Cracovia ustawia sfochowanego Covilo do pionu
Weszło

Cracovia ustawia sfochowanego Covilo do pionu

Coraz mocniej irytuje nas zjawisko, do którego dochodzi na rynku transferowym w całej Europie. Wielu piłkarzom zapomniało się, że podpisując kontrakt zgadzają się na pewne zasady. Że to umowa obustronna – zawodnik zobowiązuje się do wykonywania swoich zadań, a w ramach tego klub przez dany okres płaci mu pieniądze. Miroslav Covilo najwyraźniej o tym zapomniał. I zaczął rzucać fochy.

Ale od początku. Tuż po meczu ze Śląskiem zawodnik Cracovii odpalił się na łamach TerazPasy.pl: – Powiedziałem trenerowi, że nie chcę już być kapitanem. Z trenerem nie mam żadnego problemu, chodzi o inne sprawy. Nie chcę pozwolić innym ludziom, by mną kręcili jak debilem i taka była moja decyzja.

Już wtedy było jasne – czeka nas tutaj jakaś grubsza akcja. Ale zamiast wątków obyczajowych dostaliśmy kontekst prawny. Chociaż odpowiedź na Twitterze Cracovii była dość śmieszna i z miejsca do głowy przyszły nam te wszystkie komiczne oświadczenia z drugiej strony Błoń:

Próbowaliśmy kontaktować się z klubem i piłkarzem, ale całą sprawę wyjaśniło dopiero poniedziałkowe (tym razem już do bólu konkretne) oświadczenie Pasów:

oswiadcz

Kawa na ławę, bez żadnego pitu-pitu. Covilo dostawał podwyżki, na jego konto spływały wypłaty, przy okazji przedłużenia kontraktu otrzymywał premie. Ale nagle, gdy pojawił się temat Lugano, to zechciał odejść. I to za wszelką cenę. Fochy, wymuszenie transferu, szantaż („w przypadku braku zgody na odejście, nie będzie dalej trenował, nie pojedzie na obóz i zakończy karierę sportową”). Ponadto według władz Cracovii Covilo złamał przepisy FIFA, bowiem bez zgody Cracovii ustalał warunki potencjalnej umowy z Lugano, co miał potwierdzić dyrektor szwajcarskiej ekipy.

Podstawowa zasada biznesu jest prosta – umów należy dotrzymywać. Jeśli zobowiązujesz się – i to na piśmie – do pewnych obowiązków i przez określony czas, to obowiązki wykonujesz. Nie lecisz w kulki, widziały gały, co brały i tyle. A Covilo najwyraźniej o tym zapomniał. Albo jest dzbanem i z premedytacją tę zasadę łamie.

W podobnym stopniu irytują nas kluby, które nie respektują kontraktów, jak i piłkarze, którzy mają w dupie to, co podpisali. Primadonny, którym wydaje się, że jeśli chcą odejść, to idą zaszantażować prezesa, że albo mnie puszczacie, albo kładę lachę na to wszystko i tyle mnie będziecie widzieli.

Cracovia wywiązała się ze swoich zobowiązań. Gdy Covilo wrócił po poważnej kontuzji, to dostał pełne zaufanie od trenera, wrócił do składu i grał – nawet mimo tego, że był już cieniem zawodnika sprzed urazu. Gdy chciał przedłużyć z piłkarzem umowę, to dawał mu podwyżkę plus jednorazową premię. Bośniak kasował pieniądze, a gdy po kilku miesiącach przypomniało mu się, że chciałby odejść, to zapomniał o tym wszystkim i wykrzyczał w drzwiach „DOBRA CHŁOPAKI, JA LECĘ, WALIZY SPAKOWANE, SIEMANO”. (ex)Kapitan od siedmiu boleści.

Pozostaje trzymać kciuki za Cracovię, że ta nie ugnie się przed kolejnym w tej lidze obrażonym piłkarzem. Papier to papier, klub ma wszystkie atuty formalne w rękach i jeśli dojdzie do konfrontacji przed sądem, to pewnie na luzie sprawę wygra.

fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (34)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
RuudVanGol

Pierwszy! hahahaha

blazej przybylowicz

pierwszy hetero!
hahaha

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Gratuluję!

RuudVanGol

Dobra riposta na prowokację mą! Serdeczne graty! Buziaczki :* 😀 Tylko jedno pytanie uzupełniające: chodzi Ci, że w rodzinie Twej? 😉 Kurczę, to chyba raczej niemożliwe, porozmawiaj z nianią, ona powinna coś wiedzieć.

blazej przybylowicz

bez urazy Ruud.

tą ripostę trzymałem w zanadrzu z pół roku aż ktoś się trafi.
zwykle nie cisnę bez powodu.
pzdr

RuudVanGol

Ależ nie ma problemu Błażej. Ja się nie obrażam, bo niby na co tu się obrażać. Dodam, że ja z rok czekałem, żeby móc puścić w obieg jeden z najbardziej nieodżałowanych komentarzy, rodem ze „starego” Weszło :) Ps „Tę ripostę” 😉 Pozdro również.

wima4321

Casus Cierżniaka – wtedy też dogadywał się z nowym pracodawcą zanim zaczęło się ostatnie pólrocze jego kontraktu. Wtedy Weszło biło w inne tony :)

mopek

Dokładnie! Pytanie kto minusuje? Legioniści czy weszło? W sumie na jedno wychodzi.

jezd
Lech Poznań

W większości legioniści wystarczy spojrzeć na niki

Poznaniak

Legia to co innego anizeli Pasy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

mr.OTHER
Kartofliska.pl

Mam wrażenie, że na takie cwaniactwo zawodników nie ma dobrego rozwiązania. Powiedzmy, że Covilo zostanie w Cracovii. Jaki będzie pożytek z trzymania takiego zawodnika (i płacenia mu)? Aby nie stracić pensji, Covilo będzie się normalnie stawiał na treningach, może nawet ciężko trenował. A potem wyjdzie na boisko i „niby przypadkiem” dwa razy skiksuje, trzy razy niecelnie poda i sprokuruje rzut karny przy zamieszaniu po stałym fragmencie gry. Cracovia będzie chciała się go pozbyć (tak jak pozbywa się słabych piłkarzy) i za pół roku Covilo osiągnie swój cel. A przecież obniżyć/odebrać części pensji za słabą grę nie można, bo jak udowodnić umyślne działanie na szkodę drużyny?

Kcramsib

Na upartego można wystawić go na listę transferową i akceptować tylko oferty klubów, o których wiadomo że zapłacą mu znacznie mniej – jak zamiast Lugano pojawi mu się opcja wyjazdu na Litwę czy do innej Armenii, zaraz zmieni retorykę…

Matełusz Bołek
Real Madryt, Real Madryt i Real Madryt

Z jednej strony masz rację, ale z drugiej takie Lugano jak zobaczy, że koleś jest niepoważny i jak mu się coś nie spodoba to będzie działał na szkodę klubu to 5 razy się zastanowi zanim go zatrudni. O tyle sprawiedliwie, że takie cwaniaczki często źle wychodzą na takich szantażach (vide: Ousmane Dembele)

mopek

Istnieje szansa, że Filipiak mając trochę keszu będzie chciał pokazać pozostałym piłkarzom jakie panują zasady – i bardzo dobrze! Poświęci tych kilkaset tysięcy (co w perspektywie czasu może mu wyjść z korzyścią), potrzyma go w składzie, a jeśli będzie robił tak jak opisałeś to będzie miał podstawy żeby najpierw przesunąć go na ławę i potem do rezerw. Czy Covilo będzie tak ryzykował? Nie wiem, ale wydaje mi się że ten szantaż o zakończeniu kariery to pic na wodę.
A tak BTW to podoba mi się postawa Cracovii, nie tylko w tej sprawie ale ogólnie z ostatnich miesięcy mimo, że jestem „z drugiej strony Błoni”!

Laguna

Klub Kokosa: Reaktywacja.

WhiteStarPower

Te bardzo trzymam kciuki za Filipiaka. To sie robi choroba futbolu, i to na kazdym szczeblu nawet najwyższym

jazwima

jest dobre rozwiązanie – sprawa do FIFA nie przeciwko zawodnikowi – tylko o pozbawienie licencji agenta i ukaranie klubu Lugano, który dopuścił się takich zachowań – jak raz za taką zagrywkę dostanie po dupie agencik to się inni 3 razy zastanowią czy warto, do tego klub jak dostanie zakaz transferowy na 2 okna i następnym razem najpierw zadzwonią i zapytają czy kontrakt obowiązuje i czy obecny pracodawca zezwala na jakiekolwiek rozmowy.

srednio