Kolejna choroba polskiej piłki: prawie nikt tu nie umie dryblować
Blogi i felietony

Kolejna choroba polskiej piłki: prawie nikt tu nie umie dryblować

To tak naprawdę nieważne, czy boisko jest krzywe, za bramki robią tornistry, natomiast piłka pamięta rozbiory, czy też murawa przypomina stół bilardowy, wokół niej wiszą potężne trybuny, a wszystko oświetlają jupitery. Futbol to wciąż taka sama gra: jesteś kozakiem, jeśli ty kontrolujesz piłkę, nie odwrotnie. Jeśli umiesz dryblować. Więc dlaczego polska kopana jest tam, gdzie jest, czyli w najciemniejszym kącie najciemniejszej piwnicy? Między innymi, dlatego że tu dryblować nie potrafi właściwie nikt.

Spójrzcie tylko na pucharowiczów – ilu piłkarzy z tych czterech drużyn można posądzić o tę umiejętność? Makuszewskiego, Novikovasa, Carlitosa, gdy jest w formie (a nie jest) i ewentualnie Szymańskiego. Czterech piłkarzy, choć i tak naciągam. Czterech na – strzelam – 25 ofensywnych gości w tym kwartecie drużyn. Potem nie ma co się dziwić, że gdy we wczesnych fazach eliminacji poziom potencjału zespołów jest podobny – tak oceniam siłę piłki polskiej i na przykład mołdawskiej – to nie widać przewagi jednych czy drugich. Ba, gdy spojrzeć na Gandzasar to w armeńskiej ekipie więcej było piłkarzy z dobrą kiwką, przecież Musonda robił z Cywki pośmiewisko, a po drugiej stronie nieźle wyglądał też Junior.

Żeby kiwać trzeba mieć technikę, a piłkarz z ekstraklasy jej nie ma, trzeba mieć też odwagę, a piłkarz z ekstraklasy ma ją rzadko. Obejrzyjcie losowy mecz z ligi, schemat jest zawsze ten sam. Odejść do boku i wrzucić na alibi. Trener się wówczas nie przypieprzy, komentator lekko podniesie głos, może będzie rzut rożny. I czyste kapcie. A jak pójdziesz jeden na jednego, to zawsze możesz taki pojedynek przegrać. Tylko że rozsądny piłkarz myśli: trzy razy nie wyjdzie, ale czwarty wyjdzie, zrobię przewagę i walniemy bramkę.

Czego jednak oczekiwać po pucharowiczach, skoro oni na tej połamanej drabinie nie zajmują nawet najwyższego szczebla? Ten okupuje reprezentacja, a pamiętamy, co powiedział Boniek na konferencji żegnającej Nawałkę. – My wykonaliśmy najmniej dryblingów na mundialu ze wszystkich drużyn. Z kolei Lewandowski twierdził, że nikt go kiwać nie nauczył, że on nie jest takim typem piłkarza. I potem widzieliśmy efekty tego wszystkiego: reprezentację przestraszoną, która jak wyprowadziła swojego piłkarza na dobrą sytuację, to – chyba z wyłączeniem tylko setki Lewandowskiego z Japonią – po zagraniu górą.

Natomiast gdy trafi nam się już piłkarz z dryblingiem, powiedzmy Wolski, to nie ma odpowiedniego gazu. Minie jednego, zaraz naskoczy na niego dwóch. No, sytuacja bez wyjścia, bo albo ktoś nie ma jednego, albo drugiego. Jednak skoro przez lata szkoliliśmy głównie przecinaków, to teraz trudno oczekiwać wysypu wirtuozów. I to boli, tym bardziej że my stoimy w miejscu, a świat idzie do przodu. Przykładem oczywiście będą popularni ostatnio Słowacy – na pewno widzieliście ten luz w ich graniu, łatwość, pomysł, odwagę. Dobre centry, dobre strzały z dystansu. W dyskomforcie wiedzy jak daleko jesteśmy, po prostu przyjemnie oglądało się Trenczyn i Spartak.

Dlatego polskie zespoły paradoksalnie unikają kompromitacji, gdy trzeba zagrać z rywalem pokroju Rio Ave. Zespół z poważnej ligi, ale na początku przygotowań. Można wówczas poszukać kontry, potem się zamurować i jakoś to idzie, a nawet jeśli jest porażka, to wcale nie w ogromnych rozmiarach. I taki jest często ten nasz futbol – najgroźniejszy, gdy inni mają wakacje.

KOMENTARZE (70)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

„Tylko że rozsądny piłkarz myśli: trzy razy nie wyjdzie, ale czwarty wyjdzie, zrobię przewagę i walniemy bramkę.”
Rozsądny piłkarz, któremu wychodzi 1 na 4 dryblingi jest po prostu chujowy i niech zmieni zawód
Ewentualnie po prostu kocha się kiwać i ma w chuju partnerów

No ale czego wymagać po ekspercie, który wrzucił Pogbę do antyjedenastki Mundialu

Cześć i chwała Szatanowi

LOBO

Chujowy to są twoje komentarze.

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Ani nie jesteś kontrowersyjny ani ciekawy. Idź na forum disco polo.

Korniszon

Oho, pojawiła się sytuacja (wygrana z Rio Ave) to na szybko montujemy do niej teorie 😉 To tak odnośnie końcówki, bo generalnie nie potępiam artykułu, przecież każdy wie i to jest fakt, że my dryblować nie potrafimy, a podać piłke do nogi i bez straty potrafimy tylko między obrońcami na swojej połowie (i to nie zawsze).

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aarladin

A Górnika ktoś pyta się, czy odeszli czołowi zawodnicy? A Legia kupiła Carlitosa, mieli rozwalać każdego przeciwnika. Nie ma znaczeniu kto przyszedł, a kto odszedł, każdy zespół wie gdzie będzie grał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matełusz Bołek
Real Madryt, Real Madryt i Real Madryt

W Polsce gdy dzieciak zacznie kiwać w meczu i raz mu się nie uda to od razu słyszy od trenera lub ojca „na chuj kiwasz, to gra zespołowa! Gra się podaniem! Masz podawać, a nie gwiazdorzyć!”. Sam jak byłem usmarkanym dzieciakiem to potrafiłem wygrać 3 na 4 pojedynki, ale potem trafiłem na „trenera” – pana Wieśka, który za każdym razem jak mi się nie udało przejść rywala darł japę, aż w końcu zrezygnowałem z prób jakiegokolwiek dryblingu i podawałem, najczęściej do najbliższego, żeby czasem nie stracić piłki. A potem jak miałem 20 lat to się okazało, że grając z kumplami na orliku potrafiłem wygrywać już tylko 1 na 4 pojedynki. Myślę, że z profesjonalnymi kopaczami jest podobnie. Za dzieciaka „trenerzy” im nagadali, że mają absolutny zakaz kiwania, bo to nie po bożemu, więc przestali. I już nigdy się nie nauczą…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
Premier League

To co Ty chcesz trenować oddzielnie skrzydłowych, defensywnych pomocników, wahadłowych itp?
Panie, ilu to trenerów potrzeba. Zamiast jednego to 10 najlepiej.
U Nas taka bieda (mimo, że PZPN bije jakieś rekordy budżetowe) , a Ty chcesz tyle pieniążków zabrać! Nie starczy dla działaczy…
Chamstwo w państwie.

raw

O ile mi wiadomo, taki system szkolenia mają w Holandii. Młodzi uczą się zagrań i poruszania po boisku na przykładzie największych gwiazd ichniejszego footballu. No ale hurr durr gdzie Holandia a gdzie my, przecież oni nawet na MŚ nie pojechali!

raw

Doooookładnie. W Krakowie często w ramach podwórkowych meczy graliśmy z juniorami Wisły, Cracovii, Hutnika. Co ich cechowało: kondycha, szybkość i kopyto. Natomiast każdy, powtarzam KAŻDY koleś, który gry uczył się na podwórku i umiał bawić się piłką przewyższał ich techniką i wizją gry. I mówię o nastolatkach na poziomie szkoły podstawowej, którzy od małego powinni być uczeni przede wszystkim radości z gry a nie siły, kurwa rozepchnięcia łokciem i kondycji jak wół.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jeszcze w podstawówce, po kiwnięciu pierwszego przeciwnika usłyszałem głos wuefisty: nie podawajcie mu, on gra sam. Po kiwnięciu nastepnych 3 i strzeleniu gola, odpyskowałem mu coś, on wyrzucił mnie z sali.
Niestety podobnie z kibicami. Wybaczą kiksy piłkarzom od których piłka odbija sie jak od tablicy do kosza, wybaczą parchate podania, ale strać tylko piłkę w dryblingu! Natychmiastowy hejt od gwiazdorów i solistów…

DrMabuse
Wisła Kraków

Dokładnie tak.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Ile już takich historii słyszałem i widziałem. Sam miałem to samo. Trochę tych ekip zwiedziłem, czy to w piłce wyczynowej czy w zwykłych szóstkach, turniejach halowych etc i generalnie to wyglądało tak, że trener i starszyzna drużyny krzyczeli „młody nie kiwaj! długą na walkę graj!”. Efekt był taki, że o ile w wieku 16 lat objeżdżałem chłopaków z Legii po 2-3 w jakimś tam turnieju bez większych problemów, to już w wieku lat 22 w zasadzie nie potrafiłęm kiwać, obowiązywałą gra na alibi, bez strat, bez ryzyka, któa w sumie nie dawała nic.

R4 K.O. 87
Manchester United

Ja tylko dodam, że przyznam rację, jeśli ktoś faktycznie próbuje dryblingów, po 3 jak nie wyjdzie, uzna, że to nie jego dzień, itd.
Co innego, jak to typ jak niektórzy mówią zawodnika z podwórka, który nawet jak ma kumpla na lepszej sytuacji to zakiwa się i niczego innego nie potrafi, spierdoli cały wysiłek zespołu i jeszcze drze jape i płacze, że mecz przegrany…
Co inego próby dryblingu, a co innego kiwanie się na siłe i wkurwianie wszystkich dookoła…

teddybear

U mnie trener gdy na treningu zalozylem 3 siatki pod rzad w jednej akcji przerwał grę i mnie zmusztrował:”Nie graj tak bo ci nogi połamią”(liga okręgowa)

Aarladin

Pany mam pytanie, czy przy bramce Lato w meczu z Brazylią, akcje poprzedzającą można nazwać dryblingiem?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Widzę, że Wojtek Kowalczyk czyta moje posty. :-) A tak serio, to każdy kto posiadł choć odrobinę inteligencji to wie. Piłkarze wszelkich szczebli dodatkowo z autopsji. Nie ma dryblerów, nie ma poważnych ofensywnych pomocników. Dalej szkolmy drwali pod sukcesy w juniorach!

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Wszyscy je czytamy :) Co do Twojego komentarza, to nic dodać, nic ująć.

panie.co.pan
Warta Poznań

Drybling (prawie) nie jest potrzebny. Tylko trzeba umieć podawać. No i przyjmować. A kto to w naszej lidze umie? Obrońca Marcelo lepiej klei piłkę niż wszyscy nasi napastnicy i pomocnicy razem wzięci…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Aleś Panie teraz przykładem walnął. Toć Marcelo, gdyby jakimś cudem znalazł się w naszej lidze, byłby w niej najlepszym piłkarzem na każdej pozycji poza bramką.

Odzidzia_Pajszao

No nie wiem z tą bramką. Nie postawiłbym wiele kasy na to, że on byłby najgorszym bramkarzem w lidze.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ja z natury się nie zakładam o pieniądze. Za głupi na to jestem 😉

panie.co.pan
Warta Poznań

Podałem przykład obrońcy :). W naszej lidze Pirlo, gdyby teraz założył korki, to byłby bez konkurencji, a pewnie i Pan Prezes PZPN nie byłby bez szans na zawodnika sezonu…

bartr

A taki np Eduardo, to by tę ligę zjadł na śniadanie… Oh! Wait…..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

no jak to? Przecież Kowal jest zwolennikiem teorii że mamy mnóstwo zdolnej młodzieży poupychanej po niższych ligach i tylko ten zagraniczny szrot nie daje jej zaistnieć.
Dawaj Kowal nazwiska tych zdolnych.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Są zdolni, bardzo zdolni. Ale, że są zdolni, to nie znaczy, że umieją dryblować. Zapewne mamy całe bataliony defensywnych pomocników, defensywnych skrzydłowych i defensywnych napastników. Może to miał na myśli. Inna rzecz, że chyba nie wymagasz od Pana Wojtka bycia konsekwentnym? To dość typowa postawa dla osób, które generalnie nie robią wiele więcej, poza krytyką. Łatwo się w tym pogubić.

Janko_Buszewski

idealna sytuacja by grać ustawieniem bramkarz-5 def-4 def pomocników-0-0-0-lewandowski

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Dlaczego? Pan Wojtek jest wyjątkowo konsekwentny. Pierdoli co ślina na język przyniesie. Potem szybko to zapomina i przy kolejnej okazji pierdoli coś przeciwnego na ten sam temat.
Prawdopodobnie mamy całe gromady genialnych kompozytorów, muzyków, matematyków, fizyków itd. Prawdopodobnie jesteśmy najbardziej uzdolnionym narodem na swiecie, ale co z tego jesli nie potrafimy tych talentów odkryć i rozwinąć. Talent który nie został rozwinięty należy uznać za nie istniejący.
Może Hiszpanie, Belgowie, Niemcy, Włosi, Francuzi itd. mają mniej tyalentów niż my ale potrafią je odkryć i rozwinąć. Potrafią rozwinąć nawet te małe talenty, tworząc całe stada zawodników bez fajerwerków a na tyle dobrym poziomie że są żołnierzami tamtejszych rozgrywek.
My nawet nie potrafimy zrobić z naszych talentów porządnych ciurów obozowych.

Spektakularny

Lewandowski jest zdolny i nie umie dryblowac. Nie widze zaprzeczenia

KrzychuWu

To tak tylko przy okazji wspomnę, jak bardzo szkoda mi Wolskiego. Taki był z niego przekozak, jak za młodziaka grał w Legii, a później wyjazd i kontuzja, kontuzja, kontuzja… chyba mleka nie pił.. Jak młody chłopak może się tak łamać, to nie wiem. W każdym razie, teraz to już nie ma tego piłkarza, jeszcze parę lat pocieniuje w lidze i tylko pozostaje oglądać na youtubie jego triki za młodu.

marcinw13
Manchester United 1997/98

To tylko teoria, ale Wolski mógł zostać zajechany fizycznie na treningach, jako junior, kiedy organizm jeszcze się rozwija. Przecież u nas nikt nie prowadzi żadnego monitoringu zmian w organizmach młodych piłkarzy, nikogo nie obchodzą przeciążenia treningowe, nie sądze, żeby taki Wolski mógł w ogóle mieć treningi dostosowane indywidualnie ze względu na nieco słabszą kondycję i siłę fizyczną. Pewnie trenował jak inni, a jeśli był ambitny to jeszcze sam się dodatkowo zajeżdżał jako młodzieżowiec i potem kontuzje to była już tylko kwestia czasu, zwłaszcza na zachodzie, gdzie wychodzą z założenia, że piłkarz w wieku Wolskiego jest już ukształtowany fizycznie, więc dają mu porządnie w kość, żeby mógł wytrzymać trudy grania na najwyższym poziomie przez cały sezon.

LOBO

Co innego grać codziennie podwórkowe mecze, a co innego uprawiać sport profesjonalnie. Możliwe, że źle trenował, a istnieje też możliwość, że nie każdy organizm jest w stanie wytrzymać obciążenia jakie towarzyszą uprawianiu sportu wyczynowo.

shav0
Melanż w Dudelanż

Chorób to Polska piłka ma tak wiele że nie sposób tego wymienić a będzie tak jeszcze długo bo w innych sferach życia też nie jest lepiej np. w polityce ale podstawową chorobą to są ludzie którzy przy niej pracują. Żaden zdolny uczciwy człowiek który ma pasję nie pójdzie pracować w piłce nożnej ani w polityce bo zwyczajnie by go tam zjadła ta banda prostaków i buraków. Bońka i jego ekipy do tego raczej nie zaliczam bo jako PZPN to oni odjechali polskiej piłce o kilka poziomów sportowo, finansowo i organizacyjnie. Ale żeby mogli odjechać to musieli wypi***ić na zbity pysk tych wszystkich Kolatorów, Olkiewiczów, Kręcine, różne Panie Jadzie, całe to dziadostwo i złodziejstwo które mentalnie nie wyszło jeszcze z czasów komuny bo oni zwyczajnie nie byli w stanie pewnego bardzo niskiego poziomu przeskoczyć. I to samo należałoby zrobić w klubach i dopiero można oczekiwać jakościowej zmiany a po jakimś czasie wyników sportowych i finansowych. Tylko że nikt tego nie zrobi bo prezesi trzymają się mocno i wszystkim pasuje taka sytuacja. Wynik jest taki że nasza liga jest pełna przegrywów którzy zarabiają kupe siana za tą parodię nazywana Ekstraklasą. Najlepsze przykłady to Trałka czy Radovic który przez 10 lat nie pokazał z polskiej lidze tego co Carlitos w trakcie sezonu a ma czelność krytykować. Mioduski to musi być mega frajer że takiemu dziadowi płaci.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

To wina PZPN’U.
Zamiast ściągać jakiś murzynów z Afryki czy kogoś z Ameryki południowej, to nie bo jest rasistowski przepis o 2 graczach spoza unii, a potem płacz że gówno w lidze i na 50 zawodników może tylko 2-4 ma jakiekolwiek pojęcia o dryblingu.Wolę oglądać po kilku murzynów niż jakiś Słowaków, Czechów czy Chorwatów.
Nie dość że są tańsi od jakiś wynalazków ze Słowacji, to nie są aż tacy drewniani.Założę się że jakby wziąć 10 murzynów z Afryki i 10 Europejczyków z unii w ekstraklasowym przedziale cenowym, to więcej by takich bambulajów odpaliło niż Europejczyków.
Pamiętam jak kilka lat temu Legia z Trencinem grała, to jak jakieś bambo wkręcali w ziemię Legionistow.Ostatnio bambulaje z Gandzasar wkręcali zawodników Lecha.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Frodo Vagins
Drużyna Pierścienia

A drużynę Ptaka ty pamiętasz?

Korniszon

Tam to chyba 5 sort brazylijczyków był 😉 Aczkolwiek jeden się chyba objawił 😀

Ja proponuje wysyłać bojówki kibiców w pobliże obozów dla uchodzców na zachodzie. Tych którzy będą najszybciej spier***ać odławiać i proponować grę w klubie. A nuż jakiś wybitny somalijczyk się trafi. A jak padnie na takiego który ma już załatwione papiery na pobyt w europie to już w ogóle szau dupy.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

I jeszcze pewnie wg papierow bedzie nastolatkiem 😛

JesusChristPose
Legia Warszawa

soccer to nie tylko sprinty

Aarladin

Bo klub, to trzeba umieć prowadzić, jestem z Białegostoku, jestem zadowolony rozwoju swojego klubu. Wszystko jest poukładane, zarząd, sztab trenerski, kibice. A przede wszystkim nie odbija nam „sodówka”, ja nie zajmiemy miejsca na podium to od razu zmiana trenera. Tylko zebrała zgrana paka i dała wczoraj radę Rio Ave, owszem może była optyczna przewaga drużyny z Portugalii, ale nam nie brakowało determinacji. Nikt oczywiście nie zauważyłem, że byliśmy silniejszy fizycznie, przecież oni padali jak muchy na glebę, a skręcali z bólu jak CR, nawet po jednym zderzeniu „zgnił z Portugalczyka”, leżeli na murawie i taczali się, a przegrywali w tamtym momencie.

Korniszon

Nie zesraj się tylko od tej ekscytacji Jagą 😀

marcinw13
Manchester United 1997/98

Historia z 1998 roku, ale wciąż aktualna co pokazuje jacy kretyni pracują w naszej piłce. Piszę kretyni, bo skoro przez 30 lat nikt nie wyciągnął wniosków no to ludzie…
W 1998 roku mistrz Polski ŁkS Łódź trafił w Pucharze UEFA na AS Monaco. Generalnie Łodzianie dostali wpierdol, chociaż może nie jakiś dramatyczny, coś tam próbowali grać, ale Monaco było o klasę lepsze. Zresztą nic dziwnego, bo o ile kojarzę Antoni Ptak, ówczesny dobrodziej ŁKS-u przed europucharami postanowił pozbyć się najlepszych piłkarzy z drużyny, co idioci z polskich klubów kopiują po dziś dzień, no ale wracając do tematu… Po przegranym dwumeczu któryś z piłkarzy ŁKS-u zauważył w wywiadzie, że „oni byli świetni technicznie, i taki Giuly jak nie miał komu zagrać, to po prostu mijał dryblingiem przeciwnika robiąc przewagę” i tak grali w zasadzie wszyscy zawodnicy ekipy z ligi francuskiej.
Od tamtych czasów, a to było, kurwa, 30 LAT TEMU, nie zmieniło się prawie nic, nasi nadal preferują tzw. „futbol kolektywny”, no i spoko, to jest sport drużynowy, zresztą teraz drużynowy jak nigdy, co pokazały ostatnie Mistrzostwa Świata, ale na rany, nawet, żeby dobrze grać w kolektywie, też trzeba umieć kiwnąć w razie braku innej alternatywy. Poza tym jeśli drużyna jest dobrze ustawiona taktycznie i każdy wie co ma grać i gdzie i kiedy biegać, to nawet w wyniku straty po nieudanym dryblingu, któregoś zawodnika jego kumple są w stanie go zaasekurować.
Przecież na MŚ nawet Irańczycy, poza walką, ambicją i dobrą taktyką potrafili podejmować ryzyko, kiwać, często skutecznie,potrafilisię wzajemnie asekurować w razie straty piłki. A My? A my od 30 lat jesteśmy w czarnej dupie.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Tylko 30 lat temu to pilka przy przyjecia nie odskakiwala Polakom na 2-3 metry. Teraz ani kiwki ani przyjecia. O podaniach czy strzalach nie wspomne.
W sumie to Polscy pilkarze nawet za bardzo biegac nie umieja.

marcinw13
Manchester United 1997/98

Coraz bardziej do lamusa odchodzą czasy kiedy można było coś osiągnąć w piłce międzynarodowej jadąc na samej prowizorce. Teraz podstawą jest w pełni profesjonalny, zorganizowany od a do z system wyłapywania i szkolenia najzdolniejszych dzieciaków. To praca u podstaw wymagająca żelaznej konsekwencji,, doskonałej organizacji i ogromnej forsy, i czegoś, co jest zupełnie obce amebom zarządzającym polskimi klubami, długotrwałęj strategii planowania. Ci idioci nie potrafią nawet zaplanować co zjedzą na obiad, nie mówiąc o całej reszcie.

andreski

Mamy w lidze Irańczyka Farshada. Zagrał do tej pory w dwóch meczach i oczywiście zdarza mu się stracić piłkę, ale technikę ma taką, że to jest w ogóle inna półka, niż kopacze z Polski. Irańczyk!

elchullogrande
CF Granma

20 lat temu. 2018 – 1998 = 20.

InfluencerOpinii
Jastrzębski Węgiel

No piękny „artykuł” i wspaniałe wytłumaczenie, jak mi się wydaje, niechcianego na tym portalu zwycięstwa Jagiellonii. Jakbym widział fale krytycznych artykułów po jakimś bardzo słabym meczu Legii w zeszłym sezonie.

Ględzić tak można bez przerwy i wysrywać masę artykułów o tym samym, na ten sam temat, z tą samą diagnozą – tylko… po co? Co z tego ostatecznie wynika? Już nawet nie ma większej refleksji, bo tego typu teksty do niej nie wzbudzają, bo nie są niczym odkrywczym.

Za tydzień pewnie jakiś kolejny natchniony tekst o „kolejnej chorobie polskie piłki”.

teddybear

Czy sztubackie mijanie na zakos to już drybling panie Kowalczyk ?Ja pamiętam tylko jednego dryblera w polskiej lidze.Nazywał síę Okoński Mirosław. Czy to prawda ze w kontrakcie z HSV býł warunek ze w kazdym meczu u siebie w kazdej z połôw mial schodzić do linni i wdawać sie w drybling,by ściągnąć więcej publiki na show? Brzmi idiotycznie nazbyt romatycznie jak na siermiężną Bundesligę ale ja wolę to niż ciułanie punktów. Po wygranym u siebie 1-0 piłkarze Getafe zostali obrzucani pomidorami bo grali totalną padakę .Kibice przyszli na spektakl,quasi corride a nie po zafajdane 3 pkt. Tęsknię za takim wymiarem sportu dlatego Francja nie jest „moim mistrzem”.Najbardziej cenię Argentynę z 1986.To była poezja.Marradona,Buruchaga,Valdano…to se ne vrati

Czarna Morda
Spartak Trnava

Jest z tym słabo ale w samym Lechu jest jeszcze Gumny, Jóźwiak, Jevtić, Do Marco …

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Czym jest drybling? Umiejętnością ominięcia blokującego cię przeciwnika tak, byś mógł się dalej przemieszczć z piłką w kierunku ktory założyłeś, albo innym, wynikowo korzystnym. Trudne? Tak, bo zawsze łatwiej grajka obalić, szczególnie w ciasnocie. Każdy kiwający jest na wagę złota, resztę można wyćwiczyć.

teddybear

Elementem dobrego dryblingu jest balans ciałem.To co perfekcyjnie robili George Weah czy Ronaldo, ten z tkanka tluszczowa 50% nie 7%.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Masz słusznego. Balansik ma zwieść co do zamiaru posiadacza piły, Są championi, którzy tak tańczą, że w sposób minimalny dotykają piłki, a ich oponenci biegną za złudami w pole. Piłka się toczy, oni skaczą wokół, broniący mają wkurwa, bo minięci, najczęściej by zawrócić i gonić artystę, muszą obrócić się przez mniej wygodne ramię.

andrzejkoper37

http://polskagrupa72.blogspot.com/ – Trafiają kupony z kursami po nawet 200 i 300! skany dają na bloga. Mają ostateczną mega promocję dla nowych klientów. Polecam ich bo sam korzystam z ich typów juz prawie miesiąc i można naprawdę zarobić.

m1025

Dzieje się tak dlatego że się sramy wynikami drużyn juniorów a nie tym aby te drużyny kogoś wypuscily do dorosłej piłki. Dlatego drużyny grają na wynik a nie po to aby jak jest zdolny gość dryblowal. Wiadomo że przez to parę razy straci piłkę co się przełoży na wynik ale nauczy się dryblowac a piłkarze to umiejacy są w cenie. Oglądam piłkę od prawie 40 lat i najlepiej w reprezentacji Polski w tym czasie dryblowal Olisadebe.

Carlito

Na mnie chyba największe wrażenie zrobił swojego czasu Kamil Kosowski, kurwa jak on wkręcał w ziemię grajków z Schalke czy Parmy. To była w ogóle fenomenalna Wisła z parodystą między słupkami niestety…

m1025

Olisadebe wkrecal grajkow Arsenalu Norwegii etc. Huigues nie był taki zły. Pierwszy gol w rewanż z Parma to zasługa jopa

Carlito

Nie twierdzę, że Olisadebe był zły, ale to Kosa bardziej mi utkwił w pamięci. A Angelo to było najsłabsze ogniowo tej drużyny.

Spektakularny

Drybling Novikovasa i Makuszewskiego to tez jest tylko wypuszczenie pilki i sprint. To bardziej szybkość niz kiwka

Spektakularny

Inne choroby naszej pilki:
– zespol zawsze jest w rozsypce akurat na puchary
– Celnosc strzalow i podan oraz ich sila
– Ruch do pilki, kazdy stoi i czeka az sie dotoczy
– Preferowanie zagranicznych graczy tylko z tego powodu, ze nie wiadomo jakie maja wady
– Przygotowanie fizyczne, nikt nie zapierdziela, a polowa piłkarzy odchodzaca z naszej ligi lapie ciezkie urazy gdy przychodzi im ciężej trenowac
– Brak pomyslu na gre
– Prawie najgorsi trenerzy w Europie, ktorych inne panstwa nie chcą
– Placenie ogromnych sum pieniedzy obcokrajwcom, ktorzy prezentuja potem poziom druzyn z Armenii, gdzie zarabia sie 10x mniej
– 28 letni napastnik w 36 meczach strzela 10 goli z czego 4 to karne, zrobmy z niego gwiazde, powolajmy do kadry i oczekujmy, ze bedzie wart tyle co 20 letni Chorwat, ktory juz 4 sezon gra w pilce seniorskiej
– Zagraniczny = lepszy (np Polacek w, Zagłębiu, ktory grał zle, ale gral, Daehne w Wiśle P.)
– Bramkarze maja problem z graniem meczow. Spojrzcie na kariery bramkarzy w ekstraklasie. Polowe kariery przesiedzieli na lawce
– Fatalny scouting i ocena potencjalu gracza, większość talentow odkrywana jest przypadkowo, bo np zabraklo juz pilkarzy na dana pozycje, druzyny nie widza jakich kozaków maja pod nosem (Lewy, Zielu)
– Ludzie, którzy siedza w pilce od zawsze, jednocześnie sie na niej nie znaja
– „Rozkrecaja sie”, „Poczatek sezonu”, „Nastepny mecz bedzie lepszy”, „Wyciągnięmy wnioski”, „Za rok sie uda”

Bartek Kiezun

Dobry wpis! Dzięki!

solaris

„Przykładem oczywiście będą popularni ostatnio Słowacy – na pewno widzieliście ten luz w ich graniu, łatwość, pomysł, odwagę. (…) po prostu przyjemnie oglądało się Trenczyn i Spartak.”

Jak Spartak Trnawa miał 9 Słowaków + Austriaka i Czecha, tak dodanie tutaj Trenczyna jest przykładem typowej indolencji umysłowej zwykle pokazywanej przez Wojtka Kowalczyka. na mecz z Górnikiem wybiegli odpowiednio: Słowak, Trynidadczyk, Anglik, Słowak, Nigeryjczyk, Holender, Nigeryjczyk, Bośniak, Holender, Chorwat.

Carlito

Czytam komentarze i dochodzę do wniosku, że trenował nas ten sam trener. Ile razy ja w życiu słyszałem „Nie kiwaj!!!”, „Wybij, nie baw się!!!”…Z tego co słyszę, to ten trener nadal wpaja swoje „mądrości” młodym zawodnikom, nie dziwię się, że nasza piłka wygląda, jak wygląda.

wpDiscuz