Belgowie zaprawieni w bojach… z własnym systemem rozgrywek
Weszło

Belgowie zaprawieni w bojach… z własnym systemem rozgrywek

Choć polska liga średnio co trzy tygodnie sięga Himalajów absurdu, tak nie można Belgom odmówić chęci dorównania nam. Ich system rozgrywek jest tak przekombinowany, tak złożony, tak dziwaczny, że na swój sposób są przygotowani do wchodzenia w kontakt z nieprzewidywalną – zwykle dla siebie – polską piłką.

Najpierw 30 kolejek zaskakująco normalnego jak na Belgów grania, czyli otwieramy rundą zasadniczą. Po niej nie ma jednak podziału na grupę spadkową i mistrzowską, a na mistrzowską i… play-offu o Ligę Europy. Tak tak.

ZASADNICZY SEOZN

Szczególną nowinką jest oczywiście ta druga grupa. Tutaj są jajca na całego. Dzielimy bowiem – co oczywiste – grupę o play-off Ligi Europy na dwie grupy. W jednej gra 7, 9, 12 i 14 drużyny sezonu zasadniczego, w drugiej 8, 10, 11, 13 i 15. To ile ugrałeś punktów w trakcie sezonu zasadniczego nie ma znaczenia – gramy od zera.

Szczerze mówiąc, ciekawi jesteśmy jak wiele z meczów grup play-off przypomina fazę grupową Pucharu Ekstraklasy. Przecież na pewnym etapie jest jasne, że – powiedzmy – maksymalnie dwie drużyny mają szansę. Reszta gra dla picu. Rezerwami i juniorami. Chociaż tyle, że można ich ograć, sprawdzić? Kto wie.

play off

Zwycięzcy grup grają ze sobą półfinał play-off, w którym zwycięzca zagra z piątą drużyną grupy mistrzowskiej o awans (tu dzielono punkty na polską modłę, potem dziesięć meczów). W zeszłym sezonie Zulte pokonało Lokeren po serii rzutów karnych, wpadając na Genk.

GRUPA MISTRZOWSKA

W finale Genk po trzydziestu minutach prowadził 2:0 i spokojnie dowiózł zwycięstwo. Czyli nieprawdopodobnie skomplikowany system rozgrywek, a w praktyce jak Gent i Genk miały 4 i 5 miejsce po rundzie zasadniczej, tak je zachowały. Natomiast całe granie w grupie play-off poszło w gwizdek, bo zwycięzca i tak łatwo przerżnął.

Tyle cudowania. Droga w pucharach prosta, Belgowie to nie ogórki, od I rundy zaczynać się nie muszą. Gent awans do III rundy uzyskał z automatu. Genk z kolei nastrzelał luksemburskiej Foli Esch dziewięć goli, stracił jednego i spokojnie zameldował się w kolejnej rundzie. W praktyce dwa sparingi, ale spokojnie – liga belgijska też już wystartowała, obie drużyny nie przyjadą do Polski z wakacji.

KOMENTARZE (48)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Murphy
KTS Weszło

Dzięki, w końcu mi ktoś ten system objaśnił.

Spektakularny

Będą baty

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

radeonn

No dobra, a skąd w play-offach o Ligę Europy dwie drużyny z drugiej ligi? 😉

Gdynianin88_

Druga liga jest tam jeszcze bardziej pojebana. Osiem zespółów, każdy gra z każdym dwa razy jednej w rudzie (są dwie) Zwycięzcy rund wchodzą do play-off o awans, czyli grają ze sobą o awans w dwumeczu.

Po zakonczeniu dwóch rund (28. kolejek) tworzy się tabelę wliczajac wszystkie mecze i dwa zespoły, które uplasowały się najwyżej, a nie dostały się do play-off o awans, grają w z drużynami z Jupiler Pro League w dwóch grupach o awans do Ligi Europy (odpowiedź na Twoje pytanie).

Pozostałe cztery zespoły z drugiej ligi, które nie dostały się do w/w faz grają ze sobą w grupie (6. kolejek) i najgorsza spada.

I niech ktoś powie, że nasz system jest popierdolony.

sammmmmy

doklanie tak:
Europa League play-offs:
Group A of the play-offs will consist of the teams finishing in positions 7, 9, 12 and 14 during the regular season and the first and third placed team in the qualifying positions in the 2017–18 Belgian First Division B. The teams finishing in positions 8, 10, 11, 13 and 15 will join the second placed qualifier from the 2017–18 Belgian First Division B in group B.

radeonn

Dzięki wielkie za odpowiedź!

Urkides
Legia Warszawa

Gdynianin
Mnie w Polsce nie przeszkadza system rozgrywek, tylko głuoie gadanie o nim a już tym bardziej jeżeli podejmuje się kroki które powodują efekt odwrotny do zamierzonego.
Otóż PZPN forsuje PJS i chce żeby jak najwięcej młodych grało w eklasie. Krytykuje podział na grupy a tym bardziej podział punktów, twierdząc że presja wyniku powoduje niechęć trenerów do stawiania na młodych.
I co robi w I lidze?
Zmienia regulamin rozgrywek w taki sposób że nawet 6 zespół I ligi ma szansę na awans. Śledziłem tabelę I ligi w tym roku i układ tabeli był taki że nawet 10 zespół mial szansę zająć 6 miejsce a od 12 w dół wszyscy mogli spaść.
Powstaje pytanie, czy trenerzy będą grać młodymi czy będą stawiać na sprawdzonych zawodników? Dla mnie jest oczywiste że nie będą ryzykować.
Działania PZPN dokładnie mieszczą się w definicji idioty którego uposledzenie nie pozwala mu przewidzieć skutków swoich działań. na przykład gaszenia ognia benzyną.
PZPN ogłasza że będzie stawiał na młodzież a tworzy system ktory temu przeczy.
Dla jasności dodam że jestem zwolennikiem nowego systemu w I lidze bo stwarza większą presję i daje więcej emocji. Jednocześnie jestem zdania że czas na szkolenie piłkarzy jest od 7 do 18 roku życia a potem albo oni grają albo nie.

Problemem dla mnie jest kompletne skretynienie ludzi rządzących polską piłką i piszących o niej, bo to oznacza że nie mamy szans na jakieś logiczne działania w jej odbudowie.
A podśmiewamy się z Belgów. Mamy wszystkich za durniów a jak spojrzymy na efekty naszych „madrych” działań to żal dupę ściska.

qdlaty81
WIDZEW

Jaku by u Belgów durny system nie był, to jednak co chwila wysyła jakiegoś super piłkarza w świat…
Prawie jak u nas…

Urkides
Legia Warszawa

Z tą różnicą że te ich „odpady z eksportu” ktore nie wyjechały dają im 9 pozycję w rankingu UEFA.
Szydzenie z Belgów z pozycji kraju z pogranicza 3 dziesiątki rankingu, jest dosyć żałosne.

Gdynianin88_

Otóż to. Zgadzam się. Dodajmy do tego zmiana CLJ z U19 na U18. Przez co nie dość, że tracimy rocznik 2000 to obniżamy liczbę zawodnikow, którzy są do dyspozycji trenera danej drużyny, obniżając poziom. Do tego kluby mają większy problem z zawodnikami, którzy wiek juniorów przekroczyli. A tu nas nie mam liczy rezerw. Tylko dranie na 4, 5., czy 6. poziomie rozgrywkowym.

Poza uważam, że my mamy za długi sezon, 37 kolejek to za dużo jak dla nas, przy naszym klimacie. 30 było ok, nie wiem jak byłoby przy 34 (swoją drogą to ile byłoby przypadkowych awansów)

My praktycznie nie mamy przerwy letniej. Za późno kończymy. Dość powiedzieć, że w sezonie 2016/17 byliśmy ostatnia liga, która skończyła grać (z systemu j-w). I potem to się przekłada na wyniki w pucharach w jakimś stopniu, bo letnistwl i brak ambicji zawodników oraz głupie zarządzanie to inna sprawa.

A PZPN to robi wszystko na pokaz żeby kretyni janusze uwierzyli, tylko budują atmosferę wokół reprezentacji.

Urkides
Legia Warszawa

Gdynianin
a dlaczego długa ma być przerwa letnia, jeśli długa może byc zimowa.
W Anglii czy Niemczech zimowe są krótkie ale ich zespoły grają w fazie pucharowej a nasze przeważnie nie a latem oni nie grają w eliminacjach a my tak.
Ja uważam że w naszym klimacie i sytuacji w której gramy eliminacje w lecie, granie do grudnia a potem od lutego jest bez sensu.
Jesli w innych ligach radzą sobie z krótką jedną przerwą to i my mozemy sobie poradzić.
Co do liczby kolejek, to przecież największe wpływy do klubów są z TV a jeśli TV nie pokazuje to nie płaci bo oni żyją z reklam. A więc jeśli kluby chcą kasę to muszą grać.
Poza tym jak kluby nie grają to wciąż muszą płacić pensje, dzierżawy czy inne koszty stałe. Jeśli wydłużysz martwy sezon to kupa kasy pójdzie w komin.

Staszek Anioł

„Co do liczby kolejek, to przecież największe wpływy do klubów są z TV”.
W Polsce? Tak było chyba raz na 15 czy 20 ostatnich lat.

Urkides
Legia Warszawa

W tych najwiekszych klubach nie, ale w mniejszych już owszem.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kurwa czytam i nie ogarniam tego systemu XD

Mecenas_Misiura

No i fajnie. Jak ktoś nie chce grac w eliminacjach do kwalifikacji to odpuszcza, nie ma potem płakania arcymistrzów polskiej myśli szkoleniowej, że pocałunek śmierci, samolot do Azerbejdżanu wychodzi bardzo drogo, a w ogóle to skupiamy się na lidze.

Urkides
Legia Warszawa

„Droga w pucharach prosta, Belgowie to nie ogórki, od I rundy zaczynać się nie muszą.”
Czy autor tych „przemyśleń” potrafi wykazać wpływ systemu rozgrywek na poziom piłki?
Raczej nie, albo na pewno nie, bo poziom piłki zależy od systemu rozgrywek w najmniejszym stopniu. Poziom piłki klubowej w największym stopniu zależy od poziomu zarządzania klubami, szkolenia i zamożności rozgrywek.
Belgowie już dawno podnieśli poziom szkolenia do pułapu czołówki światowej i żeby zatrzymać zdolnych piłkarzy oraz sprowadzić dobrych muszą podnosić zasobność portfela ligi. Ponieważ w sporcie sprzedają się emocje, to trzeba je dostarczyć w jak największej ilości.
W Polsce dominuje przekonanie że liga jest po to żeby trenerom pracowało się wygodnie a piłkarze nie cierpieli z powodu presji wyniku. Bo się podobno młodzi nie mogą rozwijać.
W krajach gdzie ludzie potrafią myśleć logicznie już dawno doszli do wniosku że zawodnicy którzy nie wytrzymują presji a do tego muszą się jeszcze uczyć tej prostej gry na najwyższym poziomie rozgrywkowym nie są wartością dodaną dla ligi. Szkolą więc zawodników tak że ci najzdolniejsi w wieku 18-20 lat już są gotowi na poziom taktyczno-techniczny oraz presję wynikającą z tego że trzeba grać o zwycięstwo. Prawdopodobnie z powodu dobrego przygotowania technicznego ich poziom stresu w czasie meczu jest dużo niższy, bo wpadają w panikę jak muszą przyjąć piłkę albo zagrać na jeden kontakt.
U nas zawodnik nie ma tego komfortu, bo każde przyjęcie piłki i zagranie jest loterią. W dobrych ligach zawodnicy GRAJĄ W PIŁKĘ a u nas MAJĄ Z NIĄ PRZYGODY.
To absurdalne powiedzenie „moja przygoda z piłką” ma swoje uzasadnienie, bo przygoda jest to coś nieprzewidywalnego i spontanicznego. W przypadku naszych piłkarzy jest niezwykle trafne, bo śmiało można je uszczegółowić i mieć przygodę z przyjęciem, podaniem i strzałem, bo wszystkie te czynności są mało przewidywalne w przypadku naszych młodych talentów.

System rozgrywek może w sposób być może trochę sztuczny podnosić emocje ale tego nie robi się dla samej sztuki, bo wzrost emocji podnosi poziom zainteresowania rozgrywkami a to podnosi przychody.
W Polsce na pierwszym miejscu jest SPRAWIEDLIWOŚĆ rozumiana w ten sposób że wszyscy powinni byc jednakowo beznadziejni i jednakowo biedni.
Szczęście Polaka polega na tym że ma czym usprawiedliwić swoją niemoc i jak wszyscy dookoła mają tak samo. Już sam podział na grupy jest zaprzeczeniem tej zasady, bo ci z dolnej 8 czują sie upokorzeni że trafili do drugiej kategorii ligowców i „odbiera się im marzenia o MP albo pucharach”.
Cały sezon grają chujowo ale marzą, nie przestają marzyć nigdy. Polska piłka jest po to żeby oni mogli marzyć, brac za te marzenia grubą kasę (jak na ich poziom) a na koniec walić skruchę, przepraszać i opowiadać że teraz to już naprawdę będą się starać, tylko żeby ten system nie platał im nóg.
Zróbmy 18 zespołów wtedy będziemy mogli z bólem sledzić jak swoje marzenia realizują Sandecje, Sosnowce, Podbeskidzia, Górniki Łeczna, Teramliki czy inne Bytowie.
Ich niekończące się przygody z piłką będziemy śledzić z sympatią i życzliwością należną sympatycznym niezdarom. Tylko wtedy ich marzenia i przygoda będzie im musiała wystarczyć za cała zapłatę, bo raczej mało będzie na tyle empatycznych ludzi żeby to było dochodowe.

dwooogi

zapomnieliscie napisac ze o LE graja tez dwie druzyny z 2 ligi, w tym wypadku Beerschot-Wilrijk i OH Leuven. takie cuda

pak99

3, zwycięzcy rund i drużyna która awansowała,

dwooogi

a no, jeszcze Lierse SK

Staszek Anioł

Nie. Akurat ten, który awansuje… nie ma prawa do gry w barażach o LE (!). W barażach grają przegrani z barażów o awans i dwie kolejne drużyny drugiej ligi. Paranoja do sześcianu!

dude
RVM

Podobnie jest od tego sezonu w lidze czeskiej.

Staszek Anioł

Podobnie? Nie bardzo.
Oto lista podstawowych różnic:
– w Czechach drużyny drugiej ligi nie graja o puchary, w Belgii grają,
– w Czechach nie ma dzielenia punktów, w Belgii jest,
– w Czechach nie zabierają dorobku bramkowego przed rundą finałową, w Belgii go kasują,
– w Czechach grają ze sobą po jednym razie w fazie finałowej, w Belgii są też rewanże,
– w Czechach jest 6-drużynowa grupa spadkowa i jeszcze baraże o utrzymanie – tego wszystkiego w Belgii nie ma,
– w Czechach o barażach o Ligę Europy grają systemem pucharowym 4 zespoły, w Belgii systemem ligowo-pucharowym 12 zespołów,
– w Czechach mogą spaść trzy drużyny, w Belgii tylko jedna.

Cholernie podobne.

Urkides
Legia Warszawa

Ciekawe zestawienie, ale ja zawsze stawiam sobie podstawowe pytanie, dlaczego jest tak a nie inaczej.
W polskiej lidze widziałem logikę w podziale punktów i podziale na grupy. Były na to RACJONALNE argumenty.
Argumenty przeciwników tego systemu były emocjonalne i nieracjonalne. Cioś o sprawiedliwości, marnowanym wysiłku i presji.
Widocznie w innych krajach też uważają że dodatkowe dokręcanie śruby powoduje dobre skutki dla rozgrywek.

qdlaty81
WIDZEW

Urki takie same racjonalne argumenty mozna znalezc dla braku podzialu punktow. A glownym jest sprawiedliwosc.
Podzial powoduje, ze druzyna ktora wygra w sezonie najwiecej moze nie byc mistrzem bo np wygrala wszystko w pierwszej polowie a potem dwoch glownych architektów ma kontuzje. A naszym ogorkowym systemie potrzebujemy na razie konia pociagowego, ktory bedzie sie co sezon dostawal do fazy grupowej pucharow, zarabial tam kase i wydawal ja na najzdolniejszych pilkarzy ekstraklasy, rozwijajac w ten sposob pozostale kluby w PL.
Podzial jest chuja wart w naszym kraju. Albo wygrywa ktos najlepszy caly sezon albo fakju.
Wg mnie oczywiscie

Urkides
Legia Warszawa

Kiedy właśnie podział punktów był korzystny dla potencjalnych pucharowiczów.
Ponieważ jesienią trudno jest łączyć grę w pucharach i lidze (z wielu powodów), to pucharowicze tracą punkty. Tak więc podział punktów po fazie zasadniczej redukuje ich ewentualne straty i podnosi prawdopobieństwo ponownego zajęcia miejsca premiowanego udziałem w pucharach.
Wszystko zależy od tego jakie kryteria sobie ustawimy. Jeśli myslimy kategoriami rozwoju ligi jako całości, to podział miał sens. A jeśli interes słabszych klubów jest ważniejszy tak zwana sprawiedliwość, to nie.
W Polsce myślenie kategoriami dobra wspólnego nie jest popularne. Dobro wspólne według Polaków jest wtedy, kiedy wszyscy mają po równo. A to jest niemożliwe bo czy Boruta Zgierz ma takie same szanse na sukces jak Widzew? Nie ma, bo jest ze Zgierza. Czy to jest sprawiedliwe? Pewnie nie, ale jakie to ma znaczenie jesli jest faktem.
W Polsce, na dzisiaj, szanse na robienie punktów rankingowych dla całej ligi mają 3 kluby. Legia, Lech i Jaga. Jeśli się je wspomoże to być może wypracują kolejne miejsce dla jeszcze jednego klubu z polskiej ligi. Ale w nie ma takiego myślenia. Myslenie jest takie że lepiej żebyś „ty” nie miał, niż żebym ja również miał.

qdlaty81
WIDZEW

To przeciez podstawowa zasada w PL. Po co razem zarabiac? Lepiej sprobowac kogos wyruchac i…przestac zarabiac w ogole. Takie polskie

Blackfield

Uważam że od tej pory gdy w Polsce powstał ten dziwaczny podział na grupę mistrzowską oraz spadkową,to poziom ligi drastycznie obniżył się,ponieważ zawodnicy nie dają z siebie wszystkiego,bo jak przegrają jakiś mecz,to nie robią z tego żadnej tragedii,bo myślą że przy podziale grup jakoś tam będzie i wszystko się odrobi.Podobnie sytuacja wygląda z kibicami,oglądam extraklase z lekkim przymrużeniem oka,kolega zresztą podobnie,bo gdy w normalnych rozgrywkach przegra się mecz,to robi się ciepło a w tym dziwacznym regulaminie to rozchodzi się po kościach i tych emocji zdecydowanie dla kibica mniej

Urkides
Legia Warszawa

czy potrafisz uzasadnić dlaczego bez podziału na grupy zawodnicy nie będą mysleć że „wszystko sie odrobi” i w jaki sposób mozna coś odrobić jak jesteś w grupie spadkowej?

Staszek Anioł

Większość klubów gra tylko o utrzymanie, nie zauważyłeś?

Urkides
Legia Warszawa

W polskiej lidze? Chyba się nie zgodzę, bo pierwsza 8 ma zagwarantowane utrzymanie a z drugiej też sa zawsze 2-3 zespoły które maja bezpieczną sytuację.
Tak więc większość nie gra o utrzymanie.

Staszek Anioł

Jak dla mnie większość gra o grupę mistrzowska głównie – lub wyłącznie – po to, żeby się utrzymać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Staszek Anioł

Podbeskidzie, ale inna sprawa, że to przypadek pewnie raz na 50 lat.

Wiaczesław Kosołapkin
Stasiak Gomunice

„Genk z kolei nastrzelał dziewięć goli, stracił jedną” (niech żyje rzetelna korekta)

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Akurat Belgowie pewnie z jakimś respektem podejdą do tych rywalizacji. Bo ostatnie potyczki z polskimi klubami wcale nie były dla nich takie miłe.

2009/10 Lech-Brugge 1:0 i 0:1, Awans Brugge po karnych.
2011/12 Wisła – Standard 1:1 i 0:0, Awans Standardu dzięki bramce strzelonej na wyjeździe. Choć ja z tego dwumeczu zapamiętam bardzo dobrą grę Wisły, która jak nigdy na awans zasłużyła. Sprawę przekreśliła głupia czerwona kartka i rzut karny w pierwszym meczu…
2013/14 Śląsk – Brugge 1:0 i 3:3, Fantastyczny dwumecz Śląska, który grał wręcz nieosiągalną dla naszych zespołów piłkę.
2014/15 Zawisza – Waregem 1:2 i 1:3, Gładki awans Belgów ale Zawisza nie była naszym etatowym pucharowiczem. Meteor, który zresztą spadł z ligi w tym samym sezonie po katastrofalnej jesieni.
2014/15 Legia – Lokeren 1:0 i 0:1, Jedyna porażka Legii w fazie grupowej, która zresztą była już pewna awansu do 1/16 ligi Europy. Ja z tego dwumeczu zapamiętam jednak coś innego. Tuż przed rywalizacją z Lokeren, Legia grała ligowy mecz ze Śląskiem. Po bardzo dobrym spotkaniu wygrała 4-3. Pamiętam, że belgijska prasa była pod dużym wrażeniem Legii, która potrafiła w takim stylu ograć Śląsk (aż do tego stopnia Śląsk był ceniony w Belgii po tym co zrobił z Brugge).
2015/16 Legia – Brugge, 1:1 i 0:1, Rywalizacja trochę bez historii bo obie ekipy przegrały 2 pierwsze grupowe mecze w grupie i nie były już w stanie dogonić rywali w walce o wyjście z grupy. Legia była świeżo po zmianie szkoleniowca, a na rewanż wyszła rezerwami.

Jak widać ta rywalizacja polsko-belgijska w ostatnim dziesięcioleciu jest mocno na styku. Nasze drużyny potrafiły nie tylko się postawić, zrobić dobre wrażenie ale też awansować. W Belgii w przeciwieństwie do nas – cenią wyżej polską Ekstraklasę. Nie tylko ze względu na te mecze, ale też ze względu na Teodorczyka czy Moriokę (który w Polsce przepadł, w Belgii jest gwiazdą). Jasne, że nie jesteśmy faworytami ale tragedii wcale być nie musi. Optymistycznie liczę, że z jednej rywalizacji wyjdziemy zwycięsko.

qdlaty81
WIDZEW

Czyli pokrotce jedziemy z nimi!!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szymko

Eliminują nas słowackie drużyny więc nie łudzę się nawet że Lechowi lub Jadze uda się przejść dalej belgijskie ekipy.

qdlaty81
WIDZEW

I wlasnie o to chodzi. Nie żeby się łudzić tylko żeby grać

areq
Kolejorz

Zauważyłem coś istotnego.
Fizycznie to Ci z Genku przerastają Lechitów średnio o pół głowy.
Takie trochę bydlaki:)
Trzeba będzie mądrze grać,….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Czyli chcecie mi powiedzieć, że czysto teoretycznie 5. drużyna pierwszej ligi może nie zagrać w Lidze Europy kosztem zwycięzcy drugiej ligi?
Kto to kurwa wymyślił XD

Staszek Anioł

Nie, jest gorzej. Zwycięzca drugiej ligi akurat nie gra w barażach o Ligę Europy, tylko… drużyny z miejsc jeszcze niźej w tabeli (!!!). 5. zespół pierwszej ligi może przegrać LE nawet z 4. zespołem drugiej ligi…

Staszek Anioł

Do tego awans do pierwszej ligi może wywalczyć… ostatnia drużyna drugiej ligi (!!!).

MaciekGKS

Belgia… Atrapa panstwa, atrapa narodu, wiec i liga pilkarska swoim regulaminem dorownuje do tego poziomu (dna). Kolejny dowod, zeby wyslac tam wojsko i po prostu wprowadzic okupacje.

Staszek Anioł

Tego aż się nie godzi nazywać ligą. To są jakieś wielkie kwalifikacje do ichniej wersji Pucharu Maja, Pucharu Walki o Puchary i jeszcze czegoś typu Apertury i Clausury w jednym. Do pełni szczęścia brakuje spadku na podstawie średniej punktów z ostatnich trzech sezonów i – na dokladkę – Superpucharu Belgii systemem ligowym w składzie: mistrz kraju, mistrz II ligi, najlepszy zespół Flandrii, najlepszy zespół Walonii, najlepszy zespół Regionu Brukseli i przegrany barażów o Ligę Europy.

MaciekGKS

Zeby lokalna spolecznosc byla zadowolona to jeszcze powinni do fazy play-off wprowadzic mistrza Pakistanu, Afganistanu i zwyciezce afrykanskiej Ligi Mistrzow.

wpDiscuz