Barcelona znowu była błyskawiczna. Arturo Vidal zagra na Camp Nou
Hiszpania

Barcelona znowu była błyskawiczna. Arturo Vidal zagra na Camp Nou

Tego lata sprawność i szybkość działań Barcelony na rynku transferowym jest zdumiewająca. Kataloński klub w ostatnich latach słynął raczej z długich i żmudnych negocjacji, a w trakcie tegorocznego okienka dokonuje błyskawicznych transferów. Niespełna dwa tygodnie temu Blaugrana sprzątnęła Romie sprzed nosa Malcoma, a teraz dokonała podobnej akcji w przypadku Arturo Vidala. Jeszcze kilka dni temu Chilijczyk był bardzo blisko Interu, ale ostatecznie zagra na Camp Nou. 

Transfer Vidala do Barcelony budzi wiele wątpliwości, ale im dłużej się go analizuje, tym bardziej wydaje się dobrym ruchem Katalończyków. Jasne, Chilijczyk nie jest grzecznym chłopcem i swoje za uszami ma. Wystarczy przypomnieć rozbicie ferrari w trakcie Copa America, gdy 31-latek jechał na podwójnym gazie. Po tym incydencie były zawodnik Bayernu obiecywał spokój, ale rok temu w monachijskiej dyskotece znowu odleciał. Wówczas rozbił na głowie jednego z gości trzylitrową butelkę wódki. Oczywiście wszystko to sprawia, że Barcelona ma się czego obawiać, ale trzeba też pamiętać, że Vidal posiada również wiele zalet.

Nowy nabytek Barcy przede wszystkim potrafi grać w piłkę i zawsze na boisku daje z siebie maksa. Co prawda ma już 31 lat, ale jego poprzedni sezon – pomimo kontuzji – był przynajmniej przyzwoity. Chilijczyk w 22 meczach Bundesligi strzelił sześć bramek i zaliczył dwie asysty. A skoro już jesteśmy przy kontuzjach, to warto zdementować pewien mit. Z uwagi na fakt, iż Vidal w poprzednim sezonie borykał się z wieloma urazami, mówi się o jego dużej podatności na kontuzje. Oczywiście ostatni rok w Bayernie pod tym względem miał kiepski, ale od sezonu 07/08 z powodu problemów zdrowotnych opuścił jedynie 19 spotkań. Można więc przypuszczać, że poprzedni rok był dla niego po prostu pechowy.

Dlaczego Barcelona w ogóle kupiła Vidala? Ano dlatego, że potrzebowała takiego piłkarza, bo straciła Paulinho i Iniestę. Przede wszystkim dotyczy do pierwszego z nich, którego odejścia nie chciał Valverde. Rzecz jasna wcześniej do Blaugrany przyszedł Arthur, ale trener mistrzów Hiszpanii potrzebował także piłkarza doświadczonego i podobnego profilem do Paulinho. Na temat Vidala można powiedzieć dużego złego, ale nikt nie może mu odmówić, że na murawie wciela się w rolę wojownika.

To piłkarz, po którym oczekujemy, że wniesie sporo energii w środku pola. On ma ogromne doświadczenie, a statystyki pokazują, że rozgrywa bardzo dużo spotkań, w których zostawia swój ślad. Gra bardzo agresywnie i to może okazać się dla nas kluczowe. Przypomina Paulinho swoim profilem, który jest inny niż u pozostałych naszych zawodników. Oczywiście rozumiem i akceptuję różne opinie, ale w poprzednim sezonie podobne kontrowersje wywoływał transfer Paulinho, zanim piłkarz zdążył zagrać choćby minutę. Później okazało się, że dobrze wyszliśmy na jego kupnie. W naszym klubie jest miejsce dla różnych typów graczy. Niektórzy wyznaczają styl, inni go natomiast wzbogacają. Przykładem jest Abidal, który zaadaptował się w drużynie mimo innego stylu gry. Styl można wzbogacić i nie należy uważać za złe, że ktoś nieznacznie odbiega od filozofii drużyny – powiedział Ernesto Valverde.

W krótkiej, średniej i długiej perspektywie oczekujemy, że Vidal wniesie wiele dobrego do naszej drużyny, a tym samym bardzo nam pomoże. Niedługo gramy o Superpuchar Hiszpanii i nie wiemy, w jakiej formie będzie Arturo, ale liczymy na jego wsparcie. Jest przyzwyczajony do gry w ważnych spotkaniach i transferów między ligami, w tym przypadku z Niemiec do Hiszpanii, więc myślę, że ta zmiana nie będzie dla niego wielkim szokiem. On posiada twarz wojownika i na boisku zawsze daje z siebie 100%. Jest agresywny w obronie i ataku, ciężko pracuje i zaraża swoim duchem pozostałych piłkarzy. Potrafi też podejść pod bramkę, wykończyć akcję i wywierać presję na obrońcach przeciwnika. Możemy wykorzystać jego zalety w drugiej linii. Trzeba ułatwić mu pokazanie wszystkich swoich umiejętności – dodał szkoleniowiec Barcelony.

Pozyskanie Arturo Vidal jest pewnym ryzykiem, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że Barcelona na ten transfer wydała jedynie 18 milionów euro + 3 miliony zmiennych (taką kwotę podaje dziennikarz „RAC1 Gerard Romero), to mówimy o niewielkim ryzyku. Do Blaugrany dołączył gracz o wielkich umiejętnościach i charakterze. Piłkarz, który nie będzie potrzebował czasu, by wejść do drużyny. Vidal zrobi to z marszu, a jego cechy przywódce i charakter zwycięzcy z całą pewnością przydadzą się Barcelonie. Bo przecież właśnie tego zabrakło w rewanżu z Romą.

Fot. NewsPix

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Dobry ruch Barcelony – zawodnik z wielkim ego, z roku na rok coraz słabszy, coraz bardziej kontuzjogenny, a dodatkowo wielka możliwość skłócenia szatni – brawo! Walka o 3. miejsce w La Liga będzie emocjonująca.

Fanser

Pozyskali go , bo Inter w ostatniej chwili z niego zrezygnował, bo Jest duża szansa na Modricia, a Spaletti po namyśle szuka innego pilkarza o innej charakterystyce, także nie szybkość działania Barcy tylko raczej slamazarne patrzenie na innych, bo czemu nie interesowali się przed Interem ? hehe chuj nie klub tylko błazenada scauting i tyle.

Jarek Gierczak

Chyba ci sie z jaszczembiem z zoo pomyliło, bo Modrica to Inter może sobie pooglądać w tv.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE

To taki madrycki guti, chuja gra, a morde opija i drze, błażenada zarządu po raz który? jedyny plus to taki, że nie dali za niego 150mln

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

Bayern nie ma litosci, co jak co ale odejscie Arturo Vidala to straszliwy cios w sfere intymna Roberta Lewandowskiego 😉

wpDiscuz