Covilo kończy urlop i swoją przygodę w Cracovii
Weszło

Covilo kończy urlop i swoją przygodę w Cracovii

Na wyjątkowo krótki urlop wybrał się tego lata Miroslav Covilo. W czwartek próbujący odejść z Cracovii zawodnik – wbrew wcześniejszym zapewnieniom Janusza Filipiaka – został odsunięty od pierwszego zespołu i docelowo na wywczasie miał być aż do szóstego sierpnia. W międzyczasie jego sytuacja uległa jednak dużej zmianie, więc Serb do zajęć z piłką wróci zdecydowanie wcześniej, już jako zawodnik szwajcarskiego Lugano. W Cracovii doszli bowiem do wniosku, że melodramat z rosłym pomocnikiem w roli głównej ewidentnie nie służy klubowi, a skoro tak, to jak najszybciej należy przejść do sceny finałowej. Czyli po prostu sprzedać Covilę i wreszcie mieć z nim święty spokój.

Zakończoną sagę transferową, w której ani klub, ani piłkarz nie szczędzili sobie uprzejmości, możemy podzielić na kilka aktów:

Akt I – klub za pomocą konta na Twitterze najeżdża na swojego zawodnika, a następnie w specjalnym oświadczeniu zdradza wszystkie zapisy jego kontraktu, dotyczące zarobków

Akt II – w rozmowie z „PS” Janusz Filipiak w dość pokrętny sposób określa Serba niewdzięcznikiem i ogłasza, że klub nałoży na niego karę dyscyplinarną. Michał Probierz mówi z kolei, że w sporcie jest jak w małżeństwie i kłótnie od czasu do czasu po prostu się zdarzają

Akt III – fani „Pasów” stają murem za zawodnikiem, a nawet nazywają go legendą Cracovii

Akt IV – po jednym z treningów Covilo atakuje słownie wiceprezesa klubu, Jakuba Tabisza. Z kolei kibice w swoim oświadczeniu jako winnego całego zamieszania wskazują Tomasza „Czarnego Tomka” Bałdysa

Akt V – okazuje się, że Serb domaga się transferu nie dlatego, że połasił się na większe pieniądze od Szwajcarów, co wielu mu zarzucało, a po prostu chce na co dzień mieć koło siebie rodzinę, którą nie może legalnie przebywać na terenie Unii Europejskiej

Akt VI – Covilo zostaje urlopowany, trener Probierz znacząco zmienia narrację mówiąc, że ze strony zawodnika padły słowa, które nigdy paść nie powinny, a Cracovia czeka aż Lugano, które wcześniej nastawiało się na darmowy transfer, przyśle ofertę kupna

Ostatecznie – szczęśliwie dla byłego kapitana „Pasów” i nieszczęśliwie dla klubu – taka oferta faktycznie wpłynęła. A nieszczęśliwie dlatego, bo pięćdziesiąt tysięcy euro, na które przystała Cracovia, to za piłkarza tej klasy po prostu śmieszna kwota, za którą nie da się kupić wartościowego następcy. Tomasz Włodarczyk z „PS” pisał dziś, że na Kałuży poważnie myśleli o sprowadzeniu Jakuba Żubrowskiego, ale ten jest dla krakowskiego klubu zwyczajnie za drogi. Trudno się temu zresztą dziwić. Jak dobrze pójdzie, to wpływy z transferu Serba może wystarczą na sprzęt dla nowego zawodnika i zapas wody na te letnie upały.

Jeśli chodzi natomiast o samego Covilę, to nie da się ukryć, że wraz z jego odejściem, Cracovia traci jednego ze swoich najważniejszych piłkarzy w ostatnich latach. Serb w pasiastych barwach rozegrał łącznie 104 mecze, w których zanotował 6 asyst i zdobył 19 goli, co jak na defensywnego pomocnika jest świetnym wynikiem. W pamięci zostanie nam jako gość, od którego odbijała się większość rywali i który totalnie dominował w powietrzu.

Statystycznie najlepszy w jego wykonaniu był sezon 16/17, w którym aż siedmiokrotnie wpisał się na listę strzelców. Tamte rozgrywki wiążą się jednak z traumatycznym przeżyciem, jakim dla Serba była poważna kontuzja głowy odniesiona w meczu z Pogonią Szczecin. Ze względu na liczne złamania w obrębie twarzoczaszki Covilo sezon musiał zakończyć już na dwudziestej drugiej kolejce, a kolejne rozgrywki rozpoczął, grając już w specjalnym kasku ochronnym.

Dochodzenie do optymalnej formy po fatalnym urazie zajęło mu dużo czasu. W ostatnim sezonie grał wyraźnie poniżej swoich możliwości, ale Michał Probierz nie miał zamiaru z niego rezygnować. Szkoleniowiec Cracovii doskonale wiedział, że Covilo w najlepszej formie będzie decydował o obliczu drugiej linii jego zespołu. Mało prawdopodobne, by przypuszczał, że już na starcie rozgrywek Serb wyniesie się z szatni Craovii, co sprawia, że teraz ma na głowie dodatkowy problem. Pomoc „Pasów” już wcześniej nie wyglądała bowiem na przesadnie mocną formację, o czym niedawno pisaliśmy tak:

Naszym zdaniem po tych dwóch kolejkach największych rozczarowaniem w krakowskim zespole jest linia pomocy, z którą wiązaliśmy duże nadzieje. A tutaj jak z randką na Tinderze – na zdjęciu było fajnie, ale weryfikacja okazała się brutalna.

Doliczyliśmy się trzynastu pomocników w kadrze Cracovii. Takich, których powinniśmy brać pod uwagę przy powoływaniu meczowej osiemnastki i późniejszym ustalaniu wyjściowej piątki grającej w środku pola. Odsuwamy na bok juniorów, bo po prostu nie sposób nam ocenić, na co tych chłopaków stać. I co? No i jajco. Chyba tylko Marcin Budziński pokazał w tych dwóch meczach, że można na niego liczyć.

Trzynastu pomocników i – póki co –  jakości. W takich okolicznościach obecność Serba zapewne byłaby dla Cracovii zbawienna. Koszulka „Pasów” z numerem piątym na plecach straciła jednak swojego właściciela, więc pomoc z niezawodnej zazwyczaj strony na pewno nie nadejdzie. Kapitan ostatecznie zszedł z okrętu, więc drużyna musi sobie radzić bez niego. Ale mimo wszystko mamy dziwne wrażenie, że takie rozwiązanie, o ile Probierz znajdzie lek na problemy w środku pola, wszystkim powinno wyjść na dobre.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (18)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Covilo zobaczył co wyrasta z roślinki Probierza i postanowił dać dyla. 😀

Fort Czerniakowski
Legia

Probierz po raz kolejny udowadnia, że jest mocny tylko w gębie

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Mocne alkohole też bym dodał…

Mucha
tyski GKS

No ale przecież Cracovia nie musi przyjąć oferty Lugano (przynajmniej tej pierwszej) bo to może prowadzić do dziwnego procederu: piłkarz na kontrakcie dogaduje sie z innym klubem, a ten klub wysyła śmieszną ofertę kupna. Tu powinna iść kara dla Lugano za dogadywanie się z zawodnikiem w momencie trwającego kontraktu.

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe Mucha
Z tego co czytałem, nawet nie wiem, czy nie tutaj na weszło. Cracovia poskarżyła się na to działanie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pavlo_Kutas

Zaraz, zaraz, czyli wychodzi na to, że to sam Covilo dał dupy w tej sytuacji nie dopilnowując formalności związanych z pobytem jego rodziny w Polsce. Rozumiem, że gość znalazł się w trudnej sytuacji życiowej, ale to wszystko stało się Z JEGO WINY. Cowilo zawalił ale koniec końców to on jest największym wygranym tej sytuacji a Cracovia jest w dupie. Wybornie. Polska piłka w pigułce.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Niby racja, ale w tej sprawie od początku jest pełno niedomówień. Zaraz okaże się, ze to jednak nie jego wina ale jakiegos złego przydupasa prezesa, ze obiecał załatwić, ale coś tam, coś tam.
Na początku sprawa była oburzajaca, potem tylko zabawna, teraz mamy farse, może lepiej niech piorą brudy we własnym gronie.

baran

58 tys. franoli starczyło na wykupienie pana Mirosława z jasyru Cracovii? No jakoś nie chce mi się wierzyć. Przy tak niskiej ofercie, biorąc nawet pod uwagę konieczność płacenia comiesięcznej pensji, to dla przykładu, Mirosław powinien jeszcze zostać trochę urlopowany.
Może za 200 tys EUR gościa możnaby puścić. A tak to wygląda jak celowe działanie na szkodę spółki.

komar

W tam Profesor też się dość dawno temu przeniósł do Szwajcarii i zrozumiał bidusia https://www.forbes.pl/sylwetka/janusz-i-elzbieta-filipiakowie

areq
Kolejorz

Po tym ,co od kilku lat w pucharach pokazują nasze „eksportowe” drużyny,transfery po 50 tys euro powinny być transferami maksymalnymi:)

Igor

Bolesna w czytaniu jest ta odmianą „sprzedać Čovilę” a nie, sorry „Covilę”

RysioL

aj tam…
wszyscy na tym dobrze wyszli
Covilo – będzie miał lepiej
Cracovia – dzięki dzialaczowi pozbyła się zawodnika, który dzialaczowi powiedział „nie”
Probierz – będzie miał nowe miejsce na nowe ziarnko, z którego MOŻE wykiełkuje nowy zawodnik
inne kluby ekstraklapy – będzie łatwiej w starciach z Cracovią

sytuacja победитель-победитель

o co kąmą?

Jak co sobotnie przedpołudnie - Wiesław "Agent 711" Machniewicz

Zawsze mnie rozpierdalał wasz zwyczaj wskazywania na statystki strzeleckie defensywnych pomocników i obrońców.

sam_losco

Te najłatwiej znaleźć.

MaciekGKS

PiS do Polski sprowadza dziesiatki tysiecy pracownikow z calego swiata, a Serb Covillo ma problem ze sprowadzeniem do Polski reszty rodziny? Bardzo zabawne. Sam to wymyslil, czy przeczytal na profilu Amnesty International Polska?

SamiecAlfa

Jaki klub taka legenda.

Sportowy Maniak

To co odwalają polskie kluby z cenami za które sprzedają zawodników to po prostu jakiś nieśmieszny żart.

wpDiscuz