Wisła nie dała się ugościć
Weszło

Wisła nie dała się ugościć

Wybaczcie, że zaczniemy tę relację w sposób absurdalny, ale przedstawienie w Zabrzu przypominało nam dobrze wam znaną ze spotkań rodzinnych scenkę. Gospodarz robi wszystko, by jego goście byli zadowoleni.

– Może jeszcze placuszka?
– Nie, naprawdę już nie chcemy.
– Zapakuję śledziki na drogę!
– Nie, nie trzeba.
– Zapakuję, nie gadajcie!
– Nie! Nie zjemy!
– To sałatkę! Już daję! Maciuś, zapakuj wujkowi!

Gospodarze robią wszystko, by goście wyszli od nich w jak najlepszych humorach, a ci przytłoczeni tą gościnnością odmawiają wszystkiego, bo jest im zwyczajnie głupio. Mamy wrażenie, że w podobny sposób zachowywały się dziś Górnik Zabrze i Wisła Płock. Górnik robił, co mógł, by zadowolić Wisłę. Ta korzystać jednak nie chciała. Efektem remis – 1:1.

Górnik postanowił zagrać dziś bowiem bez bocznych obrońców. Takie można było odnieść wrażenie oglądając to, z jaką łatwością radzą sobie z nimi Merebaszwili i Varela. Ich najmocniejszą stronę z poprzedniego sezonu (stałe fragmenty gry) zamienili na największą wadę – głównie za sprawą wykonawców, którzy ze stojącej piłki walili celnie jak posłanka Pawłowicz na Twitterze. Biorąc wszystko do kupy – zabrzanie po prostu nie mieli pomysłu na grę zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Z przodu nie prezentowali nic, w tyłach co rusz puszczali swoich rywali.

Ba! Sami ich pod własną bramkę zapraszali, jak wtedy, gdy Koj w absurdalny sposób zagrał do Loski, ten spanikował (ogólnie bardzo elektryczny występ – na jego korzyść fakt, że co miał wyjąć, to wyjął) i przed pustą bramką stanął Ricardinho. Gdyby nie przytomność umysłu błyskawicznie powracającego Koja, wszedłby do pustaka. Górnicy pozwalali uderzyć Vareli z bliskiej odległości głową (w bramkarza), z nieco dalszej Furmanowi i Szymańskiemu (w obu przypadkach poszło nieznacznie obok), dojść do innej setki Ricardinho. Płocczanie ukłuli jednak tylko raz, tuż po przerwie – zajebisty rajd lewą stroną wykonał Szwoch, dośrodkował, napastnik Wisły (Ricardinho) tylko dostawił nóżkę.

A Górnik? No cóż, nie atakował praktycznie w ogóle i ograniczał się głównie do prób sprzed pola karnego Żurkowskiego. Ostatecznie jednak za tę gościnność odwdzięczyć się postanowił grający dotąd niezłe zawody Stefańczyk, który dał się zrobić na stronie Gryszkiewiczowi. Ten posłał nijakie podanie w pole karne, ale jeszcze bardziej nijako w polu karnym zachował się Uryga, którego Angulo wyprzedził jak chciał, spokojnie ułożył sobie piłkę na stopie i pokonał bramkarza zewniakiem. Jeśli ktoś może bardziej cieszyć się z tego remisu, to na pewno Górnik Zabrze. Zwłaszcza, że chwilę później zabrzanie znów ułatwili swoim rywalom dojście pod własną bramkę – nikt nie zdołał bowiem przeciąć podania Vareli do Szwocha, ten z kilku metrów fatalnie spudłował.

Nie chcemy być przesadnie kontrowersyjni, ale wydaje nam się, że w tym sezonie ani Wisła, ani Górnik mogą nie walczyć do ostatniej kolejki o puchary.

49741340_1076660405848965_5376953571717677056_n

Górnik Zabrze

29-07-2018
1
:
1
wisla-plock-sa

Wisła Płock

2. kolejka

29.07.2018

15:30

Zabrze

4.0 3.0
A. Gryszkiewicz
6.0 5.0
D. Suarez
4.0 4.0
D. Smuga
2.0 2.0
K. Michalski
2.0 2.0
M. Ambrosiewicz
5.0 4.0
M. Urynowicz
3.0 3.0
M. Koj
5.0 5.0
S. Matuszek
6.0 5.0
S. Żurkowski
4.0 4.0
T. Loska
2.0 2.0
A. Ryczkowski
5.0 6.0
A. Dźwigała
4.0 4.0
A. Uryga
4.0 4.0
C. Stefańczyk
6.0 6.0
D. Szymański
5.0 6.0
D. Furman
6.0 6.0
G. Merebaszwili
5.0 5.0
M. Warcholak
5.0 5.0
M. Szwoch
6.0 6.0
N. Varela
5.0 4.0
M. Ricardinho
5.0 5.0
T. Daehne
4.0 3.0
Tomasz Musiał

Zmiany gospodarzy:

A. Ryczkowski

I. Angulo

6.05.0

D. Smuga

K. Nowak

5.04.0

K. Michalski

J. Jimenez

4.03.0

Zmiany gości:

G. Merebaszwili

J. Łukowski

-5.0

M. Ricardinho

K. Angielski

-4.0
Kontry Górnika
Stałe fragmenty Górnika
Boki Górnika
Frajerstwo Wisły

Nagroda specjalna*

Zapalniczka dla Dominika Furmana
Nie chciał wziąć od "kibiców", może weźmie od nas!
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marcinecckie

Fajna lekcja pokory dla niektórych kibiców Płocka, którzy po przygodach Górnika i Lecha w 1. rundzie eliminacji do LE uwierzyli, że gdyby była tam Wisła, to na spokojnie odprawiłaby pasterzy z bagażem minimum 7 bramek. Tymczasem jak przyszło co do czego, to w łeb z Lechem i punkt z mocno zrotowanym składem Górnika.

Vooyek_Zbooyek

Wisła zagrała dobry mecz. Na tle Górnika wyglądała po profesorsku. Że nie wygrała? Taki bywa futbol. 7 goli to oczywiście przesada, ale z tym składem Wisła w pucharach z pewnością wyglądałaby lepiej niż Górnik, któremu rozsypała się drużyna i obecnie nie ma tam kogo oglądać.

Lou

Po profesorsku? Predzej bylbym sklonny powiedziec ze jak szosto-klasisci na przedstawicieli 4 klas :)

Marcinecckie

>nie potrafisz wygrać z zespołami, które męczyły się z Ormianami i Mołdawianami
>dalej sugeruj, że w pucharach zaprezentowałbyś się lepiej

Lodu. Poziom eklasy jest taki, że naprawdę nie ma wielkiej róznicy między wystawianiem Gryszkiewicza, Ambrosiewicza i Michalskiego a stawianiem na Dźwigałę i Urygę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szesc
Klub Kokosa

R.

Hermes Endakis

pismaki z weszło mogą sobie odbić zeszły sezon, skazywany przez nich na pożarcie Górnik, co chwila weryfikował ich pojęcie o piłce

theark
Wisła Kraków

Skład Górnika wygląda po prostu śmiesznie.

wpDiscuz