Już nie smutny Waldemar, a Waldek King
Weszło

Już nie smutny Waldemar, a Waldek King

W Gliwicach na razie nie myślą o postawieniu pomnika Waldemarowi Fornalikowi, ale trudno przejść obojętnie obok faktu, że Piast pod jego wodzą zanotował najlepszy start w historii swoich występów w Ekstraklasie. Wygrał trzy ligowe spotkania z rzędu, dzięki czemu najbliższy tydzień może spędzić na pozycji lidera.

Powiedzmy sobie szczerze – jakiś czas temu posada smutnego Waldemara (odnotujmy jednak, że po końcowym gwizdku się uśmiechnął, a teraz to już chyba bardziej Waldek King) nie była najstabilniejsza na świecie. Były selekcjoner reprezentacji Polski przejął gliwiczan we wrześniu zeszłego roku i przywitał się w najgorszym możliwym stylu – zaczął od dwóch porażek, a w ciągu czterech pierwszych spotkań uciułał zaledwie dwa oczka. Później bywało różnie i choć Piast w pewnym momencie stał się hegemonem defensywy (sześć czystych kont z rzędu, wliczając w to walkower z Górnikiem), to brakowało mu skuteczności, przez co do ostatniej kolejki bił się o utrzymanie. Swój cel osiągnął, a Fornalik szczęśliwie zachował posadę. Dostał możliwość pracy także w obecnym sezonie, a teraz chłodna głowa działaczy Piasta jest nagradzana.

2:1 z Zagłębiem w Sosnowcu, 2:0 z Pogonią w Szczecinie. 2:1 z Zagłębiem Lubin u siebie. Wyniki robią wrażenie i sami jesteśmy ciekaw, na co będzie stać w tym sezonie zespół z Gliwic. Na razie wygląda na to, że Fornalik poukładał wszystkie klocki, dzięki czemu Piast powalczy o coś więcej niż o utrzymanie. Konkretnie mamy na myśli grupę mistrzowską.

To jednak melodia przyszłości, a wiadomo jak to w naszej Ekstraklasie, będącej na bakier z jakąkolwiek logiką, jest. Wydarzyć się może absolutnie wszystko, ale trudno przejść obojętnie obok tak dobrego otwarcia sezonu. Dziś zwycięstwo długo wisiało na włosku, generalnie oglądaliśmy słaby mecz, ale w ostatecznym rozrachunku liczą się przecież trzy punkty.

Wszystko zaczęło się po myśli gospodarzy. To oni prezentowali się lepiej, troszeczkę stłamsili rywali, wywarli na nich presję. Nieraz zdarzały im się kiksy…

…Ale generalnie zasłużyli na bramkę, którą zdobył Valencia. Ofensywny pomocnik gliwiczan już w poprzednim sezonie miewał przebłyski, ale dzisiaj znacznie urósł w naszych oczach. Zaczęło się od lagi Szmatuły, zgrania głową Papadopulosa, a skończyło na bardzo dobrym wbiegnięciu do linii ataku pomocnika gospodarzy, uprzedzeniu Guldana i pewnym strzale. Fajna współpraca Czecha i Ekwadorczyka.

Po strzeleniu gola Piast zyskał jeszcze więcej swobody, ale w pewnym momencie poczuł się chyba zbyt pewnie. Zagłębie przeprowadziło ładną akcję, Pawłowski dorzucił wprost na głowę Tuszyńskiego, któremu nie byli w stanie przeszkodzić Kirkeskov i Sedlar, a napastnik Miedziowych zdobył swoją trzecią bramkę w sezonie.

Bramkę, która ostatecznie nic nie dała. Niby Zagłębie na jakiś czas przejęło kontrolę, ale było przy tym tak niebezpieczne jak morderca z pistoletem na kulki. W drugiej połowie zagroziło bramce Szmatuły dopiero, gdy straciło następnego gola (świetna interwencja bramkarza Piasta). Właśnie, swój udział przy bramce znów miał Valencia, który asystował Hateleyowi. Anglik kilka minut wcześniej pojawił się na boisku, poradził sobie z elektrycznym dziś Dziwnielem, i zaliczył wejście smoka, przy okazji zapewniając Piastowi zwycięstwo.

Jeżeli mielibyśmy wskazać jeszcze jednego kluczowego zawodnika, bez którego trzy punkty nie byłby możliwe, postawilibyśmy na bardzo dobrego zwłaszcza w defensywie Patryka Dziczka. Przykładem niech będzie świetne wygarnięcie piłki wślizgiem Tuszyńskiemu. Dziczek ma bardzo pożądaną cechę u środkowych, defensywnych pomocników – estetykę odbioru. Robi to czysto, konkretnie, bez żadnej złośliwości. Do tego wie, jak się ustawić, zachowuje dużo spokoju w środku pola, nie daje się niepotrzebnie wyciągać do przodu. Zabezpiecza, czeka. Próbuje grać w elegancki sposób. Dobra szóstka, której nie są też obce ciekawe zagrania do przodu.

Jeżeli jakimś cudem zastanawiacie się, dlaczego Zagłębie było dziś tak mało konkretne, niemrawe, to może to zagranie z końcówki spotkania będzie odpowiedzią. Przed państwem Maciej Dąbrowski.

via Gfycat

No i jak tutaj chociaż zremisować, kiedy w tak ważnym momencie uprawia się taki kryminał…

Cóż, Piast wygrał zasłużenie. Mecz nie porwał, momentami był baaardzo nudny, ale gdyby Zagłębie sięgnęło po punkty, nie byłoby to do końca uczciwe.

piast-gliwice-1996

Piast Gliwice

04-08-2018
2
:
1
zaglebie-lubin-sa-[Przekonwertowany]

Zagłębie Lubin

3. kolejka

04.08.2018

18:00

Gliwice

6.0 1.0
J. Szmatuła
5.0 1.0
M. Pietrowski
3.0 1.0
M. Mak
4.0 1.0
A. Sedlar
5.0 1.0
M. Papadopulos
7.0 1.0
P. Dziczek
6.0 1.0
T. Jodłowiec
5.0 1.0
J. Czerwiński
7.0 3.0
J. Valencia
4.0 1.0
M. Kirkeskov
4.0 2.0
J. Felix
4.0 1.0
F. Starzyński
4.0 1.0
L. Guldan
4.0 1.0
A. Matuszczyk
3.0 1.0
J. Tosik
3.0 1.0
D. Dziwniel
6.0 1.0
B. Pawłowski
4.0 1.0
A. Czerwiński
4.0 1.0
D. Hładun
4.0 1.0
M. Dąbrowski
6.0 1.0
P. Tuszyński
3.0 2.0
D. Bohar
6.0 1.0
Paweł Gil

Zmiany gospodarzy:

M. Papadopulos

P. Parzyszek

5.0-

M. Mak

A. Jagiełło

5.0-

J. Felix

T. Hateley

--

Zmiany gości:

J. Tosik

M. Matras

4.0-

D. Bohar

J. Mares

4.0-

F. Starzyński

B. Kopacz

--
Popisy Valencii
Bylejakość Zagłębia
Pracowitość Dziczka
Metamorfoza Piasta

Nagroda specjalna*

Czekolada dla Waldemara Fornalika
(niech utrzymuje go w dobrym nastroju)
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (16)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

shav0
Melanż w Dudelanż

Nie ma co narzekać bo jak na Ekstraklasę to ten mecz stał na bardzo wysokim poziomie i w sumie obie drużyny zagrały dobrze. Jakby więcej było takich meczy to ta liga by inaczej stała w Europie.
Dziczek z Piasta jeśli się nie zmarnuje, nabierze doświadczenia i nie odbije mu palma to może być mega pomocnik. Polski Sergio Busquets (ok, wiem że mnie poniosło z tym porównaniem) !!! ale musi odejść z tej ligi żeby wskoczyć na wyższy poziom. Niech się rozwinie i w reprezentacji za rok czy dwa zastąpi Krychowiaka z palcem w dupie.

Krzysztof.Reperowicz

To już nawet nie różowe okulary a różowa dyskoteka

BC

Bardziej realizm. Ekstraklasa to nie jest poziom La Liga czy Premier League dlatego nie można patrzeć na nie z tejże perspektywy. Trzeba znać „miary” i jak na te miary to ten mecz był OK.

qdlaty81
WIDZEW

Byłoby super z Dziczkiem bo kilka przerzutów rodem z Xabiego Alonso

grnawuiopn

To jest niesamowite znowu się to sprawdza. Rzuciliście klątwę na Bohara po meczu z Sosnowcem, a dziś na całe ZL tym postem z rana.

Macieo
AC Milan

Piast gra dobrze co trzy sezony, 2012/13 – rewelacja jako beniaminek, 4. miejsce i awans do pucharów, potem dwa słabe sezony, potem 2015/16 wicemistrzostwo, a po nim dwa słabe sezony, więc w tym musiało być dobrze

lkoikm

Trzeba chyba przestac czytac ten serwis. Slaby mecz? Moze to nie bylo arcydzielo ale naprawde fajnie sie ogladalo, szczegolnie dokladnego (odziwo) Piasta. Ocdny pilkarzy to tez jakis kabaret. Mak 3? Sedlar z mega obronami 4? Czerwinski jak zwykle po profesorsku a tylko 5? Szmatula z asysta drugiego stopnia i kapitalna interwencja i tylko 6. Zeby na weszlo dostac 8 lub 9 to chyba trzeba laske redaktorowi zrobic. Ogarnijcie sie.

qdlaty81
WIDZEW

Właśnie też się zdziwiłem jak czytałem ich artykuł o tym Ekwadorczyku Valencii z Piasta, że obecnie jeden z najlepszych piłkarzy w lidze bo gole i asysty i że zostało to odzwierciedlone w notach 6, 7 i 7.
Gość ma gola i asystę w meczu wygranym z liderem 2:1 i dostaje tylko 7?!
Chyba że skala jest 1-8…
Dziwne

Voitcus

Piast wygrał 4 ligowe mecze z rzędu, z Brukbetem też wygrał

Jimbovsky
KS Smoczanka Mielec

Chłodna głowa działaczy?
To proszę dopisać jeszcze na początku w jakim stanie był zespół, kiedy obejmował go Fornalik.

Ten facet jest po prostu w TOP 3 polskich trenerów, i potrafi wykręcać niesłychane wyniki ze słabymi lub średnimi drużynami. Jeśli ktoś chce go oceniać na podstawie pracy w reprezentacji, jest niepoważny. Nie rozumiem dlaczego trenerzy tacy jak Fornalik, Ojrzyński czy Bartoszek nie dostają angaży w większych polskich klubach. W takiej Wiśle czy Legii wolą zatrudnić obcokrajowca bez osiągnięć, lub Franka Smudę czy innego nie do końca przytomnego trenera.

Jest jeszcze Probierz i Stokowiec, którzy równiez nie dostają szans w najlepszych polskich klubach.

To jest śmieszne.

Na plus, że ten nieszczęśny Brzęczek jest trenerem reprezentacji. Samo to że jest nim Polak, daje bardzo dużo.

Lelumpolelum

No Fornalik solidna firma na polskie warunki, coś tam potrafi. Taki Lech mógłby dać mu szansę, gwarancja jakiejś tam jakości, szczególnie w porównaniu z gościem wyciągniętym z rezerw.

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

probierz dostal szanse w Wisle i ja dokumentnie spierdolil. Na temat jego pseudo-umiejetnosci trenerskich mozna gadac godzinami.

qdlaty81
WIDZEW

Właśnie dziś się zastanawiałem, że jakbym był Mioduskim to bym wziął Waldka.
W każdym klubie robił progres. Wyraźnie widoczny progres

Rotor

Nie wiem jak Legia może łasić się do Nawałki (i wcześniej Brzęczka, który nie odniósł absolutnie żadnego sukcesu jako trener a wylatywał
z hukiem, z Lechii) a zupełnie pomijać Fornalika. Fornalik potrafi wykorzystać potencjał prowadzonych przez siebie drużyn. Dobrze prowadzi młodych zawodnikóe. Szału w Ruchu nie było a zdobywał z nim wicemistrzostwo i grał dobrą piłkę. Nigdy nie odwalił kichy i widać, że ma głowę na karku. IMHO zdecydowanie lepszy trener ligowy niż Nawałka, który niby odniósł sukces z Wisłą, ale poza tym wylatywał z Jagi i z tej samej Wisły za kiepskie wyniki. Wynikami reprezentacji bym się nie sugerował, bo to jednak trochę inna zabawa niż liga a poza tym Nawałka zrobił zarówno dobry jak i beznadziejny wynik z kadrą, przy czym ostatnio kompromitowała go gra reprezentacji, więc tendencja jest raczej spadkowa.

qdlaty81
WIDZEW

No dokładnie

wpDiscuz