Lech pod prądem. Szybkie i efektowne awanse są przereklamowane!
Weszło

Lech pod prądem. Szybkie i efektowne awanse są przereklamowane!

Ta relacja powinna wylądować na naszej stronie przynajmniej pół godziny wcześniej, ale piłkarze Lecha Poznań najwyraźniej uznali, że przy szybkim zamknięciu sprawy awansu wypadliby dość blado na tle Jagiellonii, która do kolejnej rundy wskoczyła po szalonym meczu w Portugalii. Chyba tylko w ten sposób wytłumaczyć można szereg prezentów, które otrzymali od poznaniaków piłkarze Szachtiora Soligorsk. Ujmijmy to tak – Białorusini w tym meczu tonęli, a Lech nawet nie tyle rzucił im koło ratunkowe, co w pewnym momencie wezwał całą ekipę Davida Hasselhoffa i sam pomógł w akcji ratunkowej. Koniec końców awansował, ale ile krwi napsuł swoim kibicom, wiedzą tylko oni. 

Nie zrozumcie nas źle, nie chcemy jakoś szczególnie krytykować Kolejorza za awans po dogrywce, wszak w polskiej piłce siedzimy od lat i wiemy, że mogło być gorzej. Po prostu trochę szkoda tego, że Lech do pewnego momentu grał tak bardzo dobre zawody, a nie potrafił tego przełożyć na kolejne gole. Wynik kompletnie nie pasował do obrazków, które widzieliśmy. To mógł być manifest siły tej jakkolwiek patrzeć odmienionej drużyny, na który z pewnością nikt by się w Wielkopolsce nie obraził.

Ciągle nie wiemy, czy ustawienie z trójką obrońców przyniesie w przyszłości Lechowi coś dobrego, czy może – tak jak w Warszawie – kibice za chwilę będą mieli go po dziurki w nosie, ale coraz więcej wskazuje na to, iż ten pomysł ma ręce i nogi. Drużyna idzie do góry, a zdarza się też, że piłkarze zaczynają latać kilka centymetrów ponad murawą. Szczególnie Wołodymyrowi Kostewyczowi na dobre powinno wyjść przesunięcie bliżej pola karnego rywala. Dobra, klasyk – to sytuacja win-win. Zyskuje zespół, bo Ukrainiec jednak lubił od czasu do czasu wywołać pożar pod swoją bramką i zyskuje piłkarz, bo teraz ma więcej możliwości, by poszaleć w ofensywie.

Dziś zagrał chyba najlepszy mecz od… od momentu przyjazdu do Polski. A już na pewno najlepsze 45 minut po transferze. Na samym początku gola po jego zagraniu mógł strzelić Makuszewski. Po kwadransie nakręcił kolejną akcję, po której oddał piłkę Jevticiowi, a ten obsłużył Gytkjaera i Lech był na prowadzeniu. Czasami Kostewycz potrzebował pięciu meczów, by zaliczyć tyle udanych zagrań w pole karne, a dziś był to dopiero początek. Kolegom zabrakło skuteczności. A to Gytkjaer trafił w poprzeczkę, a to Makuszewski minął się z piłką, a to ponownie Duńczyk uderzył źle. Bez udziału lewego wahadłowego tez udawało się Lechowi od czasu do czasu stwarzać zagrożenie (świetnie grał Tiba), ale wynik pozostawał bez zmian.

A jeśli chodzi o rywali z Soligorska, to byli oni aż zaskakująco bezradni w ofensywie. Wszystkim fanom Kolejorza ciśnienie w pierwszej podnieśli chyba tylko raz. W 26. minucie świetne podanie w pole karne dostał Bakaj, ale Albańczyk na wślizgu strzelił minimalnie niecelnie. I tyle.

Niestety na drugą połowę Lech wyszedł z już innym nastawieniem i zaczęły się męki. W 68. minucie goście zorientowali się, że Kolejorz odpuścił – konkretnie Burko strzelił bardzo groźnie z dalszej odległości. Gong podziałał otrzeźwiająco, bo chwilę potem okazję miał Amaral, ale tym razem zameldował się na murawie w gorszym stylu niż w pierwszym meczu. No i co gorsze Białorusini spróbowali jeszcze raz – niepewne zachowanie Orłowskiego, kocioł przy linii bramkowej, w trakcie którego lechici mogli trzy razy zażegnać niebezpieczeństwo, ale skończyło się piętką Lapteva i golem.

Tak kuriozalnym, że aż przez chwilę zaśmierdziało jakimś absurdalnym odpanięcie drużyny, która dominowała.

Na szczęście Kolejorz z każdą kolejną minutą oczyszczał atmosferę lepiej niż najlepszy odświeżacz powietrza. Jeszcze przed dogrywką uratować mógł nas wszystkich Amaral, ale świetnie jego strzał odbił bramkarz. Później Portugalczyk zrehabilitował się dwiema asystami przy trafieniach Gytkjaera (i dorzucił kolejne zmarnowane okazje), ale najważniejsze jest to, że długo nie musieliśmy drżeć o rozstrzyganie tego wszystkiego w karnych, a tym bardziej o wygraną Soligorska w ciągu dodatkowych 30 minut.

Wolelibyśmy wykorzystać to pół godziny inaczej, ale zdajemy sobie sprawę, że to nie jest koncert życzeń. Ważne, że kolejna polska drużyna gra dalej.

Fot. newspix.pl

KOMENTARZE (83)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
technojezus
technojezus

Gratulacje Lech.
Jest awans, szkoda tylko że po dogrywce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kosiek

Zdjęcie profilowe 14mistrz14 typowe myślenie seby spod Ł3: „Nie umiemy wygrać normalnie, to liczymy na potknięcie rywala”. Wy się lepiej weźcie za nie przynoszenie wstydu w Europie.

WieslawWojnar

Przecież każdy tak myśli – „skuś baba na dziada” – nie bądź hipokrytą.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

Z perspektywy Legii to w lidze jest tylko jedna drużyna.

Ostrovitz

1. Ma ktoś statystykę strzałów? Lech przekroczył 20, nie?
2. Fajniej by się to oglądało, gdyby było 8:3, a mogło.
3. Jevtić na ławkę. Amaral wprawdzie pudłuje na potęgę, ale potrafił rozruszać grę niesamowicie.

Quellehir

Z dogrywką przekroczył

Nowy obraz mapy bitowej.bmp
karasinio

Co kurwa? 41 rzutów wolnych? XD 37 z autu? xD Komuś się troszkę pomyliło chyba xD.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob

Bramkarz wybronil troche jego strzalow ale widac ze chce mu sie grac a nie jak tralka ktory 5 min po wejsciu na boisko, już człapał. Amaral biegal i biegal i widac ze to 1.5 mln euro tak samo jak widac ze Tiba to 1 mln euro. Te podania, drybling itp. widać różnicę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ot.ja

Amaral faktycznie rozruszał grę, tylko że trochę inaczej się gra, gdy się wchodzi na zmęczonego rywala, który i bez tego nie jest zbyt trudnym przeciwnikiem. Ciekawie się zapowiada ten gość, ale trzeba poczekać co pokaże z kimś mocniejszym.

Mikas
West Ham United

O co chodziło z tą pierwszą czerwoną kartką w dogrywce? Zawodnik nie faulował, nie symulował, a na jakieś wykrzykiwanie w kierunku sędziego też to nie wyglądało, bo był obrócony w drugą stronę. Ktoś coś?

Kaszanka

Miał chyba do sędziego wąty, a Pan Her sędzia sobie nie dawał.

TrolloLollo

Dostał żółtą za faul (bodajże na Amaralu) a drugą za dyskusje w tym samym momencie.

miszcz

jevtic lawa amaral pierwszy sklad. balem sie o cywke ale kurwa gra ok.

Chata Kumba

Było poprawnie, mnie Cywka rozjebał dwoma udanymi nołlukpasami

Insaciavel

Mnie też. Teatralne odwracanie głowy przed podaniami wcale ich nie sygnalizuje :)
Z drugiej strony… doszło? …. doszło.

Hrabia Montmirail

Brawo Lech! Szacuneczek!

Murphy
KTS Weszło

Dobra pierwsza połowa. Niestety w drugiej Lech puścił grę. A powinien choć trzymać piłkę. I sam sobie zafundował dogrywkę. W której na szczęście pokazał wyższość.
Wynik generalnie lepszy niż gra i ciągle jest wiele do poprawy. Bo przez moment co tutaj dużo nie mówić znów zapachniało eurowpierdolem.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

Dałem sobie spokój po 30 minucie licząc, że Lech tak grający poradzi sobie trochę łatwiej i szybciej, ale nie zabrakło lekkiego męczenia buły. Mimo to jest solidny awans i gra dalej, do tego jest kilka pozytywów – brawa dla Lecha. Kolejny miły pozytyw tego wieczoru, który był przepowiadany przez takie asy wywiadu jak Kowal jako następny pełen porażek. No cóż… na szczęście stało się inaczej 😉

BaltazarGabka
Legia

Powinni to zamknąć 3:0 na luzie… Człowiek się najadł stresu, ale grunt, że potem powchodziło, co miało. Jagi nie oglądałem, ale wynik wow. Może jakoś to pójdzie i na osłodę przynajmniej jedna ekipa doczłapie do fazy grupowej.

mazi krk

Jesteś kibicem Legii.Piszesz o stresie związanym z meczem Lecha.I szczerze gratulujesz Awansu.Szkoda że w odwrotną stronę to nie działa i porażka Legii jest dla wielu rozkoszą….

BaltazarGabka
Legia

Nie wiem, czy dla tak wielu…Akurat najbardziej ich widać, bo mają potrzebę najwięcej pisać i są najgłośniejsi. To może zaburzać percepcję. Puchary to puchary, polskim klubom się kibicuje.

Kaszanka

Ooo, Jaga i Lech zrobiły niezłe widowisko, a to przecież Górnik miał wpakować trójkę do zera? To pokazuje, że nie ilość a jakość jest najważniejsza przy doborze Polaków (co pokazuje mniej lub bardziej m. in. Cywka, Burliga, Kwiecień, Trałka, czy też Frankowski).

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Ja mam teraz tylko nadzieję, że polska i belgijska telewizja się dogadają tak by mecze Jagi z Gentem i Lecha z Genkiem nie kolidowały. Chętnie obejrzałbym te spotkania jeden po drugim. Myślę, że nie tylko ja. Zabawa się skończyła, wjeżdżają do gry poważne zespoły. Piłka nożna dla kibiców, tak?

TrolloLollo

A ten Amaral skubany taki knypeć a przestawiał tych Białorusinów jakby był postury Tetteha. Bedą z niego ludzie.

Poznaniak

Odpukac w niemalowane drzewo jak do tej pory wszystkie transfery Lecha trafione

kajko

gratulacje Kolejorz, niestety kolejny raz zespół z Poznania po strzeleniu bramki zaczyna grać na utrzynanie wyniku, co może skończyć się tak jak dzisiaj ( niepotrzebna dogrywka).
Nie wiem czy to moje subiektywne wrażenie, ale w drugiej połowie sędziowie obniżyli loty – pierwsza połowa sędziowana bez większych zastrzeżeń, ale druga to już porażka panów z Niemiec.
Wg mnie Białorusini już w podstawowym czasie gry powinni obejrzaeć co najmniej dwie czerwone kartki. W dogrywce to już był kabaret ze strony białoruskich drwali.
Ważne że Kolejorz gra dalej, choć z belgami nie będzie łatwo

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe kajko
Trzeba uczciwie napisać, że Lech w pierwszej połowie próbował. Aż za bardzo. Trzeba było trochę zejść z tempa. Zastosować arytmię. Pograć piłką.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Pograć piłką. Często zbyt trudne dla naszych.

mk7

Okazało się, że jednak Soligorsk to ogórki. Może niepotrzebnie poznaniacy czytali weszlo, które zrobiło z Białorusinów jakiegoś przyczajonego tygrysa? Ostatecznie wyszedł trochę sparing (albo dwa, licząc pierwszy mecz) na zasadzie: gramy, testujemy ustawienia, strzelamy.. ale chwila..wynik też jest ważny! Kostewycz, chciałoby się napisać – zagrał mecz życia, ale oby były jeszcze lepsze – brawo! Ogólnie, fajnie że drużyna się ogrywa i zgrywa na tle takich niezbyt groźnych partnerów.

Szynkers88

Nie powiedziałbym, że to ogórki. „Gra się tak, jak przeciwnik pozwala”. Widocznie Lech pozwolił Soligorskowi na tyle, na ile widzieliśmy. Poza Szachtiorem wszystkie białoruskie drużyny grają dalej w Europie, tj. BATE, Dinamo Mińsk i Brześć, a to o czymś świadczy. Brawa dla Lecha za awans z niewygodnym rywalem, niebezpiecznym, i pstryczek w ucho za nieskuteczność i aktywacje genu frejerstwa w LE, który doprowadził do dogrywki i nerwów.

Murphy
KTS Weszło

Tak na marginesie Białorusini już wcześniej powinni grać w 10tkę.
Zagranie piłki ręką przez tego Węgra który grał w Soligorsku tak chamsko ewidentne, że nie wiem dlaczego sędzia to puścił.

BaltazarGabka
Legia

Wtedy na ziemi, jak leżał? Czerwona jest chyba tylko, jak ręką przeszkodzisz w zdobyciu bramki, ale jakoś wielce pewien nie jestem.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe BaltazarGabka
Tak. Ale to nie bezpośrednio czerwona. Tam nie było faulu, a on przerwał akcję grając ręką, i to nie było zagranie przypadkowe. Druga żółta. Jedną już miał. I by wyleciał. Techniczny stał tuż obok.

kajko

Julius Szoke – nie Węgier a Słowak, facet zagrał ręką a potem dostał ataku padaczki – już za ten cyrk powinien dostać czerwoną. Techniczny stał dwa metry od niego i oglądał chyba w tym czasie gołe d…y na smartfonie.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe kajko
A to źle zapamiętałem, albo powiedzieli że to Węgier.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szykanator

Super gra Lecha,nawet biorąc pod uwagę,że przeciwnik dzisiaj był w dyspozycji reprezentacji San Marino.Jeśli Lech ściągnie 1 bądź najlepiej 2 stoperów o podobnym potencjale piłkarskim co portugalskie nabytki to naprawdę może powstać z tej drużyny coś bardzo dobrego,co może przynieść nam w końcu tą upragnioną LE.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Amaral ma papiery na najlepszego piłkarza w tej lidze. Lech nieźle ale to jeszcze nie funkcjonuje płynnie. Ja to widzę tak: Sprzedać Gumnego i kupić 5 takich Portugalczyków. Może wówczas coś ta drużyna zwojuje.

Boski Diego
Barca B

wtedy sie okaze ze 4 z tych 5 zarazi sie ekstraklasowym bakcylem, nie nie, nie tedy droga, popatrz jak byl jeden Paiszao to byl kozak, gdziekolwiek wcisnal brata zeby razem z nim gral zaczynaly sie cyrki, jak byl jeden Wodoglovic w Legii tro tez wymiatal, jak mu przyprowadzili balkanskie korzenie to od razu enklawa rozkoszy pozaboiskowych…takich cwaniaczkow lepiej trzymac w pojedynke

Fjardabyggd
Fjardabyggd

No ok. Masz rację. Ale nawet nie o to mi chodziło. Clou było takie, że jak widać można kupić sensownego grajka z zagranicy jeżeli się nie skąpi grosza. Poziom naszego szkolenia jest jaki jest. Więc jeżeli ktoś płaci za naszą młodzież grube miliony to sprzedawać co się da. Wzamian kupować tańszych ale lepiej szkolonych piłkarzy, którzy mają co nieco pojęcia o piłce nożnej.

Boski Diego
Barca B

swieta racja, i ja bym proponowal kierunek afrykanski, choc w dzisiejszych czasach to chyba oznacza Francje, no i brazylijski tez, a prawda taka ze poza kilkoma klubami w Portugalii zaplate otrzymuje sie w pistacjach, ale takich z zamknieta skorupka, wiec tzw zywa gotowka z kraju nad Wisla moze skusic

bogdan

Duńczyk niby hat-trick, ale kto oglądał mecz ten wie, że nie ma się czym podniecać. W samej pierwszej połowie mógł strzelić z 5 goli. Taka gra była dobra na Białorusinów (i to ledwo, bo po dogrywce), więc z Belgami z taką skutecznością sukcesu nie wróżę. Niestety. Kostevych dzisiaj kot, 10/10.

Boski Diego
Barca B

to tez trza umic, grac tak sobie a hattricka ustrzelic, taki Mario Jardel tez wedlug wielu nie byl nawet prawdziwym pilkarzem… nos wazna rzecz – ten metaforyczny – ten nos Frankowskiego np

Cereal_Killer

Dla mnie Duńczyk men od the match! Hattrick! Dziękuję bardzo! Chłop napierdala 120 min w przód i w tył. Z wielu okazji wykorzystuje 3. Noga mu nie drży jak musi wykończyć patelnię w dogrywce. Przypomnijmy ile kosztował? To był free transfer!

ed

Obok Kostewycza najlepszy zawodnik na boisku i tyle w temacie

Poznaniak

Wyraznie dodam nawet bardzo wyraznie widac progres w grze Lecha Nalezy pamietac ze juz wkrotce w skladzie pojawi sie bramkostrzelny Dioni do tego swietny ofensywny pomocnik z Atletic Bilbao plus za ponad banke euro swietny stoper Jak na razie Djuka zmienia oblicze Lecha i to zdecydowanie na korzysc Milym zaskoczeniem jest postawa Jagi Gratuluje awansu Porazka Gornika mimo ze za wysoka jednak wkalkulowana byla w ryzyko Mlodzi nieograni ciagle zdobywajacy doswiadczeni pilkarze Widac ze cos w klubowej drgnelo a problem jest jeden azeby zajobom znowu nie zachcialo sie likwidowac konkurencji albowiem to nie sluzy niczemu dobremu

Boski Diego
Barca B

kiedys do Legii kupili niezwykle bramkostrzelnego Ismaela Blanco, byl tez ten Novo… poczekajmy, to jest ekstraklasa tutaj normalne reguly dostaja jointa, 2 butle wudy i strzal z dynki na dziendobrywieczor

TrolloLollo

A kto niby tym stoperem ma byc?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skandaloza

wg. transfermarkt reprezentant Iranu :-)

TrolloLollo

No i gdzie ten stoper? :)

miszcz

KOLEJORZ!

FC Bazuka Bolencin

Mówiłem już, że Lech z Soligorskiem nie będzie miał łatwo.
Cieszy awans, niezależnie od okoliczności. Najwyżej piłkarze „odcierpią” tą dogrywkę stratą punktów w naszej przereklamowanej lidze.
Awans cieszy. Z Genkiem będzie mega ciężko, ale Lech może a Genk musi. Poza tym moim zdaniem Genk>Gent. To tak co idzie o rywali naszych drużyn w kolejnej rundzie. Awans Lecha czy Jagiellonii po tych dwumeczach będzie MEGA niespodzianką.
Amaral i Tiba – dobrzy zawodnicy. Na pewno sensowniejsze wzmocnienia niż fryzurkowy Barkszrot sprzed roku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usuni