Marakana na drodze do Ligi Mistrzów? Wymagający rywal Legii
Weszło

Marakana na drodze do Ligi Mistrzów? Wymagający rywal Legii

Mógł być rewanż z Szeriffem Tyraspol, mogła wyprawa za miedzę do BATE, ale można tez było trafić AEK czy Dinamo Zagrzeb. Ewentualnym rywalem Legii w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów będzie ostatecznie Crvena Zvezda Belgrad.

Na pierwszy rzut oka chciałoby się powiedzieć, że szykuje się klasyczna rywalizacja „50 na 50”, oba zespoły dysponują bowiem porównywalnym potencjałem. Im bliżej jednak przyglądamy się Crvenie, tym bardziej widać, że trudno Legię uznać za faworyta.

Crvena zdemolowała ligę w zeszłym sezonie. Mistrzostwo wygrane w cuglach? Mało. Mistrzostwo, podczas którego wymietli konkurencję. Owszem, można mówić, że serbska Superliga nie należy do topowych rozgrywek, ale Serbowie nie tylko mieli dwie drużyny w zeszłorocznej fazie grupowej Ligi Europy. Zarówno Crvena jak i Partizan wyszły ze swoich grup.

Pamiętając o naszych europucharowych sukcesach, nie mamy żadnych praw lekceważyć takich rezultatów.

Screen Shot 07-23-18 at 12.33 PM

96 bramek, 16 straconych, tylko jedna porażka. Spektakularny rezultat. Ostatnią ligową porażkę Crvena zanotowała 1 października 2017 roku. Powyższa tabela już po dzieleniu punktów.

Screen Shot 07-23-18 at 12.34 PM

A tu zeszłoroczna przygoda pucharowa. NA rozkładzie Sparta Praga i Krasnodar. Zwraca uwagę wyjątkowa dyscyplina w defensywie podczas fazy grupowej. Mecz z CSKA także zamknięty. Wniosek jasny – jeśli Crvena szybko strzeli bramkę, wie jak pilnować rezultatu.

Oczywiście tak udany sezon musiał zebrać swoje żniwo, Crvena to nie jest ekipa tak mocna, by zatrzymać wszystkich najlepszych graczy. Największym ciosem jest z pewnością utrata Aleksandara Pesicia, który grając na dziewiątce strzelił w zeszłym sezonie 29 bramek, do których dorzucił 21 asyst. Spektakularny wynik. Pesić wybrał kontrakt życia w Arabii Saudyjskiej, oprócz niego na Zachód pojechali młodzi-gniewni, Luka Adzić i Uros Racić, do Chin za kasą wyjechał bardzo groźny Richmond Boakye.

Pieniądze zostały jednak zainwestowane w transfery, Crvena ma na ten moment gotową kadrę. Za 800 tysięcy euro wykupiono m.in. Srdjana Babicia (stoper, wcześniej tylko wypożyczony z Sociedad), kupiono Lorenzo Ebecilio (ofensywnie grający Holender, wychowanek Ajaksu, ostatnio APOEL), czy też choćby Milosa Degenka, stopera reprezentacji Australii na mundialu. Łącznie wydano około 2.5 miliona euro. Ci gracze dołączyli do między innymi dobrze znanego w Polsce bramkarza Milana Borjana, doświadczonego kapitana Nenada Milijasa, kupionego w styczniu z Olympiakosu szybkiego skrzydłowego El Fardou Bena czy Nemanji Radonjicia, wielkiego talentu (rocznik 1996), który na lewym skrzydle zagrał dwa mecze podczas mistrzostw.

Poza nim z Crveny do Rosji z Serbami pojechał też lewy obrońca Milan Rodić. Strata Pesicia na pewno boli, ale od razu trafił do drużyny wicekról strzelców serbskiej Superligi, Milan Pavkov, autor 23 goli dla Radnickiego. Ściągnięcie go nie było szczególnie trudne – był z Crveny wypożyczony. Tu naprawdę mają zaplecze.

Najważniejsze jednak dla Crveny, że po wspaniałym sezonie pozostał w klubie szkoleniowiec Vladan Milojević, który wprowadził drużynę na wyższy poziom. Fakty są takie – Crvena ma zespół bardziej zgrany, w którym od dłuższego czasu panuje spokój na stołku trenerskim. Piłkarze nie są tak chimeryczni, co pokazuje konsekwencja ligowych wyników. Mają ogranych w Europie graczy, gdzie zeszły sezon udowodnił ich elastyczność – gdy trzeba było strzelić cztery bramki Krasnodarowi to strzelili, gdy potrzeb0wali się bronić, wychodziło nawet z Arsenalem.

Legia musi wspiąć się na wyżyny, by wyeliminować Crvenę. A najpierw musi się w ogóle do tego meczu dochrapać, bo Spartak Trnava przecież na boisku się nie położy.

Zadowoleni natomiast na pewno mogą być kibice, bo Marakana to kultowy obiekt, a kibice Crveny także wiedzą jak robić dobre widowisko.


***

Screen Shot 07-23-18 at 12.23 PM

KOMENTARZE (85)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny

Przecież Suduva ograła APOEL, to równie dobrze może ograć Crvenę

BlueGemini

Ale mowa jest o klubie a nie o samym mieście. To piszmy też Paryż Św. German – tak ładnie po polsku będzie.

Vigonath

Oczywiscie ze nie maja szans.

FC Bazuka Bolencin

Cypryjscy bogowie eliminacji też tak myśleli i po 20 minutach pierwszego meczu mieli już trójkę w plecy, strzeloną przez jakiegoś anonimowego przybysza z egzotycznego kraju.
Zanim przestawili myślenie, że dwumecz sam się nie wygra to mieli już po zawodach.
A artykuł jest typowo napisany, jakby Crvena Zvezda czekała na zwycięzcę meczu Legia-Trnava, bo o Litwinach nie ma ani jednego słowa!
Wiem, że to Serbowie są faworytem, ale „Szanujmy się kurwa, tak?”

Marek83

Crvena łatwo Łotyszy nie przeszła, a rok temu Sion też myślał, że Suduvę przejdzie. Ale ogólnie to się wpisuje w cały proces myślenia weszło (i nie tylko), bo przecież jak w ogóle ktoś ze słabej ligi może wygrywać z kimś z silniejszej. Niedługo się okaże, że Ludogorec i cokolwiek Sofia to ten sam poziom, bo oba z Bułgarii.

FC Bazuka Bolencin

Takie olewanie nie przechodzi w żadnym sporcie, a zwłaszcza piłce nożnej.
Najgorsza jest jednak ignorancja, bo każdy wie, że szanse w dwumeczu Crvena-Suduva są jakieś 90-10%, ale absolutne minimum przyzwoitości nakazywało by żeby chociaż w 1-2 zdaniach nadmienić, że o ten awans Serbowie powalczą z mistrzem Litwy. A tak to wyszło jakby jakiegoś walkowera dostali, albo mieli wolny los w 2 rundzie eliminacji. Czyli bardzo słabo, olewająco i niesportowo.
A to, nawet w sensownym artykule razi czasem bardziej od takich nawet z błędami ortograficznymi, ale utrzymanych w normalnym bezstronnym tonie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

El_Konrado

Bardzo trafna uwaga, Zvezda ma znacznie trudniejszą przeszkodę, niż Legia i Suduva może im się postawić. W tamtym roku wywalili Soligorsk (zobaczymy czy Amica sobie z nimi poradzi…), później Lipawa, Później Sion co już było sporą niespodzianką i wyłożyli się dopiero na Ludogorcu, choć i tutaj walczyli i wstydu nie było.

W tym roku już odpalili APOEL, no i teraz Belgrad, wiadomo Crvena 75%, Suduva 25%, ale to wciąż są jakieś szanse.

W dwumeczu Legii, Legia 90%, Trnava 10% inaczej tego nie widzę.

A jeśli dojdzie do dwumeczu Crvena – Legia, to 51% Crvena, 49% Legia, i ten bonusowy procent to tylko z powodu zgrania.

JesusChristPose
Legia Warszawa

ja natomiast nie widzę żeby Legia miała drużynę. skąd koledzy wasz optymizm odnośnie warszawskiej drużyny?

Janusz Ekspert

znając skuteczność przewidywań Weszło, typuję parę Suduva-Legia (albo lepiej Suduva-Trnava) i awans tych pierwszych.

Spektakularny

Serbowie mają ogromne problemy z wejściem do LM. Na papierze często są mocni, a przeważnie kończy się to porażką z jakimiś ogórami. Być może tymi ogórami będą teraz Legioniści