Na pytanie gdzie jest ta Legia, odpowiadamy, że jest w czarnej dupie
Weszło

Na pytanie gdzie jest ta Legia, odpowiadamy, że jest w czarnej dupie

Wszystko w meczach u siebie: trzy gole od Arki, trzy od Zagłębia i dwa trafienia od Spartaka Trnawa, w również przegranym meczu. To statystyki z początku sezonu tak zwanego mistrza Polski na początku sezonu. Podobnie napisaliśmy Lechowi po tym, jak ten dostał od Gandzacośtam, więc teraz wypada powtórzyć: Legio, ty nie jesteś śmieszna, ty jesteś żałosna.

A kto pogrążył Wojskowych? Erik Grendel i Jan Vlasko.

ERIK GRENDEL I JAN VLASKO.

Pierwszy to gość, którego połowa Polski myli z Romanem Gergelem, gość, który nie łapał się do Górnika Zabrze, mającego przecież kadrę naprawdę wąską. A na Łazienkowskiej, gdy gra nie toczyła się o siatkę pomarańczy, tylko o Ligę Mistrzów, ten Erik Grendel uderzył zza pola karnego jak stary profesor, nie dając żadnych szans Malarzowi. I nie, żadnym usprawiedliwieniem dla Legii nie będzie fakt, że grała wówczas w dziesiątkę po kontuzji Mączyńskiego. Zachowała się kompromitująco – nikt nie podszedł do Grendela, wyglądało to bardziej na czerwony dywan w kierunku bramki. Szczególnej uwadze polecamy wam Philippsa: rywal uciekał mu w pole karne, to go olał, Grendel szedł z piłką na bramkę, to tego rywala też olał. Tak się nie gra nawet w lidze szóstek.

Natomiast Vlasko to gość, który miał zastąpić Filipa Starzyńskiego w Zagłębiu Lubin, ale najzwyczajniej w świecie nie dał rady. Natomiast gdy wrócił na polskie boiska, przestawił Astiza, popatrzył gdzie jest Malarz i go przelobował. Do widzenia. A przecież ten sam Vlasko oceniał szansę swojej drużyny przed meczem na pięć procent.

A tak poza tym to Legia powinna dziękować opatrzności, że strzał Gergela Grendela był uderzeniem na tylko 0:1. Najpierw setkę zmarnował Jirka, który z siódmego metra kompletnie nieatakowany nie trafił nawet bramkę. Później dobrze uderzył Egho, z główki dał piłkę w kozioł, ale bramkarz gospodarzy jakimś cudem to odbił. Poważni piłkarze wyciągają z takich sytuacji wnioski, natomiast dzisiaj na biało byli ubrani piłkarze skrajnie niepoważni.

Bo jak też odpowiedzieli na zapędy gości? W żaden sposób. Przypominacie sobie jakąś konstruktywną akcję Legii? My niespecjalnie. Masa wrzutek na dużą i większą aferę w myśl zasady: a może jednak się uda. Poza tym liczenie na Carlitosa, że on wyczaruje coś z niczego, ale Hiszpana było stać właściwie tylko na lekki strzał z rzutu wolnego i przeniesienie piłki nad poprzeczką, po wrzutce, a jakże.

Słyszeliśmy, że Spartak słynie z dobrej organizacji w defensywie – w taki sposób wygrał swoją ligę – ale serio, dziś dobrze przy Legii dobrze w tyłach wyglądałaby i Wiosna Muminków. Ekipa Klafuricia irytowała… nie, nie irytowała: wkurwiała swoją nieporadnością. Jeśli ktoś liczył na huraganowe ataki po przerwie, to srogo się przeliczył. Przecież poza golem Vlasko najbliżej trafieniem był znów Spartak, po tym, jak Egho wszedł jak do siebie w pole karne i nie trafił na właściwie pustą bramkę.

Ludzie, którzy kupili bilety, dostali dziś od Legii gówno. Nie ma na to innych słów, sorry. Zero jakości. Zero składnych akcji. Zero wiary w sukces. Dobrze, że rewanż jest blisko, nie gdzieś w Kazachstanie, bo szkoda paliwa na przewóz takich pierdół.

Legia Warszawa – Spartak Trnawa 0:2

Grendel 16′, Vlasko 90+3′

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (236)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kaszanka

Myślę, że szczycenie się blamazami z Borussią, 3 msc., odpadnieciem z Ajaksem i pierd…… o tym jak CWKS wyprzedził tą LIGĘ o lata świetlne, jaki to ma skład galaktyk, no to się nie dziwmy, że inni też szybko odpadają, ale tak będzie, Górnik szybko sypnie, potem Lech, lub Jaga, w zależności na jakie kluby trafią. Tu nawet j…. milionowe nakłady nie pomogą, bo to sterta złomu, przykryta złotą foliówka.

Kolo
Górnik Zabrze

super wynik :) Poprawia mi zawsze nastrój jak ci z klozetowej wtapiają :)) Pięknie mam nadzieję, że w rewanżu będzie tak z 5:0 dla gospodarzy

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Trzeba się nauczyć z tym żyć. Jutro też jest dzień!

14

Klątwa weszło cały czas trwa

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A nie baj baj spierdalaj?

BaltazarGabka
Legia

Oby, bo przecież wpierdolu od kolejnych ogórów człowiek nie zniesie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

np jlw

a tam potega luksemburska albo kosowska. tu dopiero mozna sie koncertowo wypierdolic.

M.S.

Nie, od razu otrzymuje puchar LM lub LE, do wyboru.

VIKING

Widzę że na portalu weszlo zarządzający, czy też mający dostęp do podejmowania decyzji odnośnie użytkowników mają podwójne standardy. Przyklad idzie z gory. Big boss Krzysztof Stanowski zadbał już oto by zaistnieć w wyższych sferach, a tymczasem płotki z portalu weszlo robią co chcą. Zbyt wielki rozdźwięk odnośnie poziomu wymiany opinii. Niektórzy dostali troche władzy i panoszą się nie wiedząc co to obiektywizm.
Z niebieskim pozdrowieniem.

Screenshot_2018-07-24-23-39-19.png
LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo


Jak Barcelona, po ziemi od bramkarza

allende73

1) W zasadzie mecz ten umacnia mnie w przekonaniu, które wielokrotnie wyrażałem, a ostatnio po zeszłotygodniowym meczu Lecha: musimy przestać traktować polskie drużyny jako faworytów z jakąkolwiek drużyną europejską, może z wyjątkiem zespołów z San Marino, Gibraltaru, Kosowa i Liechtensteinu, ale wszystko jeszcze przed nami. Mówi się, że „nie ma już słabych drużyn”. Są, ale nie dla klubów z naszej ligi. Niesetny wielu kibiców w Polsce żyje nostalgią lub cechuje się protekcjonalnym spojrzeniem, czy nawet buja w obłokach (niektórzy już twierdzili, jak redaktorzy niniejszego portalu, że Legia będzie miła 50% szans wyeliminowanie Crevnej Zvezdy – nie dziel skóry na niedźwiedziu). Tymczasem wielu nie dostrzega, iż poziom ligi azerskiej, ormiańskiej, słowackiej, białoruskiej, kazachskiej, mołdawskiej, itd., wzrósł skokowo, doskakując do poziomu polskiej ligi lub nawet ją przeskakując. Mówiąc inaczej, polska liga zaś znajduje się w czarnej dupie. Z sezonu na sezon jest coraz gorzej. Jednorazowe wyskoki, jak awans Legii do LM, czy zwycięstwo od czasu do czasu z jakimś mocniejszym przeciwnikiem, po prostu maskuje ten fakt, cz cała medialna otoczka.

2) Potwierdza to również, że taktyka, której uparcie trzyma się Trener Klafuric jest bez sensu, a Legia nie ma nawet piłkarzy, by móc tak grać. Dzisiaj nie pokazała absolutnie niczego, zawodnicy – obrońcy w szczególności – popełniali błąd ze błędem, ciągłe straty, brak pomysłu, czy raczej wiedzy co robić na bosku i tak naprawdę powinna się ciszyć, że nie straciła 2-3 bramek więcej. Chciałbym napisać, że to co robił ten czarnoskóry napastnik, albo łysy Słowak z obrońcami Legii to poziom nieosiągalny dla polskich piłkarzy. Byłby to jednak kłamstwo. Robili co chcieli, bo nikt im nie przeszkadzał. Spartak w pełni wykorzystał wszystkie słabości, mankamenty oraz niedostatki Legi.

3) Rado, Hama? czy ktoś ich widział? Astiz? Jedynie za ambicję można pochwalić Carlitosa i Kante, którzy po prostu chcieli grać, chcieli ciągnąć grę, ale tych dwóch zawodników nie wygra meczu, kiedy reszta drużyny nie chce, nie ma pomysłu, ambicji lub też wiedzy jak grać.

4) Obrona Legii – ktokolwiek widział, ktokolwiek słyszał? Takiej postawy nie można wytłumaczyć, przynajmniej w pełni, nową, kompletnie nieudaną taktyką.

Tomasz______

Z Liechtensteinu? Zobacz lepiej jak gra FC Vaduz. Spokojnie środek tabeli w ekstraklapie. Kosowo ma Prisztine, która jest nie najgorsza.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

VIKING

cwks, chociaz jestesmy po przeciwnej stronie barykady przyznaje ci racje. pzpn funkcjonuje dzis na zasadzie „ciemny lud to kupi”. Odnosnie dziennikarzyn, ich poziomu czesto siegajacego poziomu rynsztoku, nie respektujacych prawa prasowego, ogolnie przyjetych norm moralnych mozna po raz wtóry sie wypowiadać ale z jakim skutkiem to kazdy rozsadny widzi.

B123

Zesrał się a nie wzrósł po prostu ekstraklasa jest coraz bardziej gówniana

pepe72

FC Vaduz gra o ile pamiętam w lidze szwajcarskiej. Więc ich raczej nie spotkamy.

sam_losco

Zdjęcie profilowe pepe72 Gra w lidze szwajcarskiej, ale w pucharach gra jako zwycięzca pucharu Liechtensteinu.

Irasiad72

mógłbyś się streścić?

allende73

Tak, ale dosyć wulgarnie: coraz bardziej chujowy poziom ligi; beznadziejna taktyka; zawodnicy bez chęci do gry oraz chyba wiedzy jak grać oraz nieistniejąca obrona.

Kristof.

Trener Legii po meczu powiedział:
„Nic się nie stało,to dopiero pierwsza polowa.W rewanżu zagramy nowym systemem 1-1-1-8 i na pewno coś strzelimy a może i stracimy,ale na pewno więcej strzelimy niż stracimy.Kibice naszej drużyny niech się nie martwią. Na pewno pojada do Belgradu,ale nie na mecz tylko zwiedzać to piękne miasto”
Piłkarzyki Legii po tym meczu nie specjalnie się przejęli. Grunt,ze fryzurki są cale a jeżeli nie to się nazeluja i od razu po meczu do agencji towarzyskiej.Jedynie,to szkoda Malarza,bo widać ze tylko on się wkurwil.ł takim graniem,dyspozycja i zaangażowaniem tej reszt tzw niby piłkarzyków Legii.Bo to co grali,to się nie nadaje do oglądania ani komentowania.WSTYD WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD.Gdyby Spartak byl skuteczniejszy to…. sami sobie dopiszcie!!!

17-S-92

Pojadą do kosowa lub luksemburga w III rundzie eliminacji LE więc może wstąpią do Belgradu

Koszałek

Na eurowpierdolmetrze skalę wyjebało

Skandaloza

hahahahahahahaha 10/10 :-):-):-)

kicinho

Jeszcze wpierdol w Trnavie i można wołać eurowpierdolologa, bo to trzeba opisać w jakiejś książce

M.S.

Nie, podobno został dzisiaj na półce :)

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Na Orliku się trudniej gra niż przeciwko Legii, toż kurwa ta druga bramka…..no ja nie wiem, jak juniora przestawił tego Astiza
Oni są tak w chuj beznadziejni, że aż żal ich wyśmiewać, po prostu wstyd, że w 38 mln kraju nie ma chociaż jednej poważnej drużyny na euroPEJSKIM poziomie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jak smiesz krytykowac produkt Akademii. No jak? 😉

Seksowny Cweliga z kolczykiem w uchu nokautuje i rozlicza użytkownika Sportowy_Maniak

jeszcze zarobią na nim miliony, podobnie jak na Kopczyńskim

BaltazarGabka
Legia

Po doświadczeniach ostatnich sezonów mam smutną konkluzję: tak, jak Lech obsrywa się w portki ze strachu w lidze, tak samo albo lepiej Legia obsrywa się w pucharach. Oczywiście w obu przypadkach nie dotyczy to wszystkich, ale trzech czy czterech piłkarzy z jajami to za mało, żeby coś ugrać. Co jest zastanawiające, bo ani Ekstraklasa ani europejskie ogóry nie powinny wzbudzać grozy w piłkarzach o takich umiejętnościach. Jak przywołuję sobie w głowie występy Wisły Kraków w pucharach, to się jawi jak jakieś nierealne wspomnienia. Nie było w Legii jakiejś wielkiej rewolucji, żeby móc mówić o braku zgrania czy innych pierdoletach. Sądziłem, że zachowanie trzonu składu, uzyskanie zgrania pozwoli wspiąć się drużynie poziom wyżej. To były widocznie jakieś moje fantazje masturbacyjne. Oni nawet ze sobą nie rozmawiali na boisku. W środku pola Cafu i jakieś pacynki. Połowa składu powinna stać jutro pod pośredniakiem. Spartak Trnava to chujowa drużyna, na każdej pozycji Legia ma lepszego piłkarza, a mimo to Słowacy byli we wszystkim lepsi od Legii. Dramat. Kurtyna, bo chyba tylko naiwniacy wierzą, że coś się jeszcze tu ugra.

ot.ja

To że nie było rewolucji to jedno – wydaje się że drużyna została nawet wzmocniona, a już na pewno nie osłabiona. Tylko że jak na stanowisku trenera zostawia się spad po gościu, który trenerem był tylko z nazwy, to nie może to wszystko wyglądać inaczej niż tak, jak właśnie wygląda. Klaf wyczerpał w końcówce tamtego sezonu limit szczęścia na całą swoją „karierę” (na tą przyszłą też). Zresztą każdy ogarnięty i zainteresowany tematem wiedział, że to sami piłkarze z Rado na czele zebrali wszystko do kupy po tym, jak udało się im pozbyć Jozaka. Ktoś (w tym najważniejsza osoba w klubie – czyli prezes) jednak nie zauważył, że to mogło zadziałać tylko na chwilę. Po zakończeniu sezonu miał przyjść ktoś z twardą ręką i ustawić „piłkarzyków” do pionu, zamiast tego zostawiono gościa bez krzty charyzmy, który do tego wszystkiego uwierzył chyba, że końcówka poprzedniego sezonu to jego zasługa, i że jest wielkim trenerem. Mało tego – od pierwszego spotkania z Arką było widać że system nie system – obrona w tym ustawieniu wygląda dramatycznie – mimo to trener uparcie trwa w temacie. Tak źle to nie wyglądało od czasów Hasiego, który miał w jednym przewagę – miał furę szczęścia (które swoją drogą właśnie wtedy Legia wykorzystała na najbliższe dziesięć lat, jeśli chodzi o grę w Europie).

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

Ostatnim trenerem w Legii był Czerczesow.

Inna sprawa, że zawodnicy jak Astiz, Mączyński, Hamalainen, Vesović starzeją się nie jak wino, tylko kwaśnieją jak mleko. Fajnie, że Legia pozyskała dwóch dobrych napastników, ale co ci z napastników, jak nie trafiaja do nich piłki, a system 3-5-2 to pole minowe dla Twoich własnych obrońców

Kaszanka

Słyszałem, że Szeryf przyjechał do Warszawy, aby zaprowadzić porządki. A tak serio, myślałem, że to co zrobił Lech było żenujące, no ale cóż, CWKS musi być zawsze lepszy!

Albin Wikulski

Szeryf Tyraspol?

Maryla ostra jak na Euro

LEGENDARNY wpierdol, te dzisiejsze artykuły o Spartaku, 5% szans, a powinna być 5-0 dla Trnavy. To jest kurwa niebywałe, polski klub w pucharach dostałby w pizdę od owiec bo od pasterzy już dostaje.

M.S.

z tymi owcami dobre, he, he.

xavy1234

Level. MISTRZ

Skandaloza

Dziadki kontra Młodziaki 0:2 i tyle w temacie !!
bez Varciniaka gówno znaczycie hahahahaha :)

Orw14
Legia, RMCF, CFC

Pierdolnij się w łeb, pogormco Wisły Płock.

Seksowny Cweliga z kolczykiem w uchu nokautuje i rozlicza użytkownika Sportowy_Maniak

pogromca wisly plock to młody talent szymański, cytując relację live weszło z meczu legia – płock „Piękny strzał Szymańskiego z rzutu wolnego, ale boczna siatka. Ależ ten chłopak ma potencjał.

Murphy
KTS Weszło

Pisałem przed meczem, że mam dziwne przeczucie że Legia wygra, mimo tego że fatalny początek sezonu superpuchar i liga.
Posypuję głowę popiołem.
Legia zagrała żałosne spotkanie, i przegrała zasłużenie. Ograły ich odrzuty w z polskiej ligi.

VIKING

Tak to sobie tlumacz. Już kiedys Piast z trenerem Latalem pokazal na czym polega gra przynajmniej w lidze polskiej.

lubie mezo

Kończy się epoka Legii. Teraz wpierdol od drużyny z 10x mniejszym budżetem, a na koniec sezonu brak mistrzostwa.

varak
RKS Radomiak Radom

Ależ oczywiście że Legia ponownie zdobędzie mistrzostwo, wyłącznie dlatego że reszta drużyn w tej totalnie beznadziejnej lidze jest jakimś cudem jeszcze gorsza.

lubie mezo

Niee… Legia w 3-5-2 jest tak samo gówniana jak reszta ligi.

Seksowny Cweliga z kolczykiem w uchu nokautuje i rozlicza użytkownika Sportowy_Maniak

w lidze wyników pilnują Stefański, Marciniak, Gil i Sraczkowski, w europie tego zabraklo

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Hahahahahahahahahahahhahahahahahahaha
Mioduski mistrzu gratulacje za zatrudnienie Klafa!
Teraz nie zapomnij zatrudnić jakiegoś trenera trampkarzy bo już od kobiet był.
Kompromitacja i żenada w jednym.Toć to powinno być co najmniej 5:0 dla Trnavy.
Kurtyna.

aden

Teraz się śmiejesz idioto ? To twój dzisiejszy wpis „geniuszu”
„Poziom spierdolenia niektórych osób jest zatrważający.Jak lepszy klub zza granicy trafi na jakiś słabszy zespół to jest oczywiście mówienie że pykną bez najmniejszego problemu, za to jak polskie zespoły trafią słabsze drużyny to od razu panuje jakaś atmosfera że nie mamy szans, nie jesteśmy faworytami, albo najlepiej w ogóle nie grajmy.
Gdzie tu logika?”

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Zamknij mordę buraku, pisałem o byciu faworytem a nie o tym że Legia rozpierdoli Trnave.
Może przytaczaj wcześniejsze wypowiedzi.

LOBO

Powiem tak, słabo zacząłeś karierę na weszło, proponuję nowe konto. Po tych dyrdymałach jakie pisałeś na temat legii już nikt nie weźmie ciebie na poważnie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

aden

Gdzie jest ten IDIOTA o nicku technojezus ? Zacytuje fragment jego wpisu.
„Poziom spierdolenia niektórych osób jest zatrważający.Jak lepszy klub zza granicy trafi na jakiś słabszy zespół to jest oczywiście mówienie że pykną bez najmniejszego problemu, za to jak polskie zespoły trafią słabsze drużyny to od razu panuje jakaś atmosfera że nie mamy szans, nie jesteśmy faworytami, albo najlepiej w ogóle nie grajmy.
Gdzie tu logika?”
Spartak był o co najmniej 2 klasy lepszy od Legii. ( Legia 1 celny strzał w 88 minucie ) BUHAHAHAHAHHAHAHA

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Ty kurwa debilu pisałem że Legia jest faworytem tak jak każdy normalny czlowiek.Prasa i media na Słowacji też pisali że Legia jest faworytem, bukmacherzy też no ale kurwa wysrywaj dalej takie gówno.Jeszcze lelaku napisz może że pisałem że Legia pyknie Trnave na luzie 8:0.
Legia nie istniała ,grała gówno nad gównem i przegrała zasłużenie tylko niech sobie Trnava w brodę pluje że wygrali tylko 2:0 bo powinno być z 5:0

aden

Wypierdalaj trollu jebany. Gówno wiesz o piłce.
SKOMPROMITOWAŁEŚ się i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

ChrisD


A Spartak mydlil Legie.

tone.v
Dudelange

Myślę że ten mecz powinien już uświadomić kibicom Legii, że nie są już europejskim średniakiem, a nad opozycją z Polski różnicę wskazał już poprzedni sezon. A puszą się, jakby grali na poziomie Ajaxu, Dynama Zagrzeb czy nawet BATE.

BigB

Mógłbym bronić inbą sędziego w 93 minucie… no ale bez jaj.
.
To jest kurwa wstyd, żenada i hańba. Nie pamiętam TAKIEJ klapy w europejskich pucharach w wykonaniu Legii. Jak tego cudem nie wyprostują w rewanżu to lecimy do panteonu z Valerengą, Stjarnanem i Żalgirisem.

ot.ja

Myślenie że uda się to jakimś cudem wyprostować, to jak myślenie po meczach z Arką, Cork i Zagłębiem że ze Spartakiem jakoś to będzie. Nie było po wspomnianych meczach nic, co pozwoliło sądzić że dziś będzie dobrze, i nie ma nic, co pozwala sądzić że w rewanżu będzie można na coś liczyć. Niestety.

BigB

„Nie było po wspomnianych meczach nic, co pozwoliło sądzić że dziś będzie dobrze, i nie ma nic, co pozwala sądzić że w rewanżu będzie można na coś liczyć.”
.
To właśnie określa potencjalny awans Legii jako cud.

Seksowny Cweliga z kolczykiem w uchu nokautuje i rozlicza użytkownika Sportowy_Maniak

no tak, bo przeciez zeszloroczny, epokowy, PIERWSZY W HISTORII double-euro-agrowpierdol nigdy się nie wydarzył prawda? wyparł pan to już z pamięci? o takich gwałtach, jak z Vetrą Wilno czy 4:50 z rezerwami borussi nie wspomnę

BigB

No dobra, Vetra mogła z tym rywalizować. Ale Borussia i Sheriff/Astana to kluby z większym lub porównywalnym budżetem od Legii. Spartak ma budżet podobno 10x mniejszy, dlatego to o wiele większa kompromitacja.

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Odra Opole, LFC

ten wynik to miod na me oczy
no ale wiadomo Legia najlepsza, a jak powiesz ze nie to warszawiaki krzycza jak pawiany ze mnie dupa boli
nie dupa mnie nie boli, brzuch od smiechu mnie boli

Orw14
Legia, RMCF, CFC

Kto jest mistrzem Polski pajacu?

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Odra Opole, LFC

o i jeden pawian sie juz odezwal

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO

Mistrzem Polski jest drużyna, która okazałą się najmniej dziadowska. Mimo, iż to nadal tytuł mistrza to w skali europejskich średniaków znaczy tyle co nic. Ogólnie chuj z tą legią. Komu to potrzebne?

jazwima

mistrzem Polski jest drużyna, która dwa sezony z rzędu mając budżet 10x i 5 x większy od v-ce mistrza jest do ostatniej kolejki (a nawet minut) obsrana, że tego mistrza nie zdobędzie, za mistrzostwo podziękujcie Lechowi – bo raz w ostatnim sezonie spiął się na Jagę u siebie, dojebał 5:1 i się gra Jagi posypała, a sam wpadł w niewytłumaczalny dołek w rundzie dodatkowej, wcześniejsze sezony i tytuł można przeanalizować w niewydrukowanej tabeli, przyjechała na Ł3 drużyna pokroju Jagi i dostaliście dokładnie taki sam wpierdol jak w lutym – 0:2, a przy prawidłowej skuteczności powinno być 0:5

bartix3
np jlw

A kolega to tylko tytuły czyta?

bartix3

Przeczytaj artykuł i się nie mądrz

np jlw

ja czytalem. przedstawione sa racjonalne argumenty dlaczego nie nalezy sil RACZEJ spodziewac eurowpierdolu a na koncu sie kawiatuja

„Co nas martwi? Że to jest Legia Warszawa. Jakkolwiek spojrzeć – drużyna z polskiej Ekstraklasy. A drużynom z polskiej Ekstraklasy eurowpierdolometry mogą się przydać nawet wówczas, gdy zupełnie nic nie wskazuje na możliwość wystąpienia kataklizmu.”

wiec do buahahaha itd to chyba troche daleko.

Jakie argumenty przemawialy za eurowpierdolem? brak doswiadczenia pucharowego Legii? odpadanie z pasterzami owiec z Islandii czy moze zabójczy Grendel, ktory w biednym Górniku nie miał placu? a moze Anton Sloboda czy Boris Godal?

Szyderca

Pytanie jak mając taki budżet, zbudować takie gówno? Przecież taki Jirka i Egho ośmiesza całą Legię i jej wcześniejszych 20 transferów.

17-S-92

Dziadostwo. Jesteśmy na równi z Węgrami i resztą pasterzy. Z tym, że pasterzom się chce.

Niuniek111

Stanowski zesrałeś się już?

kicinho

Zwalił konia LOL

jamajski_spekulant

Nowe metody leczenia Wrzodziejące zapalenie jelita grubego są potwierdzane w badaniach klinicznych. LegiaMeCure zapewnia pacjentom łatwy dostęp do tych innowacyjnych metodów leczenia…. :-)

dyneck

Powiedźcie jak to jest: co raz więcej pieniędzy w tej lidze, a efektów żadnych – poziom co raz gorszy.

Co się dzieje z tą kasą ? Wszystko jest przejadane przez pensje marnych kopaczy.

Jak powstrzymać tą patologię ?

varak
RKS Radomiak Radom

Obciąć im kasę od sponsorów i telewizji. Jak nie będą mogli nikogo kupić, to sobie będą musieli wyszkolić. Ewentualnie pościągać za darmo, ale przynajmniej samych tanich w utrzymaniu.

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

Po co obcinać? Po prostu Canal+ i sponsorzy jak Lotto czy PKO (to akurat państwowe, więc da radę) stawiają warunek: 2/3 tej kasy idzie na szkolenie młodzieży i zaplecze.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

I beda produkowac Witeski czy Mikity.

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

Hm. To trzeba zacząć inwestować w trenerów z Niemiec i Francji. Zwłaszcza w tych drugich, bo oni często mają do czynienia z niepiśmiennymi mniejszościami etnicznymi, w sam raz dla polskich sebków.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Świroos

Zmiana trenera za 3, 2, 1…

sam_losco

To jedyna nadzieja, ale bezjajeczny Mioduski może się nie zdecydować na taki krok.

Transilvanian Nosferatoo
Odlew Poznań

„Dziś raczej nie będzie okazji do użycia eurowpierdolometru”
Przestancie sie weszlaki kompromitowac, jakbyscie sie znali na pilce noznej. Mozecie wysmiewac, komentowac, ale bie przewidywac. Przewidywac wyniki meczow mozecie w takim samym stopniu jak wyniki losowania lotto. Eksperci z was jak z koziej dupy trabka. Pamietam art na weszlo na temat ekspertow telewizyjnych jak czesto sie myla i jak czesto wracaja do lask. Jestescie wiele razy gorsi. Przestancie udawac, ze jestescie kims wiecej niz tylko zgraja kolesi od szydery.

Marcel Gecov
Amica Poznań

Jak czytałem to http://weszlo.com/2018/07/24/dzis-raczej-bedzie-okazji-uzycia-eurowpierdolometru/ to miałem ubaw. Jakoś tak 3 przeciętnych Polaków + zagraniczny szrot (który tak weszło widzi wszędzie, ale nie w Legii) nie wróżył nic innego. Co z tego, że duży klub z dużego miasta, skoro ogórki i przez ogórków zostali ograni. Naprawdę poziom ekstraklamy wraz z jej mistrzem jest gdzieś na Żuławach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

XardasKSP
Polonia Warszawa

A tak niedawno CWKSiacy sie smiali z Lecha a ten Lech chociaz przeszedl tego rywala a CWKS to nie wiadomo czy przejdzie. Pamietam tez jak sie nabijano z Cracovii ze odpadla z pasterzami a dzis ci „pasterze” ograli ten potezny Sheriff z ktorym ostatnio odpadl CWKS.

PS. Zycze wam CWKSiacy zebyscie jakiegos cudu dokonali bo jak odpadniecie z Trnava to bedzie tylko troche smiechu i znowu jak rok temu slaba liga i pewnie sie znowu doczlapiecie. A jak zagracie z Crvena to byc moze wasi proletariusze pokaza ze sa nr. 1 w Europie i jakas piekna kare od UEFA wywalcza ktora moze cos zmienic na dobre 😀

17-S-92

Nadchodzą powoli czasy, w których wszystkie kluby odpadać będą przed końcem lipca

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

A dzięki zatrudnieniu J.B. nadchodzą także czasy, kiedy reprezentacja będzie miała wolny każdy czerwiec (lipiec zresztą też).

headcharge

Ten rok dobitnie pokazał, że nasi piłkarze to totalne dno. Na mundialu wpierdol aż miło, w eliminacjach Lech przegrał z drużyną o niewymienialnej nazwie z Armenii, a Legia dostaje łomot ze Spartakiem Trnava. Chciałbym z tego miejsca oznajmić, że nasz futbol jest już na samym dnie.

np jlw

Klub mających piłkarzy na poziomie Chojniczanki czy GKSu Tychy klepał mistrza Polski aż miło. Druga runda. Druga runda. Serio, to była druga runda, czyli etap eliminacji rozgrywany w czasie gdy poważne drużyny jeżdżą po USA czy Azji. To największa kompromitacja od czasów Vetry Wilno.

Uprzedzam tez kibiców pozostałych polskich drużyn. Z Legii można i trzeba sie teraz śmiać, bo zaprzepaszcza swój potencjał, ale nie zapominajcie kogo Legia tłucze od 3 lat, pyta tylko czy boli i dlaczego kończą sie jej miejsca w gablocie na trofea.

DrMabuse
Wisła Kraków

Nie.
Legia nie tłucze, tylko zwyczajnie wygrywa tytuły w mniejszych lub większych bólach. I to było dziś widać na boisku. Że różnicy pomiędzy nią a Lechem czy Jagiellonia za wielkiej obecnie nie ma. Nie ma w naszej lidze zdecydowanego dominatora, który do walki o LM wchodziłby jak do dyskoteki.

np jlw

ale pod katem liczby trofeow legia jednak tlucze. W ostatnie trzy lata wygrala wszystko poza pucharem polski a jesli spojrzec na ostatnie 6 lat to tylko raz nie zdobyla mistrza i dwa razy pucharu.

nie jest to polski bayern jak wielu by chcialo ale jednak jest bezdyskusyjnie najlepsza druzyna w polsce. i to jest smutne (dla niej jak i dla ligi) w jakim stylu tego dowodzi.

DrMabuse
Wisła Kraków

Niezależnie od liczby trofeów słowo „tłucze” jest zarezerwowane dla zdecydowanych zwycięstw z dużą przewagą. Ani różnice bramkowe w meczach ani punktowe w sezonach nie upoważniają w żaden sposób do jego użycia.

np jlw

Kwestia perspektywy. Jesli popatrzymy na tabele za poszczegolne sezony to tak. 2 punkty nad Piastem, 1 nad Jagą, 2 nad Jagą (pisze z pamieci), ale jak spojrzymy na ktorym miejscu Legia konczyla w ostatnich latach to wylania sie obraz dominacji (i tego tluczenia z reszta tez).

za 90minut

Zrzut ekranu 2018-07-24 o 23.53.43.png
Seksowny Cweliga z kolczykiem w uchu nokautuje i rozlicza użytkownika Sportowy_Maniak

tłucze srucze. Jeden przekręt Marciniaka/Stefańskiego/Gila/Raczkowskiego mniej i chuj by był z 3 ostatnich tytułów

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Cebulak Janusz
legijny kozojebca fan zakolca

Tłukła gamoniu gdy patrzyla do ostatnich sekund na ekran monitora meczu w Białymstoku???? Wiec przestań pierdolić kocopoły.

Zenon Zawodowiec

W takich chwilach cieszę się, że polską piłkę oglądam tylko pod kątem humorystycznym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szyderca

Co to za drużyna, co sezon
od euro-wpierdolu zaczyna?
Tak, to wasza WSIowa drużyna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Realista

Wstyd!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Zawodnicy mogli odczuwać granie co trzy dni, potworny upał, brak świeżości po ciężkich przygotowaniach, no i najważniejsze, poziom w Europie się wyrównał i nie ma już słabych drużyn :)

BaltazarGabka
Legia

I jeszcze „Spartak Trnava to bardzo poukładana drużyna.”

varak
RKS Radomiak Radom

Są słabe, są. Polskie 😀

ot.ja

Do tego „szczyt formy jest szykowany na ostatnią rundę eliminacji i grę w fazie grupowej”.

areq
Kolejorz

Tak naprawdę nie wiem co napisać.Niby jest powód do nabijki,ale chyba napiszę ,że to kolejny wstyd po „występie” Lecha w Armenii.W przyszłym roku to już rywali z Kosowa czy Gibraltaru będziemy się bać….To idzie w złym kierunku…kompromitacja….

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

Przypominam, że całkiem niedawno Ruch Chorzów przeszedł rundę eliminacyjną z maltańską drużyną LEPSZYM STOSUNKIEM GOLI NA WYJEŹDZIE.

Jeden farfocel więcej i byłaby już tragedia. Zatem to nie jest przyszłość, to JUŻ SIĘ DZIEJE.

sam_losco

Zdjęcie profilowe Maciej Stolarczyk Hard Pressing jedyne pocieszenie takie, że to był Ruch, a wszyscy wiemy jaki to klub.

VIKING

joan c, jak ty taki pamiętliwy czy skrupulatny to może sobie przypomniesz jak Wisła Kraków dostała oklep od azerskich pasterzy z Qarabag Agdam albo od kelnerów z Lewadii Tallin?!

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

misiu, ja pamieetam. Ale prawie odpasc w dwumeczu z Malta to jednak jeszcze lvl wyzej

Voitcus

areq: Chciałbym, żebyśmy się bali, bo na razie to my się nikogo nie boimy. Pycha kroczy przed upadkiem i tak jest od wielu lat i od wielu lat niczego się nie nauczyliśmy. Choćby teraz – artykuły o tym, na kogo Legia trafi w trzeciej rundzie. Na MŚ (już w trakcie, ale przed meczem z Senegalem) – czy ta Belgia to będzie bardzo trudna czy tylko trochę, a może lepiej trafić na Anglię? Na ME 2012 po golu Lewandowskiego z Grecją bodaj w 16 minucie „czy Lewy ma szansę zostać królem strzelców?”
Jeden jedyny raz, kiedy nikt w naszych piłkarzy nie wierzył, ale tak na serio nie wierzył, to było przed meczem z Niemcami, jak wygrali 2:0.
I czytam teraz te komentarze i cytowane jest w szyderczym tonie „w Europie nie ma słabych drużyn”. No już nie ma, serio, przyjmijmy to wreszcie.

Cwany_Grzesiek

Przypomnijmy:

Dziś raczej nie będzie okazji do użycia eurowpierdolometru

Jak sami wiecie, przy okazji europejskich pucharów największą frajdę polskim kibicom dają nazwy rywali, którzy okazują się lepsi od naszych rodzimych gwiazd. W galerii chwały obok wszelkich Levadii, Żalgirisów, Stjarnanów i Irtyszów co roku pojawiają się nowi egzotyczni przeciwnicy, a nasz eurowpierdolometr kwiczy z radości wskazując coraz wyższe pułapy kompromitacji przy coraz mniej rozpoznawalnych klubach. Spoiler: podczas dzisiejszego meczu Legii Warszawa ze Spartakiem Trnava nasz miernik eurożenady tym razem prawdopodobnie pozostanie na półce.

A to dlatego, że – uwaga! – nie bierzemy pod uwagę innego scenariusza niż zwycięstwo warszawiaków. Jasne, brzmi to co najmniej dziwnie po tym, jak Legia najpierw stworzyła Arce jakieś piętnaście sytuacji podczas meczu o Superpuchar, a następnie w radosny i beztroski sposób przyjęła na własnym obiekcie bęcki od Zagłębia Lubin. Mamy jednak wrażenie, że dzisiaj nadszedł ten wyjątkowy dzień w roku, gdy nasz jednooki bez trudu ogrywa zagranicznego ślepca.

PRZYJEŻDŻA RYWAL W PODOBNEJ FORMIE

W połowie maja FK Senica, prowincjonalny słowacki klub błąkający się w dole tabeli tamtejszej ekstraklasy gra baraże z drugoligową Skalicą. Zwycięża wyłącznie dzięki bramkom na wyjeździe, po wyniku 2:2 w dwumeczu. Dwa miesiące później przyjmuje na inaugurację ligi zespół Spartaka i… wygrywa 1:0. Dzisiejszy rywal Legii ligę rozpoczął w jeszcze bardziej kompromitującym stylu niż piłkarze ze stolicy, a w dodatku wydaje się, że ich porażka z ubiegłego weekendu to po prostu kontynuacja serii słabych spotkań trwającej od początku przygotowań do sezonu.

Spartak niemiłosiernie męczył się i w sparingach, i w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie w bólach przeszedł zespół Żrinjskiego Mostar. Starzy znajomi Legii na wyjeździe skapitulowali dopiero dziesięć minut przed końcem, gdy grali już w dziesiątkę po czerwonej kartce Cirjaka. W rewanżu zaś zremisowali 1:1, ale spoglądając na statystyki z tego meczu (28:12 w strzałach) – raczej nie przekonali kibiców, że już za chwilę zagrają przeciw Realowi Madryt w fazie grupowej.

Można niby tłumaczyć słabszy start rotacją piłkarzy, którą stosuje wiele zespołów z lig o podobnym potencjale do naszej, ale kurczę, tam za podstawowego zawodnika robi Erik Grendel. Nawet w pierwszej lidze nie był podstawowym piłkarzem Górnika Zabrze, a przecież w Spartaku towarzyszy mu jeszcze Jan Vlasko, gość, który miał problemy z wywalczeniem sobie jakichkolwiek minut w Zagłębiu Lubin. I to nawet pod nieobecność Filipa Starzyńskiego, z którym rzekomo miał kolidować jako kreatywny technik bez serca do biegania w defensywie. Z „ekstraklasowego” zaciągu w Trnawie poważnie wygląda chyba tylko trener Latal, ale jego drugie gliwickie podejście trochę zweryfikowało opinię cudotwórcy.

Aha, ważny niuans – cała ta ich liga jest na tyle mocna, że gole zdarza się strzelać nawet Jakubowi Więzikowi, prawdopodobnie jednemu z najbardziej surowych i najmniej skutecznych napastników ostatniej dekady.

POTENCJAŁ OFENSYWNY LEGII

Na pierwszy rzut oka widać, że Legia jeszcze nie spuściła ze smyczy wszystkich swoich psów. Już pomijając, że na prawdziwą szansę do pokazania swoich ogromnych możliwości czeka Carlitos, nie do końca pokazał się również Jose Kante, a przecież i stary atak nie wygląda źle. Oczywiście, doskwiera legionistom brak Jarosława Niezgody, ale są i Sebastian Szymański, i Kasper Hamalainen, i posiadający niezły wachlarz ofensywnych zagrań Vesović. Radović nieubłaganie zbliża się do drugiego brzegu, ale na takich obrońców jako Boris Godal (tak, on też gra w Trnavie) mógłby wychodzić pewnie nawet prosto z grilla, i to takiego z golonkami, a nie pieczoną cukinią. Osłabieniem większym, niż sądziliśmy może się okazać brak niezawodnego i nieocenionego w krytycznych momentach Kucharczyka, ale rany – to Spartak Trnava.

Atak Legii w początkowej fazie sezonu to zresztą największy powód do optymizmu, nie tylko w kontekście dzisiejszego spotkania – o ile obrona w wydaniu z trójką stoperów wydaje się chwiejna jak Jean-Claude Juncker, o tyle na brak okazji kibice z Warszawy narzekać nie mogą. W obu starciach z Cork, ale także przy okazji porażek z Arką i Zagłębiem było widać sporą łatwość w tworzeniu sobie okazji podbramkowych, co przecież wcale nie było regułą w zespole mistrza Polski. Wręcz przeciwnie – w ubiegłym sezonie wielokrotnie formułowano wobec piłkarzy Legii zarzut (a może to nieumyślna pochwała?), że z jednej sytuacji potrafią zdobyć dwie bramki. Nawet w „finale sezonu”, w meczu z Lechem Poznań wyglądało to podobnie – wystarczyło wykorzystać błąd rywala, dołożyć jedną akcje od siebie i kwestia mistrzostwa została rozstrzygnięta na długo przed ostatnim gwizdkiem.

Nie ma co zagłębiać się w teoretyzowanie, ale chyba lepiej strzelić trzy gole z ośmiu sytuacji, niż dwa z jednej. Zwłaszcza w sytuacji, gdy wciąż w rezerwie pozostają Kante i Carlitos (na teraz) oraz Niezgoda (w dalszej perspektywie).

SŁYNNE DOŚWIADCZENIE PUCHAROWE

Legia na tle polskich klubów wyróżnia się niewielkim odsetkiem kompromitujących porażek w europejskich pucharach. Wyłączając fatalny ubiegły sezon, stojący zresztą pod znakiem głębokich zmian w klubie i ogólnego chaosu wokół Legii, legioniści raczej radzili sobie z pokonywaniem słabiaków na arenie międzynarodowej. Trudno wypomnieć im jakieś Stjarnany, za to bez trudu można przypomnieć Celtiki, Zorię, Dundalki czy Trenczyny. Okej, Legia przegrywała z silniejszymi jak Ajax chociażby, ale gdy dostawała frajera – to go goniła.

Wielokrotnie pisaliśmy o mentalności zwycięzców, która sprawia, że piłkarzom nie dygoczą nogi, gdy przychodzi do gry o stawkę wyższą niż trzy ligowe punkty. Ale nie da się tutaj nie docenić roli pucharowego doświadczenia, która nie pęta gałęzi nawet najbardziej drewnianym zawodnikom, ilekroć zagra z głośników „Kaszanka”. Kiedyś trafna diagnoza padła na Twitterze – gdy trzeba wbić gwoździa, Lech gubi młotek, Jagiellonia mdleje, a Legia po prostu gwoździa wbija. Nie chcemy przeceniać roli występów na europejskich arenach, ale jednak – większa część zespołu od lat zna smak walki w pucharach. Nowi, którzy mogliby się wystraszyć gry o dziesiątki milionów złotych, otrzaskują się z tą presją u boku starszych. Sezon później – sami walczą już jako doświadczeni piłkarze.

Drobiazg? Może i drobiazg, ale nie znajdujemy innego wytłumaczenia na to, że Michał Kucharczyk w krytycznych momentach radzi sobie o wiele lepiej niż całe zastępy w teorii bardziej utalentowanych zawodników z Legii i z innych polskich klubów.

JAK SIĘ MA WYŁOŻYĆ – TO NA WYJEŹDZIE

4-3-1. Taki bilans w europejskich pucharach w meczach u siebie ma Legia Warszawa od września 2016 roku. Przegrała tylko raz – z Borussią Dortmund, po drodze zaś złapała między innymi remisy z Realem Madryt czy Ajaksem oraz zwycięstwa nad Sportingiem czy Astaną (to ostatnie niestety dla Legii zbyt niskie). Jeśli coś się warszawiakom w pucharach psuło – działo się to na wyjeździe. Na wyjazdach spartolono dwumecz nie tylko z Kazachami, ale też z Sheriffem czy Ajaksem.

Nie mamy nic do dodania. Jak to się teraz ładnie pisze: fakty, nie opinie. Trudno powiedzieć, czy to ogłuszający doping przy Łazienkowskiej (zwłaszcza, że z Realem grano przy pustych trybunach), czy raczej trudy podróży na Kaukaz (TAK!), ale po prostu: Legia się u siebie w pucharach nie wykłada.

SIŁA LIGI SŁOWACKIEJ

Jakub. Więzik. Wspominaliśmy o tym już wcześniej, ale liga, która pragnie być traktowana jako poważna, nie może sobie pozwalać na to, by bramki zdobywali tam napastnicy tego typu. Ale okej, zejdźmy z Więzika – na Słowacji bez trudu bramki zdobywał nawet Dawid Kurminowski, czyli poznański talent do tej pory ogrywający się tylko w CLJ i III-ligowych rezerwach. W ubiegłym sezonie w grupie walczącej o utrzymanie zagrał w pierwszym składzie 4 razy (10 okazji) plus dwa razy wchodził z ławki. Efekt? Trzy gole, najwięcej w jego drużynie w tym okresie. Jedną mniej zdobył Saddam Sulley, czyli warszawski pół-piłkarz, pół-mem, który na Słowacji okazał się całkiem solidnym grajkiem jak na warunki tamtejszej ligi (5 goli w 23 meczach).

W teorii: nie ma tutaj nawet czego porównywać, najlepszy strzelec Sandecji Nowy Sącz prawdopodobnie na Słowacji mógłby mieć wybudowany pomnik w uznaniu wybitnych zasług dla całego słowackiego futbolu. W praktyce – to trochę jak odpowiedzieć na pytanie, czy Ekstraklasa jest silniejsza od trzeciej ligi polskiej. I odpowiedź przestaje być tak oczywista, szczególnie w kontekście ostatnich świetnych występów Górnika Zabrze i Lecha Poznań z potęgami z Mołdawii i Armenii.

ybbuc

Bawią mnie ludzie dziwiący się takiemu obrotowi spraw. Przecież Legia jest mistrzem tylko przez słabość pozostałych drużyn w naszej Ekstraklasie. Najlepsi wśród najgorszych, takie wyróżnienie. Słowacy pokazali miejsce w szeregu. Proste. Tylko kibicom Legii się wydaje, że są niewiadomo jak mocni, bo cudem dwa lata temu dostali się do LM. Cudem, bo tamta Legia (Basnika Hasiego) była jedną z najgorszych w ostatnich latach, ale że drabinka była czerwonym dywanem to tylko chwała, że się na nim nie wyrżnęli. Poza tym Legia z małymi wyjątkami zawsze z kimś na swoim poziomie lub trochę lepszym przegrywa z kretesem na arenie międzynarodowej. Plusem Legii jest to, że przez słabość naszej ligi co roku gra w elimincjach i sukcesywnie zbiera punkty do rankingów. Dlatego późno dostaje rywali równych sobie pod względem budżetu. Cóż mam nadzieję, że w eliminacjach do Ligi Europy (bo do Trnavy już tylko wycieczka) Luksemburczyków albo Kosowian ograją, a w play offach również dostaną ogórków.

ot.ja

Nie zgodzę się z jednym – jako kibicowi Legii nie wydaje mi się, że Legia jest nie wiadomo jak mocna. Do tego, jak mało kto jechałem po Legii za Hasiego od pierwszych spotkań tamtego sezonu. W tym sezonie, po meczu z Arką i pierwszych z Cork już mi się nie chciało produkować, ale to wyglądało dokładnie tak samo – za sterami gość bez krzty charyzmy, z grajkami którym nie chce się biegać, i którzy w większości mają go w dupie. Słuchałem sobie na WeszłoFM ostatniego programu o Legii, i kurwica mnie strzelała – no powtórka z rozrywki – „dajmy czas, jeszcze nic się nie stało, przecież z Zagłębiem były okazje, pechowo mecz przegrany”. Może jedna osoba tam trzeźwo oceniała sytuację. Jest jednak coś co różni „sezon Hasiego” od tego – w tamtym była masa szczęścia, które właśnie wtedy zostało wykorzystane na następne dziesięć lat.

sam_losco

@ot-ja jest jeszcze jedna duża różnica – wtedy w kadrze było kilku piłkarzy, a dzisiaj to prawie same łamagi, jak się patrzy na poziom tych grajków to nie wierzę, że taką kadrę skompletowała Legia, a nie np. Piast, czy Miedź.

zenek_ze_wsi

Przecież to są kurwa jakieś kpiny. Nie napiszę „jaja”, bo wcale śmieszne toto nie jest. Miszcz Polski dzisiaj dostał najniższy wymiar kary, bo w 16 minucie mogło być już 3:0. W drugiej mogło wpaść jeszcze dwie, ale wpadła tylko jedna. Przy tym ani jednej „setki” Legii. Ani jednej przez cały mecz. Gra Miszcza Polski to parodia piłki nożnej, a na grę w obronie brak po prostu słów (określenie „parodia” byłoby komplementem).
No ale jest jeden plus -miszcz może się już skoncentrować na lidze…….

M.S.

… tak i za rok znowu powalczą o LM … 😉

Murphy
KTS Weszło

Jedynym pozytywem eurowpierdolu jest to że różne spierdoliny umysłowe po prostu znikają choć na chwilę, i zamykają ryje :)

TrolloLollo

Patolegia Warszawa, a coś czuje, że w czwartek powtórka całej trójki eksportowej.

Maciej Stolarczyk Hard Pressing
Wisła Kraków

w czwartek chyba czas zrobić patostreama z oglądania trzech meczy polskich orłów naraz xD

Wróżka Weszława

Koło 80. minuty jak piłkarz Legii oddał strzał rozpaczy z około 30. metrów gdzie piłka ledwo dotoczyła się do bramki przeciwnika z ust komentatora padło legendarne
„brawa za decyzję”
to dla mnie i moich znajomych najbardziej kultowy tekst, który niezmiennie od wielu, wielu lat towarzyszący polskim eurowpierdolom. Po prostu klasyk nad klasyki który wszedł u nas do codziennego użytku, gdy tylko ktoś zrobi coś totalnie nieudolnego.
Wypowiedzenie tych słów było jak wyrok, można było tylko zgadywać w której minucie Trnawa trafi na 2-0.

Glazox

Dobra stara szkoła komentatorska Szpaka.

Lola14

jesteśmy zaściankiem europy powinniśmy poważnie zacząć mówić o stworzeniu od podstaw polskiego systmeu szkolenia który zapoczątkowany zostać może jedynie oddolnie przez społeczeństwo a nie elity polskiej piłki

Bednar19951

No to od jutra Nawałka wchodzi do gry i żegnamy chorwackiego trenera kobiet. Przynajmniej nie powinien być aż tak głupi aby dalej ciągnąć te żałosne 3-5-2, widząc jak skończył jego poprzednik. I niech mi nikt nie mówi, że to nie jest wina tego systemu. Ten pseudotrener zniszczył wszystko to, dzięki czemu Legia doczołgała się ostatnio do mistrzostwa, teraz nie dość że nie ma ataku, to i ma obronę na poziomie Sandecji.

Tomaszz

Nie chcę Cię straszyć, ale Nawałka polubił 3-5-2

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nonsens90

Jak tam weszlaki, przecież dziś żadnego euroagrowpierdolu miało nie być? Jutro przyjdzie Nawałka i znowu będzie grał trzema obrońcami. Nie wiem co się jebie we łbach trenerów w Polsce żeby mając taki badziew w obronie i na wahadle grać 3 w obronie….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sam_losco

Polscy trenerzy są nieudolni, a nowa modna taktyka to mydlenie oczu i stwarzanie pozorów, że będzie fajnie za jakiś czas, a kasa leci.

Jareks

1……2……3……uwaga……….buahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahahahaaaa

wpDiscuz