Nowe realia finansowe w Bytovii. Klub zbiera na aparat
Weszło

Nowe realia finansowe w Bytovii. Klub zbiera na aparat

Akcje crowdfundingowe są coraz popularniejsze wśród polskich kibiców. Zwykle mają bardzo pozytywny odbiór wśród fanów. Ba, my sami często popieramy takie działania. Tym razem jednak, gdy zobaczyliśmy zbiórkę Bytovii, opanowało nas małe zdziwienie. Co prawda nie jest to szukanie telewizora dla trenera [KLIK], ale musimy przyznać, że cel jest dość oryginalny. Otóż klub z Pomorza potrzebuje 12 patyków, by kupić sprzęt, dzięki któremu ogarnie media klubowe. 

Oczywiście żadną tajemnicą nie jest fakt, iż bytowski klub w ostatnim czasie spadł z wysokiego konia, jeśli chodzi o finanse. Drutex wycofał się ze sponsorowania klubu, a to cios, po którym Bytovia mogła się nawet nie podnieść. Ostatecznie jednak udało się załatwić nowych sponsorów, a tym samym wystawić drużynę do pierwszoligowych rozgrywek.

– Jak ktoś dostaje młotem w głowę, trudno się podnieść. Wycofanie przypadło na bardzo niefortunny okres. Po pierwsze – miało miejsce dwa dni po zapewnieniu sobie utrzymania. Poza tym był to czas tuż przed posiedzeniem Komisji Licencyjnej. Mieliśmy złożone wszystkie dokumenty, z prognozą związaną z Druteksem. Tymczasem na drugi dzień dostałem informację, że nie otrzymujemy licencji. Miałem kilka dni, żeby coś zrobić. Złożyłem odwołanie, pozostało walczyć do końca. Zwołaliśmy zarząd, zrobiliśmy spotkania – z burmistrzem, przedsiębiorcami. Podjęli oni decyzje, żeby próbować. A było o to trudno. Załatwiałem przede wszystkim sprawy finansowe, przedsiębiorcy chodzili i szukali sponsorów. Jeździli po całym powiecie, pozałatwiali deklaracje, które zostały zaakceptowane przez komisję odwoławczą. W tamtym momencie nie było jeszcze pewne, czy w ogóle wystartujemy. Gonił nas czas, ale zdążyliśmy. Zobaczymy, jak to teraz będzie. Mamy bardzo niski budżet. Minimalny, pozwalający na jako takie funkcjonowanie. Cały czas szukamy sponsorów, podpisaliśmy umowę ze sponsorem technicznym, który będzie przekazywał nam stroje i odzież sportową – powiedział w rozmowie z Norbertem Skórzewskim, prezes klubu Janusza Wiczkowski.

Nie ma co ukrywać – pierwsza liga to jest kąsek reklamowy, są transmisje telewizyjne. Firmy chcą się pokazywać. Przyszli do nas sponsorzy – nie wymienię ich, bo nie chcieli tego – spoza regionu. To duże firmy, powoli wszystko zaczyna się zazębiać… Widać, że ludziom zależy na Bytovii. Dostajemy dużo sygnałów od indywidualnych osób, które proponują pojedyncze wpłaty. Każdy grosz jest dla nas ważny. Bardzo dobrze zachowały się też firmy, z którymi współpracowaliśmy już wcześniej. Widziały, że jest ciężko. Zjeżdżały z cen, czasami nawet po 50 procent. Nie chciały zarabiać, a po prostu wspomóc – dodał Wiczkowski.

***

Latem Bytovia wygrała bitwę, bo udało się wystartować w lidze, ale wojna trwa nadal. Nowe realia finansowe, o których mówi prezes, zmuszają do nietypowych działań.

Po więcej informacji w sprawie zbiórki zgłosiliśmy do redaktora naczelnego oficjalnej strony Bytovii, Przemysława Gawina.

Jak na pierwszoligowy klub – sam przyznasz – sprawa dość nietypowa, jeśli chodzi o cel zbiórki.

Sprawa rzeczywiście nietypowa, ale cel zbiórki był ustalany z zarządem. Wiemy, że w wielu klubach kwestie medialne są zaniedbane. U nas w Bytowie, nie ma co ukrywać, nie ma teraz zbyt wielu pieniędzy na funkcjonowanie mediów klubowych. Dlatego też właśnie postanowiliśmy uruchomić tę akcję na Fans4Club, aby rozwijać ten aspekt w Bytovii.

Celem jest 12 000, co chcecie za to kupić i co dzięki temu będzie oferowali kibicom?

12000 złotych to spora kwota, ale jeśli chodzi o aspekty medialne, to wiemy, że każdy sprzęt kosztuje sporo. W tym momencie posiadamy niewielkie możliwości, a nawet brakuje nam w tym momencie aparatu fotograficznego. Ostatnio spotykają nas również przeciwności losu i popsuł się nam jedyny mikrofon. Klub niestety nie dysponuje obecnie wystarczającymi funduszami na zakup odpowiedniego sprzętu. Mimo to staramy się działać jak najlepiej to możliwe. Myślę, że obecnie nasza strona działa co najmniej dobrze, ale dążymy do tego, aby była jak najbardziej profesjonalna.

Zapowiedzieliście już, że będą kolejne zbiórki. Jaki cel?

Na razie nie chcielibyśmy zdradzać kolejnego celu. Jeśli uda nam się zrealizować pierwszy, to od razu ujawnimy kolejny. Możemy zdradzić, że ten drugi cel będzie dla wszystkich sympatyków naszego klubu miły dla oka i każdy kibic będzie z tego zadowolony.

***

Cóż, każdy orze, jak może. Cieszy jednak fakt, że w Bytowie chcieli zawalczyć o klub. Trudno powiedzieć czy w dłuższej perspektywie uda się utrzymać drużynę na poziomie I ligi, ale na pewno ludzie z otoczenia klubu będą mogli powiedzieć, że zrobili wszystko, by Bytovia nie zatonęła.

Fot. bytoviabytow.pl

KOMENTARZE (4)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Misza

„Bardzo dobrze zachowały się też firmy, z którymi współpracowaliśmy już wcześniej. Widziały, że jest ciężko. Zjeżdżały z cen, czasami nawet po 50 procent. ”

Czyli do tej pory dymali drutex na te 50%, bo nie wierze, że „pomagają” za darmo, coś pewnie jeszcze sobie zostawili

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Polisz kicz. Albo żenua? Nie! Każdy legalny sposób na zdobycie kasy by przetrwać jest OK.

andrzejkoper37

http://polskagrupa72.blogspot.com/ – Trafiają kupony z kursami po nawet 200 i 300! skany dają na bloga. Mają ostateczną mega promocję dla nowych klientów. Polecam ich bo sam korzystam z ich typów juz prawie miesiąc i można naprawdę zarobić.

testkonto

Masakra. W dofinansowaniach z UE jest tak samo: kupowanie sobie laptopów, aparatów i „sprzętów medialnych” za niczyje pieniądze. Skoszą frajerów i kupią sobie fanty do pykania. Za 12 tysięcy mogliby zatrudnić zdolnego młodego na pół roku, któremu wystarczy kupić używkę za 1 tysiąc, ale lepiej przejadać. To chyba przyzwyczajenia z przejadania niczyich pieniędzy z Drutexu.

wpDiscuz