Jagiellonii do pięciu razy sztuka, wreszcie coś ponad normę
Weszło

Jagiellonii do pięciu razy sztuka, wreszcie coś ponad normę

Lepiej późno niż wcale. Jagiellonia już po raz piąty reprezentowała naszą ligę w europejskich pucharach, ale dopiero po raz pierwszy w swojej historii zapisała w nich chwalebną kartę. Nawet gdyby w tym sezonie miało nas już nic miłego w jej wykonaniu nie czekać, tym razem będzie mogła schodzić ze sceny z podniesioną głową. Wreszcie!

Do tej pory można było „Jadze” wypominać, że jej awanse na międzynarodową arenę z punktu widzenia interesu polskiej piłki mijały się z celem, bo za każdym razem odpadała na pierwszym rywalu, którego nie można było zaliczyć do grona ogórków.

W sześciu wcześniejszych dwumeczach potrafiła tylko wyeliminować litewską Kruoję i gruzińskie Dinamo Batumi. Aris Saloniki, Irtysz Pawłodar, Omonia Nikozja i Qabala to już były za wysokie progi, choć zawsze miało się przeświadczenie, że byli to rywale w zasięgu. Z Arisem zawalono mecz u siebie, szybko stracono dwa gole (zapewne najgorszy występ w karierze Igora Lewczuka), w rewanżu zabrakło szczęścia. Najbardziej bolał Irtysz, bo Kazachowie niczego wielkiego nie grali. Białostoczanie za nisko wygrali na własnym terenie i potem doszło do kompromitacji. Z Omonią zabrakło jakości ofensywnej. Michał Probierz po odpadnięciu mówił, że polska liga jest śmieszna i generalnie w wielu kwestiach z prawdą się nie minął, ale trochę się zagalopował. Ekstraklasa, choćby w poziomie płac, nie jest aż tak śmieszna, żeby uznać za coś naturalnego odpadnięcie z Cypryjczykami bez gola w dwumeczu i żadnej sytuacji w rewanżu. A do tego zdawał się zmierzać Probierz. Z Qabalą od początku wiedzieliśmy, że można ją nawet uznać za faworyta, ale skoro na jej stadionie zremisowano 1:1 – marnując jeszcze dwie setki w końcówce – trudno było nie oczekiwać przejścia tego przeciwnika w Białymstoku. Tam jednak różnica jakościowa dała o sobie znać.

No i docieramy do czwartku, 2 sierpnia. „Jaga” rozegrała mecz, którego niestety wielu nie widziało, bo akurat tylko jej nie puszczano w naszej TV. Szkoda, było co oglądać. Podopieczni Ireneusza Mamrota w defensywie mieli dramatycznie słabe momenty (drugi i czwarty gol), kilka razy krwawili, ale zrobili coś, czego tak często brakuje naszym klubom, gdy sytuacja jest na styku: pokazali klasę w kluczowych momentach. W tym przypadku na początku spotkania, na początku drugiej połowy – gdy Rio Ave mając 2:1 mogło liczyć na trzecią bramkę – i przy cudownym golu Martina Pospisila na 3:3, który podciął gospodarzom skrzydła. Koniec końców – wielkie brawa. Cztery gole na portugalskiej ziemi muszą robić wrażenie.

Nie uświadomiliśmy sobie tego od razu, ale to pierwszy pozytywny moment polskiej piłki w europejskich pucharach od ponad półtora roku, gdy Legia pokonała Sporting Lizbona w fazie grupowej Ligi Mistrzów i zapewniła sobie grę w Lidze Europy na wiosnę. W zeszłym sezonie nikt nie błysnął, w tym nikt wcześniej nie wyeliminował rywala, który wzbudzałby respekt od samego początku.

Jagiellonio, jeszcze raz brawo! Wylosowałaś najtrudniej i dałaś radę. Weszłaś na dobry kurs i już z niego nie zbaczaj.

Fot. newspix.pl

 

KOMENTARZE (30)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Verpakovskis

Różnica jakościowa rok temu dała znac o sobie? Przepraszam, nie zgadzam się. Gol po rykoszecie ustawił mecz. Fakt, trener gosci odrobil lekcje ale ja tam roznicy nie zauwazylem.Dzisiaj bylo widac roznice.Dzisiaj przy 3-2 moglo byc po balu i inne teorie tutaj padalyby.Tydzien temu byl rykoszet, ktory wyladowal na slupku. W tym dwumeczu trzeba bylo tez miec szczescie. Z Gabalą tego zabraklo.

TrolloLollo

Mysle ze Jaga powinna sie zainteresowac tym graczem: https://www.transfermarkt.de/adeleke-akinyemi/profil/spieler/153138 i pozbyć się Sheridana.

LABRON

Wydaje Ci się, nie myślisz

TrolloLollo

Dalej twierdzisz, ze z Sheridanem Jaga moze cos ugrac? 😀

Kcramsib

Patrząc tylko po tym skrócie, między bajki można raczej włożyć opowieści o „umiejętnościach technicznych” oraz „wyższym poziomie” Rio Ave. Chaos w obronie, kiksy w ataku (gol na 3-2)… jasne, oni są jeszcze przed sezonem, szczyt formy szykują na później, ale jednak – z taką grą w e-klasie nie wzbili by się ponad środek tabeli. Tym bardziej chwała Jadze, że nie przestraszyła się „markowego” rywala i zagrała swoje, co w przypadku naszych ekip w Europie nie jest wcale normą…

asddsa

co? przeciez murzyni z portugali praktycznie co 30 sekund wchodzili miedzy 2-3 z jagielloni, tylko przewaznie zatrzymywali sie na czwartym.

pepe72

Trzeba było oglądać w portugalskiej TV. Widać było w wielu momentach, że w 1 na 1, a często i w szybkości bili Jagę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

José Couceiro

Widać że ktoś napisał ten artykuł z myślą o tym że Jaga przegra, a tu taki… zwrot akcji że trzeba napisać coś miłego.
I nie ogarniam jak można było sądzić że Rio Ave jest nie do przejścia, przecież to ligowy średniak, a liga portugalska może i lepsza (tylko 3 kluby tak naprawdę to top europejski reszta to poziom 3 albo 4 ligii angielskiej) ale taktycznie leży i kwiczy, wystarczy znaleźć słaby punkt i już jest strzelanina (patrz ostatni meczy Porto z LFC w Lidze Mistrzów)

Gratulacje dla Jagi, mimo że nie jestem z Podlasia to trzymam kciuki żebyście pokazali temu bałkańskiemu kołchozowi z. Łazienkowskiej jak się walczy o puchary.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Szansę jakieś były bo stracili większość graczy z podstawowej jedenastki.Są warci obecnie 15 mln euro, a kończąc ubiegly sezon byli warci chyba 35 mln euro.
Różnica jest kolosalna.
Ale i tak Jaga nie była faworytem, a niespodzianke zrobiła.

z0rd

A ile „warty” był Spartak Trnava?

Przecież te „wyliczenia” są wyssane z dupy, kompletnie chuja warte.

Krzysztof73

Ciekawe ile będą warci na koniec sezonu. Wtedy będzie można porównywać. Ten klub żyje z ogrywania i sprzedawania zawodników.

Sebinio

ty na serio bierzesz wyceny z transfermarktu?

Insaciavel

No tak, boimy się (mówię tu o wszystkich polskich klubach) w pucharach mocarnego Rio Ave. Dobrze, że to nie było Porto, czy Benfica, bo trzeba by pewnie się wypiąć, rozchylić poślady i błagać o wazelinę. To tylko świadczy o rokrocznie boleśnie weryfikowanym poziomie naszej ligi.
Portugalczycy faktycznie czysto piłkarsko byli lepsi, ale mieli za gorące głowy. Chcieli to za szybko rozstrzygnąć i za bardzo się odkrywali.
Brawa dla Jagiellonii, że się nie obesrała po pachy przed „mocarnym” przeciwnikiem, gratulacje awansu i powodzenia w następnej rundzie (Lechowi i Legii też). Miło by było mieć 3 polskie kluby w fazie grupowej LE (na LM jesteśmy stanowczo za słabi), ale realnie patrząc, jak się jeden przepchnie to będzie fart i sukces (niestety).

n00bel

Sam fakt że Jaga stała się etatowym pucharowiczem można uznać za coś ponad normę. Brawo za pracę jaką tam wykonują.

bomba_la_bomba

BRAWO JAGA !!!!!
A Warszawska teraz z dupy strzela przed Luksemburgiem. Hłe, Hłe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lupi45

Mimo że jestem kibicem Legii, to gratuluję jagielloni. Z tych trzech drużyn które są dalej najgorzej wypadła Legia, to fakt. Ale czym my się podniecamy. To, jak się nie mylę piąta drużyna w Portugalii, gdzie tak naprawdę liczą się dwie drużyny. To taka jaga nie powinna się ich bać, bo naprawdę ma fajny skład. Myślę że to ave to w naszej kopanej by się łapało gdzieś na miejscach 5 – 8, więc żaden z nich mocarz. Sprzedają zawodników za większą kasę bo grają w Portugalii, a nie w Polsce, taka jest różnica. Jeszcze raz gratuluję jagielloni.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Jaga robi systematyczny postęp. Nie tylko w eliminacjach do pucharów. Jak dla mnie, to obok Lecha, główny faworyt do mistrzostwa.

gryf01

Systematyka to podstawa. Jeśli nie wygra mistrzostwa w tym roku to w końcu je wygra. Ciągłość jest ważniejsza niż jakiś pojedynczy sukces. A najważniejsze, to żeby kontynuowali to jak już tego mistrza zdobędą.
Legii zajęło kilka lat prób, kompromitacji i pojedynczych sukcesików żeby wejść do LM. A potem, po pierwszym przegranym meczu w LM, ktoś krzyknął „zaorać!”. I musieliśmy zaczynać wszystko od początku :(

Aarladin

Aarladin

Kapitan Mamrot przed meczem do zawodników Jagiellonii.

LABRON

Ok brawo Jaga., dużo farta było, bo taki wynik to na podwórku raczej pada niż w LE. Trzeba się cieszyć bo takich jaskółek jest mało. No i jakieś punkty w końcu dodadzą do rankingu, a nie tylko ciułał najlepszy klub w historii polskiej piłki nożnej Legia Warszawa. Dobrze, dobrze. Tyle, że jeszcze dwie rundy do awansu, czyli można zakładać, żę będzie mega trudno. Po walce być może ale to by było na tyle, raczej.

Aarladin

Kibice Jagiellonii cieszą się bo:
– Bo jeszcze kilkanaście lat temu graliśmy w 4 lidzie, a teraz wygramoliliśmy z czołowym ligi Portugalskiej
– Pomimo mniejszego budżetu niż Lech i Legia, liczymy w lidze.
– Pomimo, że nas śmieją, że my ruscy, to jednak szanujemy grę zawodników, trenerów i pracę całego zarządu, do sprawy podchodzi my skromnie, nikt z kibiców nie zrobił wiochy z pwodu wywieszenia durnego transparentu czy burdy na mieście.

kosiek

Ja Was bardzo szanuję! Niedawno byłem w Białymstoku, piękne miasto, fajni ludzie! Nie dajcie sobie wmówić, że nie jesteście Polscy, po prostu w ostatnich trzech latach ksenofobi i rasiści przestali się wstydzić i zaczęli rozsiewać swoją głupotę publicznie…

PRT

Z tym czołowym to nie przesadzaj. Oni potracili po 30 punktów do czołowych portugalskich drużyn, czyli Porto, Benfica, Sporting i Braga. Reszta to średniaki.

bomba_la_bomba

Chodzę na Jagę od lat 80-tych jak pierwszy raz awansowała do 1 ligi. Męcz z Górnikiem Knurów o awans, później pierwszy mecz z Widzewem. Faktycznie, były furmanki pod stadionem, ale i 32 tyś. ludzi na trybunach, entuzjazm i szaleństwo. Dzisiaj nie mogę uwierzyć jak daleką drogę przeszliśmy. Jako Klub i jako Maiasto. Brawo !!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podszyszkownik
Para a Frente Lech Poznan

Dla Jagi gratulacje,i moje serdeczne odszczekanie-hau,hau,hau,hau!!!!!!!

PRT

Rio Ave to drużyna na poziomie Jagiellonii, więc bym nie przesadzał z tymi pochwałami. Wreszcie średnio – jak na razie tak można napisać. Zobaczymy czy w ogóle Belgów przejdą, bo łatwo nie będzie. Jak przejdą, to będzie ponad normę.

wpDiscuz