

Ostatecznie padło więc na Amiens, czyli trzynastą drużynę ubiegłego sezonu francuskiej ekstraklasy. Jeszcze dwa lata temu klub ten rywalizował w trzeciej lidze, ale zanotował błyskawiczny postęp. Najpierw wszedł na drugi front, a później jako beniaminek rzutem na taśmę wywalczył historyczny awans do Ligue 1. W ostatniej kolejce Amiens wygrało z Reims 2:1 po golu w 95. minucie, co zapewniło drugie miejsce (przewaga nad szóstym Nimes wynosiła zaledwie dwa punkty!).

W premierowym sezonie na najwyższym szczeblu Amiens bez większego stresu się utrzymało, choć początek wcale tego nie zapowiadał. Beniaminek po trzech kolejkach miał zero punktów i zero goli, ale efektownie przełamał się z Niceą (3:0) i już jakoś poszło. Finiszowanie z ośmioma punktami przewagi nad strefą spadkową można uznać za sukces.

„Les Licornes” rzadko grali efektownie, strzelili tylko 37 goli w 38 meczach (i tak pięć zespołów strzelało jeszcze mniej), co… zdaje się działać na korzyść Kurzawy. W takich ekipach najczęściej kluczowe są stałe fragmenty gry, a to pole do popisu dla Polaka. – Liga na pewno jest trudna, natomiast jest to też liga mistrzów świata i to powinno być docenione. Budując karierę Rafała, wybraliśmy na początek trochę słabszy klub, który daje mu gwarancję gry. Amiens zabiegało o Rafała co najmniej od półtora miesiąca. Byliśmy po kilku spotkaniach z prezesem oraz trenerem i widzieliśmy determinację w ich działaniach. Uznaliśmy, że to dobry moment, by wszystko zmienić i przenieść się do zachodniej ligi. Najbardziej rozpatrywaliśmy kierunek włoski oraz francuski. Oferta Amiens była najbardziej konkretna, a projekt sportowy przede wszystkim daje nam widoki na to, żeby Rafał grał – mówi Weber.

Amiens to dobry wybór chociażby dlatego, że w tym klubie można się wypromować. W ubiegłym sezonie grając na Stade de la Licorne odbudował się Gael Kakuta. Byłego skrzydłowego Chelsea, Lazio czy Sevilli wypożyczono od Chińczyków, strzelił sześć goli, dołożył tyle samo asyst i zapracował sobie na transfer do Rayo Vallecano, które powróciło do Primera Division. Hebei China Fortune zarobiło 3 mln euro. Z kolei za 8 baniek do Lyonu wrócił 21-letni pomocnik Tanguy Ndombele, co jest rekordem sprzedażowym nowego klubu Kurzawy. Piszemy „wrócił”, bo Ndombele rok wcześniej wzięto stamtąd za kwotę cztery razy mniejszą. Dobry biznes.

Obecnie jedynym najbardziej znanym zawodnikiem Amiens jest doświadczony obrońca Mathieu Bodmer, swego czasu z powodzeniem grający w Lille, Lyonie i PSG. Pozostałych nazwisk macie prawo nie kojarzyć, jeżeli nie jesteście zagłębieni w ligę francuską.

Pieczę nad tym wszystkim sprawuje trener Christophe Pelissier, pracujący w klubie od grudnia 2014 roku. Łatwo więc skojarzyć, że to on wywalczył jeden i drugi awans.

Trener Christophe Pelissier. Fot. newspix

Trener Christophe Pelissier. Fot. newspix

Kurzawa po doświadczeniach w Zabrzu nie będzie przytłoczony atmosferą podczas domowych meczów. Stade de la Licorne ma 12 tys. pojemności, a najczęściej stawia się na nim 8-9 tys. kibiców. Przy atrakcyjniejszych rywalach zdarzał się jednak nadkomplet publiczności.

Swoją drogą, czy tylko dla nas to zadaszenie jest dziwne?

Fot. Wikipedia/Julien Bertrand

Fot. Wikipedia/Julien Bertrand

Wydaje się zatem, że nasz rodak wybrał optymalnie. Trafia do jednej z najsilniejszych lig w Europie, ale do klubu bez gwiazd, w którym będzie miał realne szanse na grę i gdzie się o niego starano przez dłuższy czas. Do tego w Amiens nie ma zbyt dużej presji, nie jest to też klub zbyt medialny, co w przypadku małomównego i unikającego dziennikarzy Kurzawy powinno mieć spore znaczenie. Weber przekonuje jednak, że w tej kwestii wszystko powinno być w porządku. – Rafał widzi, że kadra zarządzają i sztab trenerski na niego czekali i wiedzą, kto do nich przyjechał oraz po co przyjechał. Amiens to ogólnie fajne miasto, z ludźmi na poziomie. Z Rafała zeszło już ciśnienie, bo zdaje sobie sprawę, że to dla niego dobre posunięcie.

Polak w poniedziałek został już przedstawiony kibicom.

Nie ma się co czarować: podopiecznych Pelissiera znów czeka walka o utrzymanie. Może być ona trudniejsza niż w debiutanckim sezonie. W takim towarzystwie jednak łatwiej zabłysnąć komuś, kto mocno się wyróżnia w jakimś elemencie, a założenie jest takie, że Amiens to nie szczyt możliwości Kurzawy. Na dobry początek za granicą to idealne miejsce, ale potem przyjdzie czas, żeby pomyśleć o czymś więcej. Taki przynajmniej jest plan. Jeśli reprezentantowi biało-czerwonych uda się zaaklimatyzować, ma on szanse powodzenia.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (33)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Abominator

Oby okazał się to dobry kierunek. Chłopak ma znakomitą lewą nogę, ale prześmigają go tam zdrowo, niski presing raczej nie przejdzie.
Tym niemiej umieram, że nasi genialni dziennikarze sportowi donosili o poważnym zainteresowaniu ze strony Fiorentiny, Galatasaray i Trabzonsporu. No i Nawałka miał objąć po mistrzostwach „klub z czołowej Europejskiej ligi” (sic!). To pokazuje, że tego sprzedajnego towarzystwa nie należy traktować jak poważne formy życia, to zaledwie wylizywacze bońkowej laski.

Spektakularny

A co Trabzonspor jest lepszy niz Amiens moze? Przeciez agent twierdzi, ze bylo zainteresowanie Fenerbahce

jazwima

Weber powiedział o 5 ofertach z Turcji na stole, a najbliżej było im do Fenerbahce.. jak twierdzi rozpatrywali też Włochy i były oferty – więc może była i Viola, tylko to też fakt, że w Europie każdy poza wielką 3 w 5 najlepszych ligach Europy z radością położy do podpisu kontrakt dla zawodnika – reprezentanta kraju z kartą na ręku… i da mu nawet kontrakt o jakim w Polsce może myśleć Jędrzejczyk, tylko nie koniecznie będzie plac do grania, a uzupełnienie składu i gra po kilka minut w końcówce – na zasadzie „ZADANIOWCA” – przegrywamy, wejdź na 10 minut wrzuć z rożnego/wolnego bo środkowego obrońce przesuwamy na 9

Najlepsza dyszka

To nie zadaszenie a piłkołapy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

The BFIYEH

Hmmm każda liga widzę musi mieć swoją Niecieczę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

johnadams1

Z Fiorentiny do Amiens hehe. Napisalibyscie na ile dostal, ale cos mi sie wydaje ze sa ananasy w Legii co maja wiecej. Ugra tyle co Furman, pare spotkan od poczatku, pare wedek, kilka wejsc i po pol roku o nim zapomna. W zasadzie te same wady co trener Plocka, wolny, strata goni stratę, fizycznie/silowo to sredni junior z powaznej ligi. Ciezko mu bylo wytrzymac cale mecze w extraklapie, co dopiero w najlepszej lidze afrykańskiej (ile zagra całych meczy w Amiens, twierdze ze ciezko bedzie o 10, albo i 5). W Gorniku potrafil z 4 z rzedu zanotować stratę po czym wrzutka z roznego asysta i znawcy wybierali go do pilkarza meczu hehe. W slabym Amiens to nie przejdzie, po 2 stratach bedzie wedka. Druzyna oslabiona, twarda walka o utrzymanie. Dla mnie z Dijon i Reims maja najwieksze szanse na spadek. To nie jest ani St Etienne ani Toulouse ani nawet Rennes Grosika. Maly, wioskowy klubik, gdzie nikt powazny nie idzie. Watpie czy Francuzi kogolwiek przebijali, wzial co bylo i tyle. Wiadomo, wszedzie sie mozna wybic, nawet w 2giej austriackiej, ale 90% szans ze za rok/poltora Lech z Legia beda sie o niego licytowac. W sumie dobrze, w kadrze nie bedzie go trzeba ogladac.

elchullogrande
CF Granma

No, masz racę. Ponad 130 000 mieszkańców. Wiocha jakaś. Nie wiem, czy mają nawet prawa miejskie…

AdamFaken

Czy Kurzawa coś ugra w drużynie która w 90 % meczów będzie cofnięta ?? on do szybkich kontr się nie nadaje, jeszcze w Polsce jakoś to było bo i obrońcy rywali wolni jak towarowy, ale we francji gdzie grają najszybsze murzyny z Afryki. Chyba strasznie liczą na te jego stałe fragmenty bo z gry to stawiam że za dużo nie ugra liczb.

Boski Diego
Barca B

no tak, bo Gornik to w sumie gral tiki take :)
szybka kontra to nie przede wszystkim szybki Maradona czy inny Mbappe, ale szybkie dokladne dlugie podanie do takiego kolezki, a tutaj Kurzawa sie sprawdza

qdlaty81
WIDZEW

Może Amiens też ma swojego szybkiego na przodzie. Celny wyjazd Rafała i heja na bramkę. Przecież Górnik też bazował na szybkich kontrach

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Boski Diego
Barca B

to nie Kurzawa ma sie starac grac w Legii albo w Lechu tylko Lech i Legia powinny sie starac przekonac Kurzawe zeby podpisal z nimi umowe, jak widac Amiens bylo w tym lepsze. cos jak wybor miedzy pewnym graniem w silnej lidze a niepewnym graniem w pilkarskim skansenie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mr.OTHER
Kartofliska.pl

Ale Kurzawa chce się wybić dalej. Gdyby przeszedł do Lecha albo Legii, to jego kolejnym klubem i tak musiałoby być coś w stylu Amiens. A on chciały, żeby jego kolejnym klubem była już porządna firma ze środka tabeli lig top5. (Czy jest wystarczająco dobry – to inna kwestia).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mr.OTHER
Kartofliska.pl

Odświeżam wątek po dzisiejszych meczach w pucharach. One pokazują różnicę między Ligue 1 a Ekstraklasą.

Boski Diego
Barca B

no to jest niezwykle zastanawiajace ze go nie chcial, czyzby chlop chcial sie rozwijac a w eklapie moglby co najwyzej zaczac chlac na smutno?

Spektakularny

Co ty chrzanisz? To Ligue 1 i koniec tematu, zaden Lech czy Legia nie ma podjazdu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Zobaczymy czy Kurzawa ma podjazd do Ligue 1. Trzymam kciuki. Zauważ, że z Amiens odchodzi się za 8 bani do Rayo Vallecano co raczej nikogo nie rzuca na glebę.

testodudon

„(…) ale koniec końców wydaje się, że reprezentant Polski dokonał rozsądnego wyboru. Reprezentant Polski postawił na Amiens (…)”
No kurwa, taki kartofel w pierwszych zdaniach. Niedługo nawet tytułów nie będziecie czytać przed wrzuceniem.

Dalej może nie jest już tak śmiesznie, ale za to bardzo ciekawie. Dowiadujemy się, że Rafał dołączył do nowego klubu na cztery dni przed startem ligi, bo najpierw lekarz który miał mu usunąć żylaka poleciał zagranicę chlać z kolegami po fachu, a potem sam piłkarz wolał się poopierdalać jeszcze trochę ze świeżo powiększoną rodzinką. No, ale najważniejsze, że trafił do „ligi mistrzów świata”. Selekcjoner Brzęczek zapewne nie może się doczekać, aż ustawi go w zabójczym trójzębie razem z Kądziorem (liga wicemistrzów świata) i Teodorczykiem (liga brązowych medalistów mundialu).

hubabuba

błędy w tytule też już się zdarzały

Król Roastów
FC Taciewo

„. No, ale najważniejsze, że trafił do „ligi mistrzów świata”. Selekcjoner Brzęczek zapewne nie może się doczekać, aż ustawi go w zabójczym trójzębie razem z Kądziorem (liga wicemistrzów świata) i Teodorczykiem (liga brązowych medalistów mundialu).”

:DDDDD! Mistrz!

Spektakularny

Widze ciekawe podejście wielu osob, ze lepiej bylo isc do Lecha i Legii i grac jak rowny z rownym z bialorusinami niz byc w Ligue 1. Ciekaw jestem czy tak byście zachwalali jego decyzję gdyby poszedl do Videotonu lub Mariboru

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Klasyczne porównanie z dupy – próbuj dalej, ale może bardziej spektakularnie. Nawiasem mówiac nie ma takiego klubu jak Videoton – przeleżałes kilka sezonów pod lodem?

Czernobog

Po wała taki wolny jak keczup typol do murzynów we Francji? Pojebało go? Kółeczka będą wokół niego robić. Szkoda gościa. Typ na Sere A, aż dziwne że menago nie wspominał o tematach z IT.

Piotr Szkudlarek
Warta Poznań

Zwróćcie uwage, ze Polak stracił polowe okresu przygotowawczego i jak ma teraz fizycznie dogonic afro-francuzkie konie pociągowe? Przypomnijcie sobie lato 2016, gdy reprezentanci Francji rozpoczeli przygotowania w PSG do nowego sezonu a nasz „anal” Krychowiak miał urlop. Wrócił i od poczatku był na straconej pozycji. Fizycznie (najwiekszy atut) juz mu wszyscy odjechali a technicznie nigdy nie zachwycał. Ten transfer spalił sie w tym wlasnie momencie bo koledzy od poczatku mieli go za słabszego pod kazdym wzgledem. Kurzawa z menedzerem nie mieli przed mistrozstwami żadnego dogadanego kierunku i na siłe szukali jakiegokolwiek klubu ponad miesiac, byle był zachodni (jakby sie nie udali, wrociliby z podkulonym ogonem do ekstraklasy do Legii lub Lecha). Mądrzej było przygotowywac się w Zabrzu (po przełużeniu umowy o rok ale na śmiesznej klauzuli np. 100tys euro) i zagrac w LE i ekstraklasie juz te 4-5 meczów, bo to dawałoby pewne powołanie na pierwsze zgrupowanie u Brzęczka.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Darmowcy kojarzą mi sie głównie ze Stępińskim. Czyli rezerwami Norymbergi.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Daj Rafałowi miesiąc czasu – to nie jest gość bazujący na przygotowaniu fizycznym, mam nadzieję, że w Amiens czeka na niego pozycja „8” albo nawet „10” – dać go na rozegranie, zmysł przestrzenny rozwinięty na wysokim poziomie. Jeśli ten transfer nie wypali, chętnie odszczekam te słowa, ale na tą chwilę zbyt bardzo optymistycznie podchodzę do tej nowiny, że chirurgiczna precyzja Kurzawy z dośrodkowań, zostanie przetestowana na poważnym poziomie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mertens

Odbije się od tej ligi jak piłeczka kauczukowa od betonu. To pewne.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Spodziewałem się klubu, solidnej marki w Ligue 1, typu Bordeaux, ale nie jest źle. Jeśli będzie wyróżniającym się grajkiem (ta lewa noga…), może pięknie rozkwitnąć jego kariera. Oby tylko jego nieśmiałość nie zawaliła mu tego losu na loterii. Powodzenia, panie Rafale!

wpDiscuz