Dziś Warszawa znów się zatrzyma. Przypominamy nasz powstańczy cykl
Weszło

Dziś Warszawa znów się zatrzyma. Przypominamy nasz powstańczy cykl

Dziś po raz kolejny punktualnie o godzinie 17.00 czas w Warszawie się zatrzyma. Całe miasto stanie w miejscu w chwili zadumy nad ofiarą, która została złożona podczas 63 dni walki z nieludzkim okupantem. 63 dni walki rozpoczętej 1 sierpnia 1944 roku. Rok temu postanowiliśmy uhonorować naszych bohaterów i na łamach Weszło umieścić serię wywiadów z uczestnikami Powstania Warszawskiego. Dziewięć rozmów to próba pokazania losów, poglądów i przekonań ludzi, którzy przeszli przez wojenne i powojenne piekło. Dziś, w momencie, gdy po raz kolejny dziękujemy bohaterom tej nierównej i dramatycznej bitwy, warto przypomnieć każdą z nich.

Warto ich słuchać. Warto na nich patrzeć, warto z nimi przebywać, warto chłonąć. Najlepszym dowodem na to, że okazji będzie coraz mniej, są nawet nasi rozmówcy. Pani Hanna Szczepanowska, ps. Heban, bohaterka ostatniego z wywiadów, odeszła w październiku 2017 roku. Zostawiła po sobie niesamowity testament, ale już nigdy nie będziemy mogli posłuchać jej fascynujących i barwnych opowieści. Powstańcy też są tego świadomi, sami podkreślają – jest nas coraz mniej. Tym bardziej szanujmy, że należymy do ostatniego pokolenia, które miało zaszczyt chodzić z nimi po tych samych ulicach. Cześć i chwała bohaterom!

***

Odcinek 1 – Jerzy Wojciewski, ps. Strzała

Walczył w Powstaniu Warszawskim na lotnisku bielańskim, potem na Dworcu Gdańskim. Przeżył osiem miesięcy w czterech obozach, podczas wyzwolenia ważył 29 kilogramów. Przesiedział 8 miesięcy w więzieniu PRL. Dziś na Weszło rozpoczynamy serię naprawdę męskich gadek – z uczestnikami Powstania Warszawskiego. O swoim życiu opowiedział nam Jerzy Wojciewski, ps. Strzała, żołnierz z grupy „Kampinos”.

 ***

Gdyby mogła podzielić się swoją skromnością – pewnie wystarczyłoby na 3/4 Warszawy. – Ja w tym właściwie nie uczestniczyłam – deprecjonuje własne zasługi, choć dwukrotnie stawiała się na wezwanie z sieci alarmowej polskiego podziemia i przesiedziała kilkanaście dni pod samym niemieckim bunkrem w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego, następnie zaś wywinęła się z obozu sprytnie wykorzystując stały ekwipunek sanitariuszki. Irena Paprocka, ps. Irena, sanitariuszka z batalionu „Golski”, jest kolejnym uczestnikiem powstania, który opowiedział nam swoją historię.

***

Odcinek 3 – Wacław Sikorski, ps. Bocian

Choć w powstaniu uczestniczył krótko, jego losy to i tak materiał na film. Mimo że brał udział w działaniach przygotowujących Powstanie Warszawskie, a następnie po jego szybkim zdławieniu na Pradze musiał uciekać z Warszawy, najgorsze zaczęło się dla niego dopiero trzy lata po wojnie – gdy jako członek Organizacji Wolność i Niezawisłość trafił do aresztu. Wyrok? Kara śmierci. Historia Wacława Sikorskiego, ps. Bocian, to przede wszystkim historia bezduszności peerelowskiego aparatu, w który wpadli nawet najmłodsi żołnierze Armii Krajowej.

***

Odcinek 4 – Edward Żółciński, ps. Korsarz

Gdyby poszukać postaci fikcyjnej, z którą można by utożsamiać Edwarda Żółcińskiego, prawdopodobnie byłby to Q znany z przygód Jamesa Bonda lub MacGyver z telewizyjnego serialu. Już jako nastolatek pan Edward naprawiał a z czasem również produkował broń dla Powstania Warszawskiego, wcześniej zaś pod samym nosem Niemców, w niemieckiej fabryce, produkował gaz łzawiący na potrzeby małego sabotażu. Zdobywca Nordwache, uczestnik walk na Powiślu, po wojnie wieloletni wykładowca i nauczyciel. Poznajcie historię „Korsarza”.

***

Odcinek 5 – Witold Kieżun, ps. Wypad

Rozbrojenie czternastu Niemców dysponując jedynie zaciętym pistoletem maszynowym. Zdobycie budynku Poczty Głównej. Virturi Militari jeszcze przed zakończeniem Powstania Warszawskiego. Uwięzienie przez NKWD, obóz w Turkmenistanie, wreszcie pośrednictwo handlowe między… japońskimi i rosyjskimi jeńcami. Profesor Witold Kieżun specjalnie dla Weszło opowiedział swoją historię, rozpoczynającą się od zdobywania broni na początku okupacji, a kończącą w ubeckich więzieniach.

***

Odcinek 6 – Stefan Pastewka, ps. Jurek

Na zabudowanym balkonie znajduje się liczba medali i odznaczeń, którymi można by obdzielić cały batalion. Do tego trochę pamiątek, replika granatu i zdjęcia. Na jednym – pułkownik Piotr Kożuszko wiszący do góry nogami. Na drugim ten sam komunistyczny zbrodniarz z dziurą idealnie na głowie. – Zdjęcie jest trochę dziurawe, bo do niego strzelałem. Moja zemsta – żartuje major Stefan Pastewka. Powstaniec warszawski, żołnierz „Szarych Szeregów”, ofiara terroru komunistycznych władz.

***

Odcinek 7 – Stanisław Rumianek, ps. Wilk

Gdy zgłosił się do powstańców z chęcią niesienia pomocy, początkowo mieli go odesłać jako zbyt młodego. Przekonał ich znajomością Starego Miasta. Od tej pory, od 1 sierpnia, aż do 3 października, mimo postrzału w płuco oraz zaledwie 15 lat, był przewodnikiem i łącznikiem oddziałów w walczącej Warszawie. Przeszedł cały szlak bojowy, często na pierwszej linii, pod ciągłym ostrzałem. Z harcerza „Szarych Szeregów” stał się strzelcem odznaczonym Krzyżem Walecznych. Poznajcie historię Stanisława Rumianka.

***

Odcinek 8 – Jakub Nowakowski, ps. Tomek

Z Jakubem Tomaszem Nowakowskim, ps. „Tomek” spotkałem się w dość wyjątkowych okolicznościach – na uroczystym przyznaniu 14 Drużynie Harcerskiej „Świszcze” zaszczytnego imienia Stanisława Sieradzkiego „Śwista”. „Świst” był żołnierzem z Batalionu „Zośka”, harcerzem, powstańcem i wieloletnim instruktorem harcerskim, „Tomek” z kolei do „Szarych Szeregów”, a następnie do Batalionu „Zośka”trafił poprzez działalność w organizacji PET, czyli „Przyszłość”.

Skąd ten wstęp? Po pierwsze – dość dobrze charakteryzuje „Tomka”, który mimo prawie 93 lat nie wahał się ani chwili, by pojechać do Tychów i uświetnić swoją obecnością harcerską imprezę. Po drugie – jego historie, m.in. o bombardowaniach czy dramatycznym, niemal samobójczym ataku na Dworzec Gdański, miały szczególny wydźwięk, gdy towarzyszyły im występy młodziutkich harcerzy. Gdy słucha się krwawych opowieści sprzed kilkudziesięciu lat z ust dzielnych, dojrzałych mężczyzn w czerwonych beretach, z dziesiątkami odznaczeń na piersi – to po prostu dowód ich dzielności i bohaterstwa. Ale tuż po nich na scenie pojawiały się nastoletnie dziewczynki w szarych strojach, deklamując wiersze o sanitariuszkach. Nastoletni chłopcy, którzy śpiewali o oddziałach przetrzebionych kulami.

***

Odcinek 9 – Śp. Hanna Szczepanowska, ps. Heban 

– Miałam mieć dyżur w punkcie obserwacyjnym od siódmej, ale ktoś mi przybiegł powiedzieć, że jednak zmiana dopiero o ósmej. Kwadrans później w budynek trafiło działo, wszystko legło w gruzach – opowiada Hanna Szczepanowska, ps. „Heban”, uczestniczka Powstania Warszawskiego, która przez pełne 63 dni pozostawała w Warszawie, którą opuściła dopiero z kapitulującym wojskiem.

***

Zapraszamy też do Weszło FM, gdzie punktualnie o 16.00 rozpocznie się trwająca półtorej godziny audycja poświęcona Powstaniu.