Turnus mija, tyś niczyja… Na co czeka Rafał Kurzawa?
Weszło

Turnus mija, tyś niczyja… Na co czeka Rafał Kurzawa?

Fajnie jest sobie czasem zrobić urlopik, coś o tym wiemy! Albo nawet jeśli już ktoś ma takie możliwości, to rzucić w cholerę to wszystko i wyjechać w Bieszczady. No ale żeby podobne decyzje podejmować będąc piłkarzem w kwiecie wieku? Dziwna sprawa. Oczywiście celowo w tej chwili hiperbolizujemy, ale mniej więcej tak właśnie wygląda aktualna sytuacja Rafała Kurzawy.

„Turnus mija, tyś niczyja”. Czas wcale nie gra na korzyść skrzydłowego, który w tym momencie po prostu marnuje kolejne tygodnie. Może zarzekać się później, że trenował tu i ówdzie, że ćwiczył indywidualnie, że pracował na siłowni, ale absolutnie nic nie zastąpi gry w meczach oraz przechodzenia okresu przygotowawczego równolegle z całą drużyną. W ekstraklasie przecież widać to co roku, gdy do poszczególnych zespołów dołączają wolni agenci, a potem mijają długie tygodnie lub nawet miesiące, zanim dojdą do odpowiedniej formy.

A Kurzawa właśnie tak traci praktycznie najważniejszy okres w sezonie pod kątem budowy relacji z nową grupą, pod względem utrzymania siły fizycznej i rytmu gry. Większość bardziej konkretnych lig ze wschodniej Europy już gra albo lada chwila zacznie, zespoły pochodzące z krajów bałkańskich także rozpoczęły toczenie bojów. Rosja, Chorwacja, Serbia, Bułgaria, Ukraina… No ale te kierunki ewidentnie musiały mu nie pasować. Zerkamy więc w drugą stronę – w rytmie ligowym kopią piłkę także w Belgii oraz Szwajcarii. Ci z mocniejszych lig z kolei zdążyli porozjeżdżać się na różnego rodzaju tournee oraz obozy przygotowawcze, szlifują formę, bo sezon za pasem.

Tylko były zawodnik Górnika stoi od dłuższego czasu w rozkroku i zaraz chyba zrobi szpagat.

Naprawdę zastanawiamy się o co tu chodzi, bo sytuacja zdecydowanie nie należy do gatunku tych normalnych. Jak Fred z filmu „Chłopaki nie płaczą” dalibyśmy sobie rękę uciąć, że o braku ofert dla Rafała nie może być mowy. Nie zapominajmy wszak, że cały czas mówimy o najlepszym asystencie ekstraklasy ubiegłego sezonu! Zdajemy sobie sprawę, iż nasze rozgrywki najpotężniejsze nie są, czasem więcej w nich folkloru niż jakości, ale jednak paru fajnych grajków ostatnio się z niej wybiło. No to co, takiego Kurzawy miałby nie chcieć chociażby ktoś z Włoch? Nie chce nam się wierzyć, skoro angaż w Serie A dostał na przykład Michał Marcjanik. Z całym szacunkiem oczywiście.

Ba, przecież nawet na tragicznym dla Polaków mundialu odchodzący z Zabrza skrzydłowy był jednym z nielicznych, którzy uniknęli kompromitacji. Zagrał w feralnym spotkaniu z Japonią, jednak trudno było go winić za olewkę pozostałych kolegów. Po tamtym starciu ocenialiśmy go następująco: Grał jak rutyniarz. Żadnych emocji, pewny w swoich poczynaniach. Groźnie dośrodkowywał z rzutów rożnych, asystował Bednarkowi, potrafił podać niekonwencjonalnie w akcji. Często schodził do środka i dobrze to wyglądało. Jego akcje mocno wzrosły.

Zresztą, wydaje nam się, że akurat w wielu plotkach podawanych przez różne polskie i zagraniczne źródła było sporo prawdy. W gronie zainteresowanych usługami Kurzawy ponoć były/są Fiorentina, Trabzonspor, Freiburg, FC Koeln, Galatasaray, podobno też ktoś z Francji… A to tylko pierwsze kluby wzięte z brzegu, po dłuższym guglowaniu na pewno lista jeszcze by się powiększyła. Nie ma tu w czym wybierać? Bez przesady.

Czyżby zatem bohater tego tekstu był aż tak wybredny? Jeśli tak, to naprawdę współczujemy, bo chłopak samemu sobie robi szkodę. I to od dłuższego czasu, wszak wiadomo było nie od wczoraj, że chce odejść z Górnika, że nie przedłuży z nim kontraktu. Na mocy prawa Bosmana mógł zatem rozglądać się i negocjować z potencjalnym nowym pracodawcą od początku stycznia. Toż to wuchta czasu! Opieszałość agenta? Nie wydaje nam się, skoro jest nim Daniel Weber, facet ogarniający interesy m.in. Pawła Dawidowicza, Pawła Olkowskiego, Pawła Kieszka, braci Paixao, Wilde’a-Donalda Guerriera i paru innych bardzo konkretnych zawodników. Coś tu więc poszło ewidentnie nie tak… No, chyba że sam zawodnik liczył na angaż w mistrzu Hiszpanii, Włoch czy Niemiec – to zwracamy honor!

I czy mając w perspektywie to wszystko – czy nie lepiej byłoby po prostu pozostać w Górniku jeszcze na chwilę? Damian Kądzior jakoś potrafił się dogadać. Kurzawa mógłby iść na podobny układ, czyli przedłużenie umowy z jednoczesnym wpisaniem niskiej klauzuli wykupu. Wspomniany Kądzior wynegocjował ją na poziomie 400 tys. euro, czyli dla potencjalnego kupca z jakiejś sensownej europejskiej ligi – totalne grosze. Taka suma na pewno nie odstraszyłaby żadnego konkretnego klubu. A z drugiej strony najlepszy – podkreślmy to jeszcze raz – asystent poprzedniego sezonu ekstraklasy przynajmniej nie marnowałby czasu i formy na bezrobociu. Bo o ile dotychczas mogliśmy pisać, że jest to bardzo dobrze prowadzona kariera, o tyle teraz powiedzielibyśmy raczej, iż przykład Rafała pokazuje, jak piłkarze postępować nie powinni.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (36)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Nie wiem skąd takie emocjonowanie się tym szrotem
Takich jak on jest milion pińcet czterystu w innych ligach
Jest tak kurewsko wolny, że gdzie nie pójdzie tam będzie grzać ławke
Gdyby można było wpuszczać zawodnika tylko na stałe fragmenty to jego wartość byłaby 3 razy wyższa

technojezus
technojezus

Co do bycia wolnym to 100% prawdy.
Chłop biega jakby miał stolca w spodenkach.

M.S.

Skoro ze stolcem w spodenkach, to idealnie pasuje do Legii.

technojezus
technojezus

No i akurat to prawda, Legia się nim interesuje.

Uśmiech Koali

Ta lista z konkretnymi zawodnikami, szacun 😉 niejeden piłkarz marzy aby dołączyć do tak zacnego grona…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
KS Milan

Nie z dupy. Komuś zależy żeby podpisał, a to może być forma nacisku. Stanowski pasuje jak ulał. Bo to, że Kurzawa z kimś podpisze, to oczywista oczywistość. Karta na ręku, młody, a do tego reprezentant. Nic mu nie ucieka, przeciwnie, niech trzyma ciśnienie w negocjacjach. Ktoś naciska za pomocą Krzysia, i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Marcinecckie

Jest jeszcze jedna hipoteza – Rafał chciałby zostać w Ekstraklasie, ale wolał zdecydować się na taktyczne uniknięcie eurowpierdoli. Jak będzie po wszystkim pójdzie do tego Lecha czy Legii.

M.S.

czyli już za kilka dni będzie podpisany kontrakt.
A tak na poważnie, gdyby Legia była blisko LM, to pewno by się skusił.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matełusz Bołek
Real Madryt, Real Madryt i Real Madryt

De gustibus non est disputandum, ale „Chłopaki nie płaczą” to akurat jedyna polska komedia jaką znam, która jest śmieszna, a teksty z niej stały się kultowe.

tss

Jedyna polska śmieszna komedia….? W sensie, że w historii polskiej kinematografii? Ty tak na poważnie?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
KS Milan

Wiesz, bo w polskich filmach jest nuda. Nic się nie dzieje. Dialogi niedobre, bardzo niedobre dialogi….

Coach

Oczywiście chodziło Ci o to, że to jedyna zabawna polska komedia jaką znasz, bo śmieszne są wszystkie polskie filmy :c

areq
Kolejorz

Kiler,Seksmisja,Miś,,Sami swoi,Jak rozpętałem II wojnę światową,że tak na szybko prosto z kibelka:)…kurde jak „Chłopaki” to Twój jedyny śmieszny polski film to tylko współczuć poczucia humoru:)

Lukasz8181

Ck Dezerterzy, Piłkarski poker 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

„Chłopaki nie płaczą” to gówno, ledwie poziom wyżej od jakiegoś „American Pie”, ale ile ja muszę zachwytów nad tym filmem się nasłuchać i tych zjebanych cytatów. Oczywiście cicho trzeba siedzieć, bo można by jeszcze w mordę dostać od fana.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lelumpolelum

Vabank i Vabank II to są najlepsze polskie komedie i jeszcze Seksmisja mi przychodzi do głowy. Bareja mnie średnio kręci, ale i tak o wiele, wiele bardziej niż Lubaszenko.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Kingsajz jest the best!

MaciekBemowo
KaeM16

Trochę pracowałem jako scout piłkarski i wiem gdzie leży przyczyna. Kibic widzi statystyki, a te Kurzawa miał zajebiste. Scout z Bundesligi zauważy jego błędy w ustawieniu, niewymuszone straty i braki szybkosciowe. Co z tego, że potrafi zagrać zajebista pilke ze skrzydla na nos napastnika, skoro jak w ciągu pierwszych 5 minut zaliczy 3 straty po ktorych pojdzie kontra i bedzie spalony psychicznie. To juz nie polska liga ze mozna tracic pilke przy co drugim kontakcie, bo wszyscy tracą. Jesli wtedy nikt go nie wzial to wlasnie z tego powodu. Teraz zostaje mu juz tylko liczenie na menedzera,ktory moze znajdzie mu klub na srednim poziomie europejskim (nizszym niz Koln lub Fiorentina) lub Lech albo Legia.

testkonto

Tutaj jakiś frędzel w komentarzach próbował przekonać że bramkarze o podobnym procencie obronionych strzałów są na tym samym poziomie. Kij w dośrodkowania, w ustawianie się, we współpracę z obroną, w trudność strzałów, liczy się tylko sucha liczba.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Specjal

To proste na dużego bolca jak każda zabrska królewna

kolnaki

Uważam, że zawodnik wybijający się na tle zawodników ekstraklasy to żadna rekomendacja. To jest granie na poziomie półamatorskim (z takimi przeciwnikami konkurujemy i niestety dostajemy łomot).

Lelumpolelum

Dla ciebie może to i żadna rekomendacja, ale wystarczy na podpisanie dobrego kontraktu w dobrej lidze na Zachodzie(np. Serie A) i dlatego może warto się nie spieszyć, dobrze policzyć, przemyśleć, żeby wyjść na tym jak najlepiej.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

I zaraz się obudzi z ręką w … Górniku.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Może faktycznie te wszystkie Fiorentiny, Trabzospory, Koeln itp się nim interesują, a może tylko są rozpuszczane plotki… tego nigdy nie wiadomo w ostatnich latach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

czes

Wiem, że najlepsza europejska liga już wystartowała, ale jeszcze nawet nie ma połowy okna transferowego. O co ten ból zadka? Rozumiem jakby pod koniec sierpnia nie miał jeszcze kontraktu, ale to jeszcze ponad miesiąc został. Z punktu widzenia kariery może lepiej cierpliwie poczekać aż gdzieś się zrobi pewne miejsce w 11stce na jego pozycji

wpDiscuz